Leżę na łóżku i myślę o Tobie.
czy było nam źle, czy dobrze ?
nikt się tego nie dowie.
Wszystko co było, niech dla Nas pozostanie,
wszystkie wspomnienia, śmiechy, płacze, dalekie rozstanie,
wszystkie łzy szczęścia i smutku łkanie,
zamknąłem oczy ... widzę Moje Kochanie.
Lecz sen przyszedł nagle i zasnąłem szybko,
myśląc że ze snem zapomniałem już wszystko.
Lecz cóż ... we śnie zobaczyłem znów Ciebie,
było pięknie ... było ... tak jak w niebie.
Leżeliśmy na łące, skowronki wysoko na niebie śpiewały,
uplotłaś dla mnie wianek ... Boże jak te kwiaty pachniały !!!
Byliśmy bliżej nieba ... nic nie stało nam na drodze,
By powiedzieć sobie te słowa ... słowa w wielkiej trwodze:
Że "KOCHAM CIĘ i ZAWSZE BĘDĘ PRZY TOBIE?
że miłość ma nie zginie nigdy !!! ... nawet w smutnym grobie.
Ty uśmiechnęłaś się do mnie i nic nie powiedziałaś,
jak zwykle przytuliłaś się mocno i ucałowałaś.
Obudziłem się ...
Czy to był sen ? bo usta mam jeszcze palące ?
sen ? może jawa ?! bo serce jeszcze gorące,
rozgrzane, czerwone, miłości chłonące,
po zimnym pokoju ciepła szukające.
Rozglądam się wokół za Twoim szeptem, tchnieniem,
nasłuchuje cicho ... lecz wtedy cisza zlewa się z cieniem,
pokój jest pusty i czeka na olśnienie,
gdy przyjdziesz do mnie ... skończysz me cierpienie.
przyszłaś ?
nie to tylko moje wspomnienie.
Wstaję ...
Noc długa choć krótka dobiegła już końca,
praca, obowiązki ... zmartwienia bez końca,
I znów wracam do swej twierdzy zwanej ciszą,
Kładę się znowu ... wspomnienia duszę kołyszą.
We śnie znów przyszłaś do mnie,
czy wiesz co to znaczy ?
bo ja tęsknię ogromnie,
tak bardzo chciałbym Cię Kotku znów zobaczyć ...
BS
14 listopad 2006
21:31 - 22:25