netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Subiektywne podejscie kobiet do seksu

7 odpowiedzi2 838 wyświetleńzałożony przez facett, 20.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Subiektywne podejscie kobiet do seksu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Subiektywne podejscie kobiet do seksu

Witam. Nie znalazłem jeszcze takiego wątku, tak więc zakładam go. A więc... Czy nie uważacie, że kobiety zbyt subiektywnie oceniają zachowania seksualne mężczyzn oraz kobiet?

Pierwszy przykład: Zdaniem kobiet gdy one dopuszczą się zdrady to jest to skutkiem tego, że w związku były zaniedbywane, niedoceniane, nieszczęśliwe itp blablabla Zawsze znajdują usprawiedliwienie. Natomiast gdy facet zdradzi kobietę to wtedy w każdej sytuacji bez względu na okoliczności twierdzą, że ten facet to drań, ch*j i tego typu określenia. Żadna nigdy nie uzna, że może facet czuł się w związku niedoceniony tak jak to one usprawiedliwiają swoje zdrady. Myślę, że zamiast zdradzać to po prostu lepiej zakończyć związek skoro jest się w nim nieszczęśliwym i szukać (lub czekać na) kogoś nowego, a dopuszczać się zdrady jednocześnie niszcząc szacunek do samej siebie

Drugi przykład: Gdy facet ma "na koncie" np 10 jednonocnych przygód to w oczach kobiety jest kimś komu zależy tylko na jednym i tylko mysli by znaleźć kolejną do kolekcji, którą przeleci. Natomiast gdy kobieta ma na koncie 10 przypadkowych "partnerów" to od razu mają usprawiedliwienia typu: "jestem wolna,tez mam swoje potrzeby", "to była magia chwili, nie kontrolowałam tego", "stało się, ale nie uważam bym była łatwa". Dlaczego gdy kobiety mają takie przygody to same nie widzą w tym nic złego, a gdy facet to robi to już jest tylko zwykłym "ruch*aczem"

Trzeci przykład: Gdy kobieta ma ochotę na seks po krótkim czasie bycia razem to wg nich są usprawiedliwienia: "czuję, że to właśnie ten", "on mnie pociąga" itp.. Natomiast gdy facet szybko stara się o seks z nową partnerką to wtedy "pewnie chodzi mu tylko o jedno"...

Myslę, że to trochę niesprawiedliwe postrzeganie tych spraw z perspektywy kobiet. Na koniec, aby uniknąć bezcelowego odwracania kota ogonem dodam, że sam nigdy nie zdradziłem i nigdy bym tego nie zrobił. JAk wcześniej wspomniałem, uważam że gdy jest się nieszcześliwym w związku to najpierw trzeba to naprawiać, a jeśli się nie da to po prostu to zakończyć, a nie zdradzać... Jeśli ktoś ma zamiar skomentowac to tak, że ciężko jest zakończyć związek skoro się kogoś kocha to... skoro kogoś kochasz i MIMO WSZYSTKO chcesz z nim być to bądź mu wierna również mimo wszystko. Co do przygód... uważam, że gdy dziewczyna oddaje się bez zobowiązań jest poprostu łatwa (by nie wyrażać się niecenzuralnie). Ja jako facet też mam jeden stosunek bez zobowiązań za sobą i uważam, że także zachowałem się jak dzi*ka tylko męska

2

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu
facett napisał/a:

Witam. Nie znalazłem jeszcze takiego wątku, tak więc zakładam go. A więc... Czy nie uważacie, że kobiety zbyt subiektywnie oceniają zachowania seksualne mężczyzn oraz kobiet?

Pierwszy przykład: Zdaniem kobiet gdy one dopuszczą się zdrady to jest to skutkiem tego, że w związku były zaniedbywane, niedoceniane, nieszczęśliwe itp blablabla Zawsze znajdują usprawiedliwienie. Natomiast gdy facet zdradzi kobietę to wtedy w każdej sytuacji bez względu na okoliczności twierdzą, że ten facet to drań, ch*j i tego typu określenia. Żadna nigdy nie uzna, że może facet czuł się w związku niedoceniony tak jak to one usprawiedliwiają swoje zdrady. Myślę, że zamiast zdradzać to po prostu lepiej zakończyć związek skoro jest się w nim nieszczęśliwym i szukać (lub czekać na) kogoś nowego, a dopuszczać się zdrady jednocześnie niszcząc szacunek do samej siebie

Drugi przykład: Gdy facet ma "na koncie" np 10 jednonocnych przygód to w oczach kobiety jest kimś komu zależy tylko na jednym i tylko mysli by znaleźć kolejną do kolekcji, którą przeleci. Natomiast gdy kobieta ma na koncie 10 przypadkowych "partnerów" to od razu mają usprawiedliwienia typu: "jestem wolna,tez mam swoje potrzeby", "to była magia chwili, nie kontrolowałam tego", "stało się, ale nie uważam bym była łatwa". Dlaczego gdy kobiety mają takie przygody to same nie widzą w tym nic złego, a gdy facet to robi to już jest tylko zwykłym "ruch*aczem"

Trzeci przykład: Gdy kobieta ma ochotę na seks po krótkim czasie bycia razem to wg nich są usprawiedliwienia: "czuję, że to właśnie ten", "on mnie pociąga" itp.. Natomiast gdy facet szybko stara się o seks z nową partnerką to wtedy "pewnie chodzi mu tylko o jedno"...

Myslę, że to trochę niesprawiedliwe postrzeganie tych spraw z perspektywy kobiet. Na koniec, aby uniknąć bezcelowego odwracania kota ogonem dodam, że sam nigdy nie zdradziłem i nigdy bym tego nie zrobił. JAk wcześniej wspomniałem, uważam że gdy jest się nieszcześliwym w związku to najpierw trzeba to naprawiać, a jeśli się nie da to po prostu to zakończyć, a nie zdradzać... Jeśli ktoś ma zamiar skomentowac to tak, że ciężko jest zakończyć związek skoro się kogoś kocha to... skoro kogoś kochasz i MIMO WSZYSTKO chcesz z nim być to bądź mu wierna również mimo wszystko. Co do przygód... uważam, że gdy dziewczyna oddaje się bez zobowiązań jest poprostu łatwa (by nie wyrażać się niecenzuralnie). Ja jako facet też mam jeden stosunek bez zobowiązań za sobą i uważam, że także zachowałem się jak dzi*ka tylko męska

Dziwnie zestawiłeś te porównania męskiego i kobiecego stosunku do zdrady ze strony partnera.
Bo to tak wygląda, że oboje tworzą jeden związek, w którym zdradzili nawzajem, lecz kobieta uzasadnia swoją "słuszną" zdradę złym traktowaniem i olewaniem przez partnera, jednocześnie odbierając mu prawo do tłumaczenia swojej zdrady takimi samymi powodami.

Takie stereotypowe widzenie zjawiska sugeruje, że kobieta to wredne babsko, zarówno, gdy sama zdradza, jak i wtedy, gdy zostaje zdradzona.

3

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu
facett napisał/a:

Pierwszy przykład: Zdaniem kobiet gdy one dopuszczą się zdrady to jest to skutkiem tego, że w związku były zaniedbywane, niedoceniane, nieszczęśliwe itp blablabla Zawsze znajdują usprawiedliwienie. Natomiast gdy facet zdradzi kobietę to wtedy w każdej sytuacji bez względu na okoliczności twierdzą, że ten facet to drań, ch*j i tego typu określenia. Żadna nigdy nie uzna, że może facet czuł się w związku niedoceniony tak jak to one usprawiedliwiają swoje zdrady. Myślę, że zamiast zdradzać to po prostu lepiej zakończyć związek skoro jest się w nim nieszczęśliwym i szukać (lub czekać na) kogoś nowego, a dopuszczać się zdrady jednocześnie niszcząc szacunek do samej siebie

nie zgodzę się z tym...., ja zdradzam czasem męża i nie uważam jednocześnie że jestem przez niego zaniedbywana, robię to bo mam taką ochotę, poszaleć, zapomnieć o swoich problemach.

facett napisał/a:

Drugi przykład: Gdy facet ma "na koncie" np 10 jednonocnych przygód to w oczach kobiety jest kimś komu zależy tylko na jednym i tylko mysli by znaleźć kolejną do kolekcji, którą przeleci. Natomiast gdy kobieta ma na koncie 10 przypadkowych "partnerów" to od razu mają usprawiedliwienia typu: "jestem wolna,tez mam swoje potrzeby", "to była magia chwili, nie kontrolowałam tego", "stało się, ale nie uważam bym była łatwa". Dlaczego gdy kobiety mają takie przygody to same nie widzą w tym nic złego, a gdy facet to robi to już jest tylko zwykłym "ruch*aczem"

koleś im więcej ma lasek tym większy macho, a laska - od razu uważana jest za dziwkę. 

facett napisał/a:

Trzeci przykład: Gdy kobieta ma ochotę na seks po krótkim czasie bycia razem to wg nich są usprawiedliwienia: "czuję, że to właśnie ten", "on mnie pociąga" itp.. Natomiast gdy facet szybko stara się o seks z nową partnerką to wtedy "pewnie chodzi mu tylko o jedno"...

no może tak być ale nie zawsze.

4

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu

Następny mizogin,który o całe zło świata oskarża kobiety. .brakuje jeszcze tych wszystkich teorii o samcach alfa, beta i gamma...
Chłopie,dorośli ludzie o prawidłowo rozwiniętej osobowości i seksualności decydują o swoim życiu erotycznym w oparciu o własne zasady i wartości.  I nikomu nic do tego. Albo żyją "powściągliwie"  albo otwarcie,ich wybór.

5

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu
facett napisał/a:

Pierwszy przykład: Zdaniem kobiet gdy one dopuszczą się zdrady to jest to skutkiem tego, że w związku były zaniedbywane, niedoceniane, nieszczęśliwe itp blablabla Zawsze znajdują usprawiedliwienie. Natomiast gdy facet zdradzi kobietę to wtedy w każdej sytuacji bez względu na okoliczności twierdzą, że ten facet to drań, ch*j i tego typu określenia. Żadna nigdy nie uzna, że może facet czuł się w związku niedoceniony tak jak to one usprawiedliwiają swoje zdrady. Myślę, że zamiast zdradzać to po prostu lepiej zakończyć związek skoro jest się w nim nieszczęśliwym i szukać (lub czekać na) kogoś nowego, a dopuszczać się zdrady jednocześnie niszcząc szacunek do samej siebie

Coś w tym jest big_smile Kobieta, to kobieta, zawsze ma 100 wymówek big_smile co nie zawsze oznacza, że są one słuszne wink

facett napisał/a:

Drugi przykład: Gdy facet ma "na koncie" np 10 jednonocnych przygód to w oczach kobiety jest kimś komu zależy tylko na jednym i tylko mysli by znaleźć kolejną do kolekcji, którą przeleci. Natomiast gdy kobieta ma na koncie 10 przypadkowych "partnerów" to od razu mają usprawiedliwienia typu: "jestem wolna,tez mam swoje potrzeby", "to była magia chwili, nie kontrolowałam tego", "stało się, ale nie uważam bym była łatwa". Dlaczego gdy kobiety mają takie przygody to same nie widzą w tym nic złego, a gdy facet to robi to już jest tylko zwykłym "ruch*aczem"

no niestety tak juz jest big_smile Jak facet nie traktuje kobiet poważnie, to później trudno o zaufanie względem niego... ale jak dziewczyna zachowuje się tak jak opisałeś, to raczej nikt jej nie usprawiedliwia, bo wtedy pada tylko jedno określenie - dziwk* bo tak się już przyjęło, że facetom więcej wolno niż kobietą smile

facett napisał/a:

Trzeci przykład: Gdy kobieta ma ochotę na seks po krótkim czasie bycia razem to wg nich są usprawiedliwienia: "czuję, że to właśnie ten", "on mnie pociąga" itp.. Natomiast gdy facet szybko stara się o seks z nową partnerką to wtedy "pewnie chodzi mu tylko o jedno"...

tu się nie zgodzę... jeśli mam ochotę na seks nawet na pierwszej randce, to nie dlatego, że czuję, że to właśnie ten, tylko dla tego, że mam na niego ochotę i tyle! big_smile A co do faceta to się zgadzam big_smile

6

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu
facett napisał/a:

Co do przygód... uważam, że gdy dziewczyna oddaje się bez zobowiązań jest poprostu łatwa (by nie wyrażać się niecenzuralnie). Ja jako facet też mam jeden stosunek bez zobowiązań za sobą i uważam, że także zachowałem się jak dzi*ka tylko męska

Oooo Boże, jakie piętnowanie! Ja osobiście nie mam takiej przygody na swoim koncie, ale nie wiem czemu nazywasz kogoś, kto uprawia seks bez zobowiązań "dz*wką". Jesteśmy ludźmi i mamy swoje potrzeby, tak samo kobieta jak i mężczyzna. Mimo cywilizacji wciąż jesteśmy zwierzątkami, nie zapominajmy o tym smile Jeżeli mamy ochotę na seks, to zróbmy to. O wiele gorzej jest, jeśli hamujemy swoje popędy, wtedy zaczynamy myśleć o tym obsesyjnie.
I nie wiem czemu mówisz, że nigdy byś nie zdradził. Wydaje mi się, że życie jest tak niespodziewane, nie można mieć nigdy żadnej pewności. Załóżmy, że jak byłeś mały to chciałeś zostać pilotem. I co? Teraz też chcesz? Albo 10 lat temu zakochałeś się w dziewczynie i chciałeś spędzić z nią resztę życia. Ale pewnym czasie okazało się, że nie możesz jej znieść. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć swoich zachowań w pewnych sytuacjach.

7

Odp: Subiektywne podejscie kobiet do seksu

Jeju... Ile masz lat? hmm <retoryczne>

Dlaczego nazywasz kogoś dzi%ką, tylko dlatego, że uprawia z kimś seks bez zobowiązań? Jeju... Może też by mnie to raziło u partnera, gdyby miał x kobiet przede mną, ale zamiast przylepiać mu łatkę dzi%ki po prostu bym skończyła znajomość, jak zresztą zrobiłam. Też się brzydzę takimi ludźmi, może nie dlatego, że robili, co robili, raczej myśląc o tych wszystkich bakteriach, wirusach i grzybach, które w sobie hodują, a których ja bym hodować nie chciała.
Tak czy siak to jakie mieli zachowania seksualne to ich interes i nie mi to osądzać, ale mam prawo dbać o siebie, więc raczej stronię do osób tego typu, bo są w grupie podwyższonego ryzyka.

Zdrady: Ja zdradziłam bo facet mi na to pozwolił. Nie ukrywam, ze 60% winy należy do mnie, ale ze strony swojego partnera dostałam zielone światło, więc nie miał prawa potem mieć do mnie pretensji, zresztą też nie miał. Innych partnerów nie zdradzałam. Tamta zdrada polegała na pocałunku.
Kochaliśmy się, ale on na pierwszym miejscu stawiał kumpli. Wtedy na jego oczach jego przyjaciel próbował zastąpić mi mojego faceta (na wspólnych imprezach). Gdy Dawid wolał pić albo grać, Szymon ze  mną rozmawiał. Gdy Dawid odwrócił się plecami i chrapał, ja przegadałam całą noc z Szymonem. Szymon zawsze mnie pocieszał i zawsze ochrzaniał Dawida za to, że znów zachował sie nie fair w stosunku do mnie.
A gdy o swoich uczuciach i o tym, że jest mi źle powiedziałam Dawidowi, ten wzruszył ramionami. Gdy Szymon zaczął mnie podrywać, Dawid nie reagował. Zdrady czasami są po to, żeby partner znowu nas zauważył, gdy jeszcze ma się nadzieję, że da się uratować ten związek. Jakoś nie żałuję. W sumie żałuję tylko tego, że od początku nie byłam z Szymonem.
Potem okazało się, że mój Dawid już od kilku miesięcy kręcił za moimi plecami ze swoją korepetytorką.

Gdy facet szybko próbuje zainicjować seks, to włącza mi się czerwona lampeczka, że coś nie halo. Gdy nie ignoruje mojej odmowy, to jest ok, wszystko mniej więcej wraca do normy, poza tym, że dalej jestem ostrożna i go obserwuję. Gdy mimo odmowy nadal naciska, to faktycznie chodzi mu o jedno. Koniec tematu. Wg mnie z kobietami jest analogicznie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Subiektywne podejscie kobiet do seksu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026