netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

3 odpowiedzi1 426 wyświetleńzałożony przez aleksandra.ef, 19.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

Cześć,

bardzo źle wg mnei zaczełam znajomość i kilka spotkań z jednym Panem. Pokazałam mu się właśnie odwrotnie niż 'trzeba'. Pluję sobie w brodę. Zamiast być taka fajna, kobieca, zamiast być sobą- ja byłam strasznie zestresowana, zabiegana, zapracowana. Spotkaliśmy się tylko kilka razy, ale wiadomo że pierwsze wrażenie się liczy najbardziej smile

Mieliśmy utrzymywać kontakt- jednak ja się wkurzyłam, bo coś czułam, że się narzucam i że on zaczyna mnie troszkę ignorować i olewać wink Więc przestałam pisać.Nie pisaliśmy kilka miesięcy. Ale mi niestety nie przeszło. W międzyczasie mam sesję, piszę z innymi, siedzę na fejsie, ale nic nie umieszczam. On napisał po nowym roku. Jego pretekstem była jakaś moja 'nowa' aktywność na tablicy na fejsie. Gadaliśmy w miarę ok, ale ja musiałam znowu udawać 'luźną' a nie byłam nią naturalnie. Bo znowu sę stresowałam, wpadłam w podniecenie jak do mnie napisał. A on pisał normalnie.. Minął tydzień i się nie odzywa. Widzę, że siedzi na fejsie. Dodaje się do jakiś wydarzeń.

Miałam już nawet taką myśl, aby znowu coś powstawiać na tablicę  albo zmienić zdjęcia. ( Wiem, idiotyczne, infantylne zachowanie budzące odrazę i chęć pokazania się). On nie widział mnie od 4-5 miesięcy. Pewnie zapamiętał mnie z tamtego okresu- zapracowania, nieogarnięcia smile A ja się zmieniłam i w końcu po prawie pół roku zaczynam się sobie podobać. Mam także większą pewność siebie.

Chciałam mu już coś napisać. Miałam już takie myśli- spoko JAK KUMPLE TO KUMPLE. Ale coś mnie hamuje. Nie wiem co. Mieliśmy mieć ten kontakt - minął tydzień. Myślicie, że mogę napisać? Wiem, że to beznadziejne z mojej strony, bo ja muszę wykurować swoje przekonania i serce z jego osoby, aby być luźna. A on od początku był luźny i nie zdaje sobie pewnie sprawy ocb smile Np przez ten tydzień sam nie napisał, pewnie robi swoje, ma swoje życie. Jestem tylko koleżanką. Nie wiem czy kogoś ma. Przecież minęło kilka miesięcy ( prawie pół roku). Poza tym ja też poznałam kilku facetów przez ten czas i piszemy smile

Więc wiecie o co chodzi smile

Dodał się do wydarzenia na za miesiąc tam gdzie ja mam 'może'. I już jestem zestresowana czy jechać ( troszkę daleko ode mnie, musiałabym spać u koleżanki) czy informować go, że jadę, zrobić to spontanicznie i zobaczyć z kim przyjdzie? Czy jechać czy nie jechać? Planowałam sobie od momentu utworzenia tego wydarzenia ( 2 tyg) że pojadę  na 4 dni do tej znajomej, ale jeszcze nie zrobiłam żadnych planów.

Jestem paranoiczką. Wiem. ALe tak naprawdę nic o nim nie wiem smile Jest z luźniejszego środowiska niż ja. Wydaje się być takim luźnym chłopakiem. Wkręciłam sobie 'kolegę'. Świetnie. heh smile

Po prostu jakoś tak dziwnie mi na nim zależy, może się zauroczyłam i pluję sobie w brodę, że się źle 'pokazałam' za pierwszym razem.. smile I teraz chciałabym to jakoś odkręcić wink Tylko nie wiem jak i czy wgl się uda big_smile

2

Odp: jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz smile
Kto nie walczy, ten ginie. Walcz.

3

Odp: jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

Abstrahując od całej sytuacji. Dziwi mnie Twoje podejście do wyjazdu na to wydarzenie. Gdyby zamiast niego był tam jakiś Twój znajomy to czy zastanawiałabyś się co robić? Moim zdaniem to właśnie te zbyt długie i dogłębne analizy wpędzają nas w zły nastrój. Na Twoim miejscu po prostu napisałbym do gościa, nawiązując do wspólnego wyjazdu. Mam wrażenie, że boisz się że on przyjmie to całkowicie neutralnie i nawet nie zagai że możecie się tam wówczas spotkać. Proste rozwiązania są najlepsze smile

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » jechać czy zostać i się nie wygłupiać? :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026