netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co o tym myslicie?

25 odpowiedzi4 320 wyświetleńzałożony przez swierzy, 19.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez swierzy (2015-01-19 21:49:45)

Temat: Co o tym myslicie?

Witam

Jestem tu nowy i chciałbym się zwrócić do was z prośba w sprawie pewnego problemu...

Otóż jestem młodym człowiekiem mam niecałe 20 lat, nie pale, nie biorę narkotyków ani nic z tych rzeczy. Obecnie studiuje... pochodzę z małej wioski i w rodzinnym domu rożnie bywało. Ale przechodząc do sedna sprawy pomimo mojego młodego wieku czyje się samotny, nigdy nikogo nie miałem, nigdy się nie całowałem..., nie jestem jakiś zboczony, nie traktuje nikogo przedmiotowo,(fakt nie jestem jakiś przystojny czy bogaty i może to???). A znajomych mam tylko "cześć-cześć" sad zawsze staram się być miły i sam nawiązywać znajomości lecz nikt nie chce żadnej bliższej znajomości co bardzo mnie dołuje sad. Praktycznie ciągle dzieje się tak ze jak przestaje być potrzebny to jestem olewany... Postanowiłem poszukać kogoś drogą wirtualna i tez raczej nie mam szczęścia, jedna dziewczyna olała mnie po spotkaniu, a z druga pisze już prawie rok jest miła, i bardzo fajna zależy mi bardzo na niej i chyba się (zauroczyłem?)lecz czasem mam wrażenie że w ogóle nie bierze mnie na poważnie tylko jako sposób zabicia czasu lub porostu głupio jej skończyć znajomość

Co wy o tym sadzicie, jak Wy to rozumiecie i co radzicie?
A za odpowiedzi dziękuje
Pozdrawiam

2

Odp: Co o tym myslicie?

Podobno jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę.


Ja osobiście na niewiele osób mogę 'tak naprawdę' liczyć ,też mnie ludzie olewają jak przychodzi co do czego itp. Nie wiem czy to takie czasy, czy tak trafiam. I cóż, przywykłam. Nie mam przyjaciółki, której mogę powiedzieć wszystko. Mam koleżanki i odkąd zrozumiałam,że na innych liczyć nie mogę , nie zawodzę się. Spotykam się z ludźmi, poznaję, spędzam czas,ale nie polegam na nich.

Jeśli jesteś bardzo samotny to oni to czują. A takie coś odstrasza, tym bardziej,że oni nie chcą żebyś na nich polegał,chcą być na chwilę, nie na dobre i złe.

Zmień nastawienie,może to pomoże?

3

Odp: Co o tym myslicie?

Właśnie kiedyś bylem wesoły ale cóż dostałem przez życie po tyłku...

4

Odp: Co o tym myslicie?

Przyjaciół poznaje się w biedzie wink. Jak ja znalazłam własne przyjaciółki? Muszę Ci powiedzieć, że co dopiero przy trzeciej pracy. Nie ma tutaj jasnych zasad jak to się dzieje. Po prostu coraz częstsze spotkania, wspólne tematy, zaproszenia na uroczystości okolicznościowe. Ale najbardziej zbliżają trudne sytuacje.

A co do dziewczyn. Wydaje mi się, że są dwa różne typy kobiet (nie mam dużego doświadczenia w tych sprawach tongue, mam dość niewiele dziewczyn wśród znajomych).
Pierwsze: wypatrują w grupie płci przeciwnej osobniki, które prosperują według nich na chłopaka np. usposobieniem. Jeśli ten się nimi zainteresuje to starają się pogłębić znajomość.
Drugie: biorą pod uwagę tylko mężczyzn, którzy zabiegają o ich względy. A "w praniu" wychodzi, czy pasują do siebie pod różnymi względami.

Bądź sobą big_smile. Nie ma nic gorszego, niż szukanie kogoś na siłę i przejmowanie się brakiem drugiej połówki.
A jeśli jesteś, aż tak samotny. Może poszukaj pracy w branży, gdzie jest bliski kontakt z ludźmi?

5

Odp: Co o tym myslicie?

Nie tylko ty masz taki problem, naprawdę wielu facetów jest w takiej samej sytuacji smile nie trzeba się tym przejmować, najlepiej zająć się sobą zamiast czekać aż przyjdzie jakaś królewna, która Cię uszczęśliwi. Jestem trochę starsza, ale muszę powiedzieć, że zdesperowani mężczyźni zrażają mnie do siebie na wstępie. Nie mam ochoty na kontakt z kimś, kto sam ze sobą nie czuje się dobrze. Jak facetowi tak nie zależy, ma swoje życie, które nie ogranicza się tylko do związku, od razu zaczynam się nim bardziej interesować smile i bardzo wściekam się, że takich mężczyzn jest tak mało! hmm

6

Odp: Co o tym myslicie?

Prawie pewne jest, że jeszcze nie raz dostaniesz po tyłku, ale od dziewczyn. Nie jest łatwo znaleźć tą odpowiednią. Skoro już rok piszesz z jakąś dziewczyną, to ona w końcu się znudzi, bo ileż można pisać... Zaproponuj spotkanie, uporządkuj to wink
Też nie mam przyjaciół, bo teraz rzadko można na swej drodze spotkać kogoś kto poświęci nam chwile czasu... Wszyscy się gdzieś spieszą, są zajęci własnym życiem, problemami i nie myślą o tym, żeby jeszcze brać na swe barki cudze sprawy.

7

Odp: Co o tym myslicie?

swierzy jak dziewczyna pisze rok to chyba nie dla zabicia czasu. Zorganizuj spotkanie i zobaczysz co i jak. Co do przyjaciół to ciężko znaleźć kogoś bliższego bo ludzie albo mają własne życie, rodziny, partnerów, prace, studia i nie mają czasu na nic albo są ludzie, którym nie warto zaufać.

8 Ostatnio edytowany przez swierzy (2015-01-21 17:16:13)

Odp: Co o tym myslicie?

W miedzy czasie kogoś miała ale to był związek "typowo licealny" pochodzili miesiąc a potem on ja rzucił... (a wypłakiwała się potem do mnie i mam wrażenie że tylko taka role pełnie sad )
widzę ze pomimo malej różnicy wieku bo ona ma 18 ja prawie 20 to jest miedzy nami "przepaść dojrzałości" bo już zapytałem się czy chce się spotkać to rzuciła zwykłe: "no możemy" a potem stwierdziła ze może kiedyś. Jak często z nią rozmawiam to widzę ze bywa trochę dziecinna, przynajmniej moim zdaniem bo sam niedawno byłem w jej wieku i dojrzalszy się sobie wydaję

Czy ja jestem zdesperowany? Chyba nie wink bo desperaci to zadają pytania typu "Czy warto iść do prostytutki" itp tak myślę przeglądając rożne wątki tu big_smile

Bo ja raczej mam swoje życie, studiuje kierunek inżynierski, fakt nie mam stałej pasji ale potrafię zagospodarować wolny czas i nie mam tu na myśli szalonych imprez, chlania czy czegoś innego co robią w większości moi rówieśnicy... 

Ja myślę że dziewczyna z którą pisze porostu ma kogoś innego na oku...

9

Odp: Co o tym myslicie?

Dla mnie desperat to osoba, która do szczęścia potrzebuje kobiety/mężczyzny lub jakiś innych bliskich osób smile bo taki człowiek zawsze będzie za wszelką cenę dążył do zbliżenia. Ale ile ludzi, tyle poglądów smile
Osoby, które swoim zachowaniem pokazują, że im zależy i że przeraża ich ta samotność, najczęściej są wykorzystywane.

10

Odp: Co o tym myslicie?
lodowa królewna napisał/a:

Dla mnie desperat to osoba, która do szczęścia potrzebuje kobiety/mężczyzny lub jakiś innych bliskich osób smile bo taki człowiek zawsze będzie za wszelką cenę dążył do zbliżenia. Ale ile ludzi, tyle poglądów smile
Osoby, które swoim zachowaniem pokazują, że im zależy i że przeraża ich ta samotność, najczęściej są wykorzystywane.

Zgadzam się. Tylko znów nie pokazując zachowaniem że nam zależy jak dalej prowadzić znajomość żeby nie zostać na końcu przyjacielem? Ja już miałem rózne przypadki, jedna po latach powiedziała że dla niej jak chłopak nie pocałuje jej po 3 randce to znaczy że nie traktuje jej poważnie. Inna z kolei bała się jakiegokolwiek ruchu z mojej strony ale spotykać się chciała częściej niż ja, skończylismy jako znajomi. Kolejna być może zraziła się tym o czym pisze 'lodowa królewna' bo faktycznie zależało mi bardzo. Gdzieś chyba trzeba znaleźć złoty środek.

11

Odp: Co o tym myslicie?

Wyluzować bo jak Cie nie chce to nie zechce a jak chce to zechce big_smile

A może będzie inna niż Ci się wydaje? wink z tymi wirtualnymi znajomościami tak bywa. smile

Hmmm... desperatem to on chyba nie jest bo nie leci do niej big_smile ale też podchodzi rozsądnie bo ocenia jej wady i nie ma przed oczami ideału big_smile. Z tego co widzę podchodzi z dystansem i raczej na luzie smile a to rzadkie u facetów smile

12

Odp: Co o tym myslicie?

Z dystansem to recepta, tak, tak...
Rok czasu pisania? Nic z tego nie będzie.
Chyba że przyjaźń się liczy smile

13

Odp: Co o tym myslicie?
nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Z dystansem to recepta, tak, tak...
Rok czasu pisania? Nic z tego nie będzie.
Chyba że przyjaźń się liczy smile

Może i coś będzie bo młodzi są i rożnie bywa w tym wieku big_smile choć nie koniecznie związek big_smile

14

Odp: Co o tym myslicie?

Jakby go chciała szczerze to sama by doprowadziła do związku smile Kobiety działają sprytnie i jak czegoś chcą to to dostają smile

15

Odp: Co o tym myslicie?

Po takim czasie to chyba przyjaźń tylko, ale niejeden związek na przyjaźni zbudowano smile zaproponuj spotkanie, daj jej znać że Ci na niej zależy, chyba że chcesz pozostać przy tym co masz i nie zaryzykujesz smile

16

Odp: Co o tym myslicie?

Raczej nie będzie z tego nic sad niestety

17

Odp: Co o tym myslicie?
Max901 napisał/a:

Zgadzam się. Tylko znów nie pokazując zachowaniem że nam zależy jak dalej prowadzić znajomość żeby nie zostać na końcu przyjacielem? Ja już miałem rózne przypadki, jedna po latach powiedziała że dla niej jak chłopak nie pocałuje jej po 3 randce to znaczy że nie traktuje jej poważnie. Inna z kolei bała się jakiegokolwiek ruchu z mojej strony ale spotykać się chciała częściej niż ja, skończylismy jako znajomi. Kolejna być może zraziła się tym o czym pisze 'lodowa królewna' bo faktycznie zależało mi bardzo. Gdzieś chyba trzeba znaleźć złoty środek.

Jest złoty środek i na to leci pewnie zdecydowana większość kobiet smile kobieta nie może być pewna faceta, nie może zbyt szybko wiedzieć, że go zdobyła, bo wtedy włoży go do worka "adoratorzy", czyli faceci, którzy poprawiają kobiecie humor jak czuję się brzydka, podnoszą samoocenę. Takiego byśmy nie chciały, ale niech sobie będzie, bo dzięki niemu czujemy się lepiej. Jemu zależy i jest na każde zawołanie, zrobi wszystko, to wygodne. Dzięki niemu czujemy się atrakcyjne i to nam się podoba, on- niekoniecznie.
Drugi typ to przyjaciel, czyli człowiek, który rozmawia z nami, mamy z nim świetny kontakt, w większości wypadków też jest na każde zawołanie, ale nie robi niczego w kierunku związku i to też niekoniecznie nam się podoba. 
Złoty środek: choć wiele kobiet będzie się tutaj sprzeczać, tak naprawdę nie chcemy kogoś, kto będzie na każde zawołanie, jak lalka, marionetka bez mózgu. Jeżeli facet nie ma czasu, ma ważniejsze sprawy, nie powinien rzucać wszystkiego. Pomagać owszem, ale nie RZUCAĆ WSZYSTKO dla tej jedynej. Wtedy go wykorzystamy. Jak się nie da, staje się zdobyczą, czymś atrakcyjnym, LEPSZYM OD RESZTY. Nie jesteśmy na pierwszym miejscu i ten człowiek zaczyna nas ciekawić. Oczywiście na przemian z dawaniem nam do zrozumienia, że jesteśmy ważne i mu się podobamy. JESTEŚMY WAŻNE, ALE NIE NAJWAŻNIEJSZE, ON MA SWOJE SPRAWY. Odrobina chama nadaje facetowi uroku wink zauważcie, że to właśnie tacy mają największe powodzenie wśród kobiet.

18

Odp: Co o tym myslicie?

Jesteś młody, studiujesz, jesteś ambitny. To, że wciąż jesteś samotny, nic nie znaczy. Ktoś się wreszcie pojawi, bo nikomu nie jest przeznaczona samotność.
Nie jesteś pewnie aż tak odpychający, bez przesady. Pieniądze - co to za różnica?
Bądź wciąż uśmiechnięty i życzliwy, ale bez przesady. Nie dawaj sobą pomiatać, znaj swoją wartość.
Z dziewczyną z Internetu pogadaj, powiedz to, co nam.
I nie bój się, bo i tak jesteś wyjątkowy.

19

Odp: Co o tym myslicie?

Z własnych doświadczeń i obserwacji wiem, że takie problemy z relacjami to wina charakteru. Możesz być brzydki, gruby, rudy, ale będziesz przez wszystkich lubiany, jeśli tylko będziesz miał fajny charakter. W twoim widocznie jest coś, co innych od ciebie odpycha. Ale niestety nie pomogę ci walczyć z tym problemem, bo sama chętnie poznałabym na to sposób...
Jedyne czym mogę cię pocieszyć, to to, że kiedyś na pewno uda ci się znaleźć drugą połówkę. Grunt to się nie poddawać i nie izolować od społeczeństwa.

20

Odp: Co o tym myslicie?
Mejtiee napisał/a:

Jesteś młody, studiujesz, jesteś ambitny. To, że wciąż jesteś samotny, nic nie znaczy. Ktoś się wreszcie pojawi, bo nikomu nie jest przeznaczona samotność.
Nie jesteś pewnie aż tak odpychający, bez przesady. Pieniądze - co to za różnica?
Bądź wciąż uśmiechnięty i życzliwy, ale bez przesady. Nie dawaj sobą pomiatać, znaj swoją wartość.
Z dziewczyną z Internetu pogadaj, powiedz to, co nam.
I nie bój się, bo i tak jesteś wyjątkowy.

Na studiach idzie mi srednio bo raczej kierunek jest nie dla mnie... i nie wiem czy zalicze semestr choc staram sie bardzo

Czy wyjatkowy? Zastanawiam sie na czym ta wyjatkowosc ma polegac i czy jest czyms dobrym w moim przypadku.

21

Odp: Co o tym myslicie?
swierzy napisał/a:

Właśnie kiedyś bylem wesoły ale cóż dostałem przez życie po tyłku...

Taki temat zakłada gość co niewiele wie i niewiele przeżył a kontakty nieudane z kobietami urastają mu do rangi tragedii... Tragedia to jest na Ukrainie, to jest w Korei płn, to virus Ebola, to samotność od wielu lat. W tym przypadku można powiedzieć - weź się autorze za siebie.
Dziewczyna ci nie pasuje z netu, to przestań z nią rozmawiać i znajdź sobie inną, a jak nie znajdziesz to znajdź sobie ciekawe zajęcie.

22

Odp: Co o tym myslicie?
Remi napisał/a:
swierzy napisał/a:

Właśnie kiedyś bylem wesoły ale cóż dostałem przez życie po tyłku...

Taki temat zakłada gość co niewiele wie i niewiele przeżył a kontakty nieudane z kobietami urastają mu do rangi tragedii... Tragedia to jest na Ukrainie, to jest w Korei płn, to virus Ebola, to samotność od wielu lat. W tym przypadku można powiedzieć - weź się autorze za siebie.
Dziewczyna ci nie pasuje z netu, to przestań z nią rozmawiać i znajdź sobie inną, a jak nie znajdziesz to znajdź sobie ciekawe zajęcie.

Czy ktos tu mowi o tragedii z powodu nieudanych relacji z kobietami? Wogole nie masz pojecia o mojej przeszlosci i nie masz prawa wytykac mi ze nic o zyciu nie wiem. Bo faktycznie jestem mlody ale Ty taka Ukraine sobie w telewizji ogladasz i tu koniec Twojej wiedzy a widziales jak to jest jak ktos umiera np na Twoich rekach? Albo nie jak to jest jak ktos rzuca sie na Ciebie z nozem? Tym sie wlasnie chyba roznimy bo ja niektore rzeczy przezylem sam a inni moga sobie poczytac np o tym w ksiazkach czy obejrzec w tv

23

Odp: Co o tym myslicie?
swierzy napisał/a:
Remi napisał/a:
swierzy napisał/a:

Właśnie kiedyś bylem wesoły ale cóż dostałem przez życie po tyłku...

Taki temat zakłada gość co niewiele wie i niewiele przeżył a kontakty nieudane z kobietami urastają mu do rangi tragedii... Tragedia to jest na Ukrainie, to jest w Korei płn, to virus Ebola, to samotność od wielu lat. W tym przypadku można powiedzieć - weź się autorze za siebie.
Dziewczyna ci nie pasuje z netu, to przestań z nią rozmawiać i znajdź sobie inną, a jak nie znajdziesz to znajdź sobie ciekawe zajęcie.

Czy ktos tu mowi o tragedii z powodu nieudanych relacji z kobietami? Wogole nie masz pojecia o mojej przeszlosci i nie masz prawa wytykac mi ze nic o zyciu nie wiem. Bo faktycznie jestem mlody ale Ty taka Ukraine sobie w telewizji ogladasz i tu koniec Twojej wiedzy a widziales jak to jest jak ktos umiera np na Twoich rekach? Albo nie jak to jest jak ktos rzuca sie na Ciebie z nozem? Tym sie wlasnie chyba roznimy bo ja niektore rzeczy przezylem sam a inni moga sobie poczytac np o tym w ksiazkach czy obejrzec w tv

Taaa, oczywiście. Ech ta wyobraźnia smile

24

Odp: Co o tym myslicie?
Remi napisał/a:

Taaa, oczywiście. Ech ta wyobraźnia smile

Ech te glupie dogryzanie i ocenianie wedlug swojej miary wink

25

Odp: Co o tym myslicie?

Pogadaj z nią na spokojnie, przemyślcie to i owo. Zapytaj się śmiało i będziesz wiedział co o Tobie myśli wink

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026