Witam
Jestem tu nowy i chciałbym się zwrócić do was z prośba w sprawie pewnego problemu...
Otóż jestem młodym człowiekiem mam niecałe 20 lat, nie pale, nie biorę narkotyków ani nic z tych rzeczy. Obecnie studiuje... pochodzę z małej wioski i w rodzinnym domu rożnie bywało. Ale przechodząc do sedna sprawy pomimo mojego młodego wieku czyje się samotny, nigdy nikogo nie miałem, nigdy się nie całowałem..., nie jestem jakiś zboczony, nie traktuje nikogo przedmiotowo,(fakt nie jestem jakiś przystojny czy bogaty i może to???). A znajomych mam tylko "cześć-cześć"
zawsze staram się być miły i sam nawiązywać znajomości lecz nikt nie chce żadnej bliższej znajomości co bardzo mnie dołuje
. Praktycznie ciągle dzieje się tak ze jak przestaje być potrzebny to jestem olewany... Postanowiłem poszukać kogoś drogą wirtualna i tez raczej nie mam szczęścia, jedna dziewczyna olała mnie po spotkaniu, a z druga pisze już prawie rok jest miła, i bardzo fajna zależy mi bardzo na niej i chyba się (zauroczyłem?)lecz czasem mam wrażenie że w ogóle nie bierze mnie na poważnie tylko jako sposób zabicia czasu lub porostu głupio jej skończyć znajomość
Co wy o tym sadzicie, jak Wy to rozumiecie i co radzicie?
A za odpowiedzi dziękuje
Pozdrawiam