Cześć, jestem tu nowa, ale już powoli przeglądam wątki na forum - zwłaszcza w dziale o uczuciach. Mam pytanie-problem i z góry dzięki za odpowiedzi i Wasze opinie.
Czy dorosły (dojrzały) mężczyzna, który zazwyczaj jest poważny, nieśmiały, zamknięty w sobie (typ spokojnego, wiecznie zaczytanego humanisty), w moim towarzystwie zaczyna się zachowywać głośno (wręcz charyzmatycznie), śmiać (aż robi się bordowy!), komplementować mnie, aż nie wiem, co mam wtedy robić i ŚPIEWAĆ, jest Waszym zdaniem zakochany?
Pozdrawiam Wszystkich!
Podobne tematy
chyba tak
![]()
chyba tak
![]()
![]()
...skoro taki bordowy ![]()
4 2015-01-19 21:09:10 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-19 21:14:43)
szczęście111 napisał/a:chyba tak
![]()
![]()
...skoro taki bordowy
O ile nie jest ...indykiem![]()
...Czy dorosły (dojrzały) mężczyzna, który zazwyczaj jest poważny, nieśmiały, zamknięty w sobie (typ spokojnego, wiecznie zaczytanego humanisty), w moim towarzystwie zaczyna się zachowywać głośno (wręcz charyzmatycznie), śmiać (aż robi się bordowy!), komplementować mnie, aż nie wiem, co mam wtedy robić i ŚPIEWAĆ, jest Waszym zdaniem zakochany?
Autorko, staraj się nie nadużywać wytłuszczenia tekstu...
Co do zagadnienia, cóż, bardziej zastanawiałbym sie nad tym, czy z jego psychika jest wszystko w porządku, bo takie zachowania dość specyficzne... Moze ma problemy emocjonalne, nie umie zapanować nad sobą w stanie poddenerwowania i tak to się ...dziwnie objawia. Może facet ma najzwyczajniejszego świra i nadcisnienie, a Ty myslisz, że jest zakochany
Śpiewać? ![]()
szczęście111 napisał/a:chyba tak
![]()
![]()
...skoro taki bordowy
Tak, pierwszy raz widziałam, żeby mężczyzna tak czerwienił się na czyjś widok.
Ostatnie, o co można go podejrzewać to choroba psychiczna. Zachowuje się tak tylko przy mnie, bo nawet jego znajomi mówią, że "niestety" po tym jak odchodzę to wraca do bycia nietowrzyskim mruczkiem.
Mimo wszystko dziekuję za Wasze opinie. ![]()
Elle88 - tak, śpiewać
Oczywiście nie na cały regulator, ale delikatnie pośpiewywał kilka razy jakieś miłosne piosenki po spotkaniu ze mną jak wychodził z pracy.
Sprawa się wyjaśniła. Wczoraj okazał więcej zainteresowania, kiedy poczułam się gorzej, to od razu "rzucił się" na pomoc i od słowa do słowa wydusił z siebie, że nigdy wcześniej tak się nie czuł!
Dziękuję za Wasze słowa!