Witam pisze tu poniewaz mam duze kompleksy, nie lubie swojego ciala ,nie moge patrzec na siebie,chcialam dodac ze zdrowo jem ,cwicze, i nie jestem jakas gruba, ale ciezko mi jest zaakceptowac sama siebie, nie jestem pewna siebie, pomozcie :-(
Podobne tematy
Hmn... Ja też nie jestem jakoś bardzo pewna siebie, ale... Odkąd trochę schudłam i lepiej się ubieram zaczęłam zwracać uwagę, że ludzie na mnie pozytywniej reagują. To pomaga w budowaniu samooceny. Co do zachowania- czasem udaję pewność siebie w sytuacjach gdy mi jej brakuje i oszukuję troszkę siebie i innych.... ale to działa,) Co jednak NAJWAZNIEJSZE- wyczytane w tzw. madrej ksiazce - nalezy znalezc to w SOBIE. Skupic sie na zaletach, na tym co sie nam w sobie podoba, co osiagnelysmy i czym mozemy sie pochwalic- to swiadczy o naszej wartosci- nic innego, nie wady. Zwroc uwage- czy sa w Twoim towarzystwie osoby, ktore mimo ze niezbyt piekne czy madre to sa lubiane i akceptowane a nawet uwazane za atrakcyjne? Jestem pewna! Bo nie ich wady swiadcza o nich a ich zalety i pewnosc siebie sprawiaja, ze sa tak postrzegane.
Dziekuje za rade.
"Skupic sie na zaletach" - zgadzam się w 100%. Ja też nie akceptowała siebie, jednak po latach zdecydowałam się na drastyczną zmianę fryzury i stylu i nagle wszyscy zaczęli mnie dostrzegać. Z szarej myszki stałam się interesującą kobietą. Każda z nas ma jakieś kompleksy, ale trzeba się nauczyć z nimi żyć.
5 2015-01-22 00:36:17 Ostatnio edytowany przez Glosator (2015-01-22 00:37:20)
Jeśli mogę coś zasugerować, to dobrą metodą dla kobiety, by poprawić sobie samoocene i podnieśč wartość siebie - jest uzmysłowienie sobie jak z kompleksami radzą sobie faceci.
Facet może być zupełnie nieatrakcyjny, ale wystarczy, ze ktoś mu powie, że ma jakąś zaletę i już za chwilę bedzie sie uważał za 9 cud świata. Nie bedzie dostrzegał własnych wad, nie zobaczy własnych błędów. Ale bedzie dumny z jednej swojej zalety.
Spróbuj tego. - to naprawdę działa.
Druga rzecz jaka pomaga, to odkrycie, że nie ma ludzi idealnych. A trzecia to uświadomienie sobie, że kazdemu z ludzi na ziemi podoba sie cos innego i nawet jeśli coś sie w nas nie podoba nam, to jest kilka milionów ludzi, ktorzy to czego w sobie nie lubimy, wprost ubóstwiają.
Wystarczy, że znajdziesz to w sobie i od razu bedzie lepiej.
Nie napisalas niestety co ci tam nie pasi, wiec trudno rozwiać Twoje wątpliwości ![]()
Druga rzecz jaka pomaga, to odkrycie, że nie ma ludzi idealnych. A trzecia to uświadomienie sobie, że kazdemu z ludzi na ziemi podoba sie cos innego
i nawet jeśli coś sie w nas nie podoba nam, to jest kilka milionów ludzi, ktorzy to czego w sobie nie lubimy, wprost ubóstwiają.
Zgadzam sie z tym jak najbardziej!
7 2015-01-22 13:27:13 Ostatnio edytowany przez GCPU (2015-01-22 13:27:35)
nowa2015,
zdecydowanie zgadzam się z przedmówcami - warto uświadomić sobie, że nie ma ludzi idealnych. Każdy z nas ma zarówno wady jak i zalety. Każdy z nas jest przez jednych lubiany, a przez innych nie. Podobnie z atrakcyjnością - nie każdemu podoba się to samo. Nie polecam jednak udawania czegokolwiek, najlepiej być sobą, akceptować siebie i lubić,
ALE JAK POLUBIĆ SIEBIE?
Nie jest to łatwa droga, ale małymi kroczkami można dojść do celu. Warto zwrócić uwagę na otoczenie, w którym przebywasz - na pewno są osoby, w których towarzystwie czujesz się lepiej niż wśród innych -pielęgnuj te kontakty. Świetnym, lecz długofalowym sposobem na podniesienie pewności siebie jest poszukanie sobie hobby tj. obszaru, w którym możesz się rozwijać, być coraz lepsza, opowiadać o tym, poznawać nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Ciekawym doświadczeniem są także różnego rodzaju wolontariaty - pomaganie innym potrafi sprawiać prawdziwą przyjemność. Spróbuj stworzyć sobie listę swoich osiągnięć, zalet, rzeczy, których najbardziej w sobie lubisz i jesteś z nich dumna. Powieś ją sobie w widocznym miejscu, aby codziennie o tym pamiętać. Świadomość mocnych stron, ale także ograniczeń pozwoli Ci z większą pewnością podchodzić do siebie i innych.
pozdrawiam
Izabella
Dziekuje z calego serca za porady wasze.
Glosator. otoz nie lubie swoich nog,ud,pupy,wlosow nic tylko sie kreca :-( i piersi mam za duze zdecydowanie :-(
Glosator. otoz nie lubie swoich nog,ud,pupy,wlosow nic tylko sie kreca :-( i piersi mam za duze zdecydowanie :-(
Pupa się kręci? Znam kilkunastu facetów, którzy za kręcącą pupą polecieliby jak pszczoły za miodem. Włosy kręcone? Przecież przynajmniej 50% mężczyzn uwielbia smyrgające ich loczki. Co masz do swoich nóg? Ud?
Za duże piersi? I znowu - większość mężczyzn szaleje za takimi. Ważne by sterczały - jak nie sterczą, to trzeba je podnieść - sposobów na to jest wiele, od nieinwazyjnych wkładek, po operację plastyczną. Więc w czym problem?
;-)
Racja, ale ja swojego ciala nie cierpie:-( dosc juz. mam krytyki i wysmiewania od dziecinstwa.
Racja, ale ja swojego ciala nie cierpie:-( dosc juz. mam krytyki i wysmiewania od dziecinstwa.
Ja Ci tylko pozostanie taką myśl: ludzie zwykle ośmieszają u innych to, czego im zazdroszczą, wiec moze polub jednak Ty siebie ![]()
13 2015-01-23 14:05:34 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-23 14:07:39)
nowa2015 napisał/a:Racja, ale ja swojego ciala nie cierpie:-( dosc juz. mam krytyki i wysmiewania od dziecinstwa.
Ja Ci tylko pozostanie taką myśl: ludzie zwykle ośmieszają u innych to, czego im zazdroszczą, wiec moze polub jednak Ty siebie
Tak bywa, ale nie zawsze. Krytykujący znajdzie słabe punkty, jakiś kompleks ofiary i wtedy właśnie pewniej atakuje.
W każdym razie nie świadczy dobrze o osobie, która ośmiesza dla samego dowalenia komuś. Gdyby chociaż był w tym jakiś głębszy cel, czyli np. pokazanie komuś, że się myli lub sprowokowanie do wzięcia się za siebie, czy inne takie...
Obrażanie dla samego obrażania cechuje ludzi prymitywnych (a czasem tych wielce "uduchowionych"
), więc nie należy się takimi przejmować.
Co do polubienia siebie - podstawa. Nie cierpisz swojego ciała to popracuj nad nim, zadbaj o nie.
Logicznym jest, że trzeba się postarać, wysilić.
Czytam te posty bo sam mam kobietę która całe życie była negowana a to przez rodzinę a to faceta .
Prawię jej komplementy,owszem przychodzę z kwiatami bez okazji ale przede wszystkim zawsze powtarzam że akceptacja samej siebie , jak już napisane było każdy jest inny nikt idealny i to jest fantastyczne . Panie często narzekają że mają uda dupę, moje drogie to jest atut widziałyście kiedyś chudzielca w klubie kręcącego tyłkiem musi być w tym dobra żeby miało to ręce i nogi a wy macie czym i to jest atut spory tylko zmieńcie tok myślenia .
Glosator szacunek za normalne podejście .
15 2015-01-23 17:26:01 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-23 17:26:41)
Glosator. otoz nie lubie swoich nog,ud,pupy,wlosow nic tylko sie kreca :-( i piersi mam za duze zdecydowanie :-(
Na podstawie czego uważasz, że masz za duże, za bardzo kręcone? Chyba nie czasopism z ze zdjęciami przerobionymi za pomocą photoshopa lub modelek.
No i bardzo ważne pytanie ile masz lat?
Jak jesteś za gruba to spróbuj schudnąć. Ja schudłam już 9 kilo i próbuję dalej
Jeśli mogę coś zasugerować, to dobrą metodą dla kobiety, by poprawić sobie samoocene i podnieśč wartość siebie - jest uzmysłowienie sobie jak z kompleksami radzą sobie faceci.
Facet może być zupełnie nieatrakcyjny, ale wystarczy, ze ktoś mu powie, że ma jakąś zaletę i już za chwilę bedzie sie uważał za 9 cud świata. Nie bedzie dostrzegał własnych wad, nie zobaczy własnych błędów. Ale bedzie dumny z jednej swojej zalety.Spróbuj tego. - to naprawdę działa.
Druga rzecz jaka pomaga, to odkrycie, że nie ma ludzi idealnych. A trzecia to uświadomienie sobie, że kazdemu z ludzi na ziemi podoba sie cos innego i nawet jeśli coś sie w nas nie podoba nam, to jest kilka milionów ludzi, ktorzy to czego w sobie nie lubimy, wprost ubóstwiają.
Wystarczy, że znajdziesz to w sobie i od razu bedzie lepiej.
Nie napisalas niestety co ci tam nie pasi, wiec trudno rozwiać Twoje wątpliwości
Illuminacja na mnie spadła... Faceci chyba serio tak myślą... Wow... O Wy podli szczęściarze!
Czesc nowa
Najpierw uswiadom sobie ze krytykanctwo zwykle wynika z zazdrosci i strachu."Jak jej powiem ze ma grube nogi,nie bedzie ich eksponowala,nie bedzie mnie nimi kula w oczy.Wtedy ja nie bede musiala konfrontowwac sie z moimi nogami (
) i dalej bede mogla zyc w przeswiadczeniu ze jest ok." " Kiedy powiem jej zostan w domu,nie wychodz z przyjaciolkami ,poniewaz kocham Cie i martwie sie o Ciebie,nie chce zeby spotkalo Cie cos zlego ze strony podpitych kolesi w klubie,ona zostanie w domu.Wtedy spada ryzyko ze spotka kogos bardziej interesujacego ode mnie,porzuci mnie i zostane sam."
Zastanow sie ,dlaczego wlasciwie czujesz sie zle,dlaczego nie lubisz swojej pupy,nog,wlosow.Czy dlatego ze nie pasuja do Twojego wyobrazenia tego jak chcialabys wygladac? Jesli tak, pomysl czy i jak moglabys to zmienic,czy masz na to wplyw?
Illuminacja na mnie spadła... Faceci chyba serio tak myślą... Wow... O Wy podli szczęściarze!
Faceci tak naprawde myślą, dlatego zakomplesieńi panowie zwykle maja w sobie wiekszy pierwiastek kobiecy w naturze. Od razu wyjasniam, kazdy człowiek, w zwiazku z faktem, ze do pewnego momentu kształtowania sie w okresie przed urodzeniem długi czas ma cechy zarówno kobiecie jak i męskie (mezczyznom przez to pozostają sutki, mamy podobne strefy erogenne a łechtaczka i prącie maja podobny kształt i właściwości ;-)) - tak i kobiety i mezczyzni maja w sobie cechy osobowości oraz charakteru kobiety i mezczyzny. W wyniku wychowania, dojrzewania oraz życiowych doswiadczen, u panów ten pierwiastek żeński powoli zanika (gdzies od czasu, kiedy przestajemy sie bawic z dziewczynkami a zaczynamy je podglądać) zas u dziewczynek ten pierwiastek męski zanika tak od czasu, jak zaczynaja interesować sie chłopcami. ![]()
Gdy mezczyzna lub kobieta dba o te przeciwna strone w sobie, tylko zyskuje. Np. Kobiety dbające o te męska czesc w sobie, lepiej rozumieją facetów, nie daja sie wyciaganac w ich gierki, nie daja sie nabrać, lepiej sie dogadują i ..., sa bardziej kobiece, nie sa zakompleksione i nie daja sobie w kasze dmuchać. Mezczyzni dbający o swoja kobieca czesc, lepiej rozumieją kobiety, sa bardziej męscy, lepiej odczytują sygnały, jakie kobieta wysyła i lepiej czuja kobiety. Totka w wielkim skrócie. Wiec jednym z wnioskow z tej podwójnej natury w nas wynika m.in. To - dbając o te meska czesc w kobiecie, lepiej sobie poradzicie z kompleksami. ![]()
Tak, to takie proste.
alebuba napisał/a:Illuminacja na mnie spadła... Faceci chyba serio tak myślą... Wow... O Wy podli szczęściarze!
Faceci tak naprawde myślą, dlatego zakomplesieńi panowie zwykle maja w sobie wiekszy pierwiastek kobiecy w naturze. Od razu wyjasniam, kazdy człowiek, w zwiazku z faktem, ze do pewnego momentu kształtowania sie w okresie przed urodzeniem długi czas ma cechy zarówno kobiecie jak i męskie (mezczyznom przez to pozostają sutki, mamy podobne strefy erogenne a łechtaczka i prącie maja podobny kształt i właściwości ;-)) - tak i kobiety i mezczyzni maja w sobie cechy osobowości oraz charakteru kobiety i mezczyzny. W wyniku wychowania, dojrzewania oraz życiowych doswiadczen, u panów ten pierwiastek żeński powoli zanika (gdzies od czasu, kiedy przestajemy sie bawic z dziewczynkami a zaczynamy je podglądać) zas u dziewczynek ten pierwiastek męski zanika tak od czasu, jak zaczynaja interesować sie chłopcami.
Gdy mezczyzna lub kobieta dba o te przeciwna strone w sobie, tylko zyskuje. Np. Kobiety dbające o te męska czesc w sobie, lepiej rozumieją facetów, nie daja sie wyciaganac w ich gierki, nie daja sie nabrać, lepiej sie dogadują i ..., sa bardziej kobiece, nie sa zakompleksione i nie daja sobie w kasze dmuchać. Mezczyzni dbający o swoja kobieca czesc, lepiej rozumieją kobiety, sa bardziej męscy, lepiej odczytują sygnały, jakie kobieta wysyła i lepiej czuja kobiety. Totka w wielkim skrócie. Wiec jednym z wnioskow z tej podwójnej natury w nas wynika m.in. To - dbając o te meska czesc w kobiecie, lepiej sobie poradzicie z kompleksami.
Tak, to takie proste.
Glosator, ma to ręce i nogi. Godne przemyślenia.
Tak, chociaz ja to dawno temu sam odkrylem, co pozwala mi lepiej rozumiec kobiety, to juz to odkryli naukowcy. Polecam "Płec mózgu" i pare innych publikacji. Kazdy ma troche kobiety i troche mezczyzny w sohie. Dlatego tak wiele kobiet ma czesto meskie reakcje, a wielu facetow (coraz wiecej) zachowuje sie jak baba i sa potwornie zmanierowani i zniwiescieli ![]()
Przeciez jestes piekna dziewczyna przestań już z tymi komplekasami bo jesteś naprawde atrakcyjna dziewczyna i piekna śliczna :* ![]()
Glosator dziekuje za madre slowa.
Zielona 1 tak jak mowilam na poczatku ja cwicze,jem zdrowo i sie odchudzam!
mi znów do akceptacji brakuje 6 kilo mniej....znów ech
A cwiczysz? mi brakuje 8 kg :-( ale wiem ze dam rade
Tak. Ja mam też tak że na zimę zawsze tyję, jednak mniej ruchu mam zawsze. Latem czy wiosną mam codzienny rower, areobik i pilates. Teraz mam tylko biegi i pilates...ub spacery...dziś piękne 10km.
Uda ci sie zobaczysz :-) a to ile chcesz wazyc? no ja tez mam zima spacery, bieg o ile jest pogoda a latem mam rower,rolki,spacer,bieganie.
O u mnie też rolki latem i pływanie. Teraz tylko spacery i tak jak pisałam raz na tydzien pilates. Och ja ciągle na "myślę co jeść" Mam kiepski metabolizm. Ja całe dorosłe życie tak mam. Latem 68-70 kg zimą tak jak teraz dochodzę do 76 kg...ech. Zawsze tak mam. Mam 170cm.
pozdrawam
O u mnie też rolki latem i pływanie. Teraz tylko spacery i tak jak pisałam raz na tydzien pilates. Och ja ciągle na "myślę co jeść" Mam kiepski metabolizm. Ja całe dorosłe życie tak mam. Latem 68-70 kg zimą tak jak teraz dochodzę do 76 kg...ech. Zawsze tak mam. Mam 170cm.
pozdrawam
słuchajcie 6 kilo można zgubić w 2 miesiące i to na spokojnie bez rygoru jakiegoś wielkiego gdyby to było 26 to rozumiem
są fajne zajęcia na rowerach w klubach fitness polecam do tego odstawić chleb słodycze alkohol mączne rzeczy wyjść na spacer szybszy godzinny godzinny po lesie i dóżo9 sexu i pocałunków
i powinno starczyć ja zamiast słodyczy jadłem serek homogenizowany waniliowy z żurawiną i bananem po 17 już nie jadłem kolacji kupowałem wafle ryżowe i tym przejadałem lub jabłkiem jak byłem głodny za to śniadanko porządne , biegam z psem 30 minut intensywnie z przerwami na wyplucie płuc
i raz w tygodniu na basen i co dwa na saunę po miesiącu udało mi się 8 kilo zrzucić
Wlasnie od wczoraj zaczelam juz na basen chodzic, takze na saune tez bede, dziekuje za rade.
Madziollka napisał/a:O u mnie też rolki latem i pływanie. Teraz tylko spacery i tak jak pisałam raz na tydzien pilates. Och ja ciągle na "myślę co jeść" Mam kiepski metabolizm. Ja całe dorosłe życie tak mam. Latem 68-70 kg zimą tak jak teraz dochodzę do 76 kg...ech. Zawsze tak mam. Mam 170cm.
pozdrawamsłuchajcie 6 kilo można zgubić w 2 miesiące i to na spokojnie bez rygoru jakiegoś wielkiego gdyby to było 26 to rozumiem
są fajne zajęcia na rowerach w klubach fitness polecam do tego odstawić chleb słodycze alkohol mączne rzeczy wyjść na spacer szybszy godzinny godzinny po lesie i dóżo9 sexu i pocałunkówi powinno starczyć ja zamiast słodyczy jadłem serek homogenizowany waniliowy z żurawiną i bananem po 17 już nie jadłem kolacji kupowałem wafle ryżowe i tym przejadałem lub jabłkiem jak byłem głodny za to śniadanko porządne , biegam z psem 30 minut intensywnie z przerwami na wyplucie płuc
i raz w tygodniu na basen i co dwa na saunę po miesiącu udało mi się 8 kilo zrzucić
ja to wiem, dzięki.
Raczej muszę mieć ruch taki domowy.
Wiesz wożę moich synów na treningi i jak to bywa w życiu dla siebie nie mam już czasu. Tylko nocne spacery po 20 tej...ale ja to bardzo lubię - bardzo. ech. Dzięki bardzo i pozdrawiam
ps. Gratuluję ładnego spadku :-)
Wlasnie od wczoraj zaczelam juz na basen chodzic, takze na saune tez bede, dziekuje za rade.
dorzuć jeszcze tamte rzeczy i będzie git
) sama sauna i basen nie pomogą idź na całość proszę bardzo
Dziekuje :-) Pozdrawiam
mariuszlayt napisał/a:Madziollka napisał/a:O u mnie też rolki latem i pływanie. Teraz tylko spacery i tak jak pisałam raz na tydzien pilates. Och ja ciągle na "myślę co jeść" Mam kiepski metabolizm. Ja całe dorosłe życie tak mam. Latem 68-70 kg zimą tak jak teraz dochodzę do 76 kg...ech. Zawsze tak mam. Mam 170cm.
pozdrawamsłuchajcie 6 kilo można zgubić w 2 miesiące i to na spokojnie bez rygoru jakiegoś wielkiego gdyby to było 26 to rozumiem
są fajne zajęcia na rowerach w klubach fitness polecam do tego odstawić chleb słodycze alkohol mączne rzeczy wyjść na spacer szybszy godzinny godzinny po lesie i dóżo9 sexu i pocałunkówi powinno starczyć ja zamiast słodyczy jadłem serek homogenizowany waniliowy z żurawiną i bananem po 17 już nie jadłem kolacji kupowałem wafle ryżowe i tym przejadałem lub jabłkiem jak byłem głodny za to śniadanko porządne , biegam z psem 30 minut intensywnie z przerwami na wyplucie płuc
i raz w tygodniu na basen i co dwa na saunę po miesiącu udało mi się 8 kilo zrzucić
ja to wiem, dzięki.
Raczej muszę mieć ruch taki domowy.
Wiesz wożę moich synów na treningi i jak to bywa w życiu dla siebie nie mam już czasu. Tylko nocne spacery po 20 tej...ale ja to bardzo lubię - bardzo. ech. Dzięki bardzo i pozdrawiam
ps. Gratuluję ładnego spadku :-)
Dzięki pierwsze kilogramy są do szybkiego zrzucenia moja połówka jest instruktorem fitness ona obiera ziemniaki jeżdżąc na rowerku stacjonarnym ale to już banda zawsze się z tego śmieję hihihih
Tak, chociaz ja to dawno temu sam odkrylem, co pozwala mi lepiej rozumiec kobiety, to juz to odkryli naukowcy. Polecam "Płec mózgu" i pare innych publikacji. Kazdy ma troche kobiety i troche mezczyzny w sohie. Dlatego tak wiele kobiet ma czesto meskie reakcje, a wielu facetow (coraz wiecej) zachowuje sie jak baba i sa potwornie zmanierowani i zniwiescieli
Książka D. Jessel i A. Moir- ta? Dopiero raczkuję w temacie takich publikacji, chętnie łyknę.
W ramach słabej rekompensaty polecam występ standupowca na yt- prosze wpisac czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny, przyznać gościowi rację i uśmiechnąć się:)
Dziekuje wszystkim za porady, pozdrawiam
38 2015-01-25 09:22:57 Ostatnio edytowany przez Motyll (2015-01-25 09:23:38)
Krytykujący znajdzie słabe punkty, jakiś kompleks ofiary i wtedy właśnie pewniej atakuje.
.
I dlaczego tak postepuja ?
A moze dlatego poniewaz krytykujacy sam ma problemy ze soba i jest slabszy? dlatego atakuje swoja ofiare poniewaz czuje ze ta osoba jest silna i sobie poradz.
40 2015-01-25 10:53:26 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-01-27 00:12:56)
Są osoby, ktore z jakiegos powodu nas mogą nie lubić. Wiele osob poprąwia sobie samoocene obrazajac innych. Są jeszcze osoby, ktore z jakichś powodow chcą nas wprowadzic w kompleksy. Najczesciej kobiety popadają w kompleksy same - zapominając, ze wiele osob po prostu czuje sie źle widząc w nas to, czego same nie mają. Wielu Panów wzmacnia sobie samopoczucie gdy chcą rozstać sie z kobieta, dziewczyną po prostu wytykając im pewne rzeczy - kobieta natychmiast zraniona, odrzuca faceta oszczędzając mu wyrzutów sumienia. Sa tysiace powodow, dla ktorych ludzie ranią innych wbijając ich w kompleksy. Do tego dochodzi częsty brak akceptacji samej siebie. Znam dziewczyné, ktora uważała sie za super nieatrakcujną. Rok przekonywałem ją by zgodziła sie na profesjonalną sesję fotograficzną u znanego fotografa. Dopiero jak zobaczyła go jego oczami, zrozumiała, ze sama ma problem i poszła na terapię. Dzisiaj to zupełnie inna osoba. Dla osob z widocznym wadami ciała - czesto pozostaje operacja kosmetyczna lub zabiegi upiększające. Polecam wtedy wizytę na portalu spam ktory prowadzi moja serdeczna przyjaciółka. Kompleksów mozna sie pozbyc na tyle samo sposobów na ile mozna sie ich nabawić
Nie ma co czekac...
Wielu Panów wzmacnia sobie samopoczucie gdy chcą rozstać sie z kobieta, dziewczyną po prostu wytykając im pewne rzeczy - kobieta natychmiast zraniona, odrzuca faceta oszczędzając mu wyrzutów sumienia. Sa tysiace powodow, dla ktorych ludzie ranią innych wbijając ich w kompleksy. Do tego dochodzi częsty brak akceptacji samej siebie. ..
Czyli gdy facet wytyka niedoskonalosci kobicie dokucza jej o wygladzie,to znaczy ze nie jest nia juz zainteresowany,nie podoba mu sie ?
Glosator napisał/a:Wielu Panów wzmacnia sobie samopoczucie gdy chcą rozstać sie z kobieta, dziewczyną po prostu wytykając im pewne rzeczy - kobieta natychmiast zraniona, odrzuca faceta oszczędzając mu wyrzutów sumienia. Sa tysiace powodow, dla ktorych ludzie ranią innych wbijając ich w kompleksy. Do tego dochodzi częsty brak akceptacji samej siebie. ..
Czyli gdy facet wytyka niedoskonalosci kobicie dokucza jej o wygladzie,to znaczy ze nie jest nia juz zainteresowany,nie podoba mu sie ?
To znaczy że jest niedojrzały i to samo tyczy się kobiet które postępują podobnie.
tak to juz jest niestety.
44 2015-01-27 02:09:42 Ostatnio edytowany przez Motyll (2015-01-27 02:13:32)
tak to juz jest niestety.
Nie tak jest tylko ludzie to robia .Sa na tyle podli,zlosliwi z specjalnie dokuczaja komus ,wysiewaja specjalnie sprawia zeby ktos poczul sie zle,zaklopotany ,gorszy-manipuluja .Sprawia im to przyjemnosc czuja sie lepiej ,lepsi .Chodz wcale nie sa lepsi, piekni ,idealni,bezbledni .Komus wytykaja cos ale sami u siebie nie widza -bo tak latwiej przyjemniej i ile satysfakcji .Domagaja sie tolerancji dla swojej osoby,akceptacji ale sami nie toleruja innych ,innosci drugiego czlowieka.Coz za zaklamanie.Czlowiek niszczy czlowieka ![]()
Motyll napisał/a:Glosator napisał/a:Wielu Panów wzmacnia sobie samopoczucie gdy chcą rozstać sie z kobieta, dziewczyną po prostu wytykając im pewne rzeczy - kobieta natychmiast zraniona, odrzuca faceta oszczędzając mu wyrzutów sumienia. Sa tysiace powodow, dla ktorych ludzie ranią innych wbijając ich w kompleksy. Do tego dochodzi częsty brak akceptacji samej siebie. ..
Czyli gdy facet wytyka niedoskonalosci kobicie dokucza jej o wygladzie,to znaczy ze nie jest nia juz zainteresowany,nie podoba mu sie ?
To znaczy że jest niedojrzały i to samo tyczy się kobiet które postępują podobnie.
Glosator napisał/a:Wielu Panów wzmacnia sobie samopoczucie gdy chcą rozstać sie z kobieta, dziewczyną po prostu wytykając im pewne rzeczy - kobieta natychmiast zraniona, odrzuca faceta oszczędzając mu wyrzutów sumienia. Sa tysiace powodow, dla ktorych ludzie ranią innych wbijając ich w kompleksy. Do tego dochodzi częsty brak akceptacji samej siebie. ..
Czyli gdy facet wytyka niedoskonalosci kobicie dokucza jej o wygladzie,to znaczy ze nie jest nia juz zainteresowany,nie podoba mu sie ?
Powody mogą być rożne. Ale celowe gnębienie drugiej osoby (panie tez kochaja to robić panom) to forma poniżania, i jak każda forma poniżania jest oznaką braku miłosci. Ludzie w gniewie sa w stanie powiedziec sobie wiele przykrych rzeczy, ale jak zaczynaja sie poniżać, upokarzać - to pierwszy sygnał braku uczuc i podświadomy sygnał umierających uczuć.
Jeśli wiec jeden człowiek mowi drugiemu coś co go upokarza i w sposob poniżający, tak to daje w ten sposob sygnał, ze juz nie kocha albo robi to by pokazac, ze Milosc do człowieka sie konczy.
Mozna komus powiedziec, ze źle wyglada z miłością i nienawiscia. Mozna konus chciec pomoc cos zmienic z życzliwością i wlasnie z chęcią poniżenia. To drugie zawsze jest sygnałem o śmierci uczuc. Kiedys zrobiono badania, jak sie pary kłócą. I odkryto, ze jesli w konflikcie para sie kłoci, ale nie poniża, nie upokarza, takie kłótnie maja pozytywne skutki dla zwiazku i dla ludzi. Ale gdy w klotni jedna strona upokarza drugą - to zapowiedź tsunami, ktore rozwala zwiazek.
46 2015-01-27 15:10:23 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-27 15:14:26)
Hekaterine napisał/a:Krytykujący znajdzie słabe punkty, jakiś kompleks ofiary i wtedy właśnie pewniej atakuje.
.
I dlaczego tak postepuja ?
Różne mogą być powody, ale najczęściej chodzi o typowe wzmacnianie poczucia tego, kim są/kim się czują, gdyż mają spore braki i nie czują się "kompletni", więc odbierając coś komuś (np. dobre samopoczucie) - czują się przez chwilę lepiej. "Sam nie mam, więc zabiorę Tobie".
Najzabawniej zachowują się wtedy, kiedy trafią na osobę, której nie da się niczego "ukraść/odebrać" - wtedy puszczają im hamulce, stają się nerwowi, a nawet agresywni i zdolni do przemocy.
Należy podchodzić do takich z rozwagą: liczyć się ze słowami, żeby dodatkowo ich nie nakręcać. Można ryzykować, ale to grozi ewentualnym uszczerbkiem na zdrowiu. ![]()
Hekaterine masz racje najbardziej mozemy to odczuc ns swoim zdrowiu, sadze ze najlepiej to trzymac sie z dala od takich osob,nie wdawac sie w jakiekolwiek dyskusje,unikac.
Wyobrazmy sobie ,ze zyjemy w swiecie w ktorym nikt nie zwraca uwagi na wyglad zewnetrzny tylko na to jaka dana osoba jest w stosuku do drugiego czlowieka
Nabardziej bawi mnie gdy osoba czy to facet /czy dziewczyna ktorzy sami nie sa jacys bardzo urodziwi, a mowia o kims ze tamta/tamten brzydki itp
Wtedy milcze i mysle sobie ze chyba ON/Ona nie maja lustra w domu ![]()
Motyll dobrze powiedziane, widocznie maja sie za nie wiadomo jakich .