netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

10 odpowiedzi4 975 wyświetleńzałożony przez oszukana1522, 19.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Zacznę od początku.. Jestem/byłam ponad 4 lata w związku. Zanim zaczęliśmy być ze sobą znałam go kilka lat. Nasze wspólne życie trwało kilka dni..bo musiał wyjechać z Polski. Pierwsze dwa lata był to związek praktycznie na odległość. Dzieliło nas 1500km. Widywaliśmy się średnio co 3 miesiące. Mimo tak rzadkich spotkań, były to moje 2 najszczęśliwsze lata.. Wydawało mi się, że On był ode mnie lepszy, że bardziej mnie kocha, niż ja  jego.. Potrzebowałam kogoś takiego jak On.. był ideałem.. itp. Później wrócił do Polski.. Nie wiem czemu, ale coś sobie wtedy ubzdurałam, że to chyba jednak nie to.. że ten cały związek był pod presją.. nie było normalnych randek na początku.. nie było spotkań tak jak to robią normalne pary. Tu odrazu było zobowiązanie.. albo wóz, albo przewóz.. Rozstaliśmy się na kilka dni.. Odrazu po rozstaniu strasznie tego żałowałam. Jakiś czas było dobrze.. Później już tylko gorzej. Ja studiuję (niełatwy kierunek, a przede wszystkim bardzo czasochłonny). Dodatkowo, muszę zajmować się domem i pomóc od czasu do czasu bratu w pracy. On nie pracuje, więc ma bardzo dużo czasu wolnego. Zaczęliśmy wpadać w rutynę.. dodatkowo moje problemy z kochaniem się.. To wszystko doprowadziło, że między nami nie było praktycznie bliskości.. przytuleń, buziaków, kochania się. Owszem, czasem były lepsze dni. W grudniu miałam okazję wkońcu odpocząć.. i to tak naprawdę. Mogłam leżeć do góry brzuchem i nic nie robić. Wkońcu nikt ode mnie nic nie chciał. Wtedy też mieliśmy poważniejszą rozmowę.. Ten odpoczynek + rozmowa zmieniła moje nastawienie. Czułam się jakbym zakochała się w nim od nowa. Byłam pewna że to ten jedyny z którym chcę spędzić resztę życia. Ostatnio miał urodziny. Sam stwierdził, że było idealnie.. Kilka dni temu zobaczyłam smsa w jego telefonie od Koleżanki (bardzo ładnej zresztą)- wysłał jej :*, ona mu też odpisała :*. Spytałam się o co chodzi- wytłumaczył mi. Ok. Obiecał, że nie będzie usuwał smsów od niej. Pojechał do pizzerii świętować swoje urodziny ze znajomymi. Była tam też ona (pracuje tam). Ja musiałam zostać w domu- zbliżająca się sesja i masę zaliczeń i projektów. Coś mnie podkusiło, żeby zalogować się na stronę play i zobaczyć spis połączeń. Czy ten wcześniejszy sms z buziakiem był tylko jeden tak jak mówił. Ok, był. Ale.. to co tam zobaczyłam.... Okazało się, że od ponad miesiąca DZIEŃ W DZIEŃ pisze z nią po kilkadziesiąt smsów dziennie! Średnio 80/90.. Przejrzałam dokładnie te bilingi.. Wyszło na to, że kilka razy mnie okłamał.. pisał że idzie spać.. a pisał z nią. Albo nie odpisywał mi przez godzinę, odpisał że spał, ale oczywiście pisał z nią.. Nawet gdy byłam u niego i padnięta zdrzemnęłam się u niego to co robił? .. Tak. pisał  z nią.... Oczywiście smsy kasował. Tłumaczył się tym, że z nią lubi pisać, że traktuje go jak kumpla, że się nie spotkali sami. Że mnie nie zdradził.. Ale jak ja mam mu ufać skoro wiem, że potrafi mnie okłamać? A, ta dziewczyna ma chłopaka. Ciekawe czy on byłby zadowolony gdyby wiedział. Wiem, że ostatni rok nie był łatwy..Że często go olewałam.. Moja wina..Ale to powód do pisania z inna? Czy tak postępują poważni ludzie..? Nie wiem co mam zrobić.. Chciałabym się dowiedzieć, że pisali o głupotach.. (ale ciężko mi sobie wyobrazić 80/90 smsów dziennie o głupotach).. Nie ufam mu już.. Nie wiem, jak się dowiedzieć czy coś ich łączy..

2

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Nie ma co martwić się  samej ze tak powiem. Rozmowa szczera do bólu i  rybka albo akwarium. 


Pozdrawiam

3

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

I nigdy już nie zaufasz. I wcale nie chcesz wiedzieć, jakie były treści owych smsów. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że - przepraszam za słowo - schrzaniłaś to sama. A może Was nie było nigdy. Nie pomyślałaś, że żyjecie każde z osobna?

Milionku... Wiem, że szczera rozmowa jest jak najbardziej na miejscu. Pytanie tylko czy partnera Autorki na to stać.

4

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Ale halo jaka jest Autorki odpowiedzialność za kłamstwa,które jej serwuje?! Jesteśmy dorosłymi ludźmi,więc jeśli mu coś w niej nie odpowiada to niech odejdzie a nie oszukuje.Przecież to niedojrzałe jest! Autorko,wywal kawę na ławę i porozmawiaj o co w tym chodzi,a jeśli nie będzie miał jaj żeby się do czegoś przyznać i dalej będzie kręcił to pogoń w cholere bo coś tu jest nie tak.Jeśli teraz kłamał to dalej będzie kłamał.

5

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Rozmawialiśmy.. Można powiedzieć, że sprawa z smsami jest zamknięta. Myślałam, że wszystko się ułoży.. Ale on twierdzi, że tak długo zabijałam w nim te uczucie, że nie wie czy mnie kocha... Dałam mu czas na przemyślenie.. Próbujemy być razem, próbujemy to odbudować od początku.. Nie wiem czy dobrze robię, nie wiem co będzie.. To boli, gdy nawet "niechcący" powiem, że go kocham.. a jego reakcją jest co najwyżej przytulenie, albo pomruknięcie w stylu "mhhmm". Staram się, nie wiem czy wyolbrzymiam, ale mam wrażenie, że to jest tylko z jednej strony.. Że to ja się tylko staram.. że czegoś mi brakuje..  Potrzebuję Go.. potrzebuję jego wsparcia.. jego zapewnienia.. miłego słowa.. chociażby tęsknie.. Jedynie gdy się Go zapytam to odpowiada, że tęskni.. Że gdyby mu nie zależało, to by się ze mną nie spotykał.. Chciałabym, żeby było jak dawniej... Czy jest wogóle szansa, że znowu mnie pokocha..? Czy niepotrzebnie robię sobie nadzieję.. ?

6

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?
oszukana1522 napisał/a:

Że gdyby mu nie zależało, to by się ze mną nie spotykał..

Obawiam się, że z tamtą dziewczyną coś go łączy skoro Ciebie okłamywał w jej sprawie. Napisałaś, że ona ma chłopaka. I może to jest jedyny "problem" na drodze do szczęścia Twojego partnera. Być może jest z Tobą póki ona jest zajęta, a kiedy zmieni zdanie i porzuci swojego partnera, Ty (obecnie jako koło zapasowe) przestaniesz już mu być potrzebna. Nie wierzę, że można dziennie pisać 90 SMSów na temat pogody. Obstawiałabym raczej flirt i intymne rozmowy.

7 Ostatnio edytowany przez bullet (2015-02-19 09:56:07)

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?
oszukana1522 napisał/a:

... od ponad miesiąca DZIEŃ W DZIEŃ pisze z nią po kilkadziesiąt smsów dziennie! Średnio 80/90.. Przejrzałam dokładnie te bilingi.. Wyszło na to, że kilka razy mnie okłamał.. pisał że idzie spać.. a pisał z nią. ....

Przeczytaj sobie ten fragment kilka razy, sama sobie odpowiedz.
Ten urywek mówi wszystko. Jeśli nie zdradził Cię fizycznie (jeszcze) to na pewno doszło do zdrady emocjonalnej, a zdrada fizyczna jest kwestią czasu. Twój man jest zaangażowany w układ z tą dziewczyna. Ty jesteś (na razie) plastrem, kołem zapasowym, a tak naprawdę on czeka na tamtą.
Sama widzisz, że Ciebie okłamuje. Zauważ, że mimo udowodnienia mu, że jest nie w porządku (ten sms :*) on nadal w to brnie. Nie widzę przyszłości w tym związku. Kłamie, a to jest wystarczające by go kopnąć w d.....
Ten ich związek nie trwa od teraz, on trwał od wielu miesięcy. Sądzę, że dopóki ona będzie zajęta będzie z Tobą, jeśli się zwolni miejsce u jej boku, dostaniesz kopa. Czemu tak nadal z Tobą jest ? Bo jak wraca do domu jest spokój, ciepełko, bzykanko itp.
W każdym razie szkoda Twojej energii

oszukana1522 napisał/a:

...Nie ufam mu już....

i słusznie

oszukana1522 napisał/a:

... Nie wiem, jak się dowiedzieć czy coś ich łączy....

a po co chcesz ustalać. Przecież sama to czujesz i wiesz.

8

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Pomyśl tak, co musiałabyś czuć do jakiegoś chłopaka żeby wysyłać do niego 90 sms dziennie? Ja mogłabym tak pisać tylko do kogoś kto mnie bardzo fascynuje, kim jestem zauroczona, o kim myślę cały czas. A weź pod uwagę, że mężczyźni tak ogólnie nie przepadają za pisaniem sms. Tak jak pisali poprzednicy: jesteś dla niego poczekalnią. Myśli o niej ale ona zajęta ty więc robisz za bazę, bo przecież gdzieś chłop musi sobie zamoczyć, odpocząć. Co się sam pałętał będzie. Jak się dziewczyna "zwolni" zostawi cię bez skrupułów, a jeszcze się nasłuchasz jaka to zła byłaś, i że ostatni okres był z tobą z litości. Jak ona bęzie nadal zajęta to kto wie, może przycichnie tamto, uspokoi się ale jest kwestią czasu gdy znowu się zauroczy kimś innym. Przykro mi ale on ciebie nie kocha. I mało prawdopodobne, że pokocha.

9

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?
oszukana1522 napisał/a:

Zacznę od początku.. Jestem/byłam ponad 4 lata w związku. Zanim zaczęliśmy być ze sobą znałam go kilka lat. Nasze wspólne życie trwało kilka dni..bo musiał wyjechać z Polski. Pierwsze dwa lata był to związek praktycznie na odległość. Dzieliło nas 1500km. Widywaliśmy się średnio co 3 miesiące. Mimo tak rzadkich spotkań, były to moje 2 najszczęśliwsze lata.. Wydawało mi się, że On był ode mnie lepszy, że bardziej mnie kocha, niż ja  jego.. Potrzebowałam kogoś takiego jak On.. był ideałem.. itp. Później wrócił do Polski.. Nie wiem czemu, ale coś sobie wtedy ubzdurałam, że to chyba jednak nie to.. że ten cały związek był pod presją.. nie było normalnych randek na początku.. nie było spotkań tak jak to robią normalne pary. Tu odrazu było zobowiązanie.. albo wóz, albo przewóz.. Rozstaliśmy się na kilka dni.. Odrazu po rozstaniu strasznie tego żałowałam. Jakiś czas było dobrze.. Później już tylko gorzej. Ja studiuję (niełatwy kierunek, a przede wszystkim bardzo czasochłonny). Dodatkowo, muszę zajmować się domem i pomóc od czasu do czasu bratu w pracy. On nie pracuje, więc ma bardzo dużo czasu wolnego. Zaczęliśmy wpadać w rutynę.. dodatkowo moje problemy z kochaniem się.. To wszystko doprowadziło, że między nami nie było praktycznie bliskości.. przytuleń, buziaków, kochania się. Owszem, czasem były lepsze dni. W grudniu miałam okazję wkońcu odpocząć.. i to tak naprawdę. Mogłam leżeć do góry brzuchem i nic nie robić. Wkońcu nikt ode mnie nic nie chciał. Wtedy też mieliśmy poważniejszą rozmowę.. Ten odpoczynek + rozmowa zmieniła moje nastawienie. Czułam się jakbym zakochała się w nim od nowa. Byłam pewna że to ten jedyny z którym chcę spędzić resztę życia. Ostatnio miał urodziny. Sam stwierdził, że było idealnie.. Kilka dni temu zobaczyłam smsa w jego telefonie od Koleżanki (bardzo ładnej zresztą)- wysłał jej :*, ona mu też odpisała :*. Spytałam się o co chodzi- wytłumaczył mi. Ok. Obiecał, że nie będzie usuwał smsów od niej. Pojechał do pizzerii świętować swoje urodziny ze znajomymi. Była tam też ona (pracuje tam). Ja musiałam zostać w domu- zbliżająca się sesja i masę zaliczeń i projektów. Coś mnie podkusiło, żeby zalogować się na stronę play i zobaczyć spis połączeń. Czy ten wcześniejszy sms z buziakiem był tylko jeden tak jak mówił. Ok, był. Ale.. to co tam zobaczyłam.... Okazało się, że od ponad miesiąca DZIEŃ W DZIEŃ pisze z nią po kilkadziesiąt smsów dziennie! Średnio 80/90.. Przejrzałam dokładnie te bilingi.. Wyszło na to, że kilka razy mnie okłamał.. pisał że idzie spać.. a pisał z nią. Albo nie odpisywał mi przez godzinę, odpisał że spał, ale oczywiście pisał z nią.. Nawet gdy byłam u niego i padnięta zdrzemnęłam się u niego to co robił? .. Tak. pisał  z nią.... Oczywiście smsy kasował. Tłumaczył się tym, że z nią lubi pisać, że traktuje go jak kumpla, że się nie spotkali sami. Że mnie nie zdradził.. Ale jak ja mam mu ufać skoro wiem, że potrafi mnie okłamać? A, ta dziewczyna ma chłopaka. Ciekawe czy on byłby zadowolony gdyby wiedział. Wiem, że ostatni rok nie był łatwy..Że często go olewałam.. Moja wina..Ale to powód do pisania z inna? Czy tak postępują poważni ludzie..? Nie wiem co mam zrobić.. Chciałabym się dowiedzieć, że pisali o głupotach.. (ale ciężko mi sobie wyobrazić 80/90 smsów dziennie o głupotach).. Nie ufam mu już.. Nie wiem, jak się dowiedzieć czy coś ich łączy..

Czy odpowiada ci zwiazek z osoba,ktora Cie oklamuje?I przestan sie obwiniac.uwazasz,ze jakbys lepiej pielegnowala ten zwiazek to on nie bylby kretaczem/Coma piernik do wiatraka?Jest kretaczem,bo ma problem ze soba,a Twojego wplywu nie ma na to zadnego.Pzdr.

10

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Nie kontaktuje się z Nią, to na pewno wiem. Staramy się spróbować od nowa.. Jest ciężko, jest inaczej niż kiedyś.. ale mam nadzieję, że będzie warto.. tak czy siak dziękuję, za podpowiedzi. Pozdrawiam

11

Odp: Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Popieram przedmówczynię... Sama kiedyś usłyszałam coś podobnego, że to ja gasiłam uczucie i przez to już przestał się angażować. To są głupie wymówki, aby obarczyć się winą za coś o co on sam dbać nie potrafi najwyraźniej. Nie wiem jak dokładniej wcześniej wyglądał wasz układ, ale fakt jest faktem - okłamuje cię, ma inną na oku. To w tą relację się angażuje, a nie ratuje wasz związek. O czym to świadczy? Kopnij w tyłek i tyle. Szkoda czasu i nerwów bo jak nie dziś, jutro, za tydzień czy miesiąc rozczaruje cię znacznie bardziej.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Skąd mam wiedzieć czy mnie zdradził..?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026