Witam Panie serdecznie.
Na wstępie pragnę się przedstawić: mam na imię Dawid i mam 39 lat.
Gdyby którąś z Was moje pytanie zbulwersowało informuję, iż nie jestem trollem ? mam po prostu problem, który chcę z Paniami skonsultować.
Po zasięgnięciu informacji ? raczej z tego forum zniknę ?
A kwestia, o którą chcę spytać, jest następująca:
Raz na jakiś czas zdarza mi się wracać po pracy nie do domu, lecz do sąsiedniego miasta. Wtedy mam przyjemność jechać przez chwilę w busie z kobietą, która w pewnym sensie stała się moją obsesją. Jest to ładna, bardzo wysoka i postawna kobieta lat około 50, niezwykle ? jak się wydaje ? sympatyczna i otwarta. Zdarzyło mi się raz do niej dosiąść i zagadać ? rozmowa świetnie się nam kleiła. Ale właśnie podczas tej rozmowy ja zachorowałem na jej piękno. Nie jest to w żadnym wypadku klasyczne zakochanie ? lecz w 100% pragnienie adoracji kobiecego piękna (które w jej przypadku idealnie mi odpowiada), pragnienie oddania choć raz adoracji pięknu kobiecemu ? ta idea tłucze się w moich myślach od długiego czasu. Gdybym się klasycznie zakochał ? wiedziałbym co robić. Ale w tej sytuacji nie wiem? Choć nie jestem i nigdy nie byłem fetyszystą, ja po prostu pragnę najczulej na świecie pieścić i całować jej stopy, w których zakochałem się w trakcie jedynej naszej rozmowy (w życiu nie pamiętam tak pięknych stóp). Pragnę właśnie takiej adoracji i nic na to nie poradzę?
Panie pomóżcie proszę, nie należę do Playboyów (choć urody i klasy mi nie brakuje) i nie wiem co mam zrobić, żeby spełnić to marzenie. Wierzę, że rozkosz, którą chcę dać jest czysta i niewinna ? jednak jej niestandardowość sprawia, ze nie wiem co mam powiedzieć. Boję się wyjść na idiotę? ?
Czy to jest w ogóle możliwe? Czy też trzeba wszystkie takie marzenia uznać za szaleństwo, wyrzucić je do kosza ? i wrócić spowrotem w stan niespełnienia?
Bardzo proszę ? nie wykpijcie mnie, tylko odpowiedzcie coś, pomóżcie facetowi, który stracił głowę ?
Z góry serdecznie Paniom dziękuję za każdą chęć pomocy.
Pozdrawiam serdecznie.
Dawid.