Myślę, że temat jest ciekawy i każdy z nas przynajmniej parę razy w życiu spotkał się z manipulacją.
Dla tych, którym temat jest zupełnie obcy przedstawiam - na dobry początek - dwie najpopularniejsze techniki manipulacyjne. Jak oceniacie ich skuteczność?
- "Stopa w drzwiach" - metoda manipulacji polegająca na stopniowaniu próśb. Najpierw prosimy o wykonanie czynności wymagającej mniej wysiłku (np. podarowanie 10 zł organizacji charytatywnej), by następnie poprosić o większy gest (wpłatę 100 zł).
- "Drzwi zatrzaśnięte przed nosem" - pierwsza prośba jest zazwyczaj wygórowana i z góry skazana na odmowę. Zaś druga jest prośbą "właściwą". Np. Prośba o pożyczkę 1000 zł, po czym prośba o pożyczkę 10 zł.
Jak Wam się wydaje, na ile skuteczność manipulacji zależy od osoby manipulującej (jej wieku, zawodu, płci)? A na ile od tematu manipulacji (przysługa, cele charytatywne, pieniądze)? A na ile od nas samych (charakteru, wieku, doświadczenia, światopoglądu)? Kiedy ulegamy częściej?
Jakie techniki znacie? I czy czujecie się podatni na manipulację? Czy wiedza o tych technikach chroni przed ich wpływem czy może uległości nie da się uniknąć?