netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

całe 2 lata.

13 odpowiedzi2 949 wyświetleńzałożony przez Takitam556, 15.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: całe 2 lata.

Cześć,
nie posiadam wielu przyjaciół i chciałbym sie wygadac... (przepraszam, nigdy nie umiałem pisać dobrych opowiadan..)
Mam 19 lat, jestem studentem informatyki.
Byłem z dziewczyna 2 lata. Nasza znajomość była dość nietypowa. Poznaliśmy się na jednej z imprez. Rozmawialismy ok 3 miesięcy na fb, smsy itp. Dwa lata temu postanowilismy sie spotkac i to w dosc dziwny sposob smile Wszedłem do niej ok 2 w nocy przez tylne drzwi balkonowe (mieszka w domu jednorodzinnym), ogladalismy film, rozmawialismy, ogolnie najlepsze kilka godzin mojego zycia! Ok 5 wróciłem do domu. Dla mnie to było niesamowite, takie pierwsze spotkanie.. Później spotykaliśmy się już prawie codziennie, codzienne rozmowy przez telefon. Po około 2 miesiącach spotkań postanowiliśmy zostać parą. Powiedziałem jej ze ją kocham, niestety nie usłyszałem tej samej odpowiedzi, co wydawalo mi sie byc dziwne...
Dopiero po około pół roku stwierdziła że naprawde mnie pokochała. No i tak nasz związek przetrwał kolejne półtora roku. Spotkania przynajmniej 2 razy w tygodniu, najczęściej codziennie lub co 2 dni. Wspólne wyjazdy do dziadków, w te wakacje Londyn. Było jednym słowem cudownie.
Niestety przed tymi świętami przyszla do mnie i powiedziała ze musimy zrobić krótką przerwę w związku.
Przytuliłem ją, rozmawialiśmy i w zasadzie nie wiem?!?! rozmyśliła się i jak gdyby nigdy nic sie nie stało nadal byliśmy razem.
28.12 gdy wracalismy z wesela mojego kolegi powiedziała ze ona naprawde potrzebuje tej przerwy bo cos sie wypalilo i jesli jest nam pisane byc razem to będziemy po tych kilku tygodniach (wspomniała cos o 3 bodajże).
Po tygodniu (oddzielnie spędzonym sylwestrze, byla u babci, musiala to wszystko przemyslec) odezwała sie i zaproponowała spotkanie.
Spotkalismy sie, powiedziala ze mnie kocha i nie chce do mnie wrocic. No to sobie pomyslalem ze przeszla maly kryzys... wrocilismy do siebie. Ostatni tydzien byl dla mnie cudowny, mowila ze mnie kocha, planowalismy wspolna przyszlosc, az tu nagle przychodzi dzisiaj do mnie i mowi ze musimy powaznie porozmawiac...
Powiedziala ze mnie nie kocha, ze oszukiwala sama siebie i w szczegolnosci mnie... zaluje ze nie spotkala mnie kilka lat pozniej. Przepraszala mnie ze nie chce abym cierpial ale ona mnie po prostu nie kocha.
Po prostu nie moge zrozumiec jak mozna, jak mozna cos takiego zrobic. Jak mozna zdac sobie nagle sparawe ze sie kogos nie kocha? Przez te ostatnie tygodnie bawila sie ze mna czy serio nie wiedziala co robi?
Najgorsze ze to tak strasznie boli.
Przepraszam ze nie uzywam interpunkcji, polskich znakow ale zwyczajnie juz tak mam ...

2

Odp: całe 2 lata.
Takitam556 napisał/a:

zaluje ze nie spotkala mnie kilka lat pozniej

czyli dobry materiał na męża, a do kochania nie smile
jesli tak to nie raz takich oszustw jeszcze posmakujesz, nieufnosc wzrosnie

3

Odp: całe 2 lata.

Przez ostatnie tygodnie ona zapewne probowala znalezc rozwiazanie, zracjonalizowac swoje uczucia. Podobna historia do mojej tylko ja nigdy nie uslyszalem ze mnie nie kocha.

4

Odp: całe 2 lata.

Może i jest ciężko, ale pomyśl w tym wszystkim o tym, że miałeś dziewczynę która była wobec ciebie w porządku.
Ból jest ale kiedyś minie... Choć może ja nie powinnam się wypowiadać na ten temat bo mam wyjątkowo małe doświadczenie.
Tak czy inaczej, wydajesz się być w porządku, więc nie zostaje ci nic innego jak to zaakceptować i ruszyć dalej. Przynajmniej jesteś w sytuacji bez wyjścia i nic nie możesz zmienić, w ten sposób nie jesteś w żaden sposób rozdarty w uczuciach, ani nic cię nie trzyma przed powolnym zapomnieniem.

5

Odp: całe 2 lata.

Mnie facet zostawil po 8 latach zwiedzać ze nie kocha i  chyba nigdy nie kochal. Będzie bolalo jak i mnie boli po 3 tygodniach, nie ma rady jak sobie radzić, fajnie jest sie wygadać komuś kto zrozumie a nie komuś kto wygada wszystkim wokół, mnie pomaga to forum, bo nikt nie zna i nikt nie ocenia.

6

Odp: całe 2 lata.

Widzisz, czasem się coś wypala. Po 2 latach robi się już dość poważnie,  wiec ona chciała określić swoje uczucia. Niestety okazało się, że ich nie ma.
Na siłę się przecież w Tobie nie zakocha..
Mimo wszystko zachowała się dość fair. Była szczera z Tobą, nie zwodziła Cię.
Moją  radą jest żebyście na jakiś czas zerwali ze sobą kontakt. Może to być pół roku albo i dłużej.

7

Odp: całe 2 lata.

Witcher dziękuję.
Szczerze myślałem żeby po około dwóch miesiącach się odezwać, spotkac sie, pogadac ale mowisz ze potrzeba więcej czasu.
Okej, postaram się

8

Odp: całe 2 lata.

Nie zakładaj z góry po ilu miesiącach się do niej odezwiesz. Odezwij się kiedy będziesz juz wolny od emocji związanych z rozstaniem. Może wtedy stwierdzisz że wcale się odzywać nie chcesz wink

9

Odp: całe 2 lata.

a moze zaproponować spotkanie, porozmawiać?
może uda się coś naprawic?

10

Odp: całe 2 lata.

Ona go zostawiła i powiedziała, że go nie kocha, to po co on ma ją łaskawie zapraszać na spotkanie?

11

Odp: całe 2 lata.

Sytuacja podobna do mojej tylko mój juz były nie powiedział wprost ze nie kocha (brakuje mu jaj?) tylko ze "kocha ale nie całym sobą" i cos w nim pękło.

No cóż, życzę siły , z dnia na dzień powinno być lepiej :-)

12

Odp: całe 2 lata.
Takitam556 napisał/a:

a moze zaproponować spotkanie, porozmawiać?
może uda się coś naprawic?

Powiedziała, że nie kocha. To co Ty chcesz naprawiać? Z jej strony nie ma chęci do jakiejkolwiek naprawy.

Pisząc do niej, prosząc o spotkanie, o powrót, męczenie jej, katowanie wiadomościami i telefonami sprawisz, że ona będzie miała Cię dość. Brak kontaktu  w momencie gdy targają Tobą emocje pozwala Ci zachować godność.

Jeśli będzie chciała jeszcze coś z Tobą działać to najlepsze co możesz zrobić to dać jej zatęsknić. Oczywiście przez ten czas nie siedź i nie czekaj aż w końcu wróci. Na to gwarancji nie ma.

Podejmij kroki leczenia się z niej. Jak w  końcu ujdą z Ciebie emocje to bardzo prawdopodobne, że o żadnym powrocie z Twojej strony mowy nie będzie. Ba, nawet eksia będzie dla Ciebie całkiem obojętna. I tego Ci życzę wink

13

Odp: całe 2 lata.

Wiem, że troche po czasie ale w pełni zgadzam się z wypowiedzią wyzej.
Wydaje mi się, że ona też na siłe chciała znaleźć tą miłość którą Cię dazyła wcześniej. Dlatego własnie do Ciebie wróciła. Dobrze, że postawiła Ci sprawę jasno, jak jest a nie oszukiwała czy zdradzała. Masz przyjaciół? Spróbuj teraz oddać się im, może pomogą Ci.
Nie dzwoń do niej, nie pisz. Ona też to może różnie odebrać. Daj sobie czas, jej czas. Wtedy samo się ułoży.

Pozdrawiam wink

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026