netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

22 odpowiedzi7 989 wyświetleńzałożony przez storgata, 15.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Witam

Gdy bylem jeszcze w związku pożyczyłem dziewczynie 500 zł na wspólny wyjazd w ogry na narty.Razem jechaliśmy lecz jej brakowało 500 zl.Oczywiście zawsze uważałem ze takie wyjazdy powinien sobie każdy sam finansować(ona uważała ze facet powinien to sponsorować).Omawialiśmy się ze jak pójdzie do pracy to mi odda te pieniążki.Niestety rozstaliśmy się po pewnym czasie i w ostatnim smsie napisała mi ,ze pamiętam, ze mam Ci oddać te pieniądze.Jak tylko pójdę do pracy to Ci je oddam.No OK pomyślałem , trzeba być człowiekiem.

Ale ostatnimi czasy widzę ze ma pieniądze na rożne wyjazdy nowe rzeczy,telefony ,a do mnie nawet nie raczy napisać nic w tej sprawie.Nie to żebym był jakimś sknera ale czuje się trochę oszukany.Czy ja muszę na kogoś robić?czy ja jestem sponsorem?Może się myślę jeśli tak to powiedzcie co o tym sadzicie.Zwrócić o to uwagę czy nie robić z siebie dziada?

Pozdrawiam

2

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Masz jakąś umowę, świadków, bo tak to raczej marne szanse na odzyskanie forsy.

3

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

nie wiem, jak można POŻYCZAĆ PIENIĄDZE od swojego chłopaka? nigdy tego nie rozumiałam.

oczywiście, że powinieneś się upomnieć. To są twoje zapracowane pieniądze. Skoro powiedziała, że pamięta, to powinna oddać.

4

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Ja nie mam umowy.Nie zalezy mi na tych pieniądzach.Chce po prostu wiedziec czy powinienem się o to upomnieć.Czy to będzie wyglądało głupio. słabo ?

filezila nie wiesz bo masz zasady smile a sa tez takie kobiety ktore ich nie maja.Chca , lubia byc sponsorowane smile

5

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

moim zdaniem, powinieneś się upomnieć. związek zakończony ale co się pożyczyło trzeba oddać tym bardziej że to była typowa pożyczka gdzie sama określiła, że jak zarobi to odda.

być może nie będzie chciała oddać i z tym się już nie zrobi nic.

6

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
filezila napisał/a:

moim zdaniem, powinieneś się upomnieć. związek zakończony ale co się pożyczyło trzeba oddać tym bardziej że to była typowa pożyczka gdzie sama określiła, że jak zarobi to odda.

być może nie będzie chciała oddać i z tym się już nie zrobi nic.

Zgadza się ale ja chociaż będę się czul lepiej ze upomniałem się o swoje.Tez uważałem ,ze powinienem się upomnieć.Widze ze wszyscy "normalni" ludzie myślą podobnie smile

7

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

upomnij się.
odda to odda a nie to trudno ale niech wie, że pamiętasz o tych pieniądzach i że nie ma nic za darmo smile

8

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

I tak tez zrobie.Dziekuje za rady.Pozdrawiam smile

9

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Jeśli dziewczyna ma za grosz honoru, to pieniądze powinna oddać. Chyba, że te 500 zł sobie wliczyła jako zapłatę za seks jaki uprawialiście wink To jest jasne, że jeśli się pożycza, to się oddaje. Co innego powiedzieć te 500 zł to ja zapłacę jak nie masz.

10

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Jak Ci nie odda to powiedz, że uznajesz to za zapłatę za wasz wspólny seks, najlepiej głośno i publicznie.

11

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
storgata napisał/a:

Witam

Gdy bylem jeszcze w związku pożyczyłem dziewczynie 500 zł na wspólny wyjazd w ogry na narty.Razem jechaliśmy lecz jej brakowało 500 zl.Oczywiście zawsze uważałem ze takie wyjazdy powinien sobie każdy sam finansować(ona uważała ze facet powinien to sponsorować).Omawialiśmy się ze jak pójdzie do pracy to mi odda te pieniążki.Niestety rozstaliśmy się po pewnym czasie i w ostatnim smsie napisała mi ,ze pamiętam, ze mam Ci oddać te pieniądze.Jak tylko pójdę do pracy to Ci je oddam.No OK pomyślałem , trzeba być człowiekiem.

Ale ostatnimi czasy widzę ze ma pieniądze na rożne wyjazdy nowe rzeczy,telefony ,a do mnie nawet nie raczy napisać nic w tej sprawie.Nie to żebym był jakimś sknera ale czuje się trochę oszukany.Czy ja muszę na kogoś robić?czy ja jestem sponsorem?Może się myślę jeśli tak to powiedzcie co o tym sadzicie.Zwrócić o to uwagę czy nie robić z siebie dziada?

Pozdrawiam

Jeśli potrzebujesz i brakuje Ci pieniędzy, to spokojnie możesz się upomnieć, ale lepiej jeśli zachowałbyś się jak gentlemen i zapomniał o całej sprawie. Zostawisz po sobie ładny gest i wspomnienia.

12

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

500 zł to nie majątek, ale jeśli Ci brakuje to się upomnij po swoje. Inaczej bym to olała. Piszesz też że widzisz, że teraz ma kasę na jakieś rzeczy - pytanie dlaczego chcesz się upomnieć, by przypomnieć o sobie? Bo chcesz kontaktu?
Znam osobę która od swego ex po dłuższym czasie upomniała się o pożyczony firmowy plecak a jak się okazało że jest już zniszczony zażądała zwrotu kasy jak za nowy - ale tylko dlatego by "dopiec", pokazać w sumie nawet nie wiem co... ale generalnie kierowała nią chyba wściekłość, że znalazł kogoś i mu się układ a jej nie... To chyba słabe.
No ja pożyczyłam swojemu już ex 10 tys. - żaden sponsoring - po prostu pomogłam w trudnym czasie jego firmy. No i czeka mnie najprawdopodobniej ciąganie po sądach. Kompletnie nie chcę do tego wracać, ale kwota jest zbyt duża. Paroma "stówkami" nie zawracałabym sobie głowy.. To świadczy o niej!

13

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Ja bym olał sprawę i nawet się nie kontaktował ale jak tam chcesz:)

14 Ostatnio edytowany przez INKKA (2015-01-16 23:41:40)

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
rzeka_marzen napisał/a:

Ja bym olał sprawę i nawet się nie kontaktował ale jak tam chcesz:)

Myślę że tu nie chodzi o pieniądze (500zł?) tylko o... zasadę? Choć to też złe słowo... Autor napisał że dziewczyna bez niego sobie radzi.. wciąż obserwuje ją... ma żal? Może myśli że jak się upomni i z niej ściągnie dług to poczuje się lepiej? Że jej "nie daruje"! To najbardziej prawdopodobne... bo z pewnością nie (tylko) o kasę tu chodzi...
Gdyby chodziło o 5 tys. to trochę inna sprawa...przynajmniej moim zdaniem....

15

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Mam w gdzieś te pieniądze tylko bardziej chodzi mi tu o zasady.Skoro pożyczasz to oddaj.Ja nie chce żadnego kontaktu z była.Jakbym szukał kontaktu to bym się nie upominał kasę tylko bym znalazł inny powód.Nie zależny mi na tych pieniądzach, nie muszę ich odzyskać.Tylko czy bycie dżentelmenem może równoważyć się z byciem frajerem który traci pieniądze bo jakaś siksa mająca 2 lewe ręce nie raczy ich oddać?

Cala sytuacja nie jest dla mnie komfortowa bo  nie wiem czy będę na siebie zły z tego powodu iż dałem się oszukać czy o to że się upomniałem o swoje

16

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
INKKA napisał/a:
rzeka_marzen napisał/a:

Ja bym olał sprawę i nawet się nie kontaktował ale jak tam chcesz:)

Myślę że tu nie chodzi o pieniądze (500zł?) tylko o... zasadę? Choć to też złe słowo... Autor napisał że dziewczyna bez niego sobie radzi.. wciąż obserwuje ją... ma żal? Może myśli że jak się upomni i z niej ściągnie dług to poczuje się lepiej? Że jej "nie daruje"! To najbardziej prawdopodobne... bo z pewnością nie (tylko) o kasę tu chodzi...
Gdyby chodziło o 5 tys. to trochę inna sprawa...przynajmniej moim zdaniem....

nie musi tak być, że szuka z nią kontaktu. np mój kolega kilka razy upominał się o pieniądze od swojego przyjaciela i zawsze mówił, że pamięta i odda ale na obietnicach się skończyło. To były jego zapracowane pieniądze i chciał je odzyskać. teraz są już znajomymi i się nie przyjaźnią.
Nie rozumiem dlaczego miałby autor wątku olać sprawę. 500 zł drogą nie chodzi.

17

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
filezila napisał/a:
INKKA napisał/a:
rzeka_marzen napisał/a:

Ja bym olał sprawę i nawet się nie kontaktował ale jak tam chcesz:)

Myślę że tu nie chodzi o pieniądze (500zł?) tylko o... zasadę? Choć to też złe słowo... Autor napisał że dziewczyna bez niego sobie radzi.. wciąż obserwuje ją... ma żal? Może myśli że jak się upomni i z niej ściągnie dług to poczuje się lepiej? Że jej "nie daruje"! To najbardziej prawdopodobne... bo z pewnością nie (tylko) o kasę tu chodzi...
Gdyby chodziło o 5 tys. to trochę inna sprawa...przynajmniej moim zdaniem....

nie musi tak być, że szuka z nią kontaktu. np mój kolega kilka razy upominał się o pieniądze od swojego przyjaciela i zawsze mówił, że pamięta i odda ale na obietnicach się skończyło. To były jego zapracowane pieniądze i chciał je odzyskać. teraz są już znajomymi i się nie przyjaźnią.
Nie rozumiem dlaczego miałby autor wątku olać sprawę. 500 zł drogą nie chodzi.

Ale mi nie o to chodzi. Znajomy a ex to jednak różnica. Będąc w związku różnie te sprawy się układają i nie jest tak że się ze wszystkiego rozliczasz. Mówię o tym że np. ktoś płaci z coś bo zaprasza, albo dokłada gdy ja nie mam bo chce by razem gdzieś wyjechać, gdzieś pójść. Albo kupuje coś robiąc niespodziankę. To raczej normalne w związku. Rozstali się. No bywa.
Ok, umówili się że ona odda kiedyś. No jak chce to niech się upomina. Wiem że 500 zł drogą nie chodzi. I też nie wiem w jakim wieku jest Autor wątku, czy student czy już pracuje i zarabia. Jeśli dla zasady chce odzyskać kasę, to niech jej napisze maila, sms że chyba o czymś zapomniała i poda nr konta. Choć wątpię by się poczuła do odpowiedzialności... raczej odbierze to jako "żenada" że się upomina. Choć może się mylę i prześle kasę dla świętego spokoju. Miłe to raczej nie będzie.
Ale czy gra warta świeczki - tego nie jestem pewna.

18

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
INKKA napisał/a:
filezila napisał/a:
INKKA napisał/a:

Myślę że tu nie chodzi o pieniądze (500zł?) tylko o... zasadę? Choć to też złe słowo... Autor napisał że dziewczyna bez niego sobie radzi.. wciąż obserwuje ją... ma żal? Może myśli że jak się upomni i z niej ściągnie dług to poczuje się lepiej? Że jej "nie daruje"! To najbardziej prawdopodobne... bo z pewnością nie (tylko) o kasę tu chodzi...
Gdyby chodziło o 5 tys. to trochę inna sprawa...przynajmniej moim zdaniem....

nie musi tak być, że szuka z nią kontaktu. np mój kolega kilka razy upominał się o pieniądze od swojego przyjaciela i zawsze mówił, że pamięta i odda ale na obietnicach się skończyło. To były jego zapracowane pieniądze i chciał je odzyskać. teraz są już znajomymi i się nie przyjaźnią.
Nie rozumiem dlaczego miałby autor wątku olać sprawę. 500 zł drogą nie chodzi.

Ale mi nie o to chodzi. Znajomy a ex to jednak różnica. Będąc w związku różnie te sprawy się układają i nie jest tak że się ze wszystkiego rozliczasz. Mówię o tym że np. ktoś płaci z coś bo zaprasza, albo dokłada gdy ja nie mam bo chce by razem gdzieś wyjechać, gdzieś pójść. Albo kupuje coś robiąc niespodziankę. To raczej normalne w związku. Rozstali się. No bywa.
Ok, umówili się że ona odda kiedyś. No jak chce to niech się upomina. Wiem że 500 zł drogą nie chodzi. I też nie wiem w jakim wieku jest Autor wątku, czy student czy już pracuje i zarabia. Jeśli dla zasady chce odzyskać kasę, to niech jej napisze maila, sms że chyba o czymś zapomniała i poda nr konta. Choć wątpię by się poczuła do odpowiedzialności... raczej odbierze to jako "żenada" że się upomina. Choć może się mylę i prześle kasę dla świętego spokoju. Miłe to raczej nie będzie.
Ale czy gra warta świeczki - tego nie jestem pewna.

No tak ale ja te pieniądze EWIDENTNIE POŻYCZYŁEM. Nawet gdybym miał miliony to je pożyczyłem czyli oczekuje ich oddania.Oczekuje ich oddania.

Jak ktoś ma honor to by oddal od razu,jak ktoś jest bez honoru, bez wstydu to nie odda tylko liczy aż ktoś zapomni.Jakby mi ktoś zwrócił uwagę ze nie oddałem pieniędzy to bym się spalił ze wstydu i w lustro nie mógłbym spojrzeć.

Ja gdybym nie miał to bym się zapożyczył u matki , ojca , kolegi ale bym oddal.Bo tak jestem wychowany.tak jak mowilem nie zalezy mi na tych pieniądzach,ta cala sytuacja jest nie komfortowa ale nie mogę znieść ,ze ktoś jest tak bezczelny i moze sobie przywłaszczyć czyjes pienaidze

19

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

A kto kogo zostawił? Bo mi tu pachnie próba odegrania się, swoją drogą mocno dziecinna.

20

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Nigdy bym się nie upomniała. I nigdy się nie upomniałam, a było tego o kilka zer więcej.

21

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
INKKA napisał/a:
filezila napisał/a:
INKKA napisał/a:

Myślę że tu nie chodzi o pieniądze (500zł?) tylko o... zasadę? Choć to też złe słowo... Autor napisał że dziewczyna bez niego sobie radzi.. wciąż obserwuje ją... ma żal? Może myśli że jak się upomni i z niej ściągnie dług to poczuje się lepiej? Że jej "nie daruje"! To najbardziej prawdopodobne... bo z pewnością nie (tylko) o kasę tu chodzi...
Gdyby chodziło o 5 tys. to trochę inna sprawa...przynajmniej moim zdaniem....

nie musi tak być, że szuka z nią kontaktu. np mój kolega kilka razy upominał się o pieniądze od swojego przyjaciela i zawsze mówił, że pamięta i odda ale na obietnicach się skończyło. To były jego zapracowane pieniądze i chciał je odzyskać. teraz są już znajomymi i się nie przyjaźnią.
Nie rozumiem dlaczego miałby autor wątku olać sprawę. 500 zł drogą nie chodzi.

Ale mi nie o to chodzi. Znajomy a ex to jednak różnica. Będąc w związku różnie te sprawy się układają i nie jest tak że się ze wszystkiego rozliczasz. Mówię o tym że np. ktoś płaci z coś bo zaprasza, albo dokłada gdy ja nie mam bo chce by razem gdzieś wyjechać, gdzieś pójść. Albo kupuje coś robiąc niespodziankę. To raczej normalne w związku. Rozstali się. No bywa.
Ok, umówili się że ona odda kiedyś. No jak chce to niech się upomina. Wiem że 500 zł drogą nie chodzi. I też nie wiem w jakim wieku jest Autor wątku, czy student czy już pracuje i zarabia. Jeśli dla zasady chce odzyskać kasę, to niech jej napisze maila, sms że chyba o czymś zapomniała i poda nr konta. Choć wątpię by się poczuła do odpowiedzialności... raczej odbierze to jako "żenada" że się upomina. Choć może się mylę i prześle kasę dla świętego spokoju. Miłe to raczej nie będzie.
Ale czy gra warta świeczki - tego nie jestem pewna.

dziwne, że dziewczyna pożycza pieniądze od swojego faceta. nie rozumiem tego i nie zrozumiem.

Żenada to jest to, że ona nie oddała. jak autor napisał, pieniądze były pożyczone a nie prezentem itp. gdyby pożyczyła  w banku pewnie miałaby już komornika na koncie.

napisz smsa bez wypominania , że chciałbyś odzyskać swoje pieniądze. zobaczysz co odpisze.

22 Ostatnio edytowany przez storgata (2015-01-22 11:53:26)

Odp: Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?
Jacenty89 napisał/a:

A kto kogo zostawił? Bo mi tu pachnie próba odegrania się, swoją drogą mocno dziecinna.

ja , ja zostawilem

Zdania sa mocno podzielone ale dobrze jest widziec Wasz punkt widzenia.Pozyjemy zobaczymy smile

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy powinienem upomnieć się byłej o pieniądze?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026