netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Problem z "powrotem" do seksu

14 odpowiedzi3 833 wyświetleniazałożony przez Antenkaaa23, 13.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem z "powrotem" do seksu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Problem z "powrotem" do seksu

Miałam kilku partnerów, kilka związków. Zawsze na seks decydowałam się dość szybko. Obecnie mój celibat trwa już półtora roku i jest mi z tym dobrze. Nie potrzebuję mocnych wrażeń ani pójścia do łóżka z kimkolwiek, by tylko wyładować swoje napięcie. Zmieniłam podejście do seksu, chcę czekać na tego jedynego. I właśnie... W Sylwestra poznałam świetnego chłopaka, przez kilka dni ciągle spędzaliśmy czas ze sobą, byłam u niego w domu, on u mnie. Teraz wyjechałam na studia do innego miasta, więc "okupujemy" telefon przez 4 czy 5 godzin dziennie. Nigdy z nikim się tak nie czułam, on, z tego, co mówi, też. Oboje jesteśmy zdziwieni, że po tak krótkiej znajomości wywołujemy w sobie tyle pozytywnych uczuć. Myślimy o przyszłości, o tym, że jeśli będzie się układać -zostaniemy parą. Póki co jesteśmy jak dwa pasujące puzzle. Za trzy tygodnie wracam do domu na miesiąc, bo będę miała operację. Oczywiście on pomaga mi załatwiać wszystkie papiery, pyta rodzinnych lekarzy czego będę potrzebować, itp. Jest super. Coraz częściej też zdarza nam się rozmawiać na tematy intymne (póki co za nami przerabiane tylko pocałunki i przytulanie, podczas wspólnie spędzonych dni mówił, że z chęcią już teraz uprawiałby ze mną seks, ale nie chce zepsuć tego, co jest między nami i żeby ta relacja zmieniła się tylko na czysto seksualną). Problem polega na tym, że mimo zaufania, jakim go obdarzyłam nie wiem, czy jestem gotowa na seks. Nie wiem, czy powinnam. Zastanawiam się, czy to ze względu na mój długi celibat czy moje postanowienia o tym jedynym? Chcę, żeby było nam dobrze, nie chcę go odrzucać, ale coś mi nie daje się przekonać do tego, aby spróbować normalnego seksu czy oralu ( z tym to praktycznie w ogóle nie miałam do czynienia). Czuję się trochę jak dziewica (bez obrazy!) i mam coraz większy mętlik w głowie. A może po prostu mi zależy i dlatego boję się zrobić coś za wcześnie? I chcę i boję się, a przecież prawe 24 na karku, a chłopak jeszcze rok do przodu.

2

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Może wcale z nim seksu nie chcesz? Nie czujesz tego? To może jednak nie ten, tylko ok wam się całuje, spędza czas, marzy, ale to nie to?

3

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Nie uprawiaj z nim seksu. Skoro masz wątpliwości, to nie ma co się zmuszać. Zawsze możecie później to zrobić, gdy nie będziesz już miała żadnych zastrzeżeń. Póki co znacie się półtorej miesiąca i jeszcze działają te motylki w brzuchu, jeszcze masz na oczach różowe okulary. Lepiej być wierną postanowieniu o tym jedynym, żebyś potem nie żałowała.
Seks w momencie, gdy ma się wątpliwości nie może się udać. hmm

4

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

No to Cię wzięło teraz na rozterki wcześniej takich nie miewałaś tylko nie mów mu ,że wcześniej kilku jednak z Tobą zadziałało bo się chłopak w kompleksy wkręci jeszcze.Z resztą to Twoje życie,wiec jak mówi pewien wesoły fajny facet w różowych okularach"róbta co chceta".

5

Odp: Problem z "powrotem" do seksu
słodko-kwaśny napisał/a:

No to Cię wzięło teraz na rozterki wcześniej takich nie miewałaś tylko nie mów mu ,że wcześniej kilku jednak z Tobą zadziałało bo się chłopak w kompleksy wkręci jeszcze.Z resztą to Twoje życie,wiec jak mówi pewien wesoły fajny facet w różowych okularach"róbta co chceta".

Aaa no i może to jest to! Wcześniej było za szybko i źle się z tym czułam, związki nie przetrwały, a teraz chcę poczekać bo... No właśnie. Może w końcu trafiłam na kogoś, kto jest wart więcej niż cała reszta. Tylko z nim obchodzę się jak z jajkiem, a z drugiej strony staram się nie popaść w totalne zauroczenie. Coś się zmieniło w moich relacjach właśnie przy nim.

6

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Poznałaś faceta w sylwestra i już temat sexu? Rany...

7

Odp: Problem z "powrotem" do seksu
samotnax4 napisał/a:

Poznałaś faceta w sylwestra i już temat sexu? Rany...

Rozumiem, że powoduję tym zgorszenie i zniesmaczenie? Aha... Skoro dobrze się dogadujemy to dlaczego mamy unikać akurat tego tematu? Jesteśmy dorośli.

8

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Jest jakiś problem z tym chłopakiem w Twojej głowie. Może to intuicja, może to obawy - trudno powiedzieć.
Dopóki mu nie zaufasz, to będziesz tak się czuła.
Nie wiem czy chcesz to sama sobie wyjaśnić czy po prostu "mieć problem z głowy". Jak to drugie, to wystarczy, że stworzysz odpowiednie warunki i pójdziecie do łóżka. Żaden problem. Miałaś doświadczenia wcześniej, więc cóż - wiesz jak to zrobić.

9

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Oj tam nie czepiajcie się dziewczyny półtora roku postu  miała a Wy już na nią siadacie nie wolno tak.Dajcie jej spokój ma swój rozum wiec jak chce to to zrobi nie to nie zrobi co nam do tego??? Mnie nic i słuchaj mnie nie gorszysz nie takie rzeczy widziałem.Baw się dobrze dobrego życia życzę.

10

Odp: Problem z "powrotem" do seksu
Antenkaaa23 napisał/a:

Miałam kilku partnerów, kilka związków. Zawsze na seks decydowałam się dość szybko. Obecnie mój celibat trwa już półtora roku i jest mi z tym dobrze. Nie potrzebuję mocnych wrażeń ani pójścia do łóżka z kimkolwiek, by tylko wyładować swoje napięcie. Zmieniłam podejście do seksu, chcę czekać na tego jedynego. I właśnie... W Sylwestra poznałam świetnego chłopaka, przez kilka dni ciągle spędzaliśmy czas ze sobą, byłam u niego w domu, on u mnie. Teraz wyjechałam na studia do innego miasta, więc "okupujemy" telefon przez 4 czy 5 godzin dziennie. Nigdy z nikim się tak nie czułam, on, z tego, co mówi, też. Oboje jesteśmy zdziwieni, że po tak krótkiej znajomości wywołujemy w sobie tyle pozytywnych uczuć. Myślimy o przyszłości, o tym, że jeśli będzie się układać -zostaniemy parą. Póki co jesteśmy jak dwa pasujące puzzle. Za trzy tygodnie wracam do domu na miesiąc, bo będę miała operację. Oczywiście on pomaga mi załatwiać wszystkie papiery, pyta rodzinnych lekarzy czego będę potrzebować, itp. Jest super. Coraz częściej też zdarza nam się rozmawiać na tematy intymne (póki co za nami przerabiane tylko pocałunki i przytulanie, podczas wspólnie spędzonych dni mówił, że z chęcią już teraz uprawiałby ze mną seks, ale nie chce zepsuć tego, co jest między nami i żeby ta relacja zmieniła się tylko na czysto seksualną). Problem polega na tym, że mimo zaufania, jakim go obdarzyłam nie wiem, czy jestem gotowa na seks. Nie wiem, czy powinnam. Zastanawiam się, czy to ze względu na mój długi celibat czy moje postanowienia o tym jedynym? Chcę, żeby było nam dobrze, nie chcę go odrzucać, ale coś mi nie daje się przekonać do tego, aby spróbować normalnego seksu czy oralu ( z tym to praktycznie w ogóle nie miałam do czynienia). Czuję się trochę jak dziewica (bez obrazy!) i mam coraz większy mętlik w głowie. A może po prostu mi zależy i dlatego boję się zrobić coś za wcześnie? I chcę i boję się, a przecież prawe 24 na karku, a chłopak jeszcze rok do przodu.

Może to i chodzący ideał, Autorko, ale czy on w ogóle pociąga Cię?
Tak, jak jego poprzednicy?

11

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Z pewnością powinnaś poczekać kilka miesięcy aż więź się miedzy wami umocni, zanim będziecie mieli intymność. W tym czasie dowiedź się szczegółowo jaki rodzaj intymności on lubi. Jeśli coś ci nie będzie pasować w tym, powiedz to wprost że nie zgadzasz się na to. Przy okazji zobaczysz jego reakcję. Jeśli on nie będzie chciał ustąpić, to znaczy że nie zależy mu na tobie.

12

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Po dwóch nieudanych, przepłakanych związkach chyba po prostu boję się iść z nim do łóżka. Ufam mu, wierzę w jego szczere chęci, ale gdzieś z tyłu głowy mi siedzi "a jak mnie zostawi", "jak nie będę dobra?". Chyba po prostu mi zależy i dlatego podchodzę do tego w taki, a nie inny sposób. Czuję, że to jest ktoś wartościowy i boję się go stracić. Naprawdę, nasi wspólni znajomi też są w szoku, co się z nami dzieje, może trafił swój na swego.

13

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Pozwól sobie na spontaniczność, nie ma co się tak mocno nad tym zastanawiać. Jeśli będą sprzyjające warunki, to pójdzie z górki. Przede wszystkim musi Cię pociągać:) Nie traktuj tego jak misję, bo stres może wszystko zepsuć.

14

Odp: Problem z "powrotem" do seksu

Sprzyjające warunki będą na pewno smile Może faktycznie nie powinnam tego tak roztrząsać tylko pójść za ciosem, tym bardziej, że nasze relacje są coraz lepsze. I widzę i czuję, że mu na mnie naprawdę zależy.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem z "powrotem" do seksu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026