Zabić się? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zabić się?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

Temat: Zabić się?

Mam 20 lat, przed studiami, po kilku podjętych pracach. Nie mam do kogo się odezwać, nigdy nie miałem dziewczyny. W domu słyszę tylko awantury i straszne rzeczy.

Czuje się bezużyteczny,  nie umiem żyć w świecie i wśród ludzi których spotkałem dotychczas. Wiele przykrego mnie spotkało, od najmłodszych lat.

Byłem u psychologa, próbowałem leków uspokajających, na nic. Nie ma dnia żebym nie płakał i nie myślał o samobójstwie.

Z góry dziękuje za pomoc.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zabić się?
smutnylogin napisał/a:

Mam 20 lat, przed studiami, po kilku podjętych pracach. Nie mam do kogo się odezwać, nigdy nie miałem dziewczyny. W domu słyszę tylko awantury i straszne rzeczy.

Czuje się bezużyteczny,  nie umiem żyć w świecie i wśród ludzi których spotkałem dotychczas. Wiele przykrego mnie spotkało, od najmłodszych lat.

Byłem u psychologa, próbowałem leków uspokajających, na nic. Nie ma dnia żebym nie płakał i nie myślał o samobójstwie.

Z góry dziękuje za pomoc.

Na jakie studia sie wybierasz?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

3 Ostatnio edytowany przez smutnylogin (2015-01-11 13:14:21)

Odp: Zabić się?

Aplikacje internetowe itp.

Ale to są tylko moje plany na razie, nie wiem czy będę miał nawet na to pieniądze bo mam długi hmm

Boję się ludzi których tam spotkam, nie wiem czy zostanę dobrze odebrany i zrozumiany, nie boję się nauki tylko tego czy nie zrażę do siebie ludzi z którymi będę przebywał kilka lat.

4

Odp: Zabić się?

Smutny /może byś zmienił ten nick?/ - ja jako młoda osoba byłam dość nieśmiała i wszystko ogromnie przeżywałam /w domu też lekko nie było/ było mi ogromnie źle... W pewnym momencie pomyślałam - trzeba coś zrobić, zmienić /w sobie/. Postanowiłam mniej się sobą przejmować, nie traktować się tak śmiertelnie poważnie, spojrzeć na świat i siebie z dystansem.
Czyli wrzuciłam na luz smile?
Nauczyłam sie śmiać sama z siebie...

Będzie lepiej, jesteś młody i wszystko przed Tobą smile Za każdym zakrętem czeka na ciebie coś, ktoś...?
Czeka na ciebie świat - możesz wszystko. I ja wierzę, że dasz radę smile

Stara ciotka smile

Jestem?

5

Odp: Zabić się?
smutnylogin napisał/a:

Aplikacje internetowe itp.

Ale to są tylko moje plany na razie, nie wiem czy będę miał nawet na to pieniądze bo mam długi hmm

Boję się ludzi których tam spotkam, nie wiem czy zostanę dobrze odebrany i zrozumiany, nie boję się nauki tylko tego czy nie zrażę do siebie ludzi z którymi będę przebywał kilka lat.

Strach przed nieznanym nie jest czymś niecodziennym. Czasem potrafi nas zdopingować do działań. Pierwsze co mi przyszło na myśl...

Ach. I jeszcze jedno. Nie szukaj na siłę nikogo. Nie bój się samotności, jakkolwiek ona miałaby wyglądać. I nie czyń z siebie kogoś kim nie jesteś, rozumiesz? Bądź prawdziwy. Zawsze....

A co znaczy, że nie wiesz czy będziesz miał pieniadze na studia?

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

6

Odp: Zabić się?

To się nazywa szantaż emocjonalny. Oczekujesz, że będziemy teraz pisać jaki to jesteś mimo wszystko wspaniały i żebyś tego nie robił, bo na pewno znajdziesz dziewczynę, która cię pokocha, bo jesteś jeszcze taki młody? Otóż nie... z takim podejściem zniechęcisz wszystkich koło siebie.

Czujesz się nikim? Weź dupę w troki idź na wolontariat do jakiegoś hospicjum albo domu starców to ci głupie myśli wywietrzeją z głowy.
A jak chcesz, żeby cię ktoś pokochał, to sobie kup psa.


Ty nie chcesz się zabić, tylko chcesz żeby się ludzie nad tobą litowali...

7

Odp: Zabić się?

Iceni, bardzo konkretnie smile

Psa też polecam smile Przetestowane

Jestem?

8 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-11 14:43:41)

Odp: Zabić się?
Iceni napisał/a:

To się nazywa szantaż emocjonalny. Oczekujesz, że będziemy teraz pisać jaki to jesteś mimo wszystko wspaniały i żebyś tego nie robił, bo na pewno znajdziesz dziewczynę, która cię pokocha, bo jesteś jeszcze taki młody? Otóż nie... z takim podejściem zniechęcisz wszystkich koło siebie.

Czujesz się nikim? Weź dupę w troki idź na wolontariat do jakiegoś hospicjum albo domu starców to ci głupie myśli wywietrzeją z głowy.
A jak chcesz, żeby cię ktoś pokochał, to sobie kup psa.


Ty nie chcesz się zabić, tylko chcesz żeby się ludzie nad tobą litowali...

Iceni!!!!

http://wl.static.fotolia.com/jpg/00/46/47/94/400_F_46479477_AXftkVBTMRSIBqLOhxhMfZahSUmqNHbN.jpg

No dobra.... Wiem. Takie uderzenie z drugiej strony tez może obudzić. Niech Ci będzie smile

Ja optowałabym za kotem. Pójdzie na studia, więc nie miałby czasu na sprzątanie kupek smile

Smutny.... Nie przejmuj się nami. Czasem taki "jeb" między oczy się przydaje. Tymczasem nie uciekaj....

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

9 Ostatnio edytowany przez smutnylogin (2015-01-11 14:49:27)

Odp: Zabić się?

weronka44

U mnie jest bardzo podobnie, chce w końcu to zmienić, mam różne urazy z przeszłości.

Wiem ze jestem jeszcze dość młody i że wszystko przede mną, ale po dotychczasowych doświadczeniach ciężko mi uwierzyć że coś może mi się w ogóle udać. Dzięki za słowa otuchy i odpowiedź w moim wątku.

Sponiewierana

Oczekuje od siebie dużo, nie chce być całe życie sam, kompletnie sam.

Tzn. że nie wiem czy będzie mnie stać żeby sie uczyć, nie chce wiecznie być zależny od kogoś.

Iceni

Hospicjum to mam w domu bo od kilku lat opiekuje się umierającą Babcią. Mam zwięrzeta, ale one nie zrozumieją mnie tak jak drugi człowiek.

Już dawno o tym myślałem, nie pisze tego pod wpływem chwili, jeśli budzę w Tobie aż tak negatywne emocje to przepraszam, wszedłeś i napisałeś w tym wątku dobrowolnie.

Ps. Dziękuje bardzo wszystkim i każdemu z osobna za odpowiedzi, wszystkie są pomocne. W watku cały czas jestem i będe odpowiadał na wszystkie kolejne posty.

10

Odp: Zabić się?

Pisz o sobie. O swoich rozważaniach. Zdajesz sobie sprawę z tego, że od nas nie dostaniesz wypisanej recepty na życie... Pisz... My będziemy słuchać.

Znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni...

11

Odp: Zabić się?

Smutny, wiesz co - nawet tu na tym forum jest pełno dziewczyn które szukają przyjaciół. Może w ten sposób? W zakładce samotność, nieśmiałość. Albo netkafejka?

Jestem?

12

Odp: Zabić się?

Racja, jest to rzeczywiście jakaś forma wysłuchania i zrozumienia, a myślę ze tego mi brakuje.

Spotykam wiele dziewczyn przez internet, ale nic dalej z tego nie wynika, najlepsza byłaby rozmowa i poznanie drugiej osoby na żywo.

Tu takie moje przemyślenia na temat całego mojego dotychczasowego życia:

Od zawsze pamiętam że byłem bardzo wrażliwy i dotykało mnie brak zrozumienia
i współczucia od innych osób. Przed gimnazjum byłem W MIARE normalnym i
szczęśliwym chłopakiem, potrafiącym spędzać czas z rówieśnikami, choć już wtedy wyadało mi że
nie rozumiem niektórych rzeczy i nie cieszy mnie większość rzeczy. Byłem zamknięty w sobie,
wszystkie problemy rozwiazywałem sam, nikomu o nich nie mówiłem, możliwe że
te negatywne emocje i wątpliwości zbierały się we mnie już od wtedy.

Gimnazjum mnie totalnie zniszczyło, ale rodzina nawet nadal o ty nie wie co się stało, anauczyciele oczywiście udawało obojętnych
Od tamtego czasu jestem drażliwy, nic mnie nie cieszy, nie umiem nikomu zaufać, boję sie że znów
zostane zjechany z błotem.

W liceum zaczeła sie kwestia długu, chciałem w międzyczasie rozpocząć coś własnego potrzebowałem pieniędzy,
Sporo sam zarobiłem, dużo na to wydawałem, ale jednego dnia wszystko trachło,
i zostałem z długami.

W domu mam awanturujacych sie rodziców którzy już dawno chcieli się rozejść ale tak sie
trzymaja na siłe, nienawidzą siebie nawzajem. Babcia jest w bardzo cięzkim stanie, strasznie jest słyszeć jak cierpi.

To co słysze od kilku miesiecy to tylko awantury rodziców i krzyk z bólu Babci ( jest pod nadzorem lekarza, bierze silne leki, jest często w szpitalu,
ale nie na wszystko mozna pomóc).

Próbowałem różnych rzeczy, lekarzy, psychologów, leków, pracy nad sobą, zapomnienia wszystkiego i zaczęcia od nowa.

Jestem w totalnym dołku, pisze tutaj bo chciałem spróbować naprawde wszystkiego zanim podejme ostateczną decyzje hmm

Mam wiele przykładów samobójstw, znałem osoby przed, wiem co o nich sie mówi po.

Musiałbym się chyba totalnie zresetować i mieć naprawde dobre źrdło trafnych i pomocnych przemyśleń i rad żeby jakoś z tego wyjść.

Aktualnie chce iść na studia, czuje że przeszkadzam w domu, ale studia do mnie zupełnie nie przemawiają,
wszędzie trzeba żyć z ludźmi, których odrzucenia i braku zrozumienia tak sie boję. Zauważam że ludzie odbierają mnie zupełnie inaczej,
niż bym chciał lub uważał za normalne, to że tak bardzo sie zastanawiam nad wszystkim co powiem, ze ciagle chodzę ze "złą miną",
uważane jest chyba za knucie i negatywne myślenie o danej osobie, a tak nie jest. Lubie słuchać, ale nie potrafie sie otworzyć.

Ciężko mi w cokolwiek uwierzyc, wszystko kwestionuje (w myślach), nie ma niczego co mógłbym wziać za pewnik, dlatego takie życie w ciagłej niepewności mnie męczy.
Wiem że problem jest we mnie, nie mam do nikogo pretensji oto jak sie aktualnie czuje, Moje oczekiwania i ambicje oraz żałosny tego wynik doprowadziły
że czuje się żałosny.

Potrzebuje zrozumienia i wsparcia drugiej osoby, zawsze bardzo chciałem sie zakochać, z wzajemnością, zawsze kończyło sie to porażką, a to ze tak bardzo mi zależy sprawia że tak ciężko to odbieram.

Dodatkowo beznadziejnie sie zakochałem w dziewczynie, nie będe mógł z Nią być, rozmawiamy ale to tylko rozdrapuje moje uczucie do Niej, nie chce stracić z Nią kontaktu całkowicie. Strasznie za Nią się napłakałem i namartwiłem ale to i tak nie ma przyszłości.

13 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-01-11 16:02:21)

Odp: Zabić się?

No, trudna sprawa...

Babci naprawdę nie da się ulżyć? - słyszałam, że wielu lekarzy boi sie przepisywać dużych dawek morfiny...

A ty, smutny może potrzebujesz jakiejś odskoczni - hobby? Wzrosła by ci samoocena - a co ze sportem /zwykłe bieganie dostarcza tylu endorfin, że uśmiech sam sie pojawia/.
Czytałam gdzieś, że nasze myśli kreują rzeczywistość - w twojej sytuacji trudno sie uśmiechać, ale próbuj - podobno nawet sztuczny uśmiech działa. I myśl pozytywnie, goń czarne wizje...

Ja mam taki wyraz twarzy, że ludzie boja sie podejść - ale było kilku którzy się nie bali smile/z jednym mam 3 dzieci/
ty pewnie też zyskujesz dopiero przy bliższym poznaniu smile  Daj sie poznać - uśmiechnij się, najpierw do obcej osoby na ulicy - potem samo pójdzie...

Jesteś bardzo wrażliwą osobą - takie mają trudniej /bo muszą mieć twardą d...ę/ ale też przeżywają życie mocniej - widzą więcej, dzięki nim świat jest lepszy...

Nie daj się Smutny - jest nas więcej smile


edit
Może potrzebny ci jest dobry psychoterapeuta? Z naciskiem na - dobry

Jestem?

14

Odp: Zabić się?

Były takie propozycje ale każdy lekarz co był się boi bo odpowiedzialność, bo on się nie zna itd.

Hobby i/lub pracy z której byłbym usatysfakcjonowany i która zajęła by mi czas żebym ciągle nie rozmyślał o tym wszystkim.

Sport, ćwiczenia, treningi - to na pewno, muszę gdzieś wyrzucić z siebie te negatywne emocje, a najlepiej przez wysiłek fizyczny.

Boję się uśmiechnąć lub spojrzeć komuś w oczy, czuje że od razu jestem odbierany za kogoś dziwnego, niechcianego. Myśle że zyskuje po dłuższej, szczerej rozmowie, wtedy ludzie zauważają że nie jestem taki zły, inny, dostrzegają we mnie pozytywne rzeczy, które zwykle chowam w sobie.

Dokładnie, przeżywam wszystko bardziej, doceniam więcej, ale myślę że nie jest to czysto negatywna cecha.

Postaram się smile A jakaś terapia na pewno by mi nie zaszkodziła, ale to jeszcze trzeba przejść od słów do czynów...

15 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-01-11 16:26:05)

Odp: Zabić się?

Fajny z ciebie gość - myślę, że dasz radę.

Babci koniecznie trzeba dobrego lekarza - to nie do pomyślenia, żeby w XXI wieku cierpieć z bólu.

Jestem?

16

Odp: Zabić się?

Dzięki smile Mam nadzieje ze będą jeszcze ze mnie ludzie.

A z Babcią jest często lepiej jak gorzej, są dni że można z Nią normalnie porozmawiać, cieszy się ze Nas ma itd. Ale na pewno będziemy nadal Jej pomagać w każdy możliwy sposób wink

17

Odp: Zabić się?
smutnylogin napisał/a:

Racja, jest to rzeczywiście jakaś forma wysłuchania i zrozumienia, a myślę ze tego mi brakuje.

Spotykam wiele dziewczyn przez internet, ale nic dalej z tego nie wynika, najlepsza byłaby rozmowa i poznanie drugiej osoby na żywo.

Tu takie moje przemyślenia na temat całego mojego dotychczasowego życia:

Od zawsze pamiętam że byłem bardzo wrażliwy i dotykało mnie brak zrozumienia
i współczucia od innych osób. Przed gimnazjum byłem W MIARE normalnym i
szczęśliwym chłopakiem, potrafiącym spędzać czas z rówieśnikami, choć już wtedy wyadało mi że
nie rozumiem niektórych rzeczy i nie cieszy mnie większość rzeczy. Byłem zamknięty w sobie,
wszystkie problemy rozwiazywałem sam, nikomu o nich nie mówiłem, możliwe że
te negatywne emocje i wątpliwości zbierały się we mnie już od wtedy.

Gimnazjum mnie totalnie zniszczyło, ale rodzina nawet nadal o ty nie wie co się stało, anauczyciele oczywiście udawało obojętnych
Od tamtego czasu jestem drażliwy, nic mnie nie cieszy, nie umiem nikomu zaufać, boję sie że znów
zostane zjechany z błotem.

W liceum zaczeła sie kwestia długu, chciałem w międzyczasie rozpocząć coś własnego potrzebowałem pieniędzy,
Sporo sam zarobiłem, dużo na to wydawałem, ale jednego dnia wszystko trachło,
i zostałem z długami.

W domu mam awanturujacych sie rodziców którzy już dawno chcieli się rozejść ale tak sie
trzymaja na siłe, nienawidzą siebie nawzajem. Babcia jest w bardzo cięzkim stanie, strasznie jest słyszeć jak cierpi.

To co słysze od kilku miesiecy to tylko awantury rodziców i krzyk z bólu Babci ( jest pod nadzorem lekarza, bierze silne leki, jest często w szpitalu,
ale nie na wszystko mozna pomóc).

Próbowałem różnych rzeczy, lekarzy, psychologów, leków, pracy nad sobą, zapomnienia wszystkiego i zaczęcia od nowa.

Jestem w totalnym dołku, pisze tutaj bo chciałem spróbować naprawde wszystkiego zanim podejme ostateczną decyzje hmm

Mam wiele przykładów samobójstw, znałem osoby przed, wiem co o nich sie mówi po.

Musiałbym się chyba totalnie zresetować i mieć naprawde dobre źrdło trafnych i pomocnych przemyśleń i rad żeby jakoś z tego wyjść.

Aktualnie chce iść na studia, czuje że przeszkadzam w domu, ale studia do mnie zupełnie nie przemawiają,
wszędzie trzeba żyć z ludźmi, których odrzucenia i braku zrozumienia tak sie boję. Zauważam że ludzie odbierają mnie zupełnie inaczej,
niż bym chciał lub uważał za normalne, to że tak bardzo sie zastanawiam nad wszystkim co powiem, ze ciagle chodzę ze "złą miną",
uważane jest chyba za knucie i negatywne myślenie o danej osobie, a tak nie jest. Lubie słuchać, ale nie potrafie sie otworzyć.

Ciężko mi w cokolwiek uwierzyc, wszystko kwestionuje (w myślach), nie ma niczego co mógłbym wziać za pewnik, dlatego takie życie w ciagłej niepewności mnie męczy.
Wiem że problem jest we mnie, nie mam do nikogo pretensji oto jak sie aktualnie czuje, Moje oczekiwania i ambicje oraz żałosny tego wynik doprowadziły
że czuje się żałosny.

Potrzebuje zrozumienia i wsparcia drugiej osoby, zawsze bardzo chciałem sie zakochać, z wzajemnością, zawsze kończyło sie to porażką, a to ze tak bardzo mi zależy sprawia że tak ciężko to odbieram.

Dodatkowo beznadziejnie sie zakochałem w dziewczynie, nie będe mógł z Nią być, rozmawiamy ale to tylko rozdrapuje moje uczucie do Niej, nie chce stracić z Nią kontaktu całkowicie. Strasznie za Nią się napłakałem i namartwiłem ale to i tak nie ma przyszłości.

A próbowałeś iść do pracy? NIKT twojego życia za ciebie nie przezyje. Masz dosyć rodziców? Wyprowadź się, na budowie, u mechanika itp na tani pokój zarobisz. Nie musisz skończyć studiów za 4 lata. Możesz zatrudnić się gdzieś na wsi w dużym gospodarstwie - tam dostaniesz jeść i dach nad głową - w takim wypadku niewielka pensyjka ci starczy.

Zaoszczędź 5 tys =, wyrób sobie paszport i rusz w Europę - w ten spoób mój kolega spędził trzy lata po liceum tongue


Masz 20 lat i życie przed sobą, a ty marudzisz, że się starzy kłócą - Ale ty NIE JESTEŚ JUŻ DZIECKIEM! Ty w tym tkwisz na własne zyczenie. Dlatego wcale mi cię nie zal..

18

Odp: Zabić się?

Pracowałem w wielu miejscach. Wiem że sam jestem odpowiedzialny za swoje życie. Tułanie się raczej nie wchodzi w tej chwili w grę.

Niczego od Ciebie nie oczekuje.

19

Odp: Zabić się?

A od innych czego oczekujesz?

20

Odp: Zabić się?

Zrozumienia, rzeczowej i pomocnej odpowiedzi.

21

Odp: Zabić się?

Rzeczowej odpowiedzi na pytanie "Zabić się?"
Człowieku, tu nie Japonia. W naszej kulturze nie można namawiać do samobójstwa, a w wielu przypadkach może to być wręcz przestępstwo. Żebyś był największą ofiarą losu to zaden normalny człowiek nie odpowie inaczej jak "Nie rób tego!"

Zacznij się ścigać w moto crossach, albo czymś takim - masz dużą szansę, że się zabijesz. Tylko nie pal i nie pij, nie niszcz organów.

Pomocy? Oczekujesz, że ktoś ci wstrzyknie do mózgu serum szczęśliwości? Postawi pod drzwiami twoją przyszłą dziewczynę?

Nie podoba ci się twoje życie? No to je zmień! Nie podoba ci się "tułanie" No to siedź z kłócącymi się starymi - będzie się działo według twojej woli.

22

Odp: Zabić się?

Skąd w Tobie takie negatywne nastawienie do mojej osoby?

Płacisz za to że otworzyłem ten wątek, boli Cie ze szukam rozwiązania i pomocy na wszelkie możliwe sposoby? Kto Ci to każe czytać? A tym bardziej się wypowiadać w taki sposób?

Dziękuje za Twoje rady, już więcej nie musisz trudzić.

23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-11 20:57:42)

Odp: Zabić się?

Przypomnij sobie uczucie kiedy słyszysz kłócących się rodziców za ścianą. Od lat to samo, nic się nie zmienia. W gruncie rzeczy mogliby być fajnymi ludźmi, ale z niewyjaśnionych przyczyn oni wolą spędzić życie na użeraniu się ze sobą. Nawet jak na chwilę przestaną to i tak się nie cieszysz, bo wiesz, że za chwilę znowu zaczną.

Mniej więcej tak ja się czuję czytając takie posty jak twój. Masz tyle możliwości, a ty wolisz trwonić czas na użeranie się sam ze sobą.

I tak,  nie muszę tych postów czytać, tak jak ty nie musisz zyć tak jak żyjesz - to MY decydujemy którą opcję wybieramy smile i tak jak ty uważasz, że przecież masz prawo pisać to, co piszesz - a jak mnie się to nie podoba, to nie powinnam marudzić tylko zamknąc tę stronę i więcej nie marudzić, tak ja mogę tobie napisać to samo - zamknij ten rodział swojego zycia i przestań się mazgaić jak chłopiec. Rusz dupę.

Obiecuję ci z ręką na sercu, ze jak tylko to zrobisz ja również zniknę tongue

24

Odp: Zabić się?

Dobrze, przepraszam.

Na pewno zacznę coś ze sobą robić i przestane myśleć w aż tak negatywny sposób.

25

Odp: Zabić się?
smutnylogin napisał/a:

Skąd w Tobie takie negatywne nastawienie do mojej osoby?

Płacisz za to że otworzyłem ten wątek, boli Cie ze szukam rozwiązania i pomocy na wszelkie możliwe sposoby? Kto Ci to każe czytać? A tym bardziej się wypowiadać w taki sposób?

Dziękuje za Twoje rady, już więcej nie musisz trudzić.

Chlopie, wez sie w garsc, to nie jest zaden problem ze nie masz dziewczyny jestes mlody i dopiero zaczynasz zycie, zycie milosne tez samo przyjdzie z czasem. Do wszystkiego trzeba cierpliwosci, idz na jakis sport albo silownie. Zajmij sie nauka w szkole i zobaczysz ze dalej sobie dasz rade. Wybrales dobry zawod do nauki i do dostatniego zycia. Jezeli sie przylozysz to osiagniesz wszystko.

GG: 10258963 smile
matkow38@gmail.com smile

26

Odp: Zabić się?

20 lat ? Super, za kilka lat będziesz się śmiał z tego postu jako wykształcony, silniejszy człowiek, który pokonał w życiu coś, co nazywamy kryzysem. Nie istnieje jedynie ten w wieku średnim, 20-latkowie(zwłaszcza wrażliwi i inteligentni) również mogą się załamać w pewnym etapie życia. Dopiero startujesz, znajdź w sobie siłę, by pokonać słabości. Jeśli to zrobisz, masz szansę wyrwać się ze złego domu i zbudować coś własnymi rękami - swoje szczęście. Pozdrawiam wink

"Aby żyć, trzeba się buntować" - Albert Camus

27 Ostatnio edytowany przez smutnylogin (2015-01-12 10:46:35)

Odp: Zabić się?

seymour

Dokładnie, dzięki za tak pozytywne słowa smile Pozdrawiam wink

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zabić się?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021