Witam, uznałam, że to odpowiednie miejsce by zasięgnąć porady, bezradność mnie wykańcza. Zacznę od tego, iż poznałam chłopaka przez internet jakieś 4-5 lat temu. Utrzymywaliśmy kontakt raz bardziej, raz słabiej, ale zawsze jakoś mogliśmy się sobie wyżalić, pośmiać i zawsze coś nas ku sobie ciągnęło. Od paru miesięcy piszemy ze sobą nieustannie. Oboje po poważnych związkach i po kiepskich rozstaniach. Wiem, że jemu zależy na mnie bardziej niż na przyjaciółce. Wkrótce ma dojść do naszego pierwszego spotkania i tu pojawia się problem w moich oczach. Dostaje zdjęcia od niego, ale to mnie nie satysfakcjonuje. Nie ma facebooka, znam jego imię i nazwisko, przeszukałam cały internet i nic nie ma o takiej osobie. Więc prosiłam go o rozmowę na skypie. Nie chce się na nią zgodzić i podaje argumenty, że zna siebie i wie jaka będzie jego reakcja na to gdy mnie zobaczy i usłyszy. Tak na prawdę nic o nim nie wiem, oprócz tego co mi mówi nic nie może potwierdzić tego, że mówi prawdę.
Być może histeryzuje, ale chcę mieć pewność, że on to on. Moja przyjaciółka została oszukana w ten sposób. Chłopak wysyłał jej nie swoje zdjęcia, nie swoje filmiki. Przez wiele lat nią manipulował. Może postawić mu jakieś ultimatum, jeśli nie udowodni mi to spotkania nie będzie? Co mu szkodzi pokazać mi się na krótką chwile.
Bardzo bym prosiła o wasze zdanie. Pozdrawiam. ![]()
Podobne tematy
Bardzo dziwne zachowanie chłopaka. Uważaj.
Do tego ma do mnie pretensje, że po takim czasie mu nie ufam. Wydaje mi się, iż mam chyba do tego prawo.
Moimi zdaniem też bardzo dziwnie się zachowuje, na twoim miejscu bym go dobrze sprawdziła zanim się spotkacie. Jeżeli mu na tobie zależy to co mu szkodzi porozmawiać na Skype przed spotkaniem.
A nie możesz po prostu się z nim spotkać? Przecież, jeśli wysłał Ci swoje foto, to się o tym przekonasz na własne oczy.
Spotkaj sie z nim tylko w jakims miejscu publicznym i dowiesz sie wszystkiego. Obstawiam, ze zdjecia sa nieprawdziwe, a on jest jakims zakompleksionym grubaskiem albo ew. panem po 50.
Córka mojej koleżanki miała podobnie. Facet kręcił nią około roku, miał mieć 26 lat, dobre stanowisko i małego synka porzuconego przez matkę. Rozmawiali tylko telefonicznie, przesłał jej ze dwie fotki. Gdy doszlo do konfrontacji gość okazał się czterdziestoparoletnim niepracującym typem na utrzymaniu żony a mały synek miał lat 19. Do spotkania nie doszło bo dziewczyna zażądała skypa, nastała cisza a potem prawda wyszla na jaw. Dlatego bądź ostroźna bo dziwne jest jego źachowanie, nie chcesź wiele. Tylko chwilki na skypie.
Zastanawiające - po co ludzie tak kłamią przecież wcześniej czy pózniej kłamstwo wyjdzie na jaw.
Zastanawiające - po co ludzie tak kłamią przecież wcześniej czy pózniej kłamstwo wyjdzie na jaw.
Dokładnie tak. Nic się nie da w stu procentach ukryć.
Za każdym razem jak zaczynam ten temat to mówi, że chce bym go zobaczyła i usłyszała prosto w realu, nie przez kable. Mogę się z nim spotkać owszem i pewnie tak zrobie, tylko mieszkamy daleko od siebie i to nie jest takie proste.
Po takim zachowaniu ja już bym nie próbowała się spotykać. Drobne kłamstwa, średnie kłamstwa, duże kłamstwa...
Zbyt dziwne to jest. I może być dla Ciebie niebezpieczne.
Ja rozumiem, że Ciebie ciągnie, ciekawość, a może się uda, ale naprawdę... nie warto.
Dziękuje bardzo Wam za opinie. ![]()
Po takim zachowaniu ja już bym nie próbowała się spotykać. Drobne kłamstwa, średnie kłamstwa, duże kłamstwa...
Zbyt dziwne to jest. I może być dla Ciebie niebezpieczne.
Ja rozumiem, że Ciebie ciągnie, ciekawość, a może się uda, ale naprawdę... nie warto.
A ja bym się spotkała, w miejscu publicznym. Jeśli to on, to go poznasz, jeśli nie on - zapewne nie przyjdzie, albo będzie Cię obserwować.
Umów się z nim w kawiarni i poproś koleżankę, by poszła tam przed Tobą i usiadła niedaleko.
Ale tak całkiem szczerze - mnie się wydaje, że on nie planuje się z Tobą spotkać. Po prostu bawi się świetnie, mając w dupie Twoje uczucia. Dużo jest takich facetów.
Ale tak całkiem szczerze - mnie się wydaje, że on nie planuje się z Tobą spotkać. Po prostu bawi się świetnie, mając w dupie Twoje uczucia. Dużo jest takich facetów.
Znam go na tyle długo by uważać, że serio chce się spotkać. Spróbuje się z nim spotkać zobaczymy jak to wyjdzie, najwyżej zakończę znajomość. Mam nadzieje, że nie jest jednym z wielu dupków. ![]()
Cynicznahipo napisał/a:Ale tak całkiem szczerze - mnie się wydaje, że on nie planuje się z Tobą spotkać. Po prostu bawi się świetnie, mając w dupie Twoje uczucia. Dużo jest takich facetów.
Znam go na tyle długo by uważać, że serio chce się spotkać. Spróbuje się z nim spotkać zobaczymy jak to wyjdzie, najwyżej zakończę znajomość. Mam nadzieje, że nie jest jednym z wielu dupków.
Powodzenia!!
poszukiwanie po imieniu i nazwisku nie zawsze daje efekty, wiem to z doświadczenia
masz zdjęcia - sprawdź w google grafikę
masz maile - wybierz kilka zdań i też sprawdź w google (Ctr+V, Ctr+C)
zachowanie chłopaka jest bardzo dziwne, najwidioczniej chce coś ukryć, a Ty uważaj, uważaj i jeszcze raz uważaj
poszukiwanie po imieniu i nazwisku nie zawsze daje efekty, wiem to z doświadczenia
masz zdjęcia - sprawdź w google grafikę
masz maile - wybierz kilka zdań i też sprawdź w google (Ctr+V, Ctr+C)zachowanie chłopaka jest bardzo dziwne, najwidioczniej chce coś ukryć, a Ty uważaj, uważaj i jeszcze raz uważaj
Szukałam w ten sposób, również na zagranicznych stronach nic nie ma. O jego bracie również. Będę uważać, jeszcze raz dziękuje za wszystkie odpowiedzi. ;*
Daj znac co i jak po spotkaniu bo jestem bardzo ciekaw. Kiedy to spotkanie?
Daj znac co i jak po spotkaniu bo jestem bardzo ciekaw. Kiedy to spotkanie?
Niestety jeszcze nie wiadomo, miał przyjechać do polski w styczniu, więc podejrzewam, że koniec stycznia - początek lutego.
A czy jego imię jest na B? Skąd ma przyjechać do Polski?
Czytam i mam wrażenie że czytam o sobie.
A czy jego imię jest na B? Skąd ma przyjechać do Polski?
Czytam i mam wrażenie że czytam o sobie.
Nie, nie jest na B. Z niemiec. Masz podobnie?
Imie mogl za kazdym razem podac inne, podobnie kierunek.
Ktoś dobrze napisał - spotkaj się, W MIEJSCU PUBLICZNYM, W CIĄGU DNIA, W MIEJSCU, KTÓRE DOBRZE ZNASZ. Spotkanie wszystko zweryfikuje.
A brat? Imię? Gdzie jest?
A brat? Imię? Gdzie jest?
Nie będę tego pisać publicznie.
Ja też mam faceta przez internet poznanego za granicą. Pierw pisaliśmy na gg później zaczęliśmy rozmawiać na skype ale tylko głosowo. Widziałam go tylko na zdjęciach . Nie chciał włączyć kamery . Przyjechał do mnie na święta do domu bo uparłam sie że tak właśnie będę czuła sie bezpiecznie . Spotkaliśmy sie po kilku latach dopiero . Jego wygląd był podobny jak na zdjęciach. Nie chciał pokazywać sie przed kamerą bo był starszy ode mnie i może myślał że z niego zrezygnuje bo zdjęcie to zdjęcie a kamera to obraz rzeczywisty . Myślę jednak też że jak komuś na kimś zależy na osobowości to małe rozbierzności w wyglądzie powinien zaakceptować. Ja sama swojego faceta znalazłam na nk. Sprawdzałam zdjęcia jego kuzynki i ona miała z min zdjęcia u siebie . Wizerunek sie zgadzał :-) pozatym sprawdzałam różne informacje jak prawdziwe imię jego brata , miejsce zamieszkania rodziny , to wszystko znalazłam na nk w profilach rodziny. Gdy ktoś był u niego w mieszkaniu nigdy sie nie rozlaczal ze mną ani mnie nie spławial a ja nawet zamieniałam kilka słów z tymi osobami. Raz nawet rozmawiałam z jego mama bo miałam wątpliwości że tak długo przez telefon rozmawia z inna kobieta. Zadzwonił i uspokajać zaczęła mnie jego mama :-) przeczytaj mój wątek . Może wyciągniesz wnioski
Ja też mam faceta przez internet poznanego za granicą. Pierw pisaliśmy na gg później zaczęliśmy rozmawiać na skype ale tylko głosowo. Widziałam go tylko na zdjęciach . Nie chciał włączyć kamery . Przyjechał do mnie na święta do domu bo uparłam sie że tak właśnie będę czuła sie bezpiecznie . Spotkaliśmy sie po kilku latach dopiero . Jego wygląd był podobny jak na zdjęciach. Nie chciał pokazywać sie przed kamerą bo był starszy ode mnie i może myślał że z niego zrezygnuje bo zdjęcie to zdjęcie a kamera to obraz rzeczywisty . Myślę jednak też że jak komuś na kimś zależy na osobowości to małe rozbierzności w wyglądzie powinien zaakceptować. Ja sama swojego faceta znalazłam na nk. Sprawdzałam zdjęcia jego kuzynki i ona miała z min zdjęcia u siebie . Wizerunek sie zgadzał :-) pozatym sprawdzałam różne informacje jak prawdziwe imię jego brata , miejsce zamieszkania rodziny , to wszystko znalazłam na nk w profilach rodziny. Gdy ktoś był u niego w mieszkaniu nigdy sie nie rozlaczal ze mną ani mnie nie spławial a ja nawet zamieniałam kilka słów z tymi osobami. Raz nawet rozmawiałam z jego mama bo miałam wątpliwości że tak długo przez telefon rozmawia z inna kobieta. Zadzwonił i uspokajać zaczęła mnie jego mama :-) przeczytaj mój wątek . Może wyciągniesz wnioski
Dalej się upiera przy swoim. Wie, że zaczęło mi mocno na nim zależeć, chodź to tylko pisanie. W połowie lutego powinien przyjechać. Zostaje mi tylko czekać, by zobaczyć czy wszystko jest prawdą. Chociaż tak sobie myślę, że skoro jest właścicielem sporej firmy COŚ w internecie powinno być.
Nie myśl na wyrost i nie wyobrażaj sobie od razu jakiejś korporacji na skalę kraju czy regionu . Spora firma dla niektórych to może być zakład naprawy samochodów gdzie pracuje 3 ludzi . W porównaniu z budką z kebabem to faktycznie większa działalność . Informacji o takiej działalności raczej nie znajdziesz w interncie
Nie myśl na wyrost i nie wyobrażaj sobie od razu jakiejś korporacji na skalę kraju czy regionu . Spora firma dla niektórych to może być zakład naprawy samochodów gdzie pracuje 3 ludzi . W porównaniu z budką z kebabem to faktycznie większa działalność . Informacji o takiej działalności raczej nie znajdziesz w interncie
Są to usługi i wiem, że dobrze mu się powodzi, więc sądziłam, że głównie internet przyciąga w tym kierunku klientów.
Nie zgadzam się. Teraz nawet czasem budki z kebabem są w jakiś sposób w necie. Własna strona, fanpage, informacje o wpisie do KRS itd.
Teraz w internecie jest już praktycznie wszystko. ![]()
Daj znac co i jak po spotkaniu bo jestem bardzo ciekaw. Kiedy to spotkanie?
Do spotkania nie doszło, chociaż jest w polsce od paru dni.
Witam, uznałam, że to odpowiednie miejsce by zasięgnąć porady, bezradność mnie wykańcza. Zacznę od tego, iż poznałam chłopaka przez internet jakieś 4-5 lat temu. Utrzymywaliśmy kontakt raz bardziej, raz słabiej, ale zawsze jakoś mogliśmy się sobie wyżalić, pośmiać i zawsze coś nas ku sobie ciągnęło. Od paru miesięcy piszemy ze sobą nieustannie. Oboje po poważnych związkach i po kiepskich rozstaniach. Wiem, że jemu zależy na mnie bardziej niż na przyjaciółce. Wkrótce ma dojść do naszego pierwszego spotkania i tu pojawia się problem w moich oczach. Dostaje zdjęcia od niego, ale to mnie nie satysfakcjonuje. Nie ma facebooka, znam jego imię i nazwisko, przeszukałam cały internet i nic nie ma o takiej osobie. Więc prosiłam go o rozmowę na skypie. Nie chce się na nią zgodzić i podaje argumenty, że zna siebie i wie jaka będzie jego reakcja na to gdy mnie zobaczy i usłyszy. Tak na prawdę nic o nim nie wiem, oprócz tego co mi mówi nic nie może potwierdzić tego, że mówi prawdę.
Być może histeryzuje, ale chcę mieć pewność, że on to on. Moja przyjaciółka została oszukana w ten sposób. Chłopak wysyłał jej nie swoje zdjęcia, nie swoje filmiki. Przez wiele lat nią manipulował. Może postawić mu jakieś ultimatum, jeśli nie udowodni mi to spotkania nie będzie? Co mu szkodzi pokazać mi się na krótką chwile.
Bardzo bym prosiła o wasze zdanie. Pozdrawiam.
Obawiam sie,ze podzielisz los swojej przyjaciolki.Jak z nim rozmawiasz,wyczuwasz szczerosc od niego?pzdr.
fidelis napisał/a:Witam, uznałam, że to odpowiednie miejsce by zasięgnąć porady, bezradność mnie wykańcza. Zacznę od tego, iż poznałam chłopaka przez internet jakieś 4-5 lat temu. Utrzymywaliśmy kontakt raz bardziej, raz słabiej, ale zawsze jakoś mogliśmy się sobie wyżalić, pośmiać i zawsze coś nas ku sobie ciągnęło. Od paru miesięcy piszemy ze sobą nieustannie. Oboje po poważnych związkach i po kiepskich rozstaniach. Wiem, że jemu zależy na mnie bardziej niż na przyjaciółce. Wkrótce ma dojść do naszego pierwszego spotkania i tu pojawia się problem w moich oczach. Dostaje zdjęcia od niego, ale to mnie nie satysfakcjonuje. Nie ma facebooka, znam jego imię i nazwisko, przeszukałam cały internet i nic nie ma o takiej osobie. Więc prosiłam go o rozmowę na skypie. Nie chce się na nią zgodzić i podaje argumenty, że zna siebie i wie jaka będzie jego reakcja na to gdy mnie zobaczy i usłyszy. Tak na prawdę nic o nim nie wiem, oprócz tego co mi mówi nic nie może potwierdzić tego, że mówi prawdę.
Być może histeryzuje, ale chcę mieć pewność, że on to on. Moja przyjaciółka została oszukana w ten sposób. Chłopak wysyłał jej nie swoje zdjęcia, nie swoje filmiki. Przez wiele lat nią manipulował. Może postawić mu jakieś ultimatum, jeśli nie udowodni mi to spotkania nie będzie? Co mu szkodzi pokazać mi się na krótką chwile.
Bardzo bym prosiła o wasze zdanie. Pozdrawiam.Obawiam sie,ze podzielisz los swojej przyjaciolki.Jak z nim rozmawiasz,wyczuwasz szczerosc od niego?pzdr.
Wyczuwałam. Do czasu gdy zaczęłam wymagać więcej typu zwykła rozmowa na skypie. Chyba podzieliłam, przyszło co do czego, jedna głupia kłótnia była w stanie sprawić by nie chciał przyjechać do mojego miasta. Próbowałam przekonać, że moglibyśmy się chociaż spotkać i porozmawiać jak normalni ludzie. Widocznie faktycznie chyba miał coś do ukrycia, inaczej nie powstrzymałoby go to po takim czasie oczekiwania na spotkanie.