netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zabij Zapij Zapomnij

48 odpowiedzi7 621 wyświetleńzałożony przez durant35, 05.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zabij Zapij Zapomnij

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: Zabij Zapij Zapomnij

Witam wszystkich.

Zacznę może od tego że kiedyś już byłem na tym forum i rady pewnych osób mi pomogły poradzić sobie z rzeczywistością. Niestety wracam tu znów. Mam 21 lat. 2 miesiące temu rozszedłem się ze swoją dziewczyną. Jest ode mnie młodsza o rok. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata. Decyzję o rozstaniu podjąłem ja ponieważ ja studiuję w Gdańsku a ona w Olsztynie. Kiedyś byłem w związku na odległość i nie za bardzo mi się to podobało, ale to nie był jedyny powód rozstania. Przez ostatni rok dość często się kłóciliśmy. Niektóre kłótnie były o dość poważne sprawy ale większość o sprawy błahe. Przeżyłem z nią wiele wspaniałych chwil, ale dusiłem się w tym związku. Zaczęło się sprawdzanie sms albo facebooka. Wkradło się brak zaufania i nie chciałem dalej tak żyć. Rozstaliśmy się przez telefon. Ona akurat była w Olsztynie i nie miałem możliwości do niej pojechać. Zaczeliśmy rozmawiać i w końcu jej powiedziałem co czuje. Ona tego nie mogła przyjąć do siebie. Płakała prosiła że ona się poprawi i ja i znów będzie dobrze. Po paru dniach zadzwoniła do mnie jej Mama bo miałem z nią dość dobry kontakt i powiedziała mi że moja już była dziewczyna wróciła na weekend do domu i siedzi w pokoju, nie wychodzi, nie je i tylko się uczy. Zapytała mnie czy się nie pokłociliśmy. Powiedziałem jej ze niestety ale się rozstaliśmy, więc ona powiedziała mi żeby zadzwonił do niej i jeszcze raz porozmawiał. Zadzwoniłem zaczeliśmy gadać. Rozmowa trwała około 3 godziny. Powiedziała mi wtedy że myślała że się opamiętam i zadzownię po paru dniach i znów wrócimy do siebie. Powiedziałej jej że niestety tak nie będzie. Znów zaczeły sie szlochy i proszenie żebyśmy się zeszli. Powiedziałem twardo nie i kontakt się urwał. Na drugi dzień dostałem porządny opierdziel od jej Mamy. Moja była dziewczyna wyznała Matce że uprawiała ze mną seks i przez to jej Mama osądziła mnie że wykorzystałem ją. Powiedziała że zaciagnełem ją do łóżka i zostawiłem. Straszyła mnie że mojej byłej dziewczynie spóźnia się okres chociaż dobrze wiedziałem że w ciąży nie była. Od tego momentu kontakt się urwał. Zero życzeń na urodziny, później na święta na nowy rok to samo. Na początku było wszystko ok. Czułem się nadzwyczajnie dobrze jak na rozstanie po 4 latach. Jednak z czasem zaczeła doskwierać mi samotność. Wychodziłem ze znajomymi nie siedziałem w domu ale ciągle myślałem o niej. Nie myślałem żeby zacząć się spotykać z innym dziewczynami bo to był zbyt krótki czas po rozstaniu. Nie chciałem zranić innej osoby. Aktualnie jestem u siebie w rodzinnym mieście. Ona też tu mieszka. Dziś rano wyszedłem do miasta i ja spotkałem. Tzn zobaczyłem i znów odezwały się uczucia. Zepsuł mi się humor i chodzę taki do teraz. Na dodatek dziś wszedłem na facebooka i okazało się że znalazła sobie już innego chłopaka dokładnie po sylwestrze. Zastanawiam się czy może wcześniej z nim nie pisała ale po co rozmyślać nad czymś co się wydarzyło, ale to nie zmienia faktu że nie potrafię o niej zapomnieć. Rozstaliśmy się 2 miesiące temu a mnie to boli że to zrobiłem i że nagle znalazła sobie nowego. Czy te 4 lata nic dla niej nie znaczyło że tak szybko znalazła nowego?

Pozdrawiam Durant

2

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Nie bądź psem ogrodnika smile Rozstałeś się z nią, więc nie miej żalu, że kogoś ma.

3

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Stary nie popłyń. Myślisz, że skoro tak się zachowywała jak piszesz to to co teraz na poważnie? Afiszowanie się nowym absztyfikantem na FB? Rozstałeś się z nią, ona poczuła się zraniona i Cię nie usunęła ze znajomych? Wkręta z ciążą i opieprz przez matkę?
Nie, dziękuję.
Raz, niezrównoważona niedoszła teściowa (rozumiem, że martwi się o córkę, ale k... bez jaj). Nie zdziwiłbym się jak by to sama mamusia wymyśliła tą historię.
Dwa, przyjęła postawę "patrz co straciłeś".
Nie popłyń, aczkolwiek decyzja należy do Ciebie, niezależnie co usłyszysz.

4

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Spójrz teraz na tę dziewczynę... Czy w ten sposób zachowują się osoby, które powiedzmy jeszcze przed chwilą kochały? Nie sądzę.

Możliwe, że dobrze się stało, że wątpliwości co do sensu waszego wspólnego istnienia skłoniły Ciebie do podjęcia decyzji o zakończeniu związku.

Myślałam, że znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni. Od dziś dodam do tego kolejną myśl: znam Ciebie na tyle, na ile Ciebie sprawdziłem...

5

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Aeryn napisał/a:

Nie bądź psem ogrodnika smile Rozstałeś się z nią, więc nie miej żalu, że kogoś ma.

Do pewnego czasu nie miałem żadnego żalu. Byłem wręcz ucieszony że w końcu uwolniłem się od tego toksycznego związku, ale tak jak napisałem do czasu. Nie mam pojęcia czemu czuję się teraz z tym źle. Nie wiem czy czuję dalej miłość czy po prostu przywiązanie do niej.


"Zabrali mi moje zabawki i już nie mogę się nimi bawić"

Aeryn napisał/a:

Stary nie popłyń. Myślisz, że skoro tak się zachowywała jak piszesz to to co teraz na poważnie? Afiszowanie się nowym absztyfikantem na FB? Rozstałeś się z nią, ona poczuła się zraniona i Cię nie usunęła ze znajomych? Wkręta z ciążą i opieprz przez matkę?
Nie, dziękuję.
Raz, niezrównoważona niedoszła teściowa (rozumiem, że martwi się o córkę, ale k... bez jaj). Nie zdziwiłbym się jak by to sama mamusia wymyśliła tą historię.
Dwa, przyjęła postawę "patrz co straciłeś".
Nie popłyń, aczkolwiek decyzja należy do Ciebie, niezależnie co usłyszysz.

Popłynąć to na pewno nie popłynę. Boje się tego że o niej nie zapomnę. Boje się że ona ułoży sobie życie a ja nie. Może zbyt krótko czasu mineło, ale nie potrafię nie wejść do niej na FB i nie zobaczyć jej profilu. Za każdym razem gdy wchodzę na ten portal boję się że zobaczę nowe zdjęcie i to zwali mnie z nóg.

6

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Sponiewierana napisał/a:

Spójrz teraz na tę dziewczynę... Czy w ten sposób zachowują się osoby, które powiedzmy jeszcze przed chwilą kochały? Nie sądzę.

Możliwe, że dobrze się stało, że wątpliwości co do sensu waszego wspólnego istnienia skłoniły Ciebie do podjęcia decyzji o zakończeniu związku.

Myślałam, że znamy siebie na tyle, na ile zostaliśmy sprawdzeni. Od dziś dodam do tego kolejną myśl: znam Ciebie na tyle, na ile Ciebie sprawdziłem...

Właśnie to boli najbardziej. Nie dawno mówiła mi Kocham Cie, nawet pytała się jaką planuję z nią przyszłość. Czy się jej oświadczę, a dziś siedzę w domu i rozmyślam czy w ogóle ją znałem.

7

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Minie. Mija. Minęło.
Wiem, że każdy jest inny, ma inne systemy obronne, inną wytrzymałość psychiczną. Pół roku mieszkałem z osobą która zdecydowała zakończyć związek, bez próby zmian, pracy nad sobą proponowanych przeze mnie. Jak widzisz jestem tu. Mam się świetnie (oczywiście samotność czasem doskwiera, ale nie chodzi o nią).
Skoro tak zdecydowałeś, coś Ci przeszkadzało to jaki w tym sens? Pozostało po prostu przywiązanie. 4 lata z kimś to szmat czasu. Jak by nie patrzeć ~5% naszego życia.

8

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
zwiazkowy_len napisał/a:

Minie. Mija. Minęło.
Wiem, że każdy jest inny, ma inne systemy obronne, inną wytrzymałość psychiczną. Pół roku mieszkałem z osobą która zdecydowała zakończyć związek, bez próby zmian, pracy nad sobą proponowanych przeze mnie. Jak widzisz jestem tu. Mam się świetnie (oczywiście samotność czasem doskwiera, ale nie chodzi o nią).
Skoro tak zdecydowałeś, coś Ci przeszkadzało to jaki w tym sens? Pozostało po prostu przywiązanie. 4 lata z kimś to szmat czasu. Jak by nie patrzeć ~5% naszego życia.

Fajnie to ująłeś "Jak by nie patrzeć ~5% naszego życia". Przeszkadzało mi dużo tylko nagle w tym momencie te rzeczy odpłyneły i nic mi już nie przeszkadza. A jak się dowiedziałem że znalazła nowego to jak grom z jasnego nieba. Ból i niedowierzanie "Jak ona mogła to zrobić? Po tak krótkim czasie...." Jak widać nie wszystkim to jest krótki czas.

9 Ostatnio edytowany przez zwiazkowy_len (2015-01-05 23:01:02)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Często ujmuję jakieś wartości w procentach, gdyż lepiej odwzorowuje to skalę. 4 lata brzmi krótko, 5% z całości już inaczej się odbiera.
Też miałem myśli, że to nie ma sensu przez ostatni rok. Ale jak przyszło co do czego to nagle "otrzeźwiałem". Teraz się cieszę, że udało mi się przeżyć tą katorgę i niczego z tego co było nie chcę, nawet za "dopłatą".
Nie bierz tego do siebie. Wiem jak to wygląda. Ale to jest tylko odskocznia, myśli, że po nocach nie myśli o tym wszystkim? Na pewno myśli. Poza tym budowanie związku na czyimś nieszczęściu się nie udaje. W moim przypadku było to pomocne ramię przez naszą końcówkę i trochę po, aż w końcu są razem od pół roku, a już zaczęła narzekać.

10

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
zwiazkowy_len napisał/a:

.... Poza tym budowanie związku na czyimś nieszczęściu się nie udaje.

Dziewczyna 'Duranta nie buduje związku na czyims nieszczęściu. Przecież to Autor zakwestionował sens ich związku. Ona nie wie, że Durant zalewa sie smutkiem.

Raczej nie chodzi o to, że do niej tęskni. Myślę, że to kwestia rozczarowania. W końcu do ostatniej chwili walczyła o niego jak "lwica", co świadczyć powinno co najmniej o jej oddaniu. Aż tu nagle okazuje się, że dziewczyna była nazbyt powierzchowna w uczuciach i wszystko, co sobą reprezentowała rozpierzchło się....

11

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Sponiewierana napisał/a:
zwiazkowy_len napisał/a:

.... Poza tym budowanie związku na czyimś nieszczęściu się nie udaje.

Dziewczyna 'Duranta nie buduje związku na czyims nieszczęściu. Przecież to Autor zakwestionował sens ich związku. Ona nie wie, że Durant zalewa sie smutkiem.

Raczej nie chodzi o to, że do niej tęskni. Myślę, że to kwestia rozczarowania. W końcu do ostatniej chwili walczyła o niego jak "lwica", co świadczyć powinno co najmniej o jej oddaniu. Aż tu nagle okazuje się, że dziewczyna była nazbyt powierzchowna w uczuciach i wszystko, co sobą reprezentowała rozpierzchło się....

W sumie to masz rację. Czuję się rozczarowany że jej zależało do końca a tu nagle się okazuje że tak w ogóle nie było. Czuję się nawet oszukany.

12

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
durant35 napisał/a:

Witam wszystkich.

Zacznę może od tego że kiedyś już byłem na tym forum i rady pewnych osób mi pomogły poradzić sobie z rzeczywistością. Niestety wracam tu znów. Mam 21 lat. 2 miesiące temu rozszedłem się ze swoją dziewczyną. Jest ode mnie młodsza o rok. Byliśmy ze sobą prawie 4 lata. Decyzję o rozstaniu podjąłem ja ponieważ ja studiuję w Gdańsku a ona w Olsztynie. Kiedyś byłem w związku na odległość i nie za bardzo mi się to podobało, ale to nie był jedyny powód rozstania. Przez ostatni rok dość często się kłóciliśmy. Niektóre kłótnie były o dość poważne sprawy ale większość o sprawy błahe. Przeżyłem z nią wiele wspaniałych chwil, ale dusiłem się w tym związku. Zaczęło się sprawdzanie sms albo facebooka. Wkradło się brak zaufania i nie chciałem dalej tak żyć. Rozstaliśmy się przez telefon. Ona akurat była w Olsztynie i nie miałem możliwości do niej pojechać. Zaczeliśmy rozmawiać i w końcu jej powiedziałem co czuje. Ona tego nie mogła przyjąć do siebie. Płakała prosiła że ona się poprawi i ja i znów będzie dobrze. Po paru dniach zadzwoniła do mnie jej Mama bo miałem z nią dość dobry kontakt i powiedziała mi że moja już była dziewczyna wróciła na weekend do domu i siedzi w pokoju, nie wychodzi, nie je i tylko się uczy. Zapytała mnie czy się nie pokłociliśmy. Powiedziałem jej ze niestety ale się rozstaliśmy, więc ona powiedziała mi żeby zadzwonił do niej i jeszcze raz porozmawiał. Zadzwoniłem zaczeliśmy gadać. Rozmowa trwała około 3 godziny. Powiedziała mi wtedy że myślała że się opamiętam i zadzownię po paru dniach i znów wrócimy do siebie. Powiedziałej jej że niestety tak nie będzie. Znów zaczeły sie szlochy i proszenie żebyśmy się zeszli. Powiedziałem twardo nie i kontakt się urwał. Na drugi dzień dostałem porządny opierdziel od jej Mamy. Moja była dziewczyna wyznała Matce że uprawiała ze mną seks i przez to jej Mama osądziła mnie że wykorzystałem ją. Powiedziała że zaciagnełem ją do łóżka i zostawiłem. Straszyła mnie że mojej byłej dziewczynie spóźnia się okres chociaż dobrze wiedziałem że w ciąży nie była. Od tego momentu kontakt się urwał. Zero życzeń na urodziny, później na święta na nowy rok to samo. Na początku było wszystko ok. Czułem się nadzwyczajnie dobrze jak na rozstanie po 4 latach. Jednak z czasem zaczeła doskwierać mi samotność. Wychodziłem ze znajomymi nie siedziałem w domu ale ciągle myślałem o niej. Nie myślałem żeby zacząć się spotykać z innym dziewczynami bo to był zbyt krótki czas po rozstaniu. Nie chciałem zranić innej osoby. Aktualnie jestem u siebie w rodzinnym mieście. Ona też tu mieszka. Dziś rano wyszedłem do miasta i ja spotkałem. Tzn zobaczyłem i znów odezwały się uczucia. Zepsuł mi się humor i chodzę taki do teraz. Na dodatek dziś wszedłem na facebooka i okazało się że znalazła sobie już innego chłopaka dokładnie po sylwestrze. Zastanawiam się czy może wcześniej z nim nie pisała ale po co rozmyślać nad czymś co się wydarzyło, ale to nie zmienia faktu że nie potrafię o niej zapomnieć. Rozstaliśmy się 2 miesiące temu a mnie to boli że to zrobiłem i że nagle znalazła sobie nowego. Czy te 4 lata nic dla niej nie znaczyło że tak szybko znalazła nowego?

Pozdrawiam Durant

Okazuje się, że zacząłeś rzewne wspominki o byłej, gdy przestała błagać Cię o powrót do poprzednich relacji.
Aeryn ma rację, "pies ogrodnika" z Ciebie.
Teraz masz tej dziewczynie za złe, że afiszuje się na fb z nowym chłopakiem.
Jaki więc okres czasu, według Ciebie musiałby minąć, by miała prawo postawić na Tobie krzyżyk?
A nie pomyślałeś, że to demonstracja z jej strony w rodzaju "popatrz, doskonale radzę sobie bez ciebie", by wzbudzić w Tobie to, co teraz odczuwasz, a tym samym ukarać za, powiedzmy uczciwie, mało eleganckie wykopanie jej z Twojego życia?

13

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Sponiewierana napisał/a:

/.../ Aż tu nagle okazuje się, że dziewczyna była nazbyt powierzchowna w uczuciach i wszystko, co sobą reprezentowała rozpierzchło się....

Dziewczyna zaczęła się leczyć po rozpadzie związku - znalazła sobie plasterek... Plasterek, jak to z plasterkami bywa, jak tylko spełni swoje zadanie, zostanie oderwany i wyrzucony...

14

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Byłem w podobnej sytuacji tylko odwrotnej. To normalne że szukała kogoś po tym jak z tobą zerwała. Podobno wyleczyć się z miłości można tylko poznaniem nowej miłości. Ze mną zerwała dziewczyna dla innego i też mnie to bolało i boli jeszcze czasem. Weź się w garść i znajdź sobie inną dziewczynę wink Od mojego rozstania minął miesiąc a ja spotykam się z innymi dziewczynami, co prawda nie wyobrażam sobie z nimi związku bo nadal kocham moją ex, ale kto wie może akurat coś zaiskrzy.

15

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Wyrzuciłeś zamiast naprawić i jeszcze masz pretensje że ktoś podniósł i doszył rączkę. A fe.

16 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-05 23:56:27)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
starr napisał/a:

Dziewczyna zaczęła się leczyć po rozpadzie związku - znalazła sobie plasterek... Plasterek, jak to z plasterkami bywa, jak tylko spełni swoje zadanie, zostanie oderwany i wyrzucony...

Plasterek? Boże... Tym wyraźniej przedstawia swoje nie zaangażowanie  w związek, którego była stroną. Bo na pewno nie jego częścią...

17 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-06 00:14:48)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
WojtekPlacek napisał/a:

Byłem w podobnej sytuacji tylko odwrotnej. To normalne że szukała kogoś po tym jak z tobą zerwała. Podobno wyleczyć się z miłości można tylko poznaniem nowej miłości. Ze mną zerwała dziewczyna dla innego i też mnie to bolało i boli jeszcze czasem. Weź się w garść i znajdź sobie inną dziewczynę wink Od mojego rozstania minął miesiąc a ja spotykam się z innymi dziewczynami, co prawda nie wyobrażam sobie z nimi związku bo nadal kocham moją ex, ale kto wie może akurat coś zaiskrzy.

To nie ona zerwała a on a to jest różnica. Dowód "Przeżyłem z nią wiele wspaniałych chwil, ale dusiłem się w tym związku. Zaczęło się sprawdzanie sms albo facebooka. Wkradło się brak zaufania i nie chciałem dalej tak żyć. Rozstaliśmy się przez telefon." Nikt nie ma prawa sprawdzać czyiś korespondencji To jest święte prawo do prywatności. Jakbyś się czuł gdyby dziewczyna ci nie ufała i sprawdzała twe korespondencję a z resztą i tak odesłałeś i dobrze więc cierp. Jeszcze się tym rozkoszowałeś że walczyła o ciebie tyś w ogóle jaj nie masz.

18

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Sponiewierana napisał/a:
starr napisał/a:

Dziewczyna zaczęła się leczyć po rozpadzie związku - znalazła sobie plasterek... Plasterek, jak to z plasterkami bywa, jak tylko spełni swoje zadanie, zostanie oderwany i wyrzucony...

Plasterek? Boże... Tym wyraźniej przedstawia swoje nie zaangażowanie  w związek, którego była stroną. Bo na pewno nie jego częścią...

Nieprawda. To po prostu reakcja obronna. Zrozumiała, że już do niego nie wróci, więc znalazła sobie inną drogę. Niezbyt mądrą, bo się do chłopaka nie przywiąże, więc zgadzam się ze starr - ten nowy to tylko plasterek.

19

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
kicur napisał/a:
WojtekPlacek napisał/a:

Byłem w podobnej sytuacji tylko odwrotnej. To normalne że szukała kogoś po tym jak z tobą zerwała. Podobno wyleczyć się z miłości można tylko poznaniem nowej miłości. Ze mną zerwała dziewczyna dla innego i też mnie to bolało i boli jeszcze czasem. Weź się w garść i znajdź sobie inną dziewczynę wink Od mojego rozstania minął miesiąc a ja spotykam się z innymi dziewczynami, co prawda nie wyobrażam sobie z nimi związku bo nadal kocham moją ex, ale kto wie może akurat coś zaiskrzy.

To nie ona zerwała a on a to jest różnica. Dowód "Przeżyłem z nią wiele wspaniałych chwil, ale dusiłem się w tym związku. Zaczęło się sprawdzanie sms albo facebooka. Wkradło się brak zaufania i nie chciałem dalej tak żyć. Rozstaliśmy się przez telefon." Nikt nie ma prawa sprawdzać czyiś korespondencji To jest święte prawo do prywatności. Jakbyś się czuł gdyby dziewczyna ci nie ufała i sprawdzała twe korespondencję a z resztą i tak odesłałeś i dobrze więc cierp. Jeszcze się tym rozkoszowałeś że walczyła o ciebie tyś w ogóle jaj nie masz.

Ale niby dlaczego rozkoszowałem? Gdy ona mnie prosiła żeby wrócić kończyłem szybko rozmowę, mówiłem nie i tyle. Przestało mi zależeć już wcześniej. Myślałem że jak odejde od niej będzie mi lepiej. No i jest, ale dlaczego dalej mnie to boli?...

20

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Bo ona sobie życie układa a Ty nie. To zazdrość.

21

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Akiko napisał/a:

Bo ona sobie życie układa a Ty nie. To zazdrość.

To nie zazdrość. To ucierpiała miłość własna Autora.
Przecież, póki dziewczyna żebrała o jego miłość, było OK.
Gdy słusznie uznała, że nie ma sensu dalej się upokarzać i czas wziąć życie we własne ręce i przy okazji utrzeć nosa byłemu (na fb: "patrz, mam chłopaka!") ego Autora doznało poważnych obrażeń.

22 Ostatnio edytowany przez dantezg (2015-01-06 03:21:20)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
zwiazkowy_len napisał/a:

Poza tym budowanie związku na czyimś nieszczęściu się nie udaje.

To jakas reguła ? Czy tylko sposob na pocieszenie pokrzywdzonych ?

23

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Na tym forum mozna poczytac o bardzo wielu przypadkach potwierdzajacych ta regule.

24

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Oj Durant.
Masz pretensje, że dziewczyna nie płacze w poduszkę za tobą. Że nie złożyła ślubów wierności komuś, kto ją porzucił.
Jaka jest twoja miłość, że wystarczyła odległość i bach, po miłości. Oceniasz bogu ducha winną dziewczynę. Radzi sobie jak umie i nic ci do tego.

Piszecie, że ona go nie kochała? To Durant jej nie kochał. Chciał być wolny na studiach. Wyrywać panienki. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Jest sam. A jedyna, co go chciała, jest radosna.
Sam autor pisał, że dziewczyna płakała, że bardzo to przeżyła. Może coś w niej w końcu pękło. Może postanowiła podnieść się i iść dalej. Ale nie. Ona ma cierpieć. I to cierpienie mają widzieć wszyscy, bo inaczej to przecież ona go nigdy nie kochała.
Lepiej byłoby, żeby dziewczyna popadła w depresję, przestała spotykać się ze znajomymi, zamknęła się w domu i szlochała w poduszkę?

25

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Szpileczko...
Jestem daleka od tego, by dziewczyna po rozstaniu doprowadzała się do stanu, z którego długo nie mogłaby potem wyjść. Broń Boże jakaś depresja i popadanie w obłęd smutku. Myślę sobie jednak, że  przez wgląd na szacunek do ich długotrwałej znajomości "wypadałoby" przejść przez etap nie tyle żałoby  co zadumy nad tym co razem przeszli.

Z każdego bowiem rozstania i poprzedzającego go etapu życia wypadałoby wyciągnąć jakieś wnioski.Taka chwilowa "dumka"...

26

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Szpileczka napisał/a:

Piszecie, że ona go nie kochała? To Durant jej nie kochał. Chciał być wolny na studiach. Wyrywać panienki. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Jest sam. A jedyna, co go chciała, jest radosna.

W tym momencie zabolało mnie to co powiedziałaś. Napisałem ze odległość akurat nie była aż tak ważnym powodem rozstania. Rok temu też studiowałem a ona była jeszcze dalej ode mnie.

27

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
durant35 napisał/a:
Szpileczka napisał/a:

Piszecie, że ona go nie kochała? To Durant jej nie kochał. Chciał być wolny na studiach. Wyrywać panienki. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Jest sam. A jedyna, co go chciała, jest radosna.

W tym momencie zabolało mnie to co powiedziałaś. Napisałem ze odległość akurat nie była aż tak ważnym powodem rozstania. Rok temu też studiowałem a ona była jeszcze dalej ode mnie.

Może nie tak ważnym, ale jednym z wielu.
W sumie wierzę, że jakieś uczucie między wami było, ale po drodze się zgubiło. Ty się zbytnio nie przejąłeś rozstaniem dopóki nie zobaczyłeś, że ma innego. zazdrość i tyle.
Kolejna sprawa, to jak dobrze zrozumiałam zostawiłeś ją niedługo po pierwszym seksie z nią. ????
Sponiewierana niektórym wystarczy parę dni inni potrzebują na to lata, a dwa miesiące, zwłaszcza dla tak młodych ludzi to wcale nie tak mało.
Durant ty chcesz żeby ona wróciła, bo czujesz się samotny. W takich chwilach zapomina się o złych momentach i dlaczego rozstaliśmy się z kimś i mamy ochotę wrócić. Rozumiem cztery lata to wcale nie mało, ale spróbuj sobie przypominać ostatni rok waszego związku, kiedy najdzie cię kryzys. I nie bądź z nikim tylko dlatego, że czujesz się samotny. samotność jest bardzo potrzebna w życiu każdego człowieka, oczywiście nie za długa.
Bo ja w sumie już nie wiem, czy ty chcesz do niej wrócić, czy chcesz widzieć, że jest sama dopóki ty sobie kogoś nie znajdziesz. Prędzej bym zrozumiała twoją zazdrość, gdyby to ona ciebie zostawiła.

28

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Akiko napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:
starr napisał/a:

Dziewczyna zaczęła się leczyć po rozpadzie związku - znalazła sobie plasterek... Plasterek, jak to z plasterkami bywa, jak tylko spełni swoje zadanie, zostanie oderwany i wyrzucony...

Plasterek? Boże... Tym wyraźniej przedstawia swoje nie zaangażowanie  w związek, którego była stroną. Bo na pewno nie jego częścią...

Nieprawda. To po prostu reakcja obronna. Zrozumiała, że już do niego nie wróci, więc znalazła sobie inną drogę. Niezbyt mądrą, bo się do chłopaka nie przywiąże, więc zgadzam się ze starr - ten nowy to tylko plasterek.

Nie zawsze. Ja właśnie w taki sposób poznałam faceta, z któym jestem już szmat czasu i którego pokochałam całym sercem. A na początku miał on być właśnie takim "plasterkiem". wink

A Ty autorze, odpuść. To Ty ją zostawiłeś i powinieneś się cieszyć, że dziewczyna podnosi się z dołka, lepiej by Ci było jakbyś wiedział, że szlocha w poduszkę ? Jeśli tak , to śmiem twierdzić, że egoista z Ciebie.

29

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Sponiewierana napisał/a:

Jestem daleka od tego, by dziewczyna po rozstaniu doprowadzała się do stanu, z którego długo nie mogłaby potem wyjść. Broń Boże jakaś depresja i popadanie w obłęd smutku. Myślę sobie jednak, że  przez wgląd na szacunek do ich długotrwałej znajomości "wypadałoby" przejść przez etap nie tyle żałoby  co zadumy nad tym co razem przeszli.

Z każdego bowiem rozstania i poprzedzającego go etapu życia wypadałoby wyciągnąć jakieś wnioski.Taka chwilowa "dumka"...

Przepraszam ale... po czym wnosisz, że ta porzucona dziewczyna nie wyciągnęła  z owej relacji żadnych wniosków ? Może wyciągnęła właśnie takie, że szkoda życia na dumanie, analizowanie i rozdrapywanie przeszłości ? Może doszła do wniosku, że jej były nie jest wart tego, żeby po nim rozpaczać. Twoim zdaniem jaki jest regulaminowy czas na takie  "dumanie" ? Uważasz, że to ona nie ma szacunku do ich znajomości ? Ja tego tak nie widzę. Cieszy mnie fakt, że dziewczyna nie straciła szacunku do siebie i stara się odnaleźć po odrzuceniu, które  w dodatku nastąpiło w dość kiepskim stylu. Zerwać przez telefon, to dopiero szacunek do  długotrwałej znajomości. Wow...
Autor wątku jak chce nie duma. Może coś wyduma. Dobrze by było...

30 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2015-01-06 16:09:01)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Haha ale wieje glupota od Ciebie autorze tego tematu.
Dziewczyna ulozyla sobie zycie, szybko ale czasem tak się zdarza widać byla sprytniejsza od Ciebie i potrafila szybciej zapomniec. A zerwanie przez telefon to szczyt  chamstwa i po czymś takim na pewno dobrze Cie nie wspomina.
Pewnie walczyla na poczatku bo nie docieralo do niej co zrobiles zachowala się jak każda mloda dziewczyna potem dotarli do niej Ze koniec To koniec i uklada sobie życie i watpie żeby by la z kimś na sile poprostu mądra dziewczyna smile
A ty jej nie kochasz jesteś tylko psem ogrodnika lepiej daj jej spokój i żyć z szczęścia.

Tego kwiatu jest pol światu, a matkę ma bardzo dobra bo widać ze walczy o córkę tylko pozadroscic.

31

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Karola_23 napisał/a:

A ty jej nie kochasz jesteś tylko psem ogrodnika lepiej daj jej spokój i żyć z szczęścia.

Mam wrażenie że niektórzy nie potrafią czytać. W którym momencie napisałem że jej nie daję żyć? Czy ja ją nękam? Piszę do niej? Nie! Ja dałem sobie spokój z nią już dawno. Nie mogę tylko pojąć dalej czemu to czuję co czuję.

Szpileczka napisał/a:

Kolejna sprawa, to jak dobrze zrozumiałam zostawiłeś ją niedługo po pierwszym seksie z nią. ????

Nie nie w żadnym wypadku nie robiliśmy tego przed rozstaniem. Nie jestem typem faceta który wykorzysta i zostawi. Ja też rozumiem że Ona ma uczucia i właśnie pracowałem od pewnego czasu żeby jak najmniej cierpiała po naszym rozstaniu. W sumie to doszedłem do wniosku że wszedłem w pewien pardoks. Zacząłem zajmować się nią i rozmawiałem z nią często co to by było gdybyśmy się rozeszli a zapomniałem o sobie. Tak tak wiem to egoistyczne....

32

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
durant35 napisał/a:

Do pewnego czasu nie miałem żadnego żalu. Byłem wręcz ucieszony że w końcu uwolniłem się od tego toksycznego związku, ale tak jak napisałem do czasu. Nie mam pojęcia czemu czuję się teraz z tym źle. Nie wiem czy czuję dalej miłość czy po prostu przywiązanie do niej.

To ja Ci wyjaśnię. Miałeś wizję dziewczyny, która po tym, jak zerwałeś, jest zdesperowana, szlocha, błaga o powrót, angażuje matkę w akcję "Zejdźmy się!", a tu nagle... okazało się, że znalazła sobie innego. Już nie płacze, nie tęskni, nie prosi o związek... No jak śmiała! Toż to oczywiste, że się czujesz źle, w końcu ona powinna do końca życia usychać z tęsknoty, żeby podnieść Ci samoocenę i dawać poczucie, że w każdej chwili możesz wrócić. No a tu jej się odechciało! Co z tego, że zerwałeś... jak śmie spotykać się z kimś innym?! I na FB to jeszcze wrzucać?! Co za dziewczyna...

No tak, ale teraz trzeba szybko znaleźć inne powody, dla których jej nie wolno, bo głupio jakoś napisać tak, jak wyżej. Lepiej rzucać tekstami, że jej nie znałeś (no bo przecież ta, którą znałeś, nie miała prawa tak szybko o Tobie zapomnieć, nie? big_smile) i sugerować, że może wcześniej już coś kombinowała z tamtym. tongue

33

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Dobra dzięki za wszelkie wtrącenia do tematu. Z jednymi bym się zgodził z innymi nie. Odczułem też że zostałem trochę zmieszany z błotem. Naprawdę życzę jej jak najlepiej i chcę żeby była szczęśliwa a odczułem że parę osób rzuciło mi się do gardła bo "jestem egoista który nie chce jej zostawić" choć nawet do niej nie pisze. Zapytałem co jest z moimi uczuciami nie tak. Dziękuje i pozdrawiam

34 Ostatnio edytowany przez Karola_23 (2015-01-07 17:40:21)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Nikt Ci nie odpowie na pytanie co dokladnie czujesz, to powinieneś wiedzieć sam. Widocznie jakiś dziwny jesteś skoro sam nie wiesz co czujesz.

Pewnie zobaczyles co straciles i to juz nigdy nie wróci , a sam boisz się do tego przyznać.

35

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Nie wiem czy Ci się to spodoba czy nie ale napisze Ci.
Byłam/ jestem we wręcz identycznej sytuacji niż wy. Mnie też zostawił chłopak po 3 latach związku kiedy byłam w szpitalu, miał dość kłotni i też dość związku na odległość ( jeździł tirami). Zostawił mnie jak byłam w szpitalu tak samo jak Twoja była prosiłam błagałam wróc, naprawmy to i to co usłyszałam od niego to " już mnie nie interesujesz". Wtedy się załamałam i nie prosiłam go już.
U Ciebie jest tak samo, też Cie prosiła a Ty, że nie, tez płakała przeżywała to itd. Tez nie mogła się z tym pogodzić, że z dnia na dzień ja zostawiłeś i pewnie miała plany na przyszłośc skoro się Ciebie o to pytała. Jak jej to powiedziałeś to jej marzenia i świat runał.
Skoro Tobie to pasowało na początku to spoko ale jak co zrozumiałeś, że tęsknisz, kochasz to się opamietałes nagle?
Ma innego i? Może z nim jest szczęsliwa, może on jej nie powie tego co Ty, może w końcu nie płacze?

Zastanów się tez i nad tym. Jeśli to dziewczyna która zmieniała chłopaków jak rękawiczki była nie wierna to ja bym się nie przejmowała, że ma innego bo może mieć jeszcze 10 po Tobie ale jeśli to była dobra mądra i pozadna dziewczyna, która miała z Toba plany na przyszłośc to winien sobie jesteś sam. Chciałeś zerwac, zerwałeś masz co chciałeś przecież.

36

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Przecież to jest standard rozstań gdy było rozstanie a osoba ktoś zrywa kontakt najlepiej jak jeszcze układa sobie życie tj poznaje kogoś innego to tamta/tamten zaczyna tęsknić tyle ze wtedy jest już najczęściej za późno big_smile

37

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Szpileczka napisał/a:

Oj Durant.
Masz pretensje, że dziewczyna nie płacze w poduszkę za tobą. Że nie złożyła ślubów wierności komuś, kto ją porzucił.
Jaka jest twoja miłość, że wystarczyła odległość i bach, po miłości. Oceniasz bogu ducha winną dziewczynę. Radzi sobie jak umie i nic ci do tego.

Piszecie, że ona go nie kochała? To Durant jej nie kochał. Chciał być wolny na studiach. Wyrywać panienki. Niestety rzeczywistość okazała się inna. Jest sam. A jedyna, co go chciała, jest radosna.
Sam autor pisał, że dziewczyna płakała, że bardzo to przeżyła. Może coś w niej w końcu pękło. Może postanowiła podnieść się i iść dalej. Ale nie. Ona ma cierpieć. I to cierpienie mają widzieć wszyscy, bo inaczej to przecież ona go nigdy nie kochała.
Lepiej byłoby, żeby dziewczyna popadła w depresję, przestała spotykać się ze znajomymi, zamknęła się w domu i szlochała w poduszkę?

100% Racji.

Natomiast co do postepowania autora. Na pewno można powiedzieć ze zadecydowal sam (nieciekawa sytuacja dla dziewczyny), może słusznie, może były powody (wlasnie milosc wlasna, brak milosci, inne), to nic dziwnego ze się interesuje dziewczyna ale ze ma zal ze się pocieszyla i ocenia była zle?? Dla mnie to smieszne. Widzialem na własne oczy taka sama sytuacje ale odwrotnie (to dziewczyna, moja kolerzanka ze studiow, rzucila wieloletniego chłopaka) i widziałem co mowila jak tamten znalazł sobie przyszla zone. Wtedy czulem odruchy wymiotne.

38

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Śmieszny wątek 8-)

Autorowi brakuje po prostu dojrzałości. Mało istotne jakimi pobudkami się kierowałeś podejmując decyzję o rozstaniu. Dokonałeś świadomego wyboru - zerwałeś z nią - konsekwencją tego jest to, że NIE JESTEŚCIE RAZEM - co prowadzi do tego, że KAŻDE z was ma prawo i możliwości do układania sobie życia po swojemu.

Autorze - a co by było, gdybyś po miesiącu od zerwania poznał inna dziewczynę która zawróciłaby Ci w głowie? Powiedziałbyś sobie NIE? bo to za szybko po rozstaniu, bo tak nie można? Szczerze w to wątpię. Nie byłoby najprędzej takiego wątku, a swoją EX interesowałbyś się tak szczegółowo jak zeszłorocznym śniegiem :-)

Twoje myśli wynikają - z egoizmu - uwielbienia własnego Ja - zerwałeś - bo Tobie było źle (Twoje jestestwo cierpiało), a teraz jest Ci znowu źle - bo ktoś poradził sobie lepiej od Ciebie i to cała filozofia Twoich uczuć. Powinieneś się cieszyć, że pomimo takiej podjętej decyzji - osoba którą darzyłeś (kiedyś) uczuciem poradziła sobie i NIE cierpi.

39 Ostatnio edytowany przez robert247 (2015-01-07 20:30:51)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
durant35 napisał/a:

W sumie to masz rację. Czuję się rozczarowany że jej zależało do końca a tu nagle się okazuje że tak w ogóle nie było. Czuję się nawet oszukany.

Sorry ale..pogieło cię..?
Bracie nie odbieraj tego zle co napiszę ale to ty olałeś jej uczucia do ciebie.To nie ona skonczyła związek,olałeś jej uczucia a teraz co? Przyszła koza do woza...O a figa z makiem smile
Chwała tej dziewczynie ze użyłą wszystkich srodków(nawet tych ponizej pasa),zeby osiągnąć cel.A ten cel to być z tobą. Chciałbyś żeby teraz ona płakała latami za tobą? Achaaa...no tak przeciez muszisz znależć usprawiedliwienie dla swojej decyzjii o rozstaniu...ale ona juz nie płacze tylko znalazła byc moze kogoś kto jej uczuc nie olewa.
Sam tak zrobiłeś i sam tego chciałeś..no to po co piszeszze czujesz sie oszukany? To ty ją oszukałeś bo zabrałeś jej 4 lata życia...nie dając jej nawet szans ...no i ten telefon.

Ok dobiję gwóżdz do trumny. Teraz twoja sytuacja wygląda tak ze jeśli do niej napiszesz i bedziesz chciał jej powrotu,to role sie zamienią ona bedzie na górze ,będzie rozdawać karty a ty będziesz skamlał o miłosć,fajnie? A druga i ostatnia alternatywa to zostaniesz teraz dalej sam ze swoimi myślami i będzieszdo konca roku albo i do konca dekady zastanawiał się czy czasem przez głupotę nie starciłęś dziewczyny swojego życia. Co wybierasz?:)

Wielu facetó chciało by mieć dziewczynę która od zakochania aż prosi o uwagę...ale nie mają takiej szansy,ty miałeś taką dziewczynę i ją odrzuciłeś.Pretensje tylko do siebie,niestety.Ale bądz facetem i przyjmij to na klatę.
pozdrawiam

40

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
robert247 napisał/a:

...jeśli do niej napiszesz i bedziesz chciał jej powrotu,to role sie zamienią ona bedzie na górze ,będzie rozdawać karty a ty będziesz skamlał o miłosć,fajnie?

Kiedy on nie chce jej powrotu...
Durant jedynie pokazał nam co czuje. Mnie osobiście zabolałoby, że ktoś po rozstaniu ze mną a przed tym do końca wręcz deklaruje dozgonną miłość (czy jak to sie tam zwie) ląduje w ramionach innego.

41

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Zgadzam sie z Sponiewierana i rozumiem durant35. Dziewczyna blaga o powrot - czyli ewidentnie ma do niego uczucia, po czym od razu sobie kogos znajduje. Czy to aby zdrowe? Czy to nie proba wyleczenia sie z poprzedniego uczucia czyims kosztem, albo byc moze chec zwrocenia na siebie uwagi - co juz jest totalna dziecinada. Rozumiem tez Wasze ataki, ale facet, tak jak mowi nie chce do niej wrocic. Tylko boli go, ze raz mowi, ze go kocha a zaraz znajduje sobie kogos. Nie patrzac na inne fakty, naprawde sadzicie, ze to zdrowe, tym bardziej, po 4 latach?
Dla mnie to jest niezaprzeczalna zemsta dziewczyny. Czyli najbardziej prostacka forma wyrazania emocji.

42 Ostatnio edytowany przez robert247 (2015-01-08 13:48:32)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
nat999 napisał/a:

Zgadzam sie z Sponiewierana i rozumiem durant35. Dziewczyna blaga o powrot - czyli ewidentnie ma do niego uczucia, po czym od razu sobie kogos znajduje. Czy to aby zdrowe? Czy to nie proba wyleczenia sie z poprzedniego uczucia czyims kosztem, albo byc moze chec zwrocenia na siebie uwagi - co juz jest totalna dziecinada. Rozumiem tez Wasze ataki, ale facet, tak jak mowi nie chce do niej wrocic. Tylko boli go, ze raz mowi, ze go kocha a zaraz znajduje sobie kogos. Nie patrzac na inne fakty, naprawde sadzicie, ze to zdrowe, tym bardziej, po 4 latach?
Dla mnie to jest niezaprzeczalna zemsta dziewczyny. Czyli najbardziej prostacka forma wyrazania emocji.

Nie rozumiem ....no przeciez ona autorowi krzywdy nie zrobiła.A jaki kodeks moralny,etyczny  itd .zabrania po rozstaniu wiązać się z kimś innym? Na tym forum jest dużo tematów zdrad i zawsze niezmiennie pojawia sie taka wypowiedz że ,,najpierw konczymy związek,potem szukamy kogoś innego,, No i tutaj ma to własnie miejsce....dziewczyny uczucia zostały odrzucone już wczesniej,jeszcze przed oficjalnym rozstaniem...a jednak ona nie zemsciła się np. zdradą(choć mogła) ,tylko walczyła o jego uczucia w ten czy inny sposób.Natomiast po rozstaniu zyje swoim życiem. To przeciez na tym forum takim jak ona radzono by:
-wyszła do ludzi,poznawała kogoś,nie siedziała w domu,nie użałała sie nad sobą...
No i ona to zrobiła,nieistotne czy tojest na pokaz,plasterek czy cokolwiek....jeden jako plasterek uzywa flaszki wódki,inny płacze do poduszki,a inny wychodzi do ludzi....ona czuje sie skrzywdzona,odrzucona i stara sie radzić sobie tak jak umie lub jak chce,nie mozna jej absolutnie winić za jej wybory życiowe ,zaznaczam po rozstaniu i to nie z jej inicjatywy.
To jest mały nietakt zwracać jej uwagę że sobie układa życie.
Jeśli autor tematu ma urażone ego to znaczy że ma jakieś uczucia...w takim razie powinien kupić kwiatka i iść do niej z przeprosinami za podjęcie pochopnej decyzjii,a nie  na forum ganiać dziewczyne że sobioe radzi.
pozdrawiam

43 Ostatnio edytowany przez Eileen (2015-01-08 15:25:40)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
nat999 napisał/a:

Zgadzam sie z Sponiewierana i rozumiem durant35. Dziewczyna blaga o powrot - czyli ewidentnie ma do niego uczucia, po czym od razu sobie kogos znajduje. Czy to aby zdrowe? Czy to nie proba wyleczenia sie z poprzedniego uczucia czyims kosztem, albo byc moze chec zwrocenia na siebie uwagi - co juz jest totalna dziecinada. Rozumiem tez Wasze ataki, ale facet, tak jak mowi nie chce do niej wrocic. Tylko boli go, ze raz mowi, ze go kocha a zaraz znajduje sobie kogos. Nie patrzac na inne fakty, naprawde sadzicie, ze to zdrowe, tym bardziej, po 4 latach?
Dla mnie to jest niezaprzeczalna zemsta dziewczyny. Czyli najbardziej prostacka forma wyrazania emocji.

Ale autor nie założył tematu dlatego, że martwi się o nią, czy to "zdrowe". Autora boli, że dziewczyna sobie zaczęła życie układać i przestała za nim płakać. Dziecinada? Dziecinadą jest zerwanie przez telefon.

A jakie są motywy dziewczyny, to nikomu - również autorowi - nic do tego. Zrywając z nią, stracił prawo do jakiegokolwiek mieszania się/wydawania opinii o niej i o jej życiu.

44

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Eileen napisał/a:
nat999 napisał/a:

Zgadzam sie z Sponiewierana i rozumiem durant35. Dziewczyna blaga o powrot - czyli ewidentnie ma do niego uczucia, po czym od razu sobie kogos znajduje. Czy to aby zdrowe? Czy to nie proba wyleczenia sie z poprzedniego uczucia czyims kosztem, albo byc moze chec zwrocenia na siebie uwagi - co juz jest totalna dziecinada. Rozumiem tez Wasze ataki, ale facet, tak jak mowi nie chce do niej wrocic. Tylko boli go, ze raz mowi, ze go kocha a zaraz znajduje sobie kogos. Nie patrzac na inne fakty, naprawde sadzicie, ze to zdrowe, tym bardziej, po 4 latach?
Dla mnie to jest niezaprzeczalna zemsta dziewczyny. Czyli najbardziej prostacka forma wyrazania emocji.

Ale autor nie założył tematu dlatego, że martwi się o nią, czy to "zdrowe". Autora boli, że dziewczyna sobie zaczęła życie układać i przestała za nim płakać. Dziecinada? Dziecinadą jest zerwanie przez telefon.

A jakie są motywy dziewczyny, to nikomu - również autorowi - nic do tego. Zrywając z nią, stracił prawo do jakiegokolwiek mieszania się/wydawania opinii o niej i o jej życiu.

Chciałbym się trochę obronić. Ja rozumiem i wiem że nie powinno załatwiać takich spraw przez telefon. Też nie chciałem tego dla niej mówić przez telefon ale wytłumaczę wam jak to było. Jak dobrze pamiętam 4 listopada zadzwoniła do mnie sama i zaczeliśmy rozmawiać o naszym związku. I sama pierwsza mi powiedziała że to wszystko nie ma sensu. Po 3 godzinach doszliśmy do wniosku że się rozstajemy. Mineło dwa dni i zadzwoniła do mnie jej Mama i powiedziała mi że moja Ex siedzi w pokoju nie wychodzi z niego, nie je i tylko się uczy. Powiedziała żebym do niej zadzownił. Zadzwoniłem i znów zaczeliśmy rozmawiać i powiedziała mi że ona 2 dni temu ze mną zerwała bo była pewna że przemyśle to wszystko przeproszę i dalej będziemy razem... Wiem że to chamskie przez telefon załatwiać takie sprawy ale miałem jakieś inne wyjście?

45 Ostatnio edytowany przez robert247 (2015-01-08 21:26:10)

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
durant35 napisał/a:

.. Wiem że to chamskie przez telefon załatwiać takie sprawy ale miałem jakieś inne wyjście?

Ale słuchaj..telefon to w sumie nie jest problem,nieraz zdarzają sie namolni,błagający partnerzy i nie ma wyjscia...to to mały pikuś.
Problem w tym ze ty jej zarzucasz teraz że ma innego i zyje swoim torem.To jest bezsensu.
pozdrawiam

46

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Durant35, nawet jeśli nie było, to akurat zerwanie przez telefon ma tu najmniej do rzeczy. Tzn. niezależnie od sposobu zerwania i tego, kto zerwał, ona ma prawo robić, co jej się podoba. Nie jesteście już razem. Długi staż związku, wielka miłość, dobry seks itd. tego nie zmieniają i nie dają Ci prawa, żeby mimo rozstania wymagać jakichś określonych zachowań lub ich braku.

47

Odp: Zabij Zapij Zapomnij
Eileen napisał/a:

Durant35, nawet jeśli nie było, to akurat zerwanie przez telefon ma tu najmniej do rzeczy. Tzn. niezależnie od sposobu zerwania i tego, kto zerwał, ona ma prawo robić, co jej się podoba. Nie jesteście już razem. Długi staż związku, wielka miłość, dobry seks itd. tego nie zmieniają i nie dają Ci prawa, żeby mimo rozstania wymagać jakichś określonych zachowań lub ich braku.

Ale ja jej nic nie zabraniam. Sam jeszcze do niej napisałem, życzyłem jej szczęścia. Wydaje mi się że zachowałem się w porządku. Ja jej nie będę przeszkadzać w życiu. To jest zamknięta sprawa. Możliwe że to uczucie minie i mam nadzieję że zapomnę o tym wszystkim, choć ja nie potrafię zapomnieć o tym w 2 miesiące. Każdy jest inny

48

Odp: Zabij Zapij Zapomnij

Problem w tym ze ty jej zarzucasz teraz że ma innego i zyje swoim torem.To jest bezsensu.
pozdrawiam

Durant niczego takiego jej nie zarzuca. Nie czyni problemu z tego, ze ona spotyka sie z kimś. Ma dziewczyna do tego prawo. On pisze tylko o tym, że czuje się.... mysle Durant, że... czujesz sie oszukany.

Są wśród nas foruowiczów osoby, które zapewne same zakończyły związek z sobie znanych tylko powodów. Czy żadnemu z Was nie kotłowały sie w głowie takie odczucia jak autorowi? Zobaczyć była/byłego przypadkowo po krótkim czasie gdzieś np w markecie z kims innym... Czy wszystkim nam byłoby to obojętne?

Durant nic nie chce od tej dziewczyny. Mówi o lekkim rozczarowaniu. Tylko mówi...

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zabij Zapij Zapomnij

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026