Zawsze jest nadzieja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zawsze jest nadzieja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Zawsze jest nadzieja

Podzielę się z Wami historią mojej miłości, bo chciałabym pokazać wszystkim którzy czekają (nie tylko kobietom), że warto i nie należy tracić nadziei.

Z natury jestem bardzo towarzyska, ale jeśli chodzi o facetów, to zawsze gdy siedziałam blisko jakiegokolwiek osobnika płci męskiej podświadomie włączałam barierę, która nie pozwalała na bliższy kontakt. To był wynik skrzywdzenia, którego doświadczyłam wiele lat wcześniej, jeszcze jako smarkata nastolatka. Mimo, że bardzo chciałam mieć ukochanego, to do wszystkich chłopaków podchodziłam nieufnie i unikałam bliższej zażyłości w obawie przed kolejnym cierpieniem. W końcu przestałam w każdym chłopaku dopatrywać się potencjalnego partnera. Postanowiłam spokojnie czekać, bom młoda i mam jeszcze mnóstwo czasu.
On również nie miał szczęścia do dziewczyn. Gdy tylko subtelnie mówił lub okazywał jakiejś dziewczynie, że mu się podoba, to ta od razu odrzucała go i wręcz zrywała całkowicie kontakt. Chociaż starał się, to i tak tracił przyjaźń, którą wypracował i nigdy nie wiedział dlaczego tak się dzieje. Ponieważ skończyło się liceum i miały zacząć studia, to postanowił przestać szukać na siłę ukochanej, bo na studiach i tak nie będzie na to czasu, trzeba będzie skupić się na nauce.
Pewnego dnia tych dwoje się spotkało. Każde z nas lekko nieufne, ale już po chwili wywiązała się nić porozumienia. Godziny nam mijały na spokojnej rozmowie, która była tak naturalna jakbyśmy znali się od zawsze. Ale nie dopatrywaliśmy się niczego głębszego w tym spotkaniu. Po prostu zgadaliśmy się i przenieśliśmy znajomość na komunikatory. Początkowo rozmawialiśmy tylko kilka godzin w tygodniu. Potem niemal cały dzień przez wszystkie dni tygodnia. Świetnie się rozumieliśmy, bo zostaliśmy tak samo wychowani i wyznawaliśmy te same zasady. Okazało się, że mamy nawet podobne doświadczenia życiowe, więc czujemy to samo.
2 miesiące rozmów wystarczyły by zrodziła się przyjaźń, ale gdy pytał się o coś więcej, to ja panikowałam. Bardzo bałam się powtórki tego, czego doświadczyłam wiele lat temu. Chociaż nie przyznawałam tego nawet przed sobą, to wciąż nosiłam rany na sercu. Ale któregoś dnia, podczas kolejnego spotkania, które było tylko spotkaniem by móc porozmawiać, zakończyliśmy je pocałunkiem. Chociaż nie padło między nami żadne słowo, które wskazywało na to, że od teraz jesteśmy parą, to dla nas wszystko było jasne.

Nigdy nie spodziewałabym się, że dostanę od życia niespodziankę w postaci takiego mężczyzny. Chociaż wszyscy znajomi początkowo dziwili nam się, bo jesteśmy totalnymi przeciwieństwami, to okazało się, że te przeciwieństwa uzupełniają się i pomagają. Ja nauczyłam go cieszyć się życiem, zwracać uwagę na drobne przyjemności i że spontaniczność też jest bardzo fajna. On uczy mnie cierpliwości i spokoju w podejmowaniu ważnych decyzji. Uspokaja kiedy trzeba i obejmie ramieniem gdy potrzebuję wsparcia lub chociaż powie dobre słowo.
Nie jesteśmy ideałami i mamy tego świadomość. Ale mimo to chcemy już do końca być razem, bo nie ma dla nas nikogo lepszego.

Nie traćcie nigdy nadziei, bo nigdy nie wiadomo kto jest dla was najodpowiedniejszy i z kim będziecie się dopełniać.
Trzeba tylko mieć serce otwarte i dać szansę nawet temu szaremu i smutnemu chłopakowi, bo kto wie jakie w środku płonie gorące serce.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawsze jest nadzieja

Pocieszająca historia. Ja też jestem tego zdania że POMIMO BRAKU NADZIEI TRZEBA POKŁADAĆ NADZIEJĘ. Kto wie co ma dla nasz życie, ale szcęściu też trzeba czasem trochę pomagać. Gdybyś miała cały czas tą blokadę to nici by były też i z tej znajomości, a tu zobacz.
Cieszę się że Ci się udało smile

Nadzieja nie jest marzeniem, lecz sposobem przekształcania marzeń w rzeczywistość.

3

Odp: Zawsze jest nadzieja

Czasem trzeba pozwolić żeby to serce przejęło stery, a nie umysł wink

4

Odp: Zawsze jest nadzieja

Podobno nadzieja umiera ostatnia...też chciał bym w to wierzyć. Życzę szczęścia i powodzenia.

5

Odp: Zawsze jest nadzieja

Pełna ciepła historia z dobrym zakończeniem.
"Dobrze widzi sie tylko sercem najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
Pozdrawiam cieplutko smile

"(...)Więc chodź, odlećmy stąd i żyjmy wiecznie."

6

Odp: Zawsze jest nadzieja

Ładna historia, niczym z filmu ale trudno nadzieję zachować gdy sie an coś latami wyczekuje i nie ma nawet szans by sie spełniło wink i nie każdemu pisane szczęście

7

Odp: Zawsze jest nadzieja

Ale każdy ma do niego prawo.

Tak, najłatwiej się mówi o cierpliwym czekaniu, jak już się to dostanie. My obecnie czekamy na jako-takie warunki żeby móc się zaręczyć i to też nie jest łatwe, gdy słyszy się o znajomych biorących ślub.
No, ale co zrobić... tylko zostaje nam czekać.

8

Odp: Zawsze jest nadzieja

Wszystko będzie dobrze, ja w to wierzę i za to trzymam mocno kciuki smile

"(...)Więc chodź, odlećmy stąd i żyjmy wiecznie."

9

Odp: Zawsze jest nadzieja

no to mnie pocieszyłaś naprawdę masz dopiero 21 lat!!!!!!
co ja mam powiedzieć też byłam zakochana do szaleństwa i chciałam dziecko i ślub w przyszłym roku i co i zostawił mnie po 4 latach!!!!!
jak się ponownie zakocham (choć nie widze szans poki sie nie odkocham) to dam znać!

10

Odp: Zawsze jest nadzieja

yostynka rozumiem Cię, mój chłopak również mnie zostawił po 4 latach związku, byliśmy zaręczeni, planowaliśmy ślub i wspólną przyszłość, On był dla mnie całym swiatem. Ale któregoś dnia stało się... poznał inną i zakochał się. Porzucił mnie w najgorszym momencie mojego życia, ale powiedzmy sobie szczerze.. czy na coś takiego jest idealna chwila? Mój świat się zawalił, moje życie straciło sens, było ciężko. Ale odchodząc, mój narzeczony zrozumiał swój błąd, to jak wiele stracił przez głupi chwilowy impuls. Chciał wrócić do mnie, ja nie wierzyłam, że on się zmieni, długo się szarpaliśmy, docieraliśmy.. ale dałam mu szansę. I warto było, od roku jesteśmy małżeństwem, przeszłość zostawiliśmy za sobą, nie wracamy do niej. Odbudowaliśmy naszą miłość i zaufanie. Kocham go, on kocha mnie, mam mnóstwo pięknych planów przed sobą, chociaż nikt takiego scenariusza się nie spodziewał smile Przed Tobą jest jeszcze cała ta walka, walka o wiarę we własne siły, dasz radę, uwierz mi, wiele jeszcze cudownych chwil przed Tobą, chociaż teraz pewnie zapierasz się, że jest inaczej. a_normalna jest szczęśliwa, ale zawalczyła o to szczęście i też nie było jej lekko, i chociaż ma 21 lat, to dzielenie się radością z innymi nie jest niczym złym, trzeba umieć cieszyć się wraz z drugą osobą, a nie atakować tak, jakby była ona winna temu, że nam jest źle. Pozdrawiam Cię yostynko i trzymam kciuki, żeby i do Ciebie powróciła radość życia na nowo smile

"(...)Więc chodź, odlećmy stąd i żyjmy wiecznie."

11

Odp: Zawsze jest nadzieja

Nawet nie wiesz yostynko jak Cię rozumiem. Piszecie tutaj, że trzeba walczyć o szczęscie, czekac na miłość. czasami juz po prostu brakuje sił. Serce rozrywa taki ból i żal, że nie ma się siły na nic. Nie chce się nawet wyjść z domu do ludzi. Czytam o tym jak niektórym z Was sie udało i zazdroszczę, najnormalniej w świecie mówię sobie "też bym tak chciała, czemu to moje życie nie może mi raz dac takiego prezentu". Ile razy jeszcze dostane po tyłu? Nie mam juz siły walczyć i tak bardzo tęsknię za nim....
A ta bezradność jest najgorsza, wiem, że już nic nie moge zrobić, że już nigdy go nie zobaczę, nie usłysze jego głowu, nie poczuję jego ciepła. Wszystko umarło, wszystko oprócz tej mojej ogromnej miłości do niego.

bo najsilniejsza jest miłość nieodwzajemniona...

http://chomikchomik.blog.onet.pl/

12

Odp: Zawsze jest nadzieja

Muszę przyznać, że twoja historia a_normalna jest mi bardzo bliska bo sama przeżywałam dość poważne rozterki... Gdy już myślałam, że gorzej być nie może, pojawił się ON. Początki były bardzo trudne, ale warto było zaryzykować.
Macie rację: NIGDY NIE TRAĆCIE NADZIEI

Dum spiro, spero

13

Odp: Zawsze jest nadzieja

Twoja historia dała mi coś do myślenia... Chyba muszę dać komuś szansę. Życzę szczęścia smile

"...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu."
Antoine de Saint-Exupéry ? Mały Książę
GG; 12098865

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zawsze jest nadzieja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018