Czy w Polsce panuje lekomania? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czy w Polsce panuje lekomania?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: Czy w Polsce panuje lekomania?

Witajcie w Nowym Roku:)

Kazdemu duzo zdrowka zycze na ten kolejny rok.

A w zwiazku ze zdrowkiem mam takie pytanie: czy sadzicie, ze Polakom robi sie, delikatnie rzecz ujmujac, wode z mozgu ciaglymi reklamami setek roznych lekow i preparatow na to i smo ...czy moze sami jestesmy juz uzaleznieni i podatni na te "nowinki" farmaceutyczne, a oni (farmaceuci) jedyunie wypelniaja popyt?

Juz dawno temu zauwazylam, ze w polskiej telewizji (i innych mediach) kroluja reklamy glownie lekow, o wiele wiecej ich niz na kanalach naszej tutejszej telewizji. Ostatnio naliczylam 10 reklam lekow w czasie jednej przerwy podczas emisji filmu na znanej stacji polskiej TV.

Wiec mam pytanie: skad ten ped do wciskania nam kitu kosztem..no wlasnie: kasztem i finansowym i kosztem naszego zdrowia? Bo nie wierze, zeby takie lykanie wszystkich polecanych nam specyfikow: na serce, na wzdecia, na menopauze, na lepszy sen, na kaszelek, na kosci, na kurza slepote, na trawienie itp. nie odbilo sie negatywnie na naszym zdrowiu.

Jasne, ze firmy farmaceutyczne, to od lat znani krwiopijcy i sciemniacze wiec polercaja sie na prawo i lewo, ale wydaje sie, ze w Polsce trafily na wyraznie podatniejszy grunt i juz od Nowego Roku zalewaja nas ciemnota jak schudnac, odmlodniec, pozbyc sie lysiny, garba czy uciazliwego kaszlu. Znam pare osob w rodzinie i wsrod znajomych, ktore wlasnie pod wplywem tych reklam (oraz wlasnej hipohondrii) popadly w totalna lekomanie. Dzien bez przynajmniej 5-ciu tabletek, kapsulek, czopkow, kropelek czy Bog wie czego, to dzien stracony. Dodam, ze nie sa to leki przepisane przez lekarza tylko zazywane "na wlasne ryzyko" i prewentywnie:).

Czy tez to zauwazacie, czy moze jestem przewrazliwiona, bo sama leki biore w absolutnej ostatecznosci, natomiast witaminy wole dostarczac na talerzu oraz absorbujac je z powietrza?

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 12:24:19)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Moim zdaniem po części tak. Panuje lekomania, ale z drugiej strony czy faktycznie wszystkiego można dostarczyć dietą? Badania które robię regularnie świadczą, że nie! Żywność dziś jest w dużym stopniu wyjałowiona z substancji odżywczych, witamin i minerałów. Ja np. miałem niedobory magnezu, witaminy d3, czy witamin z grupy b mimo, że jadłem teoretycznie zdrowo. Ta żywność powoduje też że ludzie mają problemy z układem pokarmowym i ogólnie zdrowiem. Jeśli nie masz swojego ogródka, czy absolutnie zaufanego dostawcy to nie jest łatwo kupić żywność dobrej jakości która by nie szkodziła. Jeszcze całkiem niedawno nie mieliśmy tylu chorób autoimmunologicznych, nowotworów co dziś. Ich liczba rośnie w zastraszającym tempie, a za głównego winowajcę uznawana jest dzisiejsza żywność. Gdyby nie pewne suplementy to czułbym się fatalnie. Znaczy czułem się, a po suplementacji jest lepiej, choć staram się też modyfikować głównie dietę i to daje najlepszy efekt.

3 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-01-05 13:14:19)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Ale wiesz Marcjano, w Finlandii, gdzie mieszkam od ponad 10 lat ta zywnosc jest jeszcze bardziej modyfikowana i sterylizowana, czasem wrecz do przesady (takich smakolykow jak np. podroby nie uswiadczysz nigdzie). Do tego egipskie ciemnosci przez pare miesiecy, surowe zimy, malo wlasnych tutejszych warzyw i owocow, kawy pija jak gabka wode a jednak nie zauwazam takiej tendencji u nikogo z moich tutejszych znajomych (starszych czy mlodszych) zeby hurtowo lykali rozne suplementy. Owszem malym dzieciom badz doroslym zima poleca sie witamine D3 i dosc popularna ostatnio Omege 3. Ale syropkow na kaszelek, na katarek, na przeziebienie, na zle samopoczucie, na przekwitanie itp. jakos nie reklamuje sie doslownie co minute.
W aptekach sa dostepne, ale na pewno o wiele mniej a lekarze sa bardzo ostrozni z przepisywaniem nadmiaru lekow nawet przy powazniejszej infekcji. Przyklad: corka ostatnio przechodzila angine: w przychodni pielegniarz po wypytaniu o objawy i zleceniu pobrania wymazu polecil zwykle lekarstwo przeciwbolowo-przeciwgoraczkowe (takie bez recepty). Po potwierdzeniu sie podejrzen, lekarz wystawil nam juz bez wizyty e-recepte (do realizacji w kazdej aptece na podstawie numeru ID) z jednym antybiotykiem do wykupienia. Dokladnie na 10 dni lykania i ani tabletki wiecej.

Pamietam natomiast wizyty z synem w przychodni w Warszawie, wychodzilam zwykle z plikiem recept i instrukcja lykania prawie tak dluga jak te "zloz to sam" z IKEA.

Moje dzieci i my dorosli tutaj bardzo rzadko chorujemy, moi znajomi Polacy mowia to samo, a jednak jakis czas minal zanim przestalismy nazywac tutejszych lekarzy konowalami "no bo jak to tak choremu dziecku jedynie paracetamol na goraczke powyzej 38 stopni podawac"?

Z ta zywnoscia masz racje, jest teraz pozbawiona wielu cennych skladnikow, ale i tak miska zdrowej surowki z kapusty kiszonej, marchewki i jablka zakropiona mocno cytryna ma moim zdaniem wiecej witamin niz pare tabletek multiczegos.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

4

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Ludzie w Polsce cały czas myślą że jak wezmą kilka lekarstw to przeziębienie minie szybciej a suplementy zastąpią zdrową dietę.
Surowa cebula i surowy czosnek dużo lepiej poradzą sobie z przeziębieniem niż leki bez recepty,zapobiegawczo też są dużo lepsze niż suplementy które nic nie dają.
Mi nawet lekarze sami mówili że na przeziębienie przepisują tyle leków dlatego bo inaczej ludzie by na nich narzekali że nic im nie polecili i że słabo leczą.
Ja biorę leki tylko wtedy jak mam chore gardło albo katar,gorączki i przeziębienia nie mam już odkąd 3-4 razy w tygodniu jem ząbek czosnku a kiedyś brałem codziennie tabletki z tranem a i tak zdarzało się mieć lekką gorączkę.
Nawet tabletki z magnezem brane miesiącami w ogóle nie dawały mi siły i energii jak to jest w ulotkach i reklamach a prawdziwa nie palona kasza gryczana bez foliowej torebki po paru dniach dawała efekt.

5 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 13:35:26)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Zależy od lekarzy. Mój na wszystko daje antybiotyki... dlatego ja raczej do niego nie chodzę. Jestem zdania, że z przeziębieniem czy nawet grypą organizm poradzi sobie sam jeśli się go wspomoże. No chyba, że wszystko się przedłużą, to wtedy trzeba. Póki co mi się nie zdarzyło i od lat nie choruję mimo, że byłem chorowity. Myślę, więc że te suplementy coś jednak dają ale są to podstawowe rzeczy jak właśnie omega-3, witamina d-3 ale tylko zimą. Bardziej skupiam się na ziołach i ajurwedzie i ona działa. Co do jedzenia staram się kupować jak najbardziej świeże i z dobrych źródeł, ale nie zawsze jest możliwość.
Co do suplementów to ważna jest ich jakość. Magnez magnezowi nierówny, omega-3 omedze-3 również nierówna.
Mussuka o tak kiszonki to bogactwo witamin, minerałów, ale i enzymów i bakterii probiotycznych. Ale mało ludzi je prawdziwe kiszonki. Większość idzie na łatwiznę i kupuje kapustę czy ogórki kwaszone a to już nie to samo. Na szczęście ja przetwory mam swoje, kiszonki też, nawet kefir sam robię.

6

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Witaminy z tabletek nie wchłaniają się w takim stopniu jak większość witamin z pożywienia. To nie jedzenie jest wyjałowione, tylko większość ludzi wybiera mocno przetworzoną żywność.
Ja nie łykam żadnych pigułek, witaminek itd. uprawiam bardzo dużo sportu i racjonalnie się odżywiam, nawet zapotrzebowanie na białko staram się pokrywać normalnym jedzeniem, nie zamierzam brać odżywek białkowych, a mogłabym. Jestem w zasadzie zdrowa. Przed świętami złapało mnie lekkie przeziębienie, to kupiłam sobie jakiś wspomagacz, tabletki na ból gardła. Nie miałam gorączki, więc treningów nawet nie przerywałam.
Kiedyś miałam duże niedobory magnezu i brałam tabletki, ale nie pomagało specjalnie, jak zaczęłam się lepiej odżywiać, to problem się skończył.

Najbardziej mnie dziwi, że lekarze na byle konkretniejsze smarkanie zaraz lecą serią antybiotyków, nawet nie próbują ustalić, czy to w ogóle infekcja bakteryjna, tylko w zasadzie z urzędu przepisują antybiotyki czy są potrzebne, czy nie.

"Si vis pacem - para bellum"

7 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 13:44:05)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Odżywki białkowe nie są takie złe. Działają immunostymulująco. Ale dobre jakości. Ja stosuję, ale nie często. Raczej jako nagrodę i ekwiwalent czegoś słodkiego bo to już nie są te ochydne proszki co kiedyś. Smakują jak prawdziwy deser. Preparatów multiwitaminowych nie stosują.

Najbardziej mnie dziwi, że lekarze na byle konkretniejsze smarkanie zaraz lecą serią antybiotyków, nawet nie próbują ustalić, czy to w ogóle infekcja bakteryjna, tylko w zasadzie z urzędu przepisują antybiotyki czy są potrzebne, czy nie.

Moim zdaniem jest tak jak napisał Adrian. Większość ludzi ma bardzo niską świadomość na temat zdrowia i wręcz oczekują, że dostaną antybiotyki na byle co. A lekarz który nie przepisze to ich zdaniem zły lekarz.

8 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-01-05 14:02:54)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Nieznane bylo mi to pojecie ajurwedy, poczytalam i brzmi ciekawie. Troche jak nauka zdrowego zycia w zgodzie z natura plus do tego elementyu jogi. To takie moje bardzo laickie uproszczenie, bo za malo jeszcze o tym wiem:) Do glebi nie dotarlam.

Mnie bardzo podoba sie tez idea samego detoksu, ale nie tyle w celach odchudzajacych, ile wlasnie oczyszczenia sie z toksyn raz na jakis czas.

Ponadto, to co od wiekow trzymalo ludzi przy zdrowiu to hartowanie, dzis juz tak bardzo zapomniane. Przeciez stare przyslowie mowi, ze co nas nie zabije to nas wzmocni. Ruch na swiezym powietrzu w KAZDEJ pogodzie (moze oprocz tornad i monsunowych ulew) to kapsulka z witamina D3 (nawet w Laponii tak sie uwaza:), kapiele w zimnej wodzie, nieprzegrzewanie pomieszczen ani siebie zbyt obfita odzieza to tez istotne czynniki. Patrze tu na starszych ludzi, ktorzy przy minus 10 potrafia w kurteczkach na podpince pomykac kilometrami na biegowkach po lesie albo po zamarznietych jeziorach, potem saunuja sie i kapia w przereblach na przemian, jezdza ile sie da i kiedy sie da rowerami, zyja jak najblizej natury (ci w miastach tez:) a potem porownuje nastolatkow i mlodych ludzi zamknietych w swoich przegrzanych pokoikach przy kompie albo z konsola, zywiacych sie fast foodami, uwazajacych wyjscie raz w tygodniu na godzinke squasha za szczyt formy fizycznej, przemieszczajacych sie z biura/domu do samochodu na parkingu zapatulonych po uszy w puchowki i czapy z lisa i zal mi tylek sciska. Oto kolejni klienci firmy polecajacej suplement na brak energii, spadek libido, niskie cisnienie, niedobor tego i owego.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

9 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-05 14:05:35)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Ajurweda to jedyna "medycyna naturalna" uznana przez WHO. Preparaty ajurwedyjskie ziołowe potrafią zdziałać cuda a np. preparat na wątrobę LIV 52 oparty na ziołach ajurwedyjskich został przebadany kilkukrotnie przez renomowane ośrodki akademickie i wyniki są bardzo obiecujące. Niestety u nas samemu złożyć by go było trudno bo większość ziół jest niedostępna. Chociaż w ajurwedzie i tak najważniejsze jest odżywianie. Zdaniem ajurwedy wszystko co złe rodzi się w źle pracujących jelitach. I doniesienia naukowe potwierdzają to coraz bardziej.
Mnie niszczą i wręcz denerwują bardzo często ostatnio reklamy ostropestu witalnego za kilkadziesiąt złotych. A każdy fitoterapetua powie, że to nie ma prawa działać, bo sylimaryna jest w łupinie która nie jest przez organizm trawiona. A ludzie wydają na to nawet i 100 zł jak dużo skuteczniejszy będzie ekstrakt Herbapolu za 7 zł.

10

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Mam wrażenie, że to spuścizna po minionym ustroju. Lekarstwa były tanie. Przyzwyczaili się i lekarze i pacjenci.
Oczywiście to nie jedyna przyczyna, ale jedna z ważniejszych.
Starsi są przyzwyczajeni, młodzi (niektórzy) nieodporni na "urok" reklam.

Moja córka wręcz odmawia przyjęcia leków, jeśli jest "tylko" przeziębiona. Sama faszeruje się wtedy czosnkiem, miodem, sokiem malinowym, cytryną etc.
Witamin też nigdy nie bierze w postaci suplementów.
Ale dzieci do tego przyzwyczailiśmy. Od dzieciństwa: ruch, sport, "zimny wychów".
Miałam to szczęście trafić na dobrego pediatrę, który zaaplikował moim dzieciom może ze dwa razy antybiotyk przez całe dzieciństwo i okres nastoletni.

11

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Oczywiście, że panuje lekomania. Wystarczy postać w aptece 10 min żeby się przekonać. To prawda, że koncerny farmaceutyczne "trzepią kasę" ale jak jest popyt to i jest podaż. Przed wprowadzeniem leku, suplementu są badania rynku. Straszne jest to, że społeczeństwo staje się wyodne i zamiast sięgać po naturalne sposoby to idą na łatwiznę np. "Poproszę czosnek w tabletkach" .....hmmm.... Zupełnie nie rozumiem. I ten brak świadomości, pamiętam taką reklamę z demotywatorów "pamiętajmy, że zwykła woda jest głupia i trafia do żołądka, a syropek na kaszel jest bardzo mądry i trafia do płuc....."

Cel bez planu jest tylko marzeniem

12

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
KGB napisał/a:

"pamiętajmy, że zwykła woda jest głupia i trafia do żołądka, a syropek na kaszel jest bardzo mądry i trafia do płuc....."

http://emotikona.pl/emotikony/pic/0LOL.gif

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

13

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Też się z tego strasznie śmiałem. Ale reklamy nie widziałem bo TV nie oglądam.

14

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Mysle, ze po czesci tez wina lezy w kiepskim poziomie opieki zdrowotnej w Polsce.
Jak sie musi czekac pol roku na wizyte do specjalisty, to sie czlowiek probuje sam jakos zabezpieczac i lyka te wszystkie suplementy. O prace strach, to sie naje Gripexu i da rade przeciagnac tydzien z grypa.
A jak juz do tego lekarza trafi, to sie okaze, ze na leki go nie stac, tylko musi wybierac sposrod tanszych zamiennikow - a nie oszukujmy sie, te leki nie sa tansze bez powodu...

No i sie spirala nakreca.

15

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
Iceni napisał/a:

Mysle, ze po czesci tez wina lezy w kiepskim poziomie opieki zdrowotnej w Polsce.
Jak sie musi czekac pol roku na wizyte do specjalisty, to sie czlowiek probuje sam jakos zabezpieczac i lyka te wszystkie suplementy. O prace strach, to sie naje Gripexu i da rade przeciagnac tydzien z grypa.
A jak juz do tego lekarza trafi, to sie okaze, ze na leki go nie stac, tylko musi wybierac sposrod tanszych zamiennikow - a nie oszukujmy sie, te leki nie sa tansze bez powodu...

No i sie spirala nakreca.

Temat rzeka. W innych Państwach nie jest lepiej, moja mama we Włoszech na krwawienie z przewodu pokarmowego dostała ketoprofen (u nas ketonal) mało tego wykupowała go sobie w dawce  50mg bez recepty!!!!!!! I tak 4 mc. Nie bede sie rozpisywać o konsekwencjach bo nie jest to przedmiotem rozmowy.

Wiecie wszystko ma dwie strony medalu, pacjenci nie stosują się do zaleceń lekarza. W tej chwili wyznacznikiem jest apteka...... Dramat, ale tak jest, bo tańszy jak mój mąż kiedyś przyszedł z apteki z reklamówką "g******a" za 90zł to wpadłam i zrobiłam tak raban, że jeszcze długo pamiętali oczywiście wszystko zwróciłam i poprosiłam o zwrot kasy. Mam taki komfort, że pracuje w branży i nie było gadania i wciskania, że syropek stodal jest cudotwórczy.

Cel bez planu jest tylko marzeniem

16

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Najgorzej jest w stanach. Śmierć z powodu przedawkowania paracetamolu jest w samej czołówce. Bardzo bolesna śmierć.

17

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Stany to juz w ogole kraj, ktory stal sie karykatura samego siebie. Tam wszystkiego jest albo za duzo, albo za malo.

I niestety wpychaja ten model reszcie swiata.

18

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Oczywiscie, ze sluzba zdrowia kuleje, ale tez jest cos takiego, jak przeswiadczenie u chorego, ze im wiecej sie nalyka tym lepiej. To o czym luc wczesniej pisala. Pozostalosc z dawnych lat i praktyk, niekoniecznie opartych na wiedzy medycznej.

Dobry lekarz, to nie ten, ktory odesle z nareczem recept na kazde kichniecie i kaszlniecie z osobna, tylko taki, ktory postawi trafna diagnoze i ograniczy leki do niezbednego minimum. Zeby niepotrzebnie nie truc organizmu. Czasem bedzie to lek przeciwbolowy (i zbijajacy goraczke), czasem cos dodatkowo. Ale prawda jest taka, ze odkad mieszkam tutaj, nie zdazylo mi sie jeszcze wykupic na recepte wiecej niz 2 leki jednorazowo a i to byl wyjatek. U mojej mamy (ale i mlodszej kolezanki tez) przy silniejszym nieco przeziebieniu, zauwazylam na szafce obok lozka kolekcje buteleczek i pudeleczek od A do Z niemalze. Prawie wszystkie leki przepisane. I one nie zrozumialyby, gdyby lekarz odeslal je do domu z aspiryna i kazal lezec i odpoczywac.
Moja ciocia, skadinad, tez ze srodowiska medycznego, wlasnie od konowalow wyzwala lekarzy w Dublinie, ktorzy zbadali jej urodzona juz tam wnuczke (wowczas lat 2), i na temperature +38 zalecili jedynie paracetamol. Oprocz tego duzo plynow i do lozka spac.

Na szczescie nie zna angielskiego, bo pewnie biegiem udalaby sie do najblizszej Pharmacy i nakupila roznych masci, syropow, rutinoscorbinow itp.

A tak na marginesie: co sadzicie o stawianych bankach i pijawkach?:)

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

19

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Bańki mi stawiano jak byłem mały. Niewiele pamiętam. Ale robactwo działa. Mój ojcec w 1996 roku miał amputowaną nogę z powodu powikłań po pęknięciu tętniaka aorty. Przez kilka miesięcy leżał w szpitalu bo rana się ogromnie paprała (wiadomo szpital, zakażenia, gronkowiec) i pomogły dopiero larwy much. Robale są stosowane już w Polsce od kilku lat ponownie w szpitalach.

20

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Robale na oczyszczanie z tkanki martwiczej to jest metoda stara jak świat i nic skuteczniejszego na to nie wymyślono. Podobnie pijawki.

Mnie kiedyś lekarz, a raczej konował, bo tak się tego człowieka nazywać powinno poleciał byle standardowym antybiotykiem na dość ciężkie zapalenie oskrzeli. Zapalenie oskrzeli błyskawicznie przeszło w zapalenie płuc, do tego doszły zatoki i zapalenie spojówek, a jak poszłam do niego, to mi chciał ten sam antybiotyk przepisać. Jakbym się trochę na mikrobiologii pobieżnie nie znała, to bym łyknęła i chyba zdechła. Opieprzyłam go na czym świat stoi, to się trochę zajął wreszcie swoją robotą.

Marcjano - powiem Ci, że na słodycze wiecznie mam ochotę, więc rozważam odżywki białkowe głównie ze względu, że to białko jest słodkie, bo nie mam problemu z wciąganiem kurczaka i twarogu w ilościach dużych. Zwłaszcza te paćki z kazeiny wyglądają kusząco tongue Tylko, że to jednak sztuczne słodziki i aromaty są, to nie jest słodkie z niczego.

Ja tak dzisiaj po przeczytaniu tego tematu siadłam przed tv, to chyba nie reklamują tylko kropelek i pastylek na nieszczęśliwą miłość - na kaszel, na zimne stopy, na apetyt, na odchudzanie, na bezsenność, na odporność. I to wszystko w ciągu trwającej jakieś 2-3 minuty przerwy reklamowej. Dziki obłęd po prostu.

"Si vis pacem - para bellum"

21

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
Mussuka napisał/a:

A tak na marginesie: co sadzicie o stawianych bankach i pijawkach?:)

Pijawek nie stosowałam, ale bańki już tak. Zalecał je właśnie nasz pediatra. Zawsze były skuteczne.
Mnie też babcia stawiała w dzieciństwie (okropnie ich nie lubiłam wink).

22 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-05 19:51:41)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

no właśnie, poszukuje pijawek - mam za duży poziom żelaza i podobno trza, trochę pijawek...
ktoś korzystał z tej metody? Hirudoterapia

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

23

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
WitchQueen napisał/a:

Marcjano - powiem Ci, że na słodycze wiecznie mam ochotę, więc rozważam odżywki białkowe głównie ze względu, że to białko jest słodkie, bo nie mam problemu z wciąganiem kurczaka i twarogu w ilościach dużych. Zwłaszcza te paćki z kazeiny wyglądają kusząco tongue Tylko, że to jednak sztuczne słodziki i aromaty są, to nie jest słodkie z niczego.

Na rynku odżywek od lat się sytuacja poprawia. Bo konsumenci nie chcą kupować odżywek ze sztucznymi słodzikami i pojawiły się odżywki słodzone stevią, czy ksylitolem. Co do smaków to niestety, ale jakoś trzeba im nadać ten smak więc są sztuczne aromaty. Ale sytuacja wygląda lepiej z odżywkami o smaku czekoladowym, bo smak tam najczęściej nadaje poczciwe kakao. Niestety są one z reguły droższe, bo na kakao jest 23% VAT, a na słodziki 7%. No i zawsze można kupić białko naturalne bez żadnych dodatków smakowych i zmiksować np z owocami lub zmieszać z kakaem. Ja tak często robię. Odżywki białkowe są dobre, łatwo przyswajalne. Dlatego są często zalecane rekonwalescentom jako jedyny środek żywieniowy jeśli nie mogą spożywać pokarmów stałych.
Kazeina jest fajna, bo po odstawieniu do lodówki robi się z tego gęsty deser który można zjeść łyżką. Ale jest ciężkostrawna i nie każdy ją dobrze trawi.

24 Ostatnio edytowany przez Adrian102 (2015-01-05 22:27:57)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
Mussuka napisał/a:

U mojej mamy (ale i mlodszej kolezanki tez) przy silniejszym nieco przeziebieniu, zauwazylam na szafce obok lozka kolekcje buteleczek i pudeleczek od A do Z niemalze. Prawie wszystkie leki przepisane. I one nie zrozumialyby, gdyby lekarz odeslal je do domu z aspiryna i kazal lezec i odpoczywac.
Moja ciocia, skadinad, tez ze srodowiska medycznego, wlasnie od konowalow wyzwala lekarzy w Dublinie, ktorzy zbadali jej urodzona juz tam wnuczke (wowczas lat 2), i na temperature +38 zalecili jedynie paracetamol. Oprocz tego duzo plynow i do lozka spac.

Na szczescie nie zna angielskiego, bo pewnie biegiem udalaby sie do najblizszej Pharmacy i nakupila roznych masci, syropow, rutinoscorbinow itp.

A tak na marginesie: co sadzicie o stawianych bankach i pijawkach?:)

Moja mama raz nakupiła tyle różności bez recepty że oprócz przeziębienia dostałem jeszcze zapalenia śluzówki żołądka a lekarz powiedziała że takie przypadki to norma.
Przyczyną był jakiś tam kwas który jest w większości leków na przeziębienie.

25 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2015-01-05 23:21:11)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Ja nie mam cierpliwosi oglądac TV, bo raz z nudów, zamiast ksiązke, chwyciłam pilot. Byłam na L4, chciałm obejrzec jakiś odmóżdżacz... a podczas jednej reklamy dowiedziałam się o: zakwaszeniu organizmu (WTF?!), menopauzie, problemach z erekcją, przeziębieniu, bólu gardła, problemach ze stawami, kaszlu mokrym i suchym, dolegliwościach kobiecych, problemach z drogami moczowymi.... a już do białej gorączki doprowadziła mnie reklama syropu na apetyt dla dzieci.
Człowiek czuje się chory już ood oglądania tego wszystkiego...acha, o problemach z wątrobą nie wspomniałam...
I taki przeciętny, niedoinformowany, lezie do apteki i wychodzi z worem.. ale koncernom jest to na ręke, nie chcą nam pomóc, tylko chcą zarobić.

Zauwazam tendencję do karmienia tabletkami i syropami dzieciaków już od najmłodszych lat. Stan podgoraczkowy ledwie 37,7 a one już Nurofen, a jeszcze daj Boze z dopiskiem "forte"... bo się dziecko męczy. Ile jest reklam na temat chorego dziecka i cudownych specyfików... "Nasza" pediatra tłumaczyła mi od zawsze: temperatura dzieciom jest potrzebna, by organizm poradził sobie z infekcją i nabył odpowiednią odpornośc. Doroslym również. Więc stosuję się do tego-poniżej 39 nie podaję nic, oprócz herbaty z lipy, syropu z aronii i miodu (to ostatnie tylko starszy, mały jest uczulony). Wyleżą się, wygrzeją, wyśpią i szybko im przechodzi.
Stosuję metody podnoszące odporność- podaję "swoim" syropy domowej roboty "na zaś", tran też lubią. Słodyczy mało jedzą, raz na ruski rok jak dostaną od kogoś w prezencie.
Mały jedynie co, to bierze Allertec, bo jest uczulony na pyłki traw- rzeczywiście to bardzo pomaga. Alergię ma też mój partner na pyłki i ma leki przeciwhistaminowe, w przyszłym roku czeka go odczulanie.

A co do baniek, miałam stawiane jak byłam mała... koszmar mego dzieciństwa, chociaż pomagał tongue Ale jak widziałam tą pochodnię wkladaną do szklanej kulki... to mnie to przerażało do najwyższego stopnia. Teraz są bańki próżniowe, ale nie wiem, czy działanie jest podobne. Te ogniowe były prawdziwym hardkorem big_smile

in_ka, ja mam za to zawsze za mało żelaza (wg wszelkich badań, chociaż mam tak od zawsze wink ), mogę się "przyssać" jak masz co oddać lol

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

26

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
in_ka napisał/a:

mam za duży poziom żelaza

Robiłaś badania skąd ten nadmiar?
To może (choć nie musi) mieć podłoże patologiczne.

27 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-01-05 23:42:39)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
McMiodek napisał/a:

in_ka, ja mam za to zawsze za mało żelaza (wg wszelkich badań, chociaż mam tak od zawsze wink ), mogę się "przyssać" jak masz co oddać lol

pij sok z buraków - genialne ...
wypróbowałam na sobie
był czas, miałam problem z hemoglobiną i tym sposobem doszłam do zadowalającego poziomu żelaza,
kupiłam sobie sokowirówkę i codziennie sok z buraków z jabłkiem i co tam w rękę wpadło

luc napisał/a:
in_ka napisał/a:

mam za duży poziom żelaza

Robiłaś badania skąd ten nadmiar?
To może (choć nie musi) mieć podłoże patologiczne.

luc - badania robię systematycznie,
mam problemy ze zdrowiem,
jestem na agresywnym leczeniu, ot co

jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda

28

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Świetny dokument na temat leków i suplementów w dzisiejszych czasach:

https://www.youtube.com/watch?v=ikMSgdK7IAw

29

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Marcjano - mój żołądek jest jak dobra spalarnia śmieci tongue. Co by nie wrzucić, choćby było ciężkostrawne to ja przetrawię, więc możliwe, że kazeina mi podejdzie. Właśnie czytałam, że syci i się powoli trawi, więc jak dla mnie bardzo dobra opcja.

Najbardziej mnie śmieszą te wszystkie cudowne pigułki na odchudzanie. Przecież jakby to dziadostwo działało, to by nie było na świecie problemu otyłości. Ludzie chyba wolą wierzyć, że waga nie spadnie jak się nie wezmą za sport i nie zaczną jeść racjonalnie.

"Si vis pacem - para bellum"

30 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-06 10:28:32)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Niektóre działają. Tzn. wspomagają odchudzanie, ale takich substancji jest niewiele a ich sukces w ostatecznym schudnięciu stawiam gdzieś tak na 5%. Zresztą. Ja raz w życiu osiągnąłem dobrą formę naprawdę z bardzo wyraźnym szcześciopakiem na brzuchu i powiem szczerze, że wtedy mocno pomogła mi yohimbina, która własnie spala oporny tłuszcz. Ale cóż u nas nie jest do końca legalna jako spalacz tłuszczu, a można ją kupić w sex shopie jako ziółko na potencję. Działa też kofeina, fukoksantyna (esktrakt z alg wakame, prawie niedostępny w Polsce), pokrzywa coleus forskholi, czy np. ekstrakt z chili (jest jeszcze kilka substancji o udowodnionym działaniu ale pisać mi się nie chce). Ale tak jak piszę. To ma tylko wspomóc i pomoże, ale przy dopiętej diecie i na ostatni szlif. Wielu zawodników twierdzi, że tak wtedy faktycznie pomagają. Ale jeśli ktoś myśli, że ma 30 kg nadwagi, dalej będzie jadł i spali się tłuszcz to się grubo myli.
Co do kazeiny. Tak jest sycąca ponieważ po dostaniu się do żołądka tworzy się taki hmm brzydko mówiąc glut, który bardzo powoli uwalnia do organizmu aminokwasy. Nawet do 8 godzin. Podobnie jest z twarogiem, ponieważ twaróg to w 80% kazeina.

31

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Człowieka przeciętnie rozumnego reklamy specyfików odrzucają. Ich natłok tworzy przekonanie, że powinnam na śniadanie, obiad i kolację łykać garść tabletek. Do tego jeszcze jakieś tabletkowe przegryzki między posiłkami smile
W dodatku te reklamy są, w większości, irytująco zrobione (jak dla mnie), pełne prymitywnych, nachalnych trików, które, często, nie trzymają się kupy. Nie lubię też jak mi się wmawia, że mam to i to, i zakwaszony organizm na dodatek smile

Niestety, dość duża grupa ludzi w Polsce jest przekonana, że Kuba Wesołowski ma na imię Igor i mieszka na Wspólnej. To odbiorcy, dla których wszystko przedstawione na ekranie jest z definicji prawdziwe. Więc jeśli pan na ekranie twierdzi, że tabletka chroni serce to znaczy, że tę tabletkę trzeba kupić.

Ale myślę, że to się zmieni. Coraz więcej osób podchodzi krytycznie do takich reklam, wzrasta świadomość społeczeństwa. Coraz więcej osób z młodego pokolenia szuka przyczyn dolegliwości (np. w niewłaściwym trybie życia), coraz mniej szuka pozornego ratunku w tabletkach.

32

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Panuje i to ..POTĘżNA... dlatego kolejne pokolenia Polakow będą coraz slabsze i chorowitsze.. sad

''W I E L U wie wiele, NIKT wszystkiego'' - przyslowie lacińskie.

33

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Marcjano - tylko że spalacze tłuszczu u ludzi trenujących, będących na redukcji, którzy są świadomi tego co robią, mają ułożoną dietę, określony cel itd. to jest trochę inna bajka niż te wszystkie rzekomo cudowne suplementy, które reklamują w tv. Jakieś herbatki, mające zdziałać cuda, pigułki itd. Prawda jest taka, że jak się racjonalnie je i ćwiczy to waga spadnie bez problemu u przeciętnego człowieka. Inna sprawa, że to się nie stanie w ciągu miesiąca, a większość ludzi ma problem wytrwać w swoich postanowieniach choćby 2 tygodnie. Przeciętny człowiek nie chce być po prostu zalany jak prosiak. Nie musi schodzić zaraz do 7-10% tkanki tłuszczowej, a więc rzadko potrzebuje łykać spalacze.

"Si vis pacem - para bellum"

34

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Niestety lekarze wciskają  na siłę wręcz leki, suplementy....  bo to w ich własnym interesie. Zresztą  zachęcani byli przez pracowników, którzy pchali się bez kolejek do lekarzy z teczkami , aby wepchnąć kilkanaście specyfików, czego nagrodą dla lekarzy była wycieczka zagraniczna....  no więc co......> teraz lekarz  namawia pacjenta i koło się kręci...

Musimy być odporni nie tylko na wirusy,ale i na wciskanie nam kitu w formie leków , które nas natychmiastowo wyleczą. Tak samo jak na reklamy dotyczące nie tylko tabletek ...................

35

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Mam nadzieje, ze reklamy roznych ledwo zbadanych (albo i nie) specyfikow, ktore mozna sobie aktualnie kupic na kg jak zelki (i tak je zjadac) spotka podobny los jak reklamy wyrobow tytoniowych. Po prostu znikna.

Pamietacie jeszcze te amerykanskie dymki unoszace sie z bilboardow? Mialy na celu pokazac odbiorcy, jaki meski, elegancki i na topie bedzie palac te a nie inna marke papierosow. Na szczescie odpowiednie przepisy i rosnaca swiadomosc obywateli, ze palenie to nie moda a zwykla trucizna zrobily swoje. Wczoraj przypadkiem obejrzalam jakis koszmar na TV4, lata jakies 80/90 w USA, gdzie i on i ona nie dosc, ze pala w domu przy dziecku, to jeszcze lezac juz w lozku w sypialni zaciagaja sie jak smoki i puszczaja koleczka. Ohyda. A pomyslec, ze jeszcze jakies 15 lat temu wcale by mnie to nie dziwilo i nie gorszylo. Dzis nie wyobrazam sobie zapalenia papierosa ani w domu ani w restauracji, biurze czy innym miejscu uzytecznosci publicznej. Wiele osob mysli podobnie, potrzeba bylo nieco zdrowej edukacji i pare zakazow niestety tez.

Wiec mam nadzieje, ze vingga ma racje i za lat 10 albo i mniej raczej kupimy peczek marchewki na bazarze dla dziecka niz paczke Junior Forte specyfiku.

Moja ulubiona reklama na odchudzanie: panienka lezy w lozku, spi i chudnie..oczywiscie po zazyciu cud pigulek:)

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

36 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2015-01-07 11:48:36)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
WitchQueen napisał/a:

Marcjano - tylko że spalacze tłuszczu u ludzi trenujących, będących na redukcji, którzy są świadomi tego co robią, mają ułożoną dietę, określony cel itd. to jest trochę inna bajka niż te wszystkie rzekomo cudowne suplementy, które reklamują w tv. Jakieś herbatki, mające zdziałać cuda, pigułki itd. Prawda jest taka, że jak się racjonalnie je i ćwiczy to waga spadnie bez problemu u przeciętnego człowieka. Inna sprawa, że to się nie stanie w ciągu miesiąca, a większość ludzi ma problem wytrwać w swoich postanowieniach choćby 2 tygodnie. Przeciętny człowiek nie chce być po prostu zalany jak prosiak. Nie musi schodzić zaraz do 7-10% tkanki tłuszczowej, a więc rzadko potrzebuje łykać spalacze.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Póki nie chce się zejść do jednocyfrowego poziomu tkanki tłuszczowej żadne spalacze nikomu nie są potrzebne.

37

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Reklamowane leki to w wiekszosci syf.
Opinia zaufanego lekarza. Nigdy nie dostalam u niego zadnych gripexow (jesli bralam to sama doraznie na wlasne ryzyko).
Co wiecej - jak mam duzo czasu na wracanie do zdrowia nie daje mi antybiotykow. Daje szanse ukladowi odpornosciowemu. No, chyba ze to cos bardzo powaznego albo poziom leukocytow mam taki ze wiadomi ze nie dam rady sama zwalczyc.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

38

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Odswiezam watek, po tym, jak we wczorajszych Wiadomosciach podano informacje o mezczyznie, ktory zmarl po przedawkowaniu paracetamolu - leku bez recepty, ktory bral samodzielnie bez zadnych konsultacji z lekarzem. W ten sposob doprowadzil w swoim organizmie do nieodwracalnych szkod.

Po tej wiadomosci podano, ze w Polsce zatrwazajaco duzo jest wlasnie osob korzystajacych z lekow na to czy tamto - sprzedawanych bez recepty. Z reportazu wynikalo, ze Polacy lykaja lekarstwa jak dzieci kolorowe zelki. Tu zaboli, tam strzyknie i siup do marketu po jakis specyfik. Czasem ludzie kupuja je tez na zapas, na wszelki wypadek!!! Pokazano, ze w wielu sklepach leki sa wylozone tuz przy kasach, na zasadzie - nie zapomnij jeszcze o tym. I to dziala, wiele osob dorzuca jeszcze jakis gripex, styropeks czy inne badziewie do zakupow - wcale tego nie potrzebujac. Skad ta potrzeba lykania lekow na kazde kichniecie czy prukniecie? Bo przy powaznych schorzeniach juz nie obejdzie sie bez wizyty u lekarza i przepisania odpowiednich lekow i sposobu zazywania.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

39 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-05 02:33:37)

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

i tak i nie, wszystko zależy od człowieka, ja praktycznie nie łykam leków bez recepty prócz tranu (mam niski poziom dobrego cholesterolu, lekarz zalecił i żelaza- nie jem mięsa, z roślin słabo przyswajam), reszta leków jest na receptę, niestety jest ich dużo, ale to konieczność.

Natomiast znam ludzi którzy łykają 150 ketonalu bo ich ćmi...

40

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?

Ja akurat nie jestem fanka lekow, bo nie umiem polykac tabeletek. Jesli chodzi o anemie to syrop mam na to, ktory tez ma inne witaminy i to wystarczy przy mojej dosc zdrowej diecie.
Jesli chodzi o przeziebienia i takie rozne to wole naturalne metody. Ale jak przychodzi do lekow na uspokojenie, na sen, albo na nerwice to tylko sztuczne tabletki. Na mnie na uspokojenie i sen nie dziala nic ziolowego - poza marihuana.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

41

Odp: Czy w Polsce panuje lekomania?
NinaLafairy napisał/a:

Na mnie na uspokojenie i sen nie dziala nic ziolowego - poza marihuana.

A na mnie porzadny wysilek fizyczny:) W domu, jesli akurat trafi sie dzien bez jakiegos ruchu czy sportu czesto krece sie i wierce przed zasnieciem albo budze w srodku nocy. Koszmar. A podczas niedawnych ferii zimowych, kiedy po 6 godzin spedzalismy na stoku az do bolu miesni;) wystarczyla wieczorna sauna, krotki program w TV albo posiadowa przy kominku i przed 22-ga zasypialam jak niemowle. Do rana:) Bo melisy i cieple mleko tez nic mi nie pomagaja.

Ale jakbym tak poszla do apteki, to z pewnoscia pani magister polecilaby mi niejeden "sprawdzony" specyfik.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czy w Polsce panuje lekomania?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018