netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

31 odpowiedzi6 066 wyświetleńzałożony przez madzia2133@buziaczek.pl, 02.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Witam wszystkich..

dzisiaj oddalam pierscionek narzeczonemu to chyba juz mowi samo za siebie ze nie chce z nim juz byc..
myslalam o rozstaniu juz jakis dluzszy czas.. zaczynalam dostrzegac co tak naprawde nas laczy a inaczej mowiac ile rzeczy nas rozni.. jestesmy w zwiazku prawie 6lat i przezylismy tyle wspanialych wspolnych chwil ze wiadmo nie da sie tego wszystkiego zapomniec wymazac z pamieci i chyba glownie to mnie trzyma przy nim i tez to ze boje sie samotnosci chyba i ze sobie nie poradze bez niego.. ze bd mnie meczyl zebysmy sobie dali jeszcze jedna szanse itd.. tylko juz bylo wiele sytuacji takich a ja i tak pozniej ulegalam i z biegam czasu wydaje mi sie ze zle zrobilam..

tak naprawde chyba sie juz dusze w tym zwiazku denerwuje mnie to jak oddycha nawet czasami i wiele inny rzeczy ... nie chce sie z nim kochac..
chyba tez nas bardzo duzo rozni.. teraz dopiero zaczelam to dostrzegac.. ja jestem rozrywkowa osoba lubie przebywac w towarzystwie lubie imprezowac.. wazny tez dla mnie jest wyglad co ostatnimi czasy zaczelo mu  bardzo przeszkadzac.. rozlicza mnie rowniez tez z moich pieniedzy na ktore sama ciezko pracuje.. A i jego najwieksza wada to taka ze jest chorobliwie zazdrosny o mnie.. przesadnie mnie sprawdza nie moge miec kolegow bo zaraz sobie wbija cos do glowy ze ja cos od razu z nimi robic bede albo jeszcze jakies inne rzeczy.. nie mam prawa rowniez jechac na impreze sama.. miec konta na portalu spolecznosciowym sama..
On lubi zwiedzac chodzic po gorach po starych zamkach , zabytkach a ja tego nie nawidze wrecz.. jest duuuzo rzeczy ktore nas.. wiele osob mi tez juz dawno powtarzalo zebym sie nad tym wszystkim zastanowila zacytuje przykladowe slowa "bo jak on juz teraz takie cos odwala to co bd pozniej na starosc , jak wezmiecie slub, zastanow sie dobrze" ja wiem to jest moje zycie i ja najlepiej powinnam wiedziec co jest dla mnie najlepsze.. ale w tym naprawde potrzebuje porady, zdania innych osob.. nie wiem czy ratowac to wszystko czy jednak dac sobie czasu zeby pobyc samemu.. wspomne tez ze mam 22 lata i nigdy nie mialam innego partnera... nie wiem rowniez tez czy dam sobie rade sama po tylu latach zwiazku..

2

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

tak naprawde chyba sie juz dusze w tym zwiazku denerwuje mnie to jak oddycha nawet czasami i wiele inny rzeczy ... nie chce sie z nim kochac..

On lubi zwiedzac chodzic po gorach po starych zamkach , zabytkach a ja tego nie nawidze wrecz..

Dzieli was wiele...Niby nic. Móglby ktoś poradzić, byś spróbowała polubić to co jemu sprawia przyjemność. Wszak sama jego obecność powinna być spoiną wiążącą Ciebie z nim.

Dobrze zrobiłaś. Nic z tego nie będzie. Nie byłoby... Oboje macie szansę. Na zycie.

3

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Madziu, przeciez sama wiesz  czego Ci potrzeba!.Źle Ci z chłopakiem, to odejdź od niego.

4

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

no niby wiem czego mi potrzeba.. ale te 6lat jest jakies wiarzace albo i nie.. boje sie najbardziej tego ze bedzie mnie ciagnelo do niego i w koncu ulegne jak bylo dotychczas.. nie wiem czy go kocham czy to tylko przyzwyczajenie jest..
i czy musze sie jeszcze z nim spotkac wytlumaczyc czemu nie chce z nim byc ? nie wiem czy jestem na tyle silna aby to zrobic i mu nie uledz..

5

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Napisałaś, że oddałas mu pierścionek...

6

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

oddalam.. ale bez slowa .. nie wiem czy zrozumial moj przekaz.. po czym napisalam mu smsa pozniej "przepraszam za wszystko.. dziekuje za wszystko.. pa" odpisal "nic sie nie stalo.. pa" i nie wiem co przez to mam zrozumiec.. nie pisal nic pozniej ja tez nie pisalam.. chora sytuacja? bo w sumie nic konkretnie nie zostalo powiedziane..

7

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

A jak ma na imię ten drugi?

8

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

nie ma zadnego drugiego..

9

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
Jacenty89 napisał/a:

A jak ma na imię ten drugi?

Sądzisz, że porównuje go do  kogoś, stąd ta irytacja u autorki?

10

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

nie ma zadnego drugiego..

I dobrze. Masz świadomość dojrzałej kobiety mimo tak młodego wieku.

11

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

ja rowniez nie rozumie skad ten pomysl ze jest ten drugi ??

12

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

ja rowniez nie rozumie skad ten pomysl ze jest ten drugi ??

Nie dziw się. To typowe. Gdy dostrzega sie  złe nawyki u osoby, ktora jest u Twojego boku...

13

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Madziu... Siedzę teraz w kuchni. Sama.
A powinnam z kimś. Slucham radia. Anna Maria Jopek śpiewa: niech ktoś zatrzyma wreszcie swiat, ja wysiadam....

14

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

czasami wydawalo mi sie ze to bylo moja wada w zwiazku w sumie o zareczynach sama zaczelam mu napominac .. dlugo go tez musialam namawiac na to zebysmy zamieszkali w kocncu razem .. po czym i tak do tego nie doszlo..

15

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

dlaczego siedzisz sama ? i rowniez nie mozesz spac o tej porze?

16 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-03 02:02:37)

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Wiele osob z tego forum może Tobie zazdrościć rezolutności. Czujesz, że to nie to... Masz obawy. Naturalne strachy. Byłas z kimś tyle lat. Nie jest istotne do końca ile masz lat.
Uważam, że podjęłaś słuszną decyzję. Dajesz szanse sobie i jemu. Na życie....

17

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

dlaczego siedzisz sama ? i rowniez nie mozesz spac o tej porze?

Nie potrafię sypiać. Bo nie stać mnie było w swoim czasie podjąć odpowiednich decyzji. Odważnych posunięć.

18

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

najgorsze jest to ze ja jeszcze sama nie jestem do konca przekonana czy dobrze zrobilam.. ale to sie pewnie okaze z czasem to docenie.. wiem poczatki sa trudne , nikt tez nie mowil ze bd latwo.. najgorsze jest to ze od moich bliskich tylko slysze "wrocicie do siebie  zobaczysz".. i jak oni tak mowia to boje sie ze ja w koncu uwierze w to i sie poddam i napisze do niego pierwsza..

19 Ostatnio edytowany przez starr (2015-01-03 02:30:01)

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

najgorsze jest to ze ja jeszcze sama nie jestem do konca przekonana czy dobrze zrobilam.. ale to sie pewnie okaze z czasem to docenie.. wiem poczatki sa trudne , nikt tez nie mowil ze bd latwo.. najgorsze jest to ze od moich bliskich tylko slysze "wrocicie do siebie  zobaczysz".. i jak oni tak mowia to boje sie ze ja w koncu uwierze w to i sie poddam i napisze do niego pierwsza..

Chyba nikt z tego, a pewnie i ze wszystkich innych forów, nie powie Tobie, co tak naprawdę chcesz... To wiesz tylko TY... Pytaj się siebie, my tylko możemy pokazać kierunek - drogę wybierasz Ty sama...

20 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-01-03 02:30:10)

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Starr ma rację. To Ty decydujesz. Pamiętaj jednak, że to co teraz czujesz nie może doprowadzić Ciebie do skrzyżowania, na którym nie powinnaś się znaleźć. Czerwone światła  na nim mogą Ciebie kiedyś zawrócić z drogi.

21

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Madzia,
6 lat to sporo, ale jeżeli teraz masz wątpliwości czy być w tym związku czy nie, to wg mnie nie brnij w to dalej.
Może usiądź i na spokojnie spisz na kartce po jednej stronie - to co Was łączy/co w nim kochasz/za, po drugiej to co dzieli/denerwuję/przeciw. Czasami taki rachunek pomaga smile tym niezdecydowanym.

22

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

zdecydowanie jest wiecej tych rzeczy ktore mnie w nim denerwuje.. sa rowniez te rzeczy ktore w nim kocham.. dalismy sobie czas .. czas pokaze co sie z nami stanie.. na pewno nie bd ratowala zwiazku za wszelka cene jak zawsze to robilismy.. bo chyba tak naprawde kazdy z nas robil to tylko dlatego bo bal sie ze zostanie sam.. ja nadal sie tego boje ale musze dac sobie i jemu czas na przemyslenie, odsapniecie od 6leniego zwiazku.. musze sprobowac zyc i zycia bez niego jak smakuje bo tak naprawde od najmlodszych lat jestesmy razem i nie wiem jak to jest byc singlem jezdzic sama na imprezy flirtowac z innymi mezczyznami .. jest wiele powodow .. a mam dopiero 22 lata i wszystko przede mna nie moge sie oddawac zwiazkowi na ktorym tak naprawde chyba mi juz nie zalezy.. musze zrobic sobie liste rzeczy ktore chcialabym zrobic sama a wczesniej nie mialam takiej mozliwosci.. do takich przemyslen doszlam tylko w jedna noc.. wczoraj bylo ciezko bo to pierwszy dzien itd ale wierze w to ze bd tylko lepiej i codziennie bd sie budzic z nowymi pogladami na swiat i nowymi pomyslami smile

23

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Nie pasujecie do siebie. Zostaw go, niech pozna wartościową dziewczynę. Bo ty szukasz chyba księcia z bajki. Facet jest zazdrosny, źle. No to poszukaj sobie takiego, który będzie cię miał w 4 literach i w ogóle nie będzie zazdrosny. Facet lubi chodzić po górach, zwiedzać zamki, zabytki, to też źle. No bo przecież lepiej jakby chodził po imprezach, chlał do nieprzytomności i zaliczał obce panienki. Jesteś tak głupią dziewczyną, że aż żal czytać. Mam nadzieję, że trafisz na takiego, który cię nie będzie szanował, będzie wolał ćpać i się łajdaczyć niż chodzić po górach, będzie cię miał totalnie w pupie, może wtedy zmądrzejesz i zobaczysz co straciłaś.

24

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Ja zapytam inaczej CZEGO OCZEKUJESZ OD FACETA, z własnego doświadczenia wiem że nie ma ludzi którzy pasują do siebie  w 100% życie to sztuka kompromisów..... Ty napisałaś czego w nim nie lubisz


A czego ON nie lubi w TOBIE ?

25

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

Witam wszystkich..

dzisiaj oddalam pierscionek narzeczonemu to chyba juz mowi samo za siebie ze nie chce z nim juz byc..
myslalam o rozstaniu juz jakis dluzszy czas.. zaczynalam dostrzegac co tak naprawde nas laczy a inaczej mowiac ile rzeczy nas rozni.. jestesmy w zwiazku prawie 6lat i przezylismy tyle wspanialych wspolnych chwil ze wiadmo nie da sie tego wszystkiego zapomniec wymazac z pamieci i chyba glownie to mnie trzyma przy nim i tez to ze boje sie samotnosci chyba i ze sobie nie poradze bez niego.. ze bd mnie meczyl zebysmy sobie dali jeszcze jedna szanse itd.. tylko juz bylo wiele sytuacji takich a ja i tak pozniej ulegalam i z biegam czasu wydaje mi sie ze zle zrobilam..

tak naprawde chyba sie juz dusze w tym zwiazku denerwuje mnie to jak oddycha nawet czasami i wiele inny rzeczy ... nie chce sie z nim kochac..
chyba tez nas bardzo duzo rozni.. teraz dopiero zaczelam to dostrzegac.. ja jestem rozrywkowa osoba lubie przebywac w towarzystwie lubie imprezowac.. wazny tez dla mnie jest wyglad co ostatnimi czasy zaczelo mu  bardzo przeszkadzac.. rozlicza mnie rowniez tez z moich pieniedzy na ktore sama ciezko pracuje.. A i jego najwieksza wada to taka ze jest chorobliwie zazdrosny o mnie.. przesadnie mnie sprawdza nie moge miec kolegow bo zaraz sobie wbija cos do glowy ze ja cos od razu z nimi robic bede albo jeszcze jakies inne rzeczy.. nie mam prawa rowniez jechac na impreze sama.. miec konta na portalu spolecznosciowym sama..
On lubi zwiedzac chodzic po gorach po starych zamkach , zabytkach a ja tego nie nawidze wrecz.. jest duuuzo rzeczy ktore nas.. wiele osob mi tez juz dawno powtarzalo zebym sie nad tym wszystkim zastanowila zacytuje przykladowe slowa "bo jak on juz teraz takie cos odwala to co bd pozniej na starosc , jak wezmiecie slub, zastanow sie dobrze" ja wiem to jest moje zycie i ja najlepiej powinnam wiedziec co jest dla mnie najlepsze.. ale w tym naprawde potrzebuje porady, zdania innych osob.. nie wiem czy ratowac to wszystko czy jednak dac sobie czasu zeby pobyc samemu.. wspomne tez ze mam 22 lata i nigdy nie mialam innego partnera... nie wiem rowniez tez czy dam sobie rade sama po tylu latach zwiazku..

Przeczytałem cały dotychczasowy wątek i doszedłem do wniosku, że oboje jesteście sobą nawzajem rozczarowani i -mówiąc wprost- zmęczeni udawaniem, że cokolwiek, poza wspomnieniami, Was łączy.
Zwrot pierścionka i jego reakcja na to świadczą o tym dobitnie.
To, że Ty zerwałaś zaręczyny ulżyło zapewne Twemu byłemu narzeczonemu.
Ubiegłaś go, albo po prostu wyręczyłaś w niewdzięcznej roli inicjatora zerwania.
I dobrze zrobiłaś.
Macie całkowicie odmienne charaktery, a zainteresowania, to w ogóle bez punktów stycznych.
Według mnie, dasz sobie świetnie radę, skoro potrafiłaś podjąć poważną i przemyślaną decyzję.

Pozdrawiam

26 Ostatnio edytowany przez magnifique (2015-01-04 00:55:29)

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

oddalam.. ale bez slowa .. nie wiem czy zrozumial moj przekaz.. po czym napisalam mu smsa pozniej "przepraszam za wszystko.. dziekuje za wszystko.. pa" odpisal "nic sie nie stalo.. pa" i nie wiem co przez to mam zrozumiec.. nie pisal nic pozniej ja tez nie pisalam.. chora sytuacja? bo w sumie nic konkretnie nie zostalo powiedziane..

Madzia, sama stoję przed takim dylematem, ale czy uważasz, że to dobra forma na zakończenie sześcioletniego związku? Smsem? Liczenie na to, że zrozumie? To dowodzi tego, że naprawdę nic was nie łączy? Ja jestem w związku rok czasu, noszę się z zamiarem skończenia go. Ale nigdy nie zrobiłabym tego w ten sposób? Ten mężczyzna przecież zasługuje na szaunek wyjaśnienia mu wszystkiego? Jeśli nie było zdrad, nie było ran, jeśli się wypaliłaś?

27

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
milosniczka.kawy napisał/a:

Nie pasujecie do siebie. Zostaw go, niech pozna wartościową dziewczynę. Bo ty szukasz chyba księcia z bajki. Facet jest zazdrosny, źle. No to poszukaj sobie takiego, który będzie cię miał w 4 literach i w ogóle nie będzie zazdrosny. Facet lubi chodzić po górach, zwiedzać zamki, zabytki, to też źle. No bo przecież lepiej jakby chodził po imprezach, chlał do nieprzytomności i zaliczał obce panienki. Jesteś tak głupią dziewczyną, że aż żal czytać. Mam nadzieję, że trafisz na takiego, który cię nie będzie szanował, będzie wolał ćpać i się łajdaczyć niż chodzić po górach, będzie cię miał totalnie w pupie, może wtedy zmądrzejesz i zobaczysz co straciłaś.

inni maja takie problemy dotyczace zdrad itp. a ja akurat musze sie borykac z chora do przesady zazdroscia ktore z czasem przerodzila by sie pewnie w gorsze rzeczy. czulam sie jak jego wlasnosc, mial manie kontrolowania mnie kazdy jeden sms ktory dostawalam od kogos musial byc najpierw przeczytany przez niego dopiero pozniej przeze mnie.. nie moglam miec kolegow.. i dlaczego mialabym wspierac jego zainteresowania jak on nawet o moje nie dbal.. jezeli twoim zdaniem to wszystko jest normalne to chyba nie ze mna jest cos nie halo..
to ze chce normalnego zwiazku opartym na zaufaniu, dbaniu o niego pielegnowaniu swoich zainteresowan nawzajem to chyba nie jest nic zlego.

28

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
magnifique napisał/a:
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

oddalam.. ale bez slowa .. nie wiem czy zrozumial moj przekaz.. po czym napisalam mu smsa pozniej "przepraszam za wszystko.. dziekuje za wszystko.. pa" odpisal "nic sie nie stalo.. pa" i nie wiem co przez to mam zrozumiec.. nie pisal nic pozniej ja tez nie pisalam.. chora sytuacja? bo w sumie nic konkretnie nie zostalo powiedziane..

Madzia, sama stoję przed takim dylematem, ale czy uważasz, że to dobra forma na zakończenie sześcioletniego związku? Smsem? Liczenie na to, że zrozumie? To dowodzi tego, że naprawdę nic was nie łączy? Ja jestem w związku rok czasu, noszę się z zamiarem skończenia go. Ale nigdy nie zrobiłabym tego w ten sposób? Ten mężczyzna przecież zasługuje na szaunek wyjaśnienia mu wszystkiego? Jeśli nie było zdrad, nie było ran, jeśli się wypaliłaś?

Witaj Madziu

Zacytowałam koleżankę , bo również dziwi mnie że przez sms  kończysz związek... 
a jak pierścionek oddałaś  , to milczałaś czyli ani słowa,,, nic  a nic ?

Podoba mi się że zawczasu  rozważasz wszystko i przemyślasz za i przeciw , ale jeśli  ty sama  namawiałaś go , do zamieszkania razem do zaręczyn  i pewnie wiele innych  rzeczy... itd...  to tak jakbyś była  kierowniczką w związku... czyli znudziło ci się  i już.

Nie piszę tego  aby Cię dobijać....  bo doceniam że zawczasu mówisz stop....
Tak  tylko  jeśli jesteś ok i z klasą  dziewczyna , pomimo jego wad... tego  co
się Tobie nie podoba , zakończ  to z kulturką tongue

Pozdrawiam

29

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Kochana, ktoś kiedyś bardzo mądrze powiedział "jeżeli jedna osoba zatanawia się czy kocha drugą osobę - to znaczy ze już dawno przestała". Doskonale wiem jak się czujesz, bo też jestem na etapie "O Boże co robić, przeciez nie mogę być sama..." - ale to co czujesz, to nie jest już miłość, to przywiązanie.

Musisz odżyć, musisz zacząc stawiać na siebie a z czasem zobaczysz że dobrze zrobiłaś, bo wyobraź sobie - w tak młodym wieku widzisz u niego tyle wad, zero zalet - a potem?

Zresztą, z tego co pisałaś, jak oddałaś pierścionek to nawet się zbytnio nie przejął tą sytuacją.

Mogę Ci powiedzieć, że przed Tobą teraz dopiero będzie potężne wyzwanie, kiedy on zacznie już sobie żyć (tak jak ty powinnaś), a ty będziesz się ciągle zastanawiać czy dobrze zrobiłaś. On będzie się bawił - ty będziesz oglądać to na fejsie, czy innym portalu społecznościowym żeby jeszcze bardziej sobie dokopoać. Mów co chcesz, zapewniam Cię że jest ten etap po zerwaniu, najgorszy, którego nikt nie przeżyje za Ciebie i który tylko ty możesz przerwać.

Nie powiem Ci jak długo będziesz cierpiała, bo nie znam Twojej psychiki. Powiem że ja sobie ledwo z tym radzę, ale już gdzieś o tym pisałam. Jestem pewna jednak mimo wszystko pamiętaj - jeżeli się wahasz, to nie brnij dalej w niepewność. Jeżeli się zastanawiasz - odpuść, jeżeli on nie widzi w tym problemu, to znaczy że nie dorósł do Ciebie. Z czasem zdasz sobie sprawę z tego że myślałaś za was oboje, bo pisałaś że poniekąd wymusiłaś na nim narzeczeństwo, potem wymusiłabyś wspólne mieszkanie, ślub, potem dzieci - kazałabyś mu pójść do pracy. To żona/dziewczyna/narzeczona - czy bardziej Ci to przypomina opiekunkę? Nie możesz ciągle podejmowac decyzji za was oboje. Związek to taka mała kooporacja. Musicie się wspierac, ale przede wszystkim musisz być pewna że go kochasz.

To jest Twoja pierwsza miłość tak? Tak to jest, że będziesz się bała wkraczać w coś nowego, ale zapewniam Cię że z czasem, znajdziesz faceta, który sprawi że będziesz się czuła jak księżniczka - i wtedy nie przejdzie Ci przez myśl, czy na pewno dobrze robisz, bo będziesz pewna, ze właśnie z tym facetem, chcesz spędzić resztę życia.

Także kochana - zrobisz, jak zdecydujesz. Ale uważam, ze podjęłaś przede wszystkim odważne ale i mądre, przemyślane kroki. Uważam że nie możesz sie teraz cofać, bo pamiętaj - związek to przyjemność, a nie przymus.

Buziaki! smile

30

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...
madzia2133@buziaczek.pl napisał/a:

.. a mam dopiero 22 lata i wszystko przede mna nie moge sie oddawac zwiazkowi na ktorym tak naprawde chyba mi juz nie zalezy.. musze zrobic sobie liste rzeczy ktore chcialabym zrobic sama a wczesniej nie mialam takiej mozliwosci.. do takich przemyslen doszlam tylko w jedna noc.. wczoraj bylo ciezko bo to pierwszy dzien itd ale wierze w to ze bd tylko lepiej i codziennie bd sie budzic z nowymi pogladami na swiat i nowymi pomyslami smile

Miałam to samo. Zostawiłam cudownego człowieka [ale to uświadomiłam sobie dopiero później], bo pierwszy chłopak, bo młoda byłam, głupia, chciałam szaleć, poznać innych facetów, zobaczyć jak to jest z kimś innym. Chciałam imprezować i zrobić dużo róźnych rzeczy, na które nir mogłam sobie pozwolić w związku. Jak go zostawiłam [związek był bardzo poważny] to wpadłam w wir szaleństw, podrywów, zabawy. Ja byłam przeszczęśliwa - on cierpiał. On walczył, a ja go traktowałam jak gówno. Od tego czasu minęło kilka lat. On jest w szczęśliwym związku małżeńskim, dziecko w drodze, a ja? Samotna i załamana. Miałam po nim kilku chłopaków, którzy mnie zdradzali, okłamywali, znęcali się nade mną psychicznie, etc. I to pokazało mi, że są gorsze problemy w związkach niż rozbieżności w hobby i rutyna, ale musiałam przejśc przez piekło i stracić cudownego faceta, żeby to zrozumieć. Co z tego jak już jest za późno?

Reasumując: ODEJŚĆ MOŻNA ZAWSZE, ALE WRÓCIĆ NIE!

Zanim zdecydujesz się na definitywne rozstanie, to zrób tą listę rzeczy, o których marzysz i każ taką listę zrobić jemu. Spełniajcie wzajemnie Wasze marzenia i plany. Dajcie sobie szanse na polubienie własnych zainteresowań. POWALCZCIE O TEN ZWIĄZEK! Jak się nie uda to ZAWSZE MOŻESZ ODEJŚĆ. Ale jak nie dacie sobie szansy to za kilka lat obudzisz się samotna i bez perspektyw i będziesz pluła sobie w brodę, że nie podjęłaś próby walki.

31

Odp: nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

ja mialam chlopaka zazdrosnego do przesady, zrwywalam z nim przez to kilka razy i wracalismy do siebie az wreszcie powiedzialam dość. przecież to nie zmieni sie nigdy a ja w koncu zostanę bez kolegow i koleżanek bo on tego wlasnie chcę. może mi tego nie powie ale do tedgo doążył. związek trwal prawie 3 lata. Przez zazdrość czasem brzydko też sie odezwal i jak u ciebie wiele nas dzielilo a tylko milosc lączyla, ale pozniej juz tylko przyjaźń albo przyzwyczajenie.
kiedyś uslyszalam najgorsze typy facetów to zadrosnik i chytrus i to jest prawda wink

co do twojego pytania w wątku cz dasz sobie radę. oczywiście że dasz. nie masz dzieci, jsteś sama, mloda poznasz jezcze kogoś. nie dzieje sie nic zlego z czym nie mialabyś nie dać sobie rady, po prostu będziesz sie może gorzej czula przez jakiś czas i to tyle smile

trzeba iść na przód jeśli źle sie czujesz w tym związku, odejdź. moze i on zle sie czuje tylko też sie boi...

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie wiem czy poradze sobie bez niego jak sie rozstaniemy...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026