Niedawno skończyłam 18 lat. Do tej pory w moim życiu nic się nie wydarzyło - nikogo nie poznałam, ani nikt mnie. Jako, że mój stan sięga apogeum z racji świąt i sylwestra, naprawdę mi źle. Nic mnie nie cieszy, każdy dzień jest kalką poprzedniego, najchętniej przesypiałabym całe dnie, z tym, że potem mam problemy z zasypianiem w nocy. Telefon cały czas milczy, inne social media także.. Postanowiłam w tym roku, że nie mogę spędzić sylwestra jak co roku przed kompem, więc zapisałam się na zamkniętą imprezę na sali bankietowej. Byli tam ludzie mniej więcej w moim wieku 17-20. Nie uważam się za brzydką dziewczynę, głupią też nie. Mam jakieś zainteresowania itd. Strasznie smutno mi się zrobiło, jak na takich imprezach nikt mnie nie zauważa... Z żadnym chłopakiem nie zatańczyłam i prawdę mówiąc, z tego wszystkiego najlepsze było jedzenie. Myślałam, że jak zacznę wychodzić gdzieś do ludzi, to to wszystko się zmieni. Nie zmienia się nic. Ten stan trwa ponad 2 lata, ja już nei wiem co robić.. To nie jest tak, że na własne życzenie się izoluję, staram się być wśród ludzi, jednak na marne.. W miare regularnie chodzę na basen, jak jest okazja i zaproszenie do nielicznego niestety grona znajomych, to chodzę. Mimo wszystko nikt mnie nie zauważa i nawet w internecie nie ma nikogo, z kim mogłabym miło porozmawiać. Czuję się odrzucona, niekochana, zauważam po sobie, że tak staram się o te zainteresowanie mną i miłość, że to już przeradza się w desperację.. Jestem bezradna, bo to wszystko przekłada się na mój zapał do nauki, którego nei ma wcale. Robię wszystko byle jak, byle ktoś się ode mnie odczepił i tyle. Nie wiem już, co ze mną nie tak, czy to po prostu mam niewłaściwe otoczenie. Wiem jedno. To mnie niszczy. Nie wiem, jak długo jeszcze tak wytrzymam, ale nic innego mi nie pozostało jak wegetować... Smutne to życie.
Podobne tematy
Zastanów się jakie mogą być przyczyny Twojej samotności, a później pomyśl co możesz zmienić. Czy jesteś osobą życzliwą, sympatyczną, uczynną? Czy potrafisz wysłuchać drugiej osoby, zainteresować się jej problemami, uśmiechnąć się do niej? Czy dbasz o swój wygląd? Czy lubisz siebie? Czy masz poczucie humoru? Czy na tej imprezie zagadałaś do kogoś, czy chowałaś się po kątach?
Widzisz tylko pojedyncze drzewo,a nie caly las
Hej dnb. Podaj emaila lub napisz do mnie. Czuje sie podobnie jak ty.
Chętnie popisałbym z takimi osobami Sam mam podobnie ![]()
Też mam podobnie, pisz do mnie śmiało:)
Podaję maila dla zainteresowanych kontaktem: adexd (małpa) o2 pl
chyba napisałas zły adres email bo nie da sie wysłac ![]()
Jestes taka mloda !! Pamietaj ,nic na sile. Dzis jestes sama ,ale jutro ,byc moze, bedzie zupelnie inaczej.
Jak Ci zazdroszcze! Dziewczyno ,wszystko przed Toba. Musisz zdac sobie z tego sprawe.
Jesli inni nie przychodza do Ciebie to Ty wyjdz z inicjatywa.Stworz wlasny ,seleklywny, krag.Pamietaj ,to nie ludzie sa Ci potrzebni, ale Ci ( nieliczni )ktorzy beda chcieli isc z Toba przez lata. To o nich warto zabiegac.
To nie ilosc kontaktow sie liczy ,ale ich jakosc a o nia musisz zadbac sama.
Nie trac czasu, ucz sie ,poznawaj,nie daj sie stlamsic negatywom.To teraz musisz naladowac akumulatory.Na cale zycie .Wykorzystaj to i sama siebie przekonaj ,ze....sama wykreujesz swoja przyszlosc.
Wierz mi, gdybym tylko mogla (!!!!!!) chcialabym ,na nowo ,miec 18 lat. Zylabym , mialabym nadzieje( to tak wazne), jak w "Malym ksieciu" czekalabym na kogos kto mnie "oswoi".
To wszystko juz za mna. To wszystko, zostalo mi wyrwane,zbrukane....
Ale Tobie sie uda.!,
dnb , tamilla napiszcie do mnie
black.lady.maddy małpa gmail com