Witam. mam problem który spędza mi sen w powiek. wpadłam przez to wszystko w depresję. jestem w trakcie rozwodu. teraz zastanawiam się czy to mogła albo jest moja wina że tak wyszło. ale zacznę od początku. bylam 5lat w związku. od samego początku mąż mial problem z alkoholem. ja nie zwracałam na to uwagi a on tak do tego nie podchodził. po ślubie od razu zaszłam w ciążę. obiecywal mi że przestanie pić jak się dziecko urodzi, ale tak się nie stalo. praktycznie nie moglam na niego liczyć. jego rodzina także nie widziała problemu bo przecież pracuje i mu się należy. przez całe prawie nasze maluzenstwo wyjeżdżał za granicę. i może jakoś by to było gdy by nie pszyszedl mi któregoś dnia i nie powiedział że podoba mu się jakąś dziewczyna w holandii zresztą on mieszkał w jakimś robotniczym hotelu z paniami lekkich obyczajów. kiedyś gdy dzwonilam usłyszałam że był pijany i stał pod burdelem. wtedy przestało mi już zależeć. poznałam kogos innego i postanowiłam odejść. tylko że nie przypuszczałam że odbierze mi dziecko. jestem w rozrywce strasznie mi się tęskni za dzieckiem nie wiem jak mam go odzyskać
Podobne tematy
A dlaczego dziecko jest z nim, a nie z Tobą? Piszesz, że on tyle pije, a jednak jego argumenty przeważyły w sądzie?
W sądzie nic nie było mowy o tym że pije i jak wyglądało nasze maluzenstwo. sedzina wzięła pod uwagę tylko to że on ma lepsze warunki mieszkaniowe bo mieszka w bloku ma wszystkie wygody a ja nie i że ma kasę. chcialabym odzyskać małego. wszyscy widzą moja winę tylko bo to ja sobie kogos znalazłam i odeszlam. A ja uważam że wina zawsze leży po dwóch stronach
A jeśli można widzieć, dlaczego nie wspomniałaś o tym, że Twój mąż jest alkoholikiem?
A jeśli można widzieć, dlaczego nie wspomniałaś o tym, że Twój mąż jest alkoholikiem?
Też mnie to dziwi.
W sprawie o dziecko nie podparłaś się takim mocnym argumentem? Wskutek tego sytuacja zarysowała się tak, że to Ty wyglądasz teraz na tą złą.
Bo nikt o to nie pytaj. jak powiedziałam że nie Chcialam mu oddać dziecka jak po nie przyjechał bo był pijany to sedzina wcale nie zwróciła na to uwagi. pytała o takie rzeczy jak kiedy przestalismy sypiac ze sobą kiedy zaczęłam sypiac z nowym partnerem i ani słowa o tym jakie mielismy relacje z dzieckiem i że maly woli być ze mna niż z ojcem. on wziol sobie adwokata a ja bylam sama. ta sprawa to jedna wielka porazka. masz może g g to byśmy sobie dogadały tak było by łatwiej. nie mam się komu wygladac a jest mi strasznie ciężko
Chce założyć jeszcze jedną sprawe o to żeby maly był ze mna. tylko nie wiem jakie mam zgromadzić dowody. on ma jakiś świadków że ja się z kims spotkałam a ja nie mam nikogo bo cała rodzina mnie zostawiła. mama moja nie żyje a z ojcem po jej śmierci nie utrzymuje kontaktu. nie wiem czy zaświadczenia lekarskie że dziecko nie powinno przebywac z Gruzlikiem bo Tesciu ma ta chorobę coś mi pomoże
Uff... to rzeczywiście kiepska sytuacja, sąd dziwnie się zachował. Może teraz powinnaś wytoczyć jeszcze jedną sprawę o opiekę nad dzieckiem, ale już z adwokatem, który doradzi, jak przygotować się do sprawy?
jeśli chcesz ze mną pogadać, zapraszam na kontakt mailowy.
Może to śmieszne, ale gg nie prowadzę. ![]()
Wiecie dziewczyny. bardzo mnie dręczy to że mam wrażenie że to że się z nim rozstalam to była moja wina i że powinnam tkwić w tym związku. nie jest mi źle w nowym partnerem ale coś mi siedzi tak w głowie. może dlatego że nikt mnie nie rozumie i wszyscy obwiniaja
Zacznij od tego, że musisz uwierzyć w siebie, mieć większą samoocenę. Nie postrzega się w czarnych kolorach, bo inni też taką będą Cię widzieć. Masz dużo wyrzutów sumienia, czy słusznie? Może lepiej skupić sie teraz na odzyskaniu dziecka? Póki jeszcze Cię nie zapomniało.
Nigdy nie pozwole na to żeby mnie zapomniało. a to że on jest teraz dobrym tatusiem a gdzie był wcześniej. pieniądze dziecku wszystkiego nie zastąpią. chcialabym tylko żeby wszyscy którzy mnie o rozstanie obwiniaja pomyśleli że moja decyzja była podjęta już wcześniej zanim jeszcze poznałam mojego tomka. mój były wogole nie widzi w tym żadnej swojej winy
12 2009-10-27 17:35:56 Ostatnio edytowany przez lady-in-black (2009-10-27 17:36:16)
Przeciez to jest chore!!!!
Jakim prawem sad przyznal mu opieka na dzieckiem???
To chyba jakis nienormalny czlowiek byl. Czemu nie odwolalas sie od tego?
A kto sie teraz zajmuje dzieckiem jak on pracuje? Bo przeciez ma lepsza sytuacje materialna?
To ze sobie kogos znalazlas nie jest dowodem na to ze jestes zla matka.
Maly jak on wyjeżdża za granicę albo pracuje to wtedy jest z tesciowa. on mial jakiś światkow na to że się spotkałam wcześniej z kolegami ale to momentu jak nie poznałam tomka to go nie zdradziłam. ja przez jakiś czas też pracowałam na 3 zmiany i Maly w tym czasie był u teściów bo on był za granicą. powiedział że odbierze mi małego całkiem za to że od niego odeszlam. sąd mi dziecko zabierze bo większość czasu był u jego rodziców. bałam się i dlatego nic nie robilam. zresztą jak ją mogę odzyskać małego jak nie mam świadków