Sportowa sylwetka = Strach kobiet - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 96 ]

1 Ostatnio edytowany przez Reaktores (2014-12-27 16:46:28)

Temat: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Witam

Po części opisze wam moja historie. Około półtora roku temu zostałem zdradzony i porzucony przez nieemocjonalnie przygotowana do życia osobę po około 9 latach związku. Podłamałem się i podupadłem nie widząc dalszych planów na przyszłość.W miedzy czasie lądując się w związek z kobieta która odkryła znów we mnie mężczyznę...To spowodowało ze wznowiłem pasje związana z kulturystyka i bieganiem wykonywana po części by pokazać nowej partnerce ze nie jestem ta osoba która spotkała a zupełnie kimś innym... Zawsze bylem dusza towarzystwa, wszędzie mnie pełno, jestem energiczna i optymistyczna osoba biegnąca z uśmiechem przez każdy dzień. Oczywiście po rozstaniu bylem nic nie wartym szczepem człowieka lub tego co ze mnie zostało...
W miarę jak zaczynałem nabierać blasku nowa partnerka rozpływała się przy mnie co po części spowodowało u niej strach( być może niska samoocena, lub tez konkurencyjna ex z którą po dziś jestem przyjacielem) urywając znajomość i całkowity kontakt ze mną...
Zapartem się i egoistycznie dotarłem w 90% do perfekcji fizycznej (kwesta 2 miesięcy by zdobyć kolejne 10%). Kosztowało mnie to naprawdę dużo wysiłku czasu na siłowniach basenach i setki kilometrów przebiegane ,nie wspominając o żywności pozbawianej cukrów czy tez smaków....
Wracając do sedna sprawy większość kobiet rezygnuje ze znajomości ze mną jako przyszłego partnera głupio twierdząc ze taki facet jest tylko dobry dla przysłowiowej blondynki w skąpej spódniczce. Dlaczego tak to jest drogie panie ??? Wiele kobiet ostatnio widzi mnie jako przystawkę na wieczór lecz dla mnie wiecznego romantyka było by to złamaniem moich reguł...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Ja nie lubię facetów - narcyzów z obsesją własnego ciała.

Jaki romantyzm u faceta, którego nie da się zaprosić na normalną kolację? I do tego żyje w przekonaniu, że każda kobieta powinna skakać do góry z radości, bo taki Adonis raczył na nią spojrzeć... Bleh...

3

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Lubie popatrzeć na takie ciało ale szczerze to boje się trochę takich facetów.  Poza tym miałabym ciągle poczucie ze wyglądam gorzej, że nie odpowiadam mu ze swoją prezencja chociaż staram się dbać o linię smile
Może przez to jakich miałam znajomych i oni rzutuja  na resztę. .
To tak jak z blondynka mi,  nie każda jest głupia wink

4

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Wiele obsesji zrodziło mi się po rozstaniu, zamiast towarzystwa pracuje nad sobą choć poznaje codziennie sporo ludzi unikam jednak kontaktu...Nie jestem typem który patrzy na kogokolwiek z góry, wręcz przeciwnie nigdy nie lubiłem tego typu osób, jestem skromna osoba z wysokim mniemaniem ze względu na mój optymizm...
Tak jak piszesz samajasobie tylko ze większość takich blondynek zrobiło opinie na ogol wiec to samo tyczy się mnie. Jeśli się kocha to każdy defekt drugiej osoby jest czymś kochanym.
Gdzieś słyszałem taki cyt.-
"...nie kochając swego ciała jak możemy pokochać ciało innej osoby"...

5

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Może coś dotrze do ciebie, jak i ja napiszę: narcyz z ciebie.
A to jest boskie: "nie kochając swojego ciała, jak możemy pokochać ciało innej osoby". Normalnie szczyt intelektu!

6

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Odbiegnę w takim razie troszkę od tematu i spytam ile z was spędza czas na pielęgnacji swego ciała malowaniu paznokci, oczu itd. Ja taka sama ilość spędzam na kardio czy na siłowni zamiast z piwem przed telewizorem i od razu mam przydomek narcyza. No sorry ale czegoś nie rozumiem....

7

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Nie rusza mnie, że chodzisz na siłownię.
Zniechęca mnie halo jakie wokół tego robisz.

Nie chciałabym mieszkać z facetem, który obiad je w postaci kapsułek z proteinami.

Tak samo jak nie wytrzymałabym z kobieta, która nie wyjdzie z domu wyrzucić śmieci czy do kiosku po gazetę jeśli nie będzie w pełnym makijażu.

8

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Iceni Ty z góry założyłaś kim ja jestem, jak się zachowuje i co dokładnie jem. A wystarczyło tylko przeczytać ze zrozumieniem to co napisałem...Pierwsze słyszę o czymś takim jak kapsułki z proteinami, tym bardziej jedzone podczas obiadu. Myślę ze nic nie zrozumiałaś. Ja nie jestem kulturysta i nie zależny mi na massie tylko na zdrowej atletycznej sylwetce, nie myl z potocznym karkiem sterydziarzem.
Jak wrzucił bym fotki to może było by "halo" jaki to ja nie jestem, nie interesuje mnie rozgłos a zrozumienie myślenia kobiet w tej kwestii.

9 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-28 00:07:22)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Reaktores napisał/a:

Zapartem się i egoistycznie dotarłem w 90% do perfekcji fizycznej (kwesta 2 miesięcy by zdobyć kolejne 10%). Kosztowało mnie to naprawdę dużo wysiłku czasu na siłowniach basenach i setki kilometrów przebiegane ,nie wspominając o żywności pozbawianej cukrów czy tez smaków...

Wybacz, ale "perfekcja fizyczna" to coś, co nie istnieje. To raz.  (Tzn. rozumiem, że możesz dążyć do jakiegoś swojego ideału sylwetki, ale przecież to i tak nigdy nie będzie perfekcja - nad ciałem trzeba pracować cały czas - dwa miesiące odboju z powodu jakiegośtam i znów trzeba brać się do roboty)

I o ile "żywność pozbawioną cukrów" mogę zrozumieć - bo to zdrowo, o tylko pozbawionej smaków - nie. Ja nie wiem co ty za dietę stosujesz, że ci smaczne jedzenie przeszkadza. Dlatego mi się to skojarzyło z suplementami.

Poza tym masz na tym punkcie (wyglądu swojego ciała) obsesję i to cię w moich oczach definiuje jako narcyza.

Chciałeś poznać opinię kobiet - jestem kobietą, wyraziłam moje zdanie. Nie moja wina, że mało kogo więcej ten temat zainteresował.

10

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Też muszę przyznac, ze cwiczę i trzymam dietę, tak się składa, ze tego nie widac, jedynie moja kobieta widzi kaloryfer a ze karkiem nie jestem to zimą w pełnym ubraniu wyglądam na przeciętniaka z sylwetki. Jest to moja pasja i nie będę ukrywał - ucieczka od mocnych uzywek. Sport i dyscyplina trzymają moje ciągoty do narkotykow (z ktorymi miałem problem) w ryzach. I przyznam tez, ze nigdy nie wyglądałem tak dobrze. Teraz jesli ktokolwiek uwaza mnie za narcyza tylko dlatego, ze jestem atrakcyjny i o tym wiem, przy czym wcalę nie patrzę na to jak wabik, nie szufladkuję kobiet na zasadzie ta za brzydka, mogłbym miec ładniejszą, bo to nie ma dla mnie znaczenia - to taki ktos sam jest idiotą z kompleksami. Lubię usmiechnięte kobiety, z czarującym spojrzeniem, jak jestes wartosciowym, wrazliwym facetem i przy Tobie kobieta czuje się kobietą to dostaniesz ten usmiech i dostrzezesz to cos w Jej oczach. I teraz jesli dodatkowo wyglądam dobrze to na miłosc Boską co w tym złego? Nie jestem pustakiem tylko dlatego ze zamiast oglądac sport wolę go uprawiac a zamiast frytek wolę ryz z rodzynkami i olivą.

11

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Myślę, że przyczyną Twojej samotności nie jest wygląd, chyba, że faktycznie wyglądasz jak typowy mięśniak, który z powodu przerostu m.in. musculus biceps brachii, nie jest w stanie przyłożyć telefonu do ucha. Być może Twoja ostatnia dziewczyna uciekła od Ciebie, bo jesteś monotematyczny, a do tego mogła ją zniechęcić Twoja zażyłość z "byłą".

12 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-12-28 09:54:55)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Znam wielu mężczyzn o rewelacyjnej sylwetce, urodzie, a wszystkiemu towarzyszy intelekt. Gdyby uważali się za zajebistych z tych właśnie powodów, byliby narcyzami. Zrozumieliście?

Wy się chełpicie czymś, czym nie powinniście. Ćwiczycie, bo w innym przypadku pociągnęłoby was do "złego". Albo lepiej, bo lubicie przeglądać się w oczach innych, niczym w zwierciadle. Nie jest to aby pustogłowie?
Mnóstwo osób coś trenuje, dba o organizm, ale po cholerę tak się tym chwalić.

Poranny makijaż zajmuje mi 5 minut, uczesanie 2 minuty (długie włosy zawijam w węzeł i po sprawie), depilacja ze 30-ci, paznokci nie maluję (rzadko), biżuterii nie noszę (taka praca). Ogólnie wyszykowanie do pracy, plus kawa, to jakieś 30 minut. Tak było od zawsze, nie ważne czy miałam lat 20-ścia czy 40-ści.
Zapewniam was, że utrzymanie sylwetki nie potrzebuje aż tylu zabiegów. Stwierdzam to patrząc na domowników, w tym na mojego staruszka. Polecam dojeżdżać do pracy rowerem (cały rok marudy), chodzić pieszo plus 2 razy w tygodniu basen oraz obowiązkowo zapieprz przy domowych obowiązkach. Wszystko to razem wyjdzie tanio, skutecznie oraz pożytecznie.
Jako kobieta będę miała ciągłego banana na gębie, bo uzyskam niezłą sylwetkę faceta, plus inne pożytki.

Nie kochając swojej zajebistości, nie możemy pokochać innej zajebistości - przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać.

Jakiś czas temu gośćmi Ewy Drzyzgi byli tacy właśnie mężczyźni - siłka była na pierwszym miejscu. Oczywiście gościem specjalnym był Pudzian. Uprawiający kulturystykę byli mocno zdziwieni brakiem powodzenia. Ja też bym się nie paliła do życia z kimś, kto wszystko podporządkowuje diecie, życiu dla sylwetki. I co ciekawe, oni przeznaczali około tysiaka miesięcznie na same suplementy. Statystyczny facet byłby równie szczęśliwy gdyby jego dziewczyna tyle samo wydawała na ciuchy, SPA  i cholera wie co jeszcze, nie miała dla niego czasu, a on musiałby ogarniać dom. Wszystkie związki tych facetów kończyły się z tego właśnie powodu: kobieta była potrzebna do czegoś ( gotowała pod dyktat specyficznej diety, ogarniała wszystko), sama nie otrzymując wiele. Im się chyba wydawało, że te dziewczyny będą tak się poświęcać oraz podporządkowywać w nieskończoność.

13 Ostatnio edytowany przez spanowany (2014-12-28 09:54:16)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
chaber05 napisał/a:

Nie kochając swojej zajebistości, nie możemy pokochać innej zajebistości - przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać.

Zajebiście być zajebistym.
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0elvis.gif

Moim zdaniem to nic złego chwalić się swoją pasją-ale musi to rodzić w przekazie taką pozytywną energię,
tutaj ewidentnie mi tego brakuje. Kryptoreklama bardziej

Tak, że ich milczenie jest tym samym milczeniem, ich strach tym samym strachem, ich przebiegłość tą samą przebiegłością

14

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Oj tam, oj tam. Nie znacie się...

http://demotywatory.pl//uploads/201101/1295710062_by_saikeN_600.jpg

Reaktores napisał/a:

Wracając do sedna sprawy większość kobiet rezygnuje ze znajomości ze mną jako przyszłego partnera głupio twierdząc ze taki facet jest tylko dobry dla przysłowiowej blondynki w skąpej spódniczce. Dlaczego tak to jest drogie panie ??? Wiele kobiet ostatnio widzi mnie jako przystawkę na wieczór lecz dla mnie wiecznego romantyka było by to złamaniem moich reguł...

Nie jestem kobietą, ale w mojej opinii przesadnie dobrze zbudowani faceci wydają się sprawiać wrażenie osobników mających przerost testosteronu nad treścią lub przesadnie zapatrzonych w swoją cielesność.

I w miejscach gdzie takowych osobników spotykam - bramki klubów i kluby - tak właśnie jest. Ci panowie mają ewidentnie przerost testosteronu nad mózgiem. Są agresywni i miśkowaci. Czy męscy? Przeciwnie - są karykaturami mężczyzn, odessanymi z tłuszczu, gentelmeństwa i wszelkich przejawów wyższej kultury. Może taką mają pracę. Jakkolwiek taki stereotyp pokutuje w związku z właśnie takim wyglądem. Trudniej zaufać takiemu człowiekowi i trudniej dojrzeć w nim jakiekolwiek pokłady intelektu. Myślę zatem, że warto uważać z tym pakowaniem, żeby nie przekoksować.

Ale Ty zdaje się Reaktores nie wyglądasz jak hardkorowy koksu tylko raczej jak ten pan:

http://40tygodni.pl/photos/questions/c20e61164b6b72097fbf110a4189deb5.jpg

w takim razie nie dziwię się, że panie chcą Cię skonsumować big_smile Może dosypuj im coś na wstrzymanie... Albo zacznij brać za to pieniądze big_smile

A poważnie nie dawaj po sobie poznać, że to dla Ciebie sens życia czy coś w tym rodzaju, utrzymuj, że robisz to dla formy, a wygląd pojawia się przy okazji. I unikaj tych tematów. Staraj się im zaimponować czymś innym.

Cokolwiek cyniczny kontestator rzeczywistości, ze specyficznym poczuciem humoru. Racjonalista światopoglądowy, libertarianin, ateista, antynatalista, nihilista egzystencjalny, meninista.

15 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-12-28 13:35:04)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

"Wy się chełpicie czymś, czym nie powinniście. Ćwiczycie, bo w innym przypadku pociągnęłoby was do "złego". Albo lepiej, bo lubicie przeglądać się w oczach innych, niczym w zwierciadle. Nie jest to aby pustogłowie?"

[tekst wulgarny - usunięte przez moderatora]

Skąd wzięłaś tę opinię nie znając nas całkowicie? Mówi Ci coś pojęcie - projekcja?

Akurat wszyscy poza kulturystami, nawet 95% ludzi z siłowni uważa, że wyglądam gorzej, bo jestem 'mniejszy' o 15kg niż rok temu. Niczym się nie chełpię, nie przeglądam się w cudzych oczach, bo prawie nikt nie jest kompetentny, by ocenić moją sylwetkę. A to czy się to komu podoba, czy nie - mnie to nie interesuje. Wybrałem sport - każdemu to polecam, czy masz depresję, inne problemy, ruch i zdrowe odżywianie to podstawy zdrowia psychicznego [usunięte przez moderatora]

16 Ostatnio edytowany przez Olinka (2014-12-28 13:35:30)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
pan psycho-x napisał/a:

"Wy się chełpicie czymś, czym nie powinniście. Ćwiczycie, bo w innym przypadku pociągnęłoby was do "złego". Albo lepiej, bo lubicie przeglądać się w oczach innych, niczym w zwierciadle. Nie jest to aby pustogłowie?"

[tekst wulgarny - usunięte przez moderatora]

Szanowny Pan zapomina chyba, że jest gościem na kobiecym forum... Proponuje wyhamować, bo goście takiego formatu nie są tutaj mile widziani

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

17

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Rozumiem, że epitety o pustogłowiu w kierunku 'gości' to standardy forum?

Tak czy inaczej - przepraszam, widocznie za dużo sterydów dziś w siebie wkłułem, albo w lustro za krótko patrzałem. Sorry, nie mogę tolerować ignorancji i leczenia ego dennymi stereotypami i moim kosztem. To ta Pani weszła w temat jako gość, by podjąć tak pełną ignorancji krytykę, nie ja.

18

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Proszę o kulturalną, merytoryczną wymianę zdań, bez osobistych wycieczek i obrzucania się epitetami. Uprzedzam, że kolejny post rażąco naruszający zasady forum, zakończy się ostrzeżeniem dla autora.
Z pozdrowieniami, Olinka

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

19

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

No dobrze, a w druga stronę...czy wypielęgnowana, dobrze wyglądajaca blondynka to od razu pusta i głupia cichodajka ? od stereotypów jednak nigdy się nie uwolnimy...

sam napisał...

Reaktores napisał/a:

Wiele obsesji zrodziło mi się po rozstaniu, zamiast towarzystwa pracuje nad sobą.

My kobiety cieszymy się, ze nasi faceci mają pasje, bo facet bez pasji to dupa. Można je wartościować ? skakanie ze spadochronu czy pogłębianie swojej wiedzy i poświęcanie temu wiele czasu jest super, ale ćwiczenia na siłowni i dążenie do osiągnięcia w tym perfekcji już niekoniecznie???

"A we mnie samym wilki dwa...oblicze dobra, oblicze zła...walczą ze sobą nieustannie...wygrywa ten którego karmię "

20

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Ja tam nic zlego w mezczyznach dbajacych o wyglad nie widze smile moj facet co prawda tak przypakowany nie jest ale uwielbiam patrzec jak idzie biegac albo jak rano zamoast ubierac co mu w rece wpadnie pyta sie mnie ktora koszule zalozyc. To slodkie wink

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

21

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
pan psycho-x napisał/a:

"Wy się chełpicie czymś, czym nie powinniście. Ćwiczycie, bo w innym przypadku pociągnęłoby was do "złego". Albo lepiej, bo lubicie przeglądać się w oczach innych, niczym w zwierciadle. Nie jest to aby pustogłowie?"

[tekst wulgarny - usunięte przez moderatora]

Skąd wzięłaś tę opinię nie znając nas całkowicie? Mówi Ci coś pojęcie - projekcja?

Akurat wszyscy poza kulturystami, nawet 95% ludzi z siłowni uważa, że wyglądam gorzej, bo jestem 'mniejszy' o 15kg niż rok temu. Niczym się nie chełpię, nie przeglądam się w cudzych oczach, bo prawie nikt nie jest kompetentny, by ocenić moją sylwetkę. A to czy się to komu podoba, czy nie - mnie to nie interesuje. Wybrałem sport - każdemu to polecam, czy masz depresję, inne problemy, ruch i zdrowe odżywianie to podstawy zdrowia psychicznego [usunięte przez moderatora]

akurat widziałam tekst "nie p***dol, kobieto" zanim go moderatorki usunęły. Sport ok, brak kultury nie. No i nie denerwuj się tak. Myślałam, że w sportowcach jest więcej pozytywnej energii i luzu.
A odnośnie tematu. Dlaczego kobiety nie padają Wam do stóp? Panowie o pięknych ciałach mają złą opinię. 1) narcyz 2) wybredny 3)kobieciarz albo playboy (bo pewnie używa tego ciała jako wabik) 4) niezbyt inteligentny, płytki (jeżeli dochodzi do tego przestylizowany sposób ubierania i charakterystyczny styl bycia). To stereotypy. Jak one działają nie muszę nikomu tłumaczyć, wszyscy wiemy. Nie pozostaje Wam nic innego Panowie, jak udowodnić kobiecie przy bliższym poznaniu, że to tylko stereotypy.
Ja jestem "klasyczną głupiutką blondynką" z urody i też "cierpię" z powodu stereotypów. Ile razy usłyszałam o sobie teksty typu "nie wygląda na zbyt bystrą"...nie zliczę... ale mam to gdzieś! A ile razy po bliższym poznaniu usłyszałam "nigdy bym nie powiedział, że jesteś taka mądra". I co mam zrobić? Denerwować się? Ufarbować się na brąz i nie być sobą? żeby wpasować się w inny stereotyp o mądrej brunetce w okularach?
kolejna sprawa odnośnie tematu: wiele kobiet ma kompleksy na punkcie swojego ciała (pewnie nawet większość) i to jest powodem niechęci do pięknie zbudowanych mężczyzn. Gdy dziewczyna ma oponkę na brzuchu lub cellulit na udach to przy takim wyrzeźbionym Adonisie będzie czuła się nieatrakcyjna. Jeszcze bardziej będzie się wstydziła swoich mankamentów.

22

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Taaaa....

Chucherko żali się, że nie znajduje dziewczyny, bo jest za chudy.
Przeciętny żali się, że nie znajduje, bo wygląda przeciętnie.
Umięśniony ubolewa, że dziewczyny go nie chcą, bo ma mięśnie.

Nie, nie, nie!
Wygląd praktycznie nigdy nie jest przyczyną niepowodzeń z kobietami. Oprócz skrajnych odchyleń od normy nie ma takiej cechy wyglądu, która, sama w sobie, dyskwalifikowałaby człowieka w oczach innych. Zwalanie swoich porażek na jakiś element wyglądu jest wymówką, odwróceniem uwagi (przed samym sobą) od prawdziwej przyczyny.

A prawdziwa przyczyna? Zwykle jest złożona. W przypadku autora stawiałabym na zwykły zbieg okoliczności. Dziewczyna uznała, że nie pasują do siebie (z miliona różnych powodów), a autor sobie dopowiedział, że ją przeraziła jego praca nad sylwetką.

Ja sama nie gustuję w facetach z siłowni. Ale nie sądzę, żebym takiego skreśliła tylko z tego powodu, że ma obsesję (z mojego punktu widzenia) na punkcie własnego ciała. Jeśli poza tą obsesją byłby fajnym, wartościowym człowiekiem, który zrobiłby na mnie wrażenie - jak najbardziej chętnie poznałabym go bliżej.

23

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Słowo klucz - umiar, a następne - kultura. Skoro wystarczającym powodem do wybuchu jest niezgadzanie się z poglądami (jedynie słusznymi wg wielbiących swój wygląd) oraz krytyka, to nic dziwnego, że niektórzy są samotni. Pięknie wyrzeźbione ciało nie zachęci, bo reszta momentalnie odstraszy.
Na atrakcyjność składa się wiele czynników, wizualny jest tylko jednym z nich, niekoniecznie tak ważnym, jak się niektórym wydaje.

Stereotyp stereotypem, ale w tym przypadku nie miał aby potwierdzenia?

24

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Naskoczyliscie na autora watku, zaczeliscie go w jakims sensie uwazac, brak czytania tresci postow ze zrozumieniem. Kazdy by wybuchl, ale nie, nowy, najgorszy, wypad z forum. Ot taka goscinnosc...

Autorze, moj facet tez jest umiesniony, fajni wyrzezbione rece, plecki, brzuch z sixpackiem i wszystkie inne zalety cielesne typowego "membership'a z silowni" cwiczacego, a nie "opie*dalajacego sie. Poznalismy sie przez internet. Jak do mnie napisal, pomyslalam "boze, on ma sixpack! A ja? Ja mam opone zamiast brzucha, bekon zamiast nog". Kobiety w pierwszej minucie widzac takiego faceta widza swoje wszystkie wady. Tak, chcialam nie odpisywac. Myslalam 5h czy odpisac na glupie "hej". Jednak odpisalam. I co, i zrobil ze mnie najszczesliwsza w zyciu. Zamiast go krytykowac, czy tez stwierdzac, ze jest "pusty" zainteresowalam sie tematem, dieta, cwiczeniami na silowni. Efekt? Dzieki temu, ze zainteresowalam sie tym, a nie stwierdzilam, ze to puste, schudlam 15kg. Wymodelowalam fajnie sylwetke, po nowym roku biore sie za typowe spalanie tluszczu, i budowe miesni. I co? To mi pozwolilo zrozumiec mojego Ukochanego, jego tryb zywienia, jego "polykane tabletki" i pozwala mi nie myslec, ze kazdy facet ktory dba o forme to pusty sterydziarz. Ha! Jak czytam takie posty jak te napisane tutaj to poprostu smiac mi sie chce, bo prawda jest taka Iceni, ze sama masz nadwage, probujesz sie jej pozbyc, po braku odliczanych kg sugeruje, ze Ci nie wychodzi, a krytykujesz osoby, ktorym wychodzi to wspaniale. Wiec sory, ale padlam.
A co do chlopaka, ktory pisze, ze silownia pomaga mu w radzeniu sobie z nalogiem(brak nicka nie jest brakiem szacunku z mojej strony), co w tym do cholery zlego? Jalby sklejal modele samolotow byloby lepiej? Wybral silownie, i dobrze, bo noe wazne czy jest to sklejanie modeli, jezdzenie motorem, sztuki walki, siedzenie w domu, spotkania AA, czy silownia. Najwazniejsze, ze facet znalazl cos, co odrywa go z nalogu. Czy sie moze myle?

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

25

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Mery, a bierzesz pod uwagę, że nie każdy ma ochotę robić coś ze swoim ciałem? Owszem, ruch jest wskazany dla zdrowia, ale rzeźbienie sylwetki wykracza poza to niezbędne minimum, a może być nawet niezdrowe.
Nie widzę nic złego w tym, że facet pracuje nad swoją sylwetką. Nawet mi to imponuje, jako jego pasja. Jednak oczekiwanie, że przejęłabym jego styl życia całkowicie dyskwalifikuje takiego faceta jako potencjalnego partnera. On chce siedzieć w siłowni - niech siedzi. On chce, żebym ja też siedziała? A sio.

26 Ostatnio edytowany przez mery90 (2014-12-28 18:48:19)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

O ile sie nie myle nigdzie nie napisal, ze chcialby zeby jego kobieta siedziala na silowni. Nikt nie kaze tez Tobie dbac o sylwetke, chodzi o to, ze osiby dbajace o siebie sa od razu krytykowane. Bo wlasnie,jak to napisalas, nie kazdemu chce sie dbac o sylwetke i wylewaja swoja frustracje na kims, kto o nia dba.

Nie badzmy minimalistami, badzmy "ponad minimalizmem " wink

Aha, zeby nie bylo, moj partner nigdy mi nie powiedzial "masz chodzic na silownie, bo ja tak robie", sama akurat bylam na diecie, nim go poznalam, schudlam juz 10kg(dzieki odpowiedniemu zywieniu i cwiczeniom schudlam nastepne 15kg o ktorych wspomnialam w poscie nr 1), i sama zaczelam temat, ze musze zrobic cos ze swoim cialem, bo jednak zrzucone kilogramy to fajna rzecz, ale bez cwiczen, efekty sa jeszcze gorsze niz przed. Obwisla skora, to jest to co mnie motywowalo, zeby ruszyc tylek, pakowac torbe i isc na silownie. A nie to, ze facet mi kazal dzielic pasje. On mi bardzo pomogl dajac wskazowki, co i jak odpowiednio wykonywac. Pisze to po to, zeby inni zle nie zinterpretowali mojego postu, a nie po to, zeby sie chwalic

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

27

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

bo prawda jest taka Iceni, ze sama masz nadwage, probujesz sie jej pozbyc, po braku odliczanych kg sugeruje, ze Ci nie wychodzi, a krytykujesz osoby, ktorym wychodzi to wspaniale. Wiec sory, ale padlam.

No tak, ponieważ sama mam nadwagę to podobają mi się jedynie faceci spasieni, którzy mają przynajmniej o 15% tkanki tłuszczowej więcej żebym mogła się przy nich poczuć sarenką big_smile Przecież to takie oczywiste! big_smile

Na dodatek niedługo stuknie mi 40, więc warczę na wszystkich, którzy stosują kosmetyki przeciwzmarszczkowe i staję jedynie w pobliżu 60-latków żebym wydawała się młodsza big_smile


Moze jeszcze zacznę rozmawiać z samymi matołami dzięki czemu będę mogła błyszczeć swoją wiedzą ?...

28

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

Naskoczyliscie na autora watku, zaczeliscie go w jakims sensie uwazac, brak czytania tresci postow ze zrozumieniem. Kazdy by wybuchl, ale nie, nowy, najgorszy, wypad z forum. Ot taka goscinnosc...

Autorze, moj facet tez jest umiesniony, fajni wyrzezbione rece, plecki, brzuch z sixpackiem i wszystkie inne zalety cielesne typowego "membership'a z silowni" cwiczacego, a nie "opie*dalajacego sie. Poznalismy sie przez internet. Jak do mnie napisal, pomyslalam "boze, on ma sixpack! A ja? Ja mam opone zamiast brzucha, bekon zamiast nog". Kobiety w pierwszej minucie widzac takiego faceta widza swoje wszystkie wady. Tak, chcialam nie odpisywac. Myslalam 5h czy odpisac na glupie "hej". Jednak odpisalam. I co, i zrobil ze mnie najszczesliwsza w zyciu. Zamiast go krytykowac, czy tez stwierdzac, ze jest "pusty" zainteresowalam sie tematem, dieta, cwiczeniami na silowni. Efekt? Dzieki temu, ze zainteresowalam sie tym, a nie stwierdzilam, ze to puste, schudlam 15kg. Wymodelowalam fajnie sylwetke, po nowym roku biore sie za typowe spalanie tluszczu, i budowe miesni. I co? To mi pozwolilo zrozumiec mojego Ukochanego, jego tryb zywienia, jego "polykane tabletki" i pozwala mi nie myslec, ze kazdy facet ktory dba o forme to pusty sterydziarz. Ha! Jak czytam takie posty jak te napisane tutaj to poprostu smiac mi sie chce, bo prawda jest taka Iceni, ze sama masz nadwage, probujesz sie jej pozbyc, po braku odliczanych kg sugeruje, ze Ci nie wychodzi, a krytykujesz osoby, ktorym wychodzi to wspaniale. Wiec sory, ale padlam.
A co do chlopaka, ktory pisze, ze silownia pomaga mu w radzeniu sobie z nalogiem(brak nicka nie jest brakiem szacunku z mojej strony), co w tym do cholery zlego? Jalby sklejal modele samolotow byloby lepiej? Wybral silownie, i dobrze, bo noe wazne czy jest to sklejanie modeli, jezdzenie motorem, sztuki walki, siedzenie w domu, spotkania AA, czy silownia. Najwazniejsze, ze facet znalazl cos, co odrywa go z nalogu. Czy sie moze myle?

Ale to jest na porzadku dziennym niestety ze krytykuje sie osoby ktore sa szczuple i cwicza i np nie chca jesc. Ja sama sie z tym spotkalam. Akurat zwyczajnie nie mialam ochoty. I oczywiscie potem (wiem od kolegi) "jezu jaka dziwna, ma obsesje". Nie rozumiem tez dlaczego osobie chudej powiedziec mozna "zjedz, za chuda jestes, nie zaszkodzi ci" a osobie grubej nie mozna powiedziec "chodz na silownie, nie zaszkodzi ci". Zawsze mnie irytowalo tez to ze osoby niecwiczace mowia ze tracimy czas. A prawda jest taka ze jest to zastapienie siedzenia orzed tv cwiczeniami.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

29

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:
mery90 napisał/a:

bo prawda jest taka Iceni, ze sama masz nadwage, probujesz sie jej pozbyc, po braku odliczanych kg sugeruje, ze Ci nie wychodzi, a krytykujesz osoby, ktorym wychodzi to wspaniale. Wiec sory, ale padlam.

No tak, ponieważ sama mam nadwagę to podobają mi się jedynie faceci spasieni, którzy mają przynajmniej o 15% tkanki tłuszczowej więcej żebym mogła się przy nich poczuć sarenką big_smile Przecież to takie oczywiste! big_smile

Na dodatek niedługo stuknie mi 40, więc

Z racji zblizajacej sie 40stki, Twoje posty powinny byc jednak na innym poziomie, nawet jesli danej rzeczy nie tolerujesz, nie akceptujesz.

A poniewaz sama masz nadwage, probowalas cos z tym zrobic, braklo Ci nie wiem czego, moze samozaparcia,motywacji badz nie wiem czego jeszcze innego, nie jestes w stanie zrozumiec osob, ktorym wychodzi to dobrze i ktore zdrowe odzywianie i spedzenie czasu na silowni uwazaja za dobra rozrywke, i wola sie wypacac na silowni, niz siedziec przed kompem/tv i jesc tabliczke czekolady czy inne slodkosci

Kammis dobrze piszesz

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

30

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

A teraz pytanie 100 punktów - proszę wybrać odpowiedź prawidłową:
1) Wszystkie kobiety krytykujące autora mają nadwagę i robią to z zawiści.
2) Wszystkie kobiety krytykujące autora wyrażają po prostu swoje zdanie a tylko ja robię to z zawiści, no bo przecież mam nadwagę.

big_smile

31

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Wybiore odpowiedz 3)wszystkie osoby krytykujace autora w polowie w ogole nie zrozumialy problemu

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

32

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

OK, to skoro siedzisz w temacie i mniej więcej potrafisz zrozumieć autora, to bardzo cię proszę wytłumacz mi co auyor miał na myśli pisząc o "żywności pozbawionej cukrów i smaków"

Tzn to o cukrach rozumiem, ale nurtuje mnie co mu w odżywianiu przeszkadzają smaki?


Bo ja tego nijak nie rozumiem. W końcu wiesz... gruba jestem.

33

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

Wybiore odpowiedz 3)wszystkie osoby krytykujace autora w polowie wogole nie zrozumialy problemu

Dokladnie.
Ale najlatwiej jest pisac ze osoba dbajaca o wyglad (i nie pamietajac o tym ze dobra sylwetka to przede wszystkim objaw zdrowia - mocniejsze kosci, miesnie, brak problemow z kregoslupem, watroba, sercem itd) jest z gory pusta.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

34

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Nie mam nadwagi,jestem chuda i wysportowana smile-żeby nie było,że z powodu wyglądu wyrażam swój niepochlebny osąd.

Autorze-może Ty jesteś po prostu nieciekawy i stąd te niepowodzenia?
Może uwielbiasz mówić o sobie,o swojej rzeźbie mógłbyś mówić godzinami?
A co ma zrobić ktoś kogo to zupełnie nie interesuje i mimo,że jest super laską nie nadaje ile to jej do ideału brakuje lub w jaki sposób go osiągnęła?

Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptak
Lecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam

35

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

Wybiore odpowiedz 3)wszystkie osoby krytykujace autora w polowie wogole nie zrozumialy problemu

Nie wiem jaki problem ma autor wątku ale na jakość jego relacji  z kobietami, zapewne najmniejszy wpływ maja owe muskuły. "Problemu" powinien poszukać gdzie indziej - nie w muskulaturze...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

36

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

O braku smaku sama sie zastanawiam, bo od kad sama patrze na to co jem, wszystko ma dobry smak.
Moze chodzilo autorowi, ze zamiast schabowego w panierce je schabowego bez panierki, duszonego? Moze wczesniej odzywial sie tlusto, teraz je chudziej, jest duzo mozliwosci, wiec nie bede sie wywodzic na temat tego, co moze nie miec smaku bedac ma diecie, o cukrach pisac chyba nie musze...

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

37

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Kobiety, gdybyż tylko o samą wagę chodziło, o zdrowie. Nie! Po prostu niektórzy liczyli na ochy i achy, bo dbają o siebie, i to dbają przesadnie. Oczywiście uznają ten rodzaj działań za jedynie słuszne, plus zaznaczono, iż oni wcale nie patrzą na innych z wyższością. Reszta retoryki temu przeczy.

Jeśli ktoś nie umie przyjąć krytyki na klatę (nawet ślicznie wyrzeźbioną), a reaguje więcej niż nerwowo, to niestety, ale powielił stereotyp mięśniaka po sterydach.

Natomiast ataków na Iceni nie rozumiem. Może i ma nadwagę, ale jej poczucie humoru może o czymś świadczyć (domyślcie się). Taka osoba przy pierwszym kontakcie często traci, ale z czasem zyskuje. Jej riposty są zabawne i trafne, jest nietuzinkowa i nienudna.
A Kammiś jak z czymś wyskoczy...

38 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-28 19:21:45)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:

OK, to skoro siedzisz w temacie i mniej więcej potrafisz zrozumieć autora, to bardzo cię proszę wytłumacz mi co auyor miał na myśli pisząc o "żywności pozbawionej cukrów i smaków"

Tzn to o cukrach rozumiem, ale nurtuje mnie co mu w odżywianiu przeszkadzają smaki?


Bo ja tego nijak nie rozumiem. W końcu wiesz... gruba jestem.

A to na przyklad ze do rosolku nie dodaje sie maggi a do ziemniaczkow oleju i skwareczkow. Unika sie sosow, stawia na gotowane potrawy a nie smazone.
Proste i logiczne.
Przyklad - dzisiaj jadlam brokuly. Bez tluszczu i buleczki, na sucho. Jajko rowniez smaze bez masla (owszem, mozna), moja kanapka to chleb zytni + salata + plaster chudego sera + pomidor, bez maselka.
Zadnych panierek.
Rozumiesz juz?
Mi to nie przeszkadza, znam osoby ktore nie wyobrazaja sobie tak jesc.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

39

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
chaber05 napisał/a:

Kobiety, gdybyż tylko o samą wagę chodziło, o zdrowie. Nie! Po prostu niektórzy liczyli na ochy i achy, bo dbają o siebie, i to dbają przesadnie. Oczywiście uznają ten rodzaj działań za jedynie słuszne, plus zaznaczono, iż oni wcale nie patrzą na innych z wyższością. Reszta retoryki temu przeczy.

Jeśli ktoś nie umie przyjąć krytyki na klatę (nawet ślicznie wyrzeźbioną), a reaguje więcej niż nerwowo, to niestety, ale powielił stereotyp mięśniaka po sterydach.

Natomiast ataków na Iceni nie rozumiem. Może i ma nadwagę, ale jej poczucie humoru może o czymś świadczyć (domyślcie się). Taka osoba przy pierwszym kontakcie często traci, ale z czasem zyskuje. Jej riposty są zabawne i trafne, jest nietuzinkowa i nienudna.
A Kammiś jak z czymś wyskoczy...

Z czym niby znowu?

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

40

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

O braku smaku sama sie zastanawiam, bo od kad sama patrze na to co jem, wszystko ma dobry smak.
Moze chodzilo autorowi, ze zamiast schabowego w panierce je schabowego bez panierki, duszonego? Moze wczesniej odzywial sie tlusto, teraz je chudziej, jest duzo mozliwosci, wiec nie bede sie wywodzic na temat tego, co moze nie miec smaku bedac ma diecie, o cukrach pisac chyba nie musze...

No więc teraz skorzystam z przywileju złośliwej grubaski i pozwolę sobie napisać, że może autor powinien zacząć się skupiać nie tylko nas swoim wyglądem, ale też nad umiejętnością wyrażania swoich myśli to wtedy nie będzie problemu  z uciekającą panną młodą...

41

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Mery i Kammiś, skoro rozumiecie problem to może odpowiecie na pytanie autora?

42

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
vinnga napisał/a:

Mery i Kammiś, skoro rozumiecie problem to może odpowiecie na pytanie autora?

Moim zdaniem nie ma sie co przejmowac jednym niepowodzeniem w zwiazku i probowac. I dac poznac sie lepiej smile

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

43

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Napisalam kilka postow wyzej odpowiedz, powtarzac ponoc sie nie mozna smile

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

44 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-12-28 19:44:43)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Z góry przepraszam za prywatę. Kammiś, masz trochę z narcyza, lubisz wzbudzać zainteresowanie, podkreślać jaka jesteś wyjątkowa. I ci zacofani ludzie dookoła, zawsze zdziwieni, nie mogący nadążyć za twoim fenomenem.

Co się zaś tyczy tematu naszych dyskusji - opakowanie może być mylące. Ładne, błyszczące, może kryć zakalca. No, ale jakoś kupującego trzeba zachęcić.

45 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-12-28 20:03:26)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
chaber05 napisał/a:

Z góry przepraszam za prywatę. Kammiś, masz trochę z narcyza, lubisz wzbudzać zainteresowanie, podkreślać jaka jesteś wyjątkowa. I ci zacofani ludzie dookoła, zawsze zdziwieni, nie mogący nadążyć za twoim fenomenem.

Co się zaś tyczy tematu naszych dyskusji - opakowanie może być mylące. Ładne, błyszczące, może kryć zakalca. No, ale jakoś kupującego trzeba zachęcić.

Nie uwazam ze jestem wyjatkowa wink wyjatkowa to jest, nie wiem... Ksiezna Kate big_smile
Uwazam po prostu ze robie sporo rzeczy jak nalezy. Nie ze jestem idealem ktoremu wszystko wychodzi.... Absolutnie. Po prostu jestem dobra w wykonywaniu swoich obowiazkow takich jak chociazby trzymanie figury (o innych jak np nauka czy praca nie mowie bo to nie w temacie).
Nie uwazam sie za zaden fenomen bo nim nie jestem. Natomiast nie moge zrozumiec dlaczego niektorzy uwazaja sie za fenomen bo maja takie niby glebokie przemyslenia na temat gdzie one wcale konieczne nie sa. Albo probuja zwrocic na siebie uwage bo oni nie, nigdy, przenigdy nie beda dopasowac sie do "wzorca" czy do tego co "faceci mowia". To bardzo zwraca uwage i tez jest smieszne, ze ktos wyjdzie z siebie byleby indywidualista pozostac.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

46 Ostatnio edytowany przez mery90 (2014-12-28 20:29:08)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Ja ogolnie zauwazylam, ze ludzie niezbyt przepadaja za osobami bardziej pewnymi siebie. Zwlaszcza zakompleksione... oczywiscie jest roznica miedzy byciem pewnym siebie, a narcyzem, choc i te pojecia bywaja dosc czesto mylone

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

47

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

Naskoczyliscie na autora watku, zaczeliscie go w jakims sensie uwazac, brak czytania tresci postow ze zrozumieniem. Kazdy by wybuchl, ale nie, nowy, najgorszy, wypad z forum. Ot taka goscinnosc...

Autorze, moj facet tez jest umiesniony, fajni wyrzezbione rece, plecki, brzuch z sixpackiem i wszystkie inne zalety cielesne typowego "membership'a z silowni" cwiczacego, a nie "opie*dalajacego sie. Poznalismy sie przez internet. Jak do mnie napisal, pomyslalam "boze, on ma sixpack! A ja? Ja mam opone zamiast brzucha, bekon zamiast nog". Kobiety w pierwszej minucie widzac takiego faceta widza swoje wszystkie wady. Tak, chcialam nie odpisywac. Myslalam 5h czy odpisac na glupie "hej". Jednak odpisalam. I co, i zrobil ze mnie najszczesliwsza w zyciu. Zamiast go krytykowac, czy tez stwierdzac, ze jest "pusty" zainteresowalam sie tematem, dieta, cwiczeniami na silowni. Efekt? Dzieki temu, ze zainteresowalam sie tym, a nie stwierdzilam, ze to puste, schudlam 15kg. Wymodelowalam fajnie sylwetke, po nowym roku biore sie za typowe spalanie tluszczu, i budowe miesni. I co? To mi pozwolilo zrozumiec mojego Ukochanego, jego tryb zywienia, jego "polykane tabletki" i pozwala mi nie myslec, ze kazdy facet ktory dba o forme to pusty sterydziarz. Ha! Jak czytam takie posty jak te napisane tutaj to poprostu smiac mi sie chce, bo prawda jest taka Iceni, ze sama masz nadwage, probujesz sie jej pozbyc, po braku odliczanych kg sugeruje, ze Ci nie wychodzi, a krytykujesz osoby, ktorym wychodzi to wspaniale. Wiec sory, ale padlam.
A co do chlopaka, ktory pisze, ze silownia pomaga mu w radzeniu sobie z nalogiem(brak nicka nie jest brakiem szacunku z mojej strony), co w tym do cholery zlego? Jalby sklejal modele samolotow byloby lepiej? Wybral silownie, i dobrze, bo noe wazne czy jest to sklejanie modeli, jezdzenie motorem, sztuki walki, siedzenie w domu, spotkania AA, czy silownia. Najwazniejsze, ze facet znalazl cos, co odrywa go z nalogu. Czy sie moze myle?

Dziękuje mery90 smile Zrozumiałaś mnie w całości poprzez wiedzę i to ile pracy wkłada Twój ukochany w swoja sylwetkę i przede wszystkim zdrowie.

Zle się chyba wyraziłem z wszystkim i zostałem zrozumiany przez 3 osoby, od innych wyłącznie krytyka jaki to ja nie jestem...
Jeszcze raz: nie mam problemów ze znalezieniem kobiety! Jest ze mna wszystko ok. Rozwalił mi się związek to się rozwalił 9 lat straconych i 9 lat doświadczenia (przyda się w kolejnym związku uniknę, dotychczasowych błędów).

Kolejny punkt, bez smaku nazywam jedzenie zdrowe jako ze zdrowe przez większość jest uważane za pozbawione smaku.Moja dieta pozbawiona jest białej trucizny (maki soli cukru i ostatnio laktozy czyli nabiałów).Mieso ograniczyłem do jadania raz na 2 tygodnie.

Większość tez skupiła się na siłowni od razu kojarząc mnie z typowym karkiem.Typowy kark nie jest w stanie przebiec półmaratonu poniżej 1/45 minut...
Jeśli pojawi się partnerka(a nie twierdze ze takiej już niema, przyszłość pokarze), to na pewno będę dobra motywacja na zdrowy tryb życia i nie mowie tutaj o fizycznym wysiłku a dobrym odżywianiu się..

Dobrze ze nie żyje w medioevo bo został bym przez was osadzony i wychłostany za zadanie prostego pytania big_smile

48

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
mery90 napisał/a:

Ja ogolnie zauwazylam, ze ludzie niezbyt przepadaja za osobami bardziej pewnymi siebie. Zwlaszcza zakompleksione... oczywiscie jest roznica miedzy byciem pewnym siebie, a narcyzem, choc i te pojecia bywaja dosc czesto mylone

Osoby zakompleksione wrecz nienawidza osob ktorym sie cos "udaje" nie wiedzac nawet ile pracy te osoby wlozyly.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

49

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
kammiś napisał/a:
mery90 napisał/a:

Ja ogolnie zauwazylam, ze ludzie niezbyt przepadaja za osobami bardziej pewnymi siebie. Zwlaszcza zakompleksione... oczywiscie jest roznica miedzy byciem pewnym siebie, a narcyzem, choc i te pojecia bywaja dosc czesto mylone

Osoby zakompleksione wrecz nienawidza osob ktorym sie cos "udaje" nie wiedzac nawet ile pracy te osoby wlozyly.

W każdej dziedzinie gdzie ktoś ma lepiej, obojętnie z czym rodzi się zazdrość, a ta z kolei włącza inne destrukcyjne lub mniej przyjemne mechanizmy.

50

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

No dobrze. Idąc waszym tokiem rozumowania - kobiety grube unikają autora tematu z powodu zawiści - same są zbyt leniwe żeby popracować nad swoją sylwetką więc dają autorowi etykietkę faceta dla blondi.

Teraz się okazuje, że kobiety traktują go też tak z powodu kompleksów - ot, zakompleksione szare myszki odgrywają się na facecie sukcesu...

Oznaczałoby to, że w naturalny sposób nastąpił odsiew wszystkich "nieudaczniczek", a do autora garną się same wysportowane, zdrowo odżywiające się kobiety sukcesu, z którymi autor bez problemu powinien znaleźć wspólny język...

No bo te na pewno mu niczego nie zazdroszczą, ani nie leczą na nim swoich kompleksów... na dodatek bez problemu potrafią zrozumieć ideę dbania o ciało.

No to gdzie te kobiety i dlaczego autor narzeka?

51

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

jedzenie "bez smaku" to również żywność pozbawiona  (lub z ograniczoną ilością) chemicznych dodatków, regulatorów kwasowości, syropów glukozowych i innych pierdół. im bardziej syntetyczny produkt tym więcej ma walorów smakowych. jedzenie z ekologicznych sklepów w zestawieniu z napakowanymi chemią produktami z supermarketu faktycznie może wydawać się bez smaku...

52

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:

No dobrze. Idąc waszym tokiem rozumowania - kobiety grube unikają autora tematu z powodu zawiści - same są zbyt leniwe żeby popracować nad swoją sylwetką więc dają autorowi etykietkę faceta dla blondi.

Teraz się okazuje, że kobiety traktują go też tak z powodu kompleksów - ot, zakompleksione szare myszki odgrywają się na facecie sukcesu...

Oznaczałoby to, że w naturalny sposób nastąpił odsiew wszystkich "nieudaczniczek", a do autora garną się same wysportowane, zdrowo odżywiające się kobiety sukcesu, z którymi autor bez problemu powinien znaleźć wspólny język...

No bo te na pewno mu niczego nie zazdroszczą, ani nie leczą na nim swoich kompleksów... na dodatek bez problemu potrafią zrozumieć ideę dbania o ciało.

No to gdzie te kobiety i dlaczego autor narzeka?

Nie, to nie jest ten tok rozumowania. To odpowiedz na tok rozumowania ze osoby bardzo dbajace o siebie sa wg niektorych puste.
No nie wiem kto w wieku 60 lat bedzie za to bardziej usatysfakcjonowany swoim trybem zycia.....

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

53 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-28 21:51:59)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Według "niektórych" czyli których? Konkretnie poproszę.

54

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:

No dobrze. Idąc waszym tokiem rozumowania - kobiety grube unikają autora tematu z powodu zawiści - same są zbyt leniwe żeby popracować nad swoją sylwetką więc dają autorowi etykietkę faceta dla blondi.

Teraz się okazuje, że kobiety traktują go też tak z powodu kompleksów - ot, zakompleksione szare myszki odgrywają się na facecie sukcesu...

Oznaczałoby to, że w naturalny sposób nastąpił odsiew wszystkich "nieudaczniczek", a do autora garną się same wysportowane, zdrowo odżywiające się kobiety sukcesu, z którymi autor bez problemu powinien znaleźć wspólny język...

No bo te na pewno mu niczego nie zazdroszczą, ani nie leczą na nim swoich kompleksów... na dodatek bez problemu potrafią zrozumieć ideę dbania o ciało.

No to gdzie te kobiety i dlaczego autor narzeka?

kobieta zakompleksiona i niepewna siebie boi się wejść w relację z facetem, który jest pewny siebie i ma piękne ciało, bo nie wierzy, że go usidli. nie wierzy, że stać ją na tak atrakcyjnego partnera. podobno dobieramy sobie połówki reprezentujące ten sam poziom atrakcyjności.

55

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
anemonka2 napisał/a:
Iceni napisał/a:

No dobrze. Idąc waszym tokiem rozumowania - kobiety grube unikają autora tematu z powodu zawiści - same są zbyt leniwe żeby popracować nad swoją sylwetką więc dają autorowi etykietkę faceta dla blondi.

Teraz się okazuje, że kobiety traktują go też tak z powodu kompleksów - ot, zakompleksione szare myszki odgrywają się na facecie sukcesu...

Oznaczałoby to, że w naturalny sposób nastąpił odsiew wszystkich "nieudaczniczek", a do autora garną się same wysportowane, zdrowo odżywiające się kobiety sukcesu, z którymi autor bez problemu powinien znaleźć wspólny język...

No bo te na pewno mu niczego nie zazdroszczą, ani nie leczą na nim swoich kompleksów... na dodatek bez problemu potrafią zrozumieć ideę dbania o ciało.

No to gdzie te kobiety i dlaczego autor narzeka?

kobieta zakompleksiona i niepewna siebie boi się wejść w relację z facetem, który jest pewny siebie i ma piękne ciało, bo nie wierzy, że go usidli. nie wierzy, że stać ją na tak atrakcyjnego partnera. podobno dobieramy sobie połówki reprezentujące ten sam poziom atrakcyjności.

Ale co z tego?

Na swiecie nie żyją same zakompleksione i niepewne siebie kobiety. Jest mnóstwo kobiet zgrabnych, wysportowanych i przebojowych.

Nie wierzę, żeby autor przejmował się tym, ze unikają go kobiety mało atrakcyjne. Mam rozumieć, że autor ma problem, że boją się go zapuszczone grubaski w dresach?

Powinna go interesować jedynie opinia kobiet "jego klasy" a w niej NIE MA  takich kobiet.

Logicznym jest zatem, że wysportowane, atrakcyjne kobiety sukcesu unikają autora z zupełnie innego powodu niż atrakcyjna sylwetka (bo atrakcyjne i wysportowane kobiety są do takich przyzwyczajone i dla nich to chleb powszedni - same spędzają na siłowni mnóstwo czasu)

56

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Iceni, ale ja nigdzie nie napisałam, że te zakompleksione i mało pewne siebie dziewczyny są nieatrakcyjne. smile znam mnóstwo wręcz ślicznych dziewczyn, które mają niskie poczucie własnej wartości. a ostatnio to jakaś plaga z tymi kompleksami. media kreują nierealne piękno (photoshop i te sprawy) a potem dziewczyny doszukują się w sobie deficytów. wiem bo sama mam durne kompleksy... choć obiektywnie rzecz biorąc ich mieć nie powinnam, od zawsze słyszałam masę komplementów od otoczenia, ale i tak wiem swoje, bo to siedzi w głowie i to bardzo bardzo głęboko.

57

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

No dobrze, tyle że to nie ja mam tu problem, tylko autor.
Ja tylko napisałam dlaczego NIE lubię facetów zbytnio dbających o sylwetkę i że dla mnie ma to znamiona narcyzmu za co zostałam parę komentarzy a problemu autora i tak nikt nie rozwiązał.

Ja przynajmniej próbowałam się skupić na nim, a nie na innych uczestnikach forum tongue

58

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:

No dobrze, tyle że to nie ja mam tu problem, tylko autor.
Ja tylko napisałam dlaczego NIE lubię facetów zbytnio dbających o sylwetkę i że dla mnie ma to znamiona narcyzmu za co zostałam parę komentarzy a problemu autora i tak nikt nie rozwiązał.

Ja przynajmniej próbowałam się skupić na nim, a nie na innych uczestnikach forum tongue

A tak z ciekawosci spytam - a o panach dbajacych o ubior co sadzisz?

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

59 Ostatnio edytowany przez lupulina (2014-12-28 23:11:12)

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Autorze, mnie zastanowiło to zdanie:

"Zapartem się i egoistycznie dotarłem w 90% do perfekcji fizycznej (kwesta 2 miesięcy by zdobyć kolejne 10%). Kosztowało mnie to naprawdę dużo wysiłku czasu na siłowniach basenach i setki kilometrów przebiegane ,nie wspominając o żywności pozbawianej cukrów".

Znam takiego Pana, który zaczął się bardzo rozwijać sportowo, chociaż zawsze wyglądał dobrze, bo codzienne poranne ćwiczenia w domu traktował jak element porannej higieny.
Nowa praca w korporacji, wyższe stanowisko i pęd za karierą, no i się zaczęło. Siłownia i sauna 3 razy w tygodniu, dwa razy w tygodniu basen, 3 razy w tygodniu bieganie po ok 10-15 km, maratony, półmaratony, ekscytowanie się ułamkami sekund  !, zmiana fryzury (z łysego inteligenta) i zarostu na metrodrwala. Pan kwitł, rozwijał karierę i kondycję fizyczną...niestety dla rodziny czasu już brakło, program treningowy nie znosi kompromisów.

Niektóre kobiety po prostu podskórnie wyczuwają, że czas poświęcony na siłownię, mordercze treningi czy zabiegi pielęgnacyjne to czas im odebrany.

"Nie czyń priorytetu z kogoś, kto ma Cię tylko za opcję."

60

Odp: Sportowa sylwetka = Strach kobiet
Iceni napisał/a:

Ja przynajmniej próbowałam się skupić na nim, a nie na innych uczestnikach forum tongue

Iceni, przeczytaj jeszcze raz pierwszy post autora, i przeczytaj nastepne swoje posty. Jestes od samego poczatku na blednym toku myslenia. Bym Ci je wskazala, ale wydaje mi sie, ze skoro tak sie skupiasz na problemie autora, powinnas tez skupic sie na tym, gdzie popelnilas blad, od samego poczatku. I ciagniesz to do teraz

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

Posty [ 1 do 60 z 96 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sportowa sylwetka = Strach kobiet

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021