Uwierzcie mi przez całe 30 lat robiłam wszystko aby umocnić mój związek z /teraz już byłym/ mężem ale do tego jak do tanga trzeba dwojga niestety!!!!! W moim związku od początku było/ dobrze/ czyli po prostu spokojnie jak się całkowicie poddawałam czyli pracowałam ,harowałam w domu i wychowywałam dzieci o nic nie mogłam zapytać a już na pewno niemieć pretensji czy żalu o cokolwiek
kiedy zaczęłam walczyć o zmianę tej sytuacji zaczęły się problemy mój mąż w ogóle nie słuchał moich argumentów miał swój świat i swoje zasady oraz pojęcie o związku, cały czas robił wszystko tak żeby było jemu wygodnie!!! no i doszło do rozwodu. No i co z tego!!!!!12 już lat jestem rozwódką a on siedzi mi w domu i mnie wykańcza!!!!!psychicznie robi ze mnie debilkę nie pracuje ale pieniądze ma . Ja co miesiąc muszę toczyć z nim wojnę żeby dołożył się do opłat i do życia nie mam już siły!!!! .A do tego Jest/ przykładem/ dla synów ?dorosłych którzy idąc za przykładem ojca szukają łatwych pieniędzy aż mnie telepie jak wszyscy śpiądo12w południe a potem wymyślają jak wyłudzić ode mnie kasę przyznaję, że często ulegam dla /świętego/spokoju ale wiem .że to jest droga do nikąd jak sobie poradzić ???jak to błędne koło zwalczyć ???Gdzie szukać pomocy??? Przyznam się , że mam kilka pomysłów lecz nie wiem czy wolno mi tak zrobić więc na początek chciałabym wiedzieć co macie mi dopowiedzenia!!! pozdrawiam gorąco Ewa
Podobne tematy
2 2014-12-26 21:23:09 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-26 21:26:42)
Ewcio - o godzinie 6,00 petarda nazwa achtung do pokoiku, na efekt czekamy kilka sekund,potem sobie wstawią nowe szyby słuch odzyskają po kilku dniach wież mi że nie zapomną bedą wstawać zawsze wcześniej i jak zamkną drzwi zawsze można przykleić do drzwi na taśmę jedną petardkę efekt nawet ciebie samą zaskoczy poznasz nowe dzieci no i męża z innej strony pozdrawiam Zbyś.
/ craig_david_-_insomnia /
Widzę,że nikogo nie interesuje mój problem oprócz 1 kolegi no trudno muszę poradzić sobie sama pozdrawiam Ewa
Widzę,że nikogo nie interesuje mój problem oprócz 1 kolegi no trudno muszę poradzić sobie sama pozdrawiam Ewa
Ewusiu... A dokąd to?
Boże... widać po Twojej reakcji, że byłas traktowana jak powietrze.
Coś na zasadzie : milczeć!
Zbyś jak zawsze ocalił "twarz" naszą reagując na post, ktory niby umknął uwadze innych ![]()
Wracaj tu Dziewczyno i opowiadaj...
Kto jest właścicielem tego mieszkania?
Wiedziałam ,że padnie to pytanie no i jestem przygotowana!!!!! Ja jestem właścicielką że tak powiem pełną gębą ale co z tego nie potrafię podjąć konkretnych kroków po pierwsze dla tego,że kompletnie nie wiem od czego zacząć a po drugie boję się go [wiele razy mi groził] i wiem,że jest zdolny do wszystkiego!!!!! dosłownie!!!! robi ze mnie debilkę a ja na to pozwalam a do tego moim dorosłym synom to się podoba i tak samo jak on siedzą i tylko mają wymagania.On co prawda ma kasę bo jak jestem w pracy nieraz dwa miesiące(pracuję w Niemczech) to żywi i siebie i chłopakow skąd je ma nie wiem bo nie pracuje!!! (nawet boję się myśleć) No tona tyle przełknijcie tą wypowiedz bo mam jeszcze lepsze niusy. Chodzi mi o to że na dzień dzisiejszy jestem w (potrzasku) i nie mam pomysłu żeby się z niego wydostać .Co wy byście zrobili???
Wiedziałam ,że padnie to pytanie no i jestem przygotowana!!!!! Ja jestem właścicielką że tak powiem pełną gębą ale co z tego nie potrafię podjąć konkretnych kroków po pierwsze dla tego,że kompletnie nie wiem od czego zacząć a po drugie boję się go [wiele razy mi groził] i wiem,że jest zdolny do wszystkiego!!!!! dosłownie!!!! robi ze mnie debilkę a ja na to pozwalam a do tego moim dorosłym synom to się podoba i tak samo jak on siedzą i tylko mają wymagania.On co prawda ma kasę bo jak jestem w pracy nieraz dwa miesiące(pracuję w Niemczech) to żywi i siebie i chłopakow skąd je ma nie wiem bo nie pracuje!!! (nawet boję się myśleć) No tona tyle przełknijcie tą wypowiedz bo mam jeszcze lepsze niusy. Chodzi mi o to że na dzień dzisiejszy jestem w (potrzasku) i nie mam pomysłu żeby się z niego wydostać .Co wy byście zrobili???
Ewuniu... Ze wszystkieg0 można się wygrzebać. Zuerst - uspokój się, bo masz sobie mnóstwo emocji. Nie kieruj ich w naszą stronę, proszę.
na zimowy wieczór
http://www.netkobiety.pl/t52202.html
Ewa1961 napisał/a:Wiedziałam ,że padnie to pytanie no i jestem przygotowana!!!!! Ja jestem właścicielką że tak powiem pełną gębą ale co z tego nie potrafię podjąć konkretnych kroków po pierwsze dla tego,że kompletnie nie wiem od czego zacząć a po drugie boję się go [wiele razy mi groził] i wiem,że jest zdolny do wszystkiego!!!!! dosłownie!!!! robi ze mnie debilkę a ja na to pozwalam a do tego moim dorosłym synom to się podoba i tak samo jak on siedzą i tylko mają wymagania.On co prawda ma kasę bo jak jestem w pracy nieraz dwa miesiące(pracuję w Niemczech) to żywi i siebie i chłopakow skąd je ma nie wiem bo nie pracuje!!! (nawet boję się myśleć) No tona tyle przełknijcie tą wypowiedz bo mam jeszcze lepsze niusy. Chodzi mi o to że na dzień dzisiejszy jestem w (potrzasku) i nie mam pomysłu żeby się z niego wydostać .Co wy byście zrobili???
Ewuniu... Ze wszystkieg0 można się wygrzebać. Zuerst - uspokój się, bo masz sobie mnóstwo emocji. Nie kieruj ich w naszą stronę, proszę.
Niemiałam takiego zamiaru!!!! ja po prostu straciłam grunt pod nogami i nie bardzo wiem jak go odzyskać Jednak się nie poddam nie tak łatwo!!! miłego wieczorku!!!