zamyslenie nad uczuciem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zamyslenie nad uczuciem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: zamyslenie nad uczuciem

Witajcie wszyscy:)

Postanowiłam tu napisać, opisać swoją historię. Nie jest mi łatwo, bo obawiam się nawet tu nie spotkać zrozumienia.
Kilka słów o mnie może na początek, bo jak przeczytacie moja historyjkę możecie uznać że mam 13 lat;)
no więc lat mam 30, nie głupia, nie brzydka, lubiana, bez kompleksów większych, towarzyska itd (wad też się parę znajdzie ale trzymajmy się tematu:))
NO więc tak:

Zakochałam się 4 lata temu, zakochałam na maksa. Tak, nie ma co tragizować, człowiek powinien się cieszyć. Na dodatek z wzajemnością się zakochałam. Problem w tym, że przez Internet.
Nie zastanawiam się tutaj czy to możliwe, czy nie. Zakochać się przez Internet... Ja wiem, że możliwe. Może nie ma to nic wspólnego z wielka miłością budowana w stałych związkach, ale zakochać się można wierzcie mi. Kilka lat temu w ogóle nie brałabym takiej możliwości pod uwagę, ale co zrobić trafiło mnie jak dzieciaka....
Przez pierwsze miesiące chodziłam kilka metrów nad ziemią. poznałam człowieka z którym mogłam porozmawiać o wszystkim, o niczym... podobne zainteresowania, podobne poczucie humoru, podobne wartości w życiu.... no bajka no.
Poza tą bajką moje ostatnie 4 lata wyglądały tak że wciąż czekałam, oboje chcieliśmy się spotkać i już już miało to nastąpić i nici....
I ja i on mówiliśmy że tego chcemy, ja chciałam i to jest pewnie, w drugą stronę nie wiem, bo ja nic już nie wiem i tyle.
Tak jest 4 lata. Odchodziłam, uciekałam z Internetu, on też. Po drodze każde z nas próbowało skończyć naszą znajomość widząc że to bez szans (on mieszka za granicą i o powrocie trudno marzyc narazie a ja wyjechać nie mogę). Każde moje "odchodzenie" kończyło się tym, że próbowałam sobie układać życie z kimś innym. Ale nie da się. Po prostu się nie da. Każdy z mężczyzn poznanych po moim zakochaniu internetowym jest nie tym, którego szukam. Nie umiałam się w nich zadurzyć, zakochać, nie umiałam ich oszukiwać no i kończyło się samo powiedzmy. Potem moje wyrzuty sumienia, że w ogóle próbowałam czegoś innego tak bardzo kochając mojego Internetowego.... te wyrzuty sumienia były za każdym razem straszne. Czułam się jakbym zdradzała jego, samą siebie, swoje uczucia, wartości.
No i tak jest do dziś. 4 lata....
Czas leci, a ja zapomnieć o nim nie mogę, nie umiem, nie potrafię. Być z nim też nie ma jak. Ja bym chciała, on by chciał i nic z tego nie będzie bo się po prostu nie da.
I co ja mam zrobić?
Jak złapać jakiś punkt zahaczenia w życiu że będzie mi się chciało znów budzić?
Beznadziejne to wszystko....
Nie mam sie komu wygadać, dlatego napisałam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zamyslenie nad uczuciem

Rozumiem Cię, ja również przekonałam się na własnej skórze, że miłość przez internet jest możliwa.. Zakochałam się do szaleństwa, tyle że, nasza znajomość przeniosła się również do życia realnego, wyszła poza granice wirtualnej rzeczywistości. On był dla mnie wszystkim Przyjacielem, Bratnią Duszą, Moim Aniołem Stróżem.. On kochał mnie, ja jego, ale nie mogliśmy być razem. Ja w między czasie byłam z kimś innym, później wyszłam za mąż i zrozumiałam, że trwając w tej naszej "Znajomości" robimy sobie wzajemnie ogromną krzywdę. I tak niedawno okazało się, że i On kogoś ma, wszystko zaczęło się zmieniać. Ja nadal go kocham, ale odsunęłam się z Jego życia, dla dobra naszego i dobra wszystkich. Nie potrafię się pozbierać, brakuje mi Go, wciąż o Nim myślę, tęsknię, jednocześnie staram się być żoną idealną i wkładać 100% siebie w obecny związek. Trudne jest jednak dzielić uczucie na dwóch facetów, naprawdę nie umiem sobie z tym poradzić, jest coraz ciężej. Opisałam tutaj swoją historię już jakiś czas temu, parę osób wypowiedziało się w dyskusji, ale tak naprawdę odnoszę wrażenie, że one nie potrafią zrozumieć mojego cierpienia, co najwyżej starają się. Gdyby ktoś jednak "sprzedał" mi patent na to jak się odkochać, jak już dłużej nie cierpieć, jak zapomnieć, będę bardzo wdzięczna! Ja znałam swojego Anioła około 4 lat. Chciałabym Ci coś doradzić, ale wybacz mi, jeszcze nie posiadam wiedzy na temat: Jak wyrzucić kogoś z serca i odnaleźć się w rzeczywistości bez tej osoby, wierzę jedynie, że ten koszmar kiedyś się skończy i czas zatrze moje wspomnienia związane z nim, ech... rozumiem Cię jak nikt. Trzymaj się, bądź dzielna. I zapamiętaj jedną ważną rzecz, kieruj swoim losem a nie poddawaj się jego woli. Pozdrawiam smile

"(...)Więc chodź, odlećmy stąd i żyjmy wiecznie."

3

Odp: zamyslenie nad uczuciem

Witajcie dziewczyny smile
jak milo, ze ktos poruszył ten temat....mam pewien problem ale o tym za chwile,napisze po krotce o sobie zeby bardziej naswietlic sprawe,
a mianowicie jestem juz 4 lata po slubie i moje małzenstwo jest w rozsypce......nie sypiam z mezem od wielu miesiecy, mamy odzielne pokoje on spi sam a ja z naszym synkiem. Powodem takiej sytuacji sa jego( mojego meza) liczne zdrady, o ktorych dowiedzialam sie kilka miesicy temu. Jestem bardzo dobra mama, wzorowa zona(tak myslalam),konczylam szkole, zajmowalam sie naszym dzieckiem, prowadzilam dom, pozniej zaczelam pracowac. Wydawalo mi sie ze jest ok. ale on pewnego dnia oswiedzcyl, ze chce byc sam, ze nie dorusl do roli ojca itd...szok! Dotarlo do mnie ze tak naprwde nidy mnie nie kochal. Postanowilismy ze sie rozchodzimy, ale nadal ze soba mieszkamy i bedzie tak dopoki nie znajde pracy i bedzie mnie stac na wynajem. Jestem w trakcie pisania wniosku o alimenty. Ciezka sprawa. Chcialam wam troche naswietlic swoja sytuacje w ktorej obecnie sie znajduje. Ale do rzeczy bo tematem jest milosc przez internet.
Pewnego wiczoru a bylo to jakis miesiac temu weszlam sobie na nk zeby sprawdzic czy cos sie dzieje..patrze jakas wiadomosc od nieznajomego cytuje"jestes sliczna, podobasz mi sie, zakochalem sie w tobie, wiem ze masz dziecko daj mi szanse" no pomyslalam sobie ze "debil" jakis, co to wogole ma byc? jaka milosc? nie odpisalam. Po kilku dniach weszlam znowu na nk a tam mase wiadomosci od tego wlasnie goscia. Bylam w szoku bo byly podobnej tresci jak ta 1wsza. Napisalam mu wiec ze nic o mnie nie wie,ze ma sie odczepic bo nie mam ochoty na takie zagrywki. A ten nic jakby nie czytal tej wiadomosci. Napisal mi ,ze zobczyl mnie na stronie glownej nk w ostanio dodanych zdjeciach i zakochal sie bez opamietania(dodam ze ja mam 22 lata a on 24 od naszych miejscowosci dzieli nas 4 h jazdy samochodem). Opisalam mu swoja sytuacje z nadzieja ze da sobie na luz z ta znajomoscia...ale o dziwo chyba jeszcze bardziej go to zmotywowalo do pisania. Przeprosil mnie za ta 1wsza wiadomosc, powiedzial ze nie chcial mnie przestraszyc itd.. przyjelam przeprosiny i nadal jestemy w kontakcie. Zmienil swoje zachowanie w stosunku do mnie, ja mam w nim teraz przyjeciela. Wymienilismy sie nr tel. dzwonimy do siebie opowiadamy o tym co dzialo sie w ciagu dnia,zreszta napewno wiecie jak to jest. On nadal twierdzi ze zakochal sie we mnie, lecz  ja mam dystans do tego. Tlumaczylam mu ,ze nie mozna zakochac sie tak przez internet, jednak G jest innego zdania. Lubie go bardzo i rozmowy z nim, zalezy mi na znajomosci z nim , ale ja nie moge powiedziec ze czuje do niego cos wyjatkowego. Napisalam mu o tym.. powiedzial ze poczeka, ze jest cierpliwy i ze wierzy ze ja tez kiedys go pokocham. Dziwne to troche i nadal mnie to szokuje. Postanowilismy sie spotkac ale dopiero wtedy gdy ureguluje wszystkie swoje sprawy malzenskie. Powiedzial ze byc moze wtedy sie do niego przekonam. Chodz do spotkania jeszcze daleko to jednak obawiam sie go. Nie chcilabym zranic uczuc G, bo wiem jak to boli. Bardzo go lubie wrecz przepadam za naszymi rozmowami, ale z mojej strony to wszystko. Czuje pewien dystans, nie chcialabym pakowac sie z zwiazku w zwiazek,ale on ma w sobie cos niezwyklego..przeraza mnie to uczucie. I wiem ze gdyby nasza przyjazn z jakiegos powodu zakonczyla sie to bardzo bym tego zalowala.. Nie wiem co mam robic..mam mieszane uczycia..milosc tak na odleglosc, przez internet? co o tym sadzicie?

Bliska dla bliskich..Z dystansem do wszystkich, Inna? Bo inna od innych... Jaka jestem? Wiedzą Ci co powinni wink

4

Odp: zamyslenie nad uczuciem

eh czasem w życiu różnie bywa ja opierałam się uczuciu a potem gdy uwieżyłam że ten ktoś mnie kocha to wtedy okazał się że dopiero niedawno zrozumiał że kocha inna.........................:(((((((((((((((((((((((

5

Odp: zamyslenie nad uczuciem
w sytuacji beznadziejnej napisał/a:

Poza tą bajką moje ostatnie 4 lata wyglądały tak że wciąż czekałam, oboje chcieliśmy się spotkać i już już miało to nastąpić i nici....

Myślę, że zakochałaś się nie w nim, tylko w swoim uniesieniu. W emocjach, jakie wyzwoliły się w Tojej głowie (sercu?) - a nie między wami.
LightOfHope u Ciebie jednak rzeczywistość BYŁA rzeczywistością, a autorka wątku doświadczyła tylko wirtualnych spotkań - tak naprawdę, to nie wiadomo z kim.

Odp: zamyslenie nad uczuciem

Pewnie masz racje Marilyn...
Ja juz nawet nie analizuje komu poświeciłam swoje uczucie, serce, myśli...
Myślę że mogłam być pięknie oszukiwana, okłamywana, wkręcana w wirtualną miłość z obietnicami ze już za moment to wszystko się ziści
ja to wszystko wiem......
Myślę, że prawdziwa miłość by się spełniła
prawdziwa....
Ja kombinuje jak o nim zapomnieć, a wierzcie mi że to nie jest łatwe
oj nie jest
ech
a żyć jakoś trzeba dalej normalnie jak człowiek.... i kierować swoim losem a nie poddawać się jego woli jak napisała tutaj LightOfHope
trudne to wszystko....
bardzo trudne

7 Ostatnio edytowany przez youngwind (2009-11-14 00:56:11)

Odp: zamyslenie nad uczuciem

W Sytuacji Beznadziejnej- przykro mi czytać takie wpisy, tym bardziej, że u mnie historia skończyła się happy-endem... Ja również zakochałam się przez Internet, w dodatku w mężczyźnie 13 lat starszym ode mnie. Jeśli znajdziesz odrobinkę czasu, przeczytaj moją historię w temacie "Miłość z Internetu". Czasami w życiu spotykają nas różne niespodzianki; Niestety nie zawsze możemy zapanować nad przeciwnościami losu i nie zawsze żywot daje nam szanse na pełne szczęście. W takich chwilach jednak, nie należy się poddawać. Ustal sobie jakieś inne priorytety w życiu; poświęć się swoim hobby, wychodź do ludzi... Może jednak spróbuj dać szansę innemu mężczyźnie, bo z pewnością po ziemi stąpa jeszcze ktoś, kto będzie dla Ciebie taki jak Panwymarzony, a kto wie, czy nie lepszy. Nie warto przekreślać swoich szans na szczęście przez niespełnioną miłość. Wiem, że to ciężkie i tymczasowo niemożliwe, ale próbować zawsze możesz. Będę trzymała kciuki za Ciebie. Pozdrawiam smile

There is no emotion, there is peace. There is no ignorance, there is knowledge. There is no passion, there is serenity. There is no chaos, there is harmony. There is no death, there is the Force.

8

Odp: zamyslenie nad uczuciem
w sytuacji beznadziejnej napisał/a:

../../....
Myślę że mogłam być pięknie oszukiwana, okłamywana, wkręcana w wirtualną miłość z obietnicami ze już za moment to wszystko się ziści
ja to wszystko wiem......
Myślę, że prawdziwa miłość by się spełniła
prawdziwa....
Ja kombinuje jak o nim zapomnieć, a wierzcie mi że to nie jest łatwe
oj nie jest
ech
a żyć jakoś trzeba dalej normalnie jak człowiek.... i kierować swoim losem a nie poddawać się jego woli jak napisała tutaj LightOfHope
trudne to wszystko....

Bardzo dobry początek ! Wróciłaś do realnego postrzegania rzeczywistości - to już naprawdę dużo.
Teraz planowo i całkowicie zagospodaruj swój czas tak - by do imentu zająć myśli.

9

Odp: zamyslenie nad uczuciem

Wiem co to zdrada, oziębłość i podłość mężczyzn....
Wszystkim serdecznie współczuję takich - mężów,narzeczonych i partnerów którzy nie dorośli do związku....:(
Niestety większość - 95% facetów jest takich nie potrafią kochać !!! nie umieją być wierni i odpowiedzialni.
Życzę Każdej z Was aby trafiła na tego z 5% - mądrych ,dobrych, czułych ,opiekuńczych i odpowiedzialnych - takich co chce sie z nimi być " póki śmierć nas nie rozłączy"

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

10

Odp: zamyslenie nad uczuciem

????????????????????                  Życie           ???????????????????

                      Choć życie się toczy nierówno
                      Choć ciągle są na nim wyboje
                      Jak każdy musisz je przeżyć
                      Bo przecież ono jest Twoje.

           Nie zmienisz go przecież na inne
           Nie wygrasz innego w karty
           Iść ciągle trzeba do przodu
           Dzień każdy tego jest warty.

                    Bo jeśli los ci wyznaczy
                    Twoją ścieżynę życia
                    To wszystko co na niej spotkasz
                    Dla Ciebie jest do przeżycia.                                       

Życzę Wam szczęścia ,zdrówka i znalezienia Tego Naj...Ideału Waszych marzeń.                 JuliaM.

Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.
   Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu. Spełniaj się smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » zamyslenie nad uczuciem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018