netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wygląd, czyli przepustka do miłości.

27 odpowiedzi5 471 wyświetleńzałożony przez coteraz, 14.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez coteraz (2014-12-14 22:01:06)

Temat: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Witam drogie netkobiety. Na forum znalazłem się przypadkiem, chciałbym poznać wasze obiektywne opinie co jest potrzebne, aby pokochać nieznaną osobę.

Często się mówi "to jest miłośc od pierwszego wejrzenia", widzimy osobę zaledwie kilka sekund i się zakochujemy. Nie potrafię uwierzyć, że to "coś" lub charakter sprawia, że dana osoba bardzo nam się podoba nie znając tego kim właściwie jest. Jedynce co wiemy, a właściwie widzimy to wygląd.

To co napisałem, było może bardzo próżne, ale nie linczujcie mnie od razu za moje spostrzeżenia. Często w obronie charakteru używamy sformułowania "To nie wygląd jest najważniejszy, najbardziej liczy się wnętrze/chemia/to "coś". Zgadzam się z tym stwierdzeniem, tylko z jednym "ale". Wygląd się nie liczy, o ile jest z nim wszystko w porządku. Bo w końcu kto by chciał mieć brzydkiego partnera?

Mam 25 lat, odkąd poszedłem do liceum zacząłem czuć się bardzo niekomfortowo, właśnie z tego powodu jak wyglądam. Miałem nadzieję,że to jednorazowy "dzień kartofla" i po prostu "wstałem lewą nogą", jednak to się utrzymuje od dłuższego czasu. Nie potrafię patrzeć na siebie, nie chcę, nawet próbując siebie obiektywnie ocenić daje sobie 2/10 max.

Staram się być zadbany i być jak najlepszym człowiekiem. Wychodzę z uśmiechem do ludzi i jestem raczej sympatycznym człowiekiem (żeby nie było, że to przez wygląd staram się nadrabiać, po prostu mam tak naturalnie). Jestem jak normalny nastolatek spotykam się ze znajomymi ( z tym różnie z powodu wyglądu), gram na gitarze, w koszykówkę, czytam książki, jednak kiedy z kimś rozmawiam nie potrafię patrzeć mu prosto w oczy (wiem, że to nieżyczliwe). Po prostu boję się, że druga osoba właśnie myśli "Jezu! Jaki on jest brzydki" i czuję się bardzo niekomfortowo.

Wychodząc na ulice zaczyna się "porównywanie" (po prostu tak mam) i widzę jaki każdy jest ładny i supermodelem w stosunku do mnie.

To nie jest żadna prowokacja, naprawdę tak czuję. Uważam, że nie jestem dość atrakcyjny aby kiedykolwiek znaleźć miłość. Taki "forever alone".

I też nie oceniam dziewczyn po wyglądzie, nie raz podobała mi się mniej urodziwa dziewczyna, która miała to "coś" (co w części zaprzecza co pisałem o wyglądzie jako przepustce), jednak uważam, że nie jestem dość atrakcyjny aby próbować do którejkolwiek bo zaraz się skończy ripostą "ja i Ty, chyba żartujesz"

2

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Wygląd niby nie jest najważniejszy, ale nie oszukujmy się, zazwyczaj widząc osobę oceniamy ją tzw. po pozorach... Ale ile ludzi tyle gustów smile Dla jednej możesz być brzydalem dla innej nie! smile Głowa do góry!

3

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

To może najpierw nawiązę do tytulu wątku Drogi Nieznajomy smile,
owszem, wygląd odgrywa ważną rolę. Wygląd przyciąga uwagę, a charakter pozwala nam zatrzymać daną osobę przy sobie smile.
Ale zwykle jest tak, że bodzcem do rozmowy jest wygląd, nie oszukujmy się. Ja nie ukrywam, że wygląd był i jest dla mnie dość istotny i mój partner musi mi się choć trochę podobać. Im więcej jest tych elementów w Nim, tym lepiej smile Czasem wiesz czar pryska jak buzię otworzy big_smile wiesz zresztą o tym bardzo dobrze.Martwi mnie, że tak nisko cenisz swój wygląd. Znasz powiedzenie że każda potwora znajdzie amatora? smile Bo tak to jest. Ważne , że dbasz o siebie, masz fajne zainteresowania, wydaje mi się, że jesteś ciekawą osobowością no i ten Twój uśmiech zapewne jest atutem smile. Uwierz w siebie, polub siebie, zmień zdanie o sobie smile a zobaczysz. Musisz zaakceptować swój wygląd. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze z całego serducha smile.

4

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Wygląd sprawia, że ktoś jest dla nas atrakcyjny, nie, ze się w nim zakochujemy. Ale zakochujemy się w tych,którzy sa dla nas atrakcyjni.

A odpowiedź dlaczego ktoś jest atrakcyjny jest bardzo prosta - Dokładnie z tego samego powodu, z którego "Słoneczniki" van Gogha chodzą po milion dolarów, a "Słoneczniki" pana Wiesia po 50zł.

5

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Poza tym pamiętaj, że każdy ma inny gust. Osobiście mogę być dla kogoś piękna, ktoś powie przeciętna, a znajdą się i tacy co powiedzą "jaka brzydka" , ale kto by się tym przejął big_smile ci ostatni się nie znają wink No ale mają prawo do oceny. Mnie też nie każdy się spodoba smile . Jeśli nie umiesz sobie poradzić ze zmianą samooceny może warto zainwestować w psychologa smile.

6

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Było już kilka takich wątków na forum. Wiadomo, że wygląd w pewnym stopniu się liczy, ale każdy inaczej definiuje piękno i chodzą po tej ziemi dziewczyny, dla których nie jest on najważniejszy. Po drugie, istnieje całe mnóstwo kobiet, które myśli o sobie tak samo jak Ty - jestem brzydka, nikt by mnie nie zechciał. Dużo więc w tej rozgrywce zależy od pewności siebie oraz podejścia. A Ty się skreślasz na starcie, nawet pewnie byś nie zauważył szansy u jakiejkolwiek dziewczyny bo nawet jej nie spojrzysz w oczy...
Może ktoś zarzuci mi, że gadam od rzeczy, że bez wyglądu nic nie ma itp. ale doprawdy NIGDY nie byłam z facetem uważanym za przystojniaka, 'ładnego', mimo, że na powodzenie nie narzekam i uchodzę za atrakcyjną dziewczynę. Wręcz jakoś zawsze tak było, że ci przystojniacy nie dorastali mi do pięt pod względem intelektualnym i po prostu umierałam z nimi z nudów, nie mając o czym rozmawiać.

Rozwijaj się, miej pasje nadal, wychodź ze znajomymi, patrz ludziom w oczy - co Cię obchodzi czy myślą o Tobie "ale brzydal" (a wcale tak nie myślą, bo mało kto skupia się w takim stopniu na innych, raczej jest zapatrzony w siebie) - ich problem. Ryzykuj - nie skreślaj się na starcie, bo nigdy nic nie osiągniesz. Dostaniesz kosza? Trudno. Niejeden facet go dostał i żyje. Jeśli masz poczucie wartości to taki kosz Cię nie zdołuje, a spłynie po Tobie. Bądź mężczyzną, nie rozckliwiaj się nad sobą. Bo marudzisz jak baba w okresie. wink

7

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

coteraz - co myslisz, widząc mój avatar? tongue

8

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Wiesz, z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj niezbyt przystojni faceci mają bardzo ładne dziewczyny a bardzo przystojni faceci mają przeciętne dziewczyny. smile

9

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
majka1986 napisał/a:

coteraz - co myslisz, widząc mój avatar? tongue

Ja również pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie smile
Candice nigdy nie uchodziła  W MOICH OCZACH za ładną. Gdybym była facetem- nie zwróciłabym na nią po prostu uwagi, abosultnie nie mój typ.

10

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Dodam tylko, że, może sie nie znam ale koietom w pierwszej kolejnosci imponują inne cechy niz wygląd. Owszem, są akrajne przypadki, ale pewnie sam często na mieście widzisz pary że ona prześliczna a on, no cóż, łysy, niski i Bóg wie co. Tak się zdarza. Niestety u ciebie widać niski poziom pewności siebie spowodowany byc może kompleksem wyglądu, którego nie akceptujesz. I ta cecha odstrasza kobiety od ciebie bardziej, niż twój wygląd. Weź to pod uwagę.

11

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
Vivi24 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

coteraz - co myslisz, widząc mój avatar? tongue

Ja również pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie smile
Candice nigdy nie uchodziła  W MOICH OCZACH za ładną. Gdybym była facetem- nie zwróciłabym na nią po prostu uwagi, abosultnie nie mój typ.

Gdybys byla facetem budzilabys sie z porannym wzwodem. Jak bedziesz wiedziala jakie to uczucie, to bedziesz mogla tez powiedziec co cie moze podniecac jako faceta.

12

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Też tak kiedyś o sobie myślałem... a prawda jest taka że mam taki typ urody że jednej się podobam innej nie. A teraz paradoks kiedyś byłem na imprezie gdzie przyszła kumpla znajoma i w zasadzie jakoś wyszło że sporo ze sobą rozmawialiśmy, bo mieliśmy wiele wspólnych tematów choćby pracy. Ja ją oceniłem tak: fajna figura ale twarz mi się nie podoba... ja jej się spodobałem bo to od razu widać po kobiecie i jej zachowaniu. No i jakoś zostałem na chwilkę sam z tym kolegą i on mówił jaka to ona piękna jak mu się podoba itd. ja mówię ok dla mnie bardzo przeciętna kobieta inny znajomy co mnie tam z nią widział też mówił jaka to piękność i jeszcze parę takich komentarzy słyszałem... no a dla mnie to żadna piękność. Kiedyś byłem na weselu i kumpla koleżanka mnie podrywała i ta sama historia dużo osób zachwalało że to piękność (a ja nawet tańczyć z nią nie chciałem za bardzo, tylko raz jak poprosiła to się zdecydowałem haha) inni mi pewnie zazdrościli a ja uważam że nic szczególnego tamta dziewczyna.

13

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
Iceni napisał/a:
Vivi24 napisał/a:
majka1986 napisał/a:

coteraz - co myslisz, widząc mój avatar? tongue

Ja również pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie smile
Candice nigdy nie uchodziła  W MOICH OCZACH za ładną. Gdybym była facetem- nie zwróciłabym na nią po prostu uwagi, abosultnie nie mój typ.

Gdybys byla facetem budzilabys sie z porannym wzwodem. Jak bedziesz wiedziala jakie to uczucie, to bedziesz mogla tez powiedziec co cie moze podniecac jako faceta.

Nie zabronisz mi mieć swojego zdania. Ty równiez nie budzisz się ani nie budziłaś (zakładam) w takim 'stanie' więc daruj sobie złośliwości. = )

Kolega wyżej napisał ciekawą rzecz.

14

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
Vivi24 napisał/a:
Iceni napisał/a:
Vivi24 napisał/a:

Ja również pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie smile
Candice nigdy nie uchodziła  W MOICH OCZACH za ładną. Gdybym była facetem- nie zwróciłabym na nią po prostu uwagi, abosultnie nie mój typ.

Gdybys byla facetem budzilabys sie z porannym wzwodem. Jak bedziesz wiedziala jakie to uczucie, to bedziesz mogla tez powiedziec co cie moze podniecac jako faceta.

Nie zabronisz mi mieć swojego zdania. Ty równiez nie budzisz się ani nie budziłaś (zakładam) w takim 'stanie' więc daruj sobie złośliwości. = )

Kolega wyżej napisał ciekawą rzecz.

To nie byla zlosliwosc big_smile
Przypomniala mi sie jedna ze starych dyskusji stad i to jak panowie tlumaczyli nam (tzn kobietom ) jakich oni, gdyby byli kobietami (!) uwazaliby za najprzystojniejszych.
Zabawne bylo to, ze kobiety mierzyly atrakcyjnosc mezczyzn zupelnie innymi kategoriami.
Faceci wybierajac atrakcyjnych facetow nadal mysleli jak faceci.

Podobnie moze byc z kobieca perspektywa.

15

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Uroda to jest bardzo względne pojęcie. Wielokrotnie na forum o tym pisałam. I tu nie chodzi nawet o to, co się bardziej, lub mniej liczy. Są faceci, co mi się podobają mimo, że większość otoczenia ich uważa za ewidentnie brzydkich, albo nieciekawych. Bywało, że ja też tak sądziłam dopóki faceta nie poznałam bliżej, dopóki się trochę nie przyjrzałam. Bywa tak, że jest chemia i po prostu nas bierze. Ten, a nie żaden inny, nie przystojniejszy kolega i koniec.
Dla mnie miłość od pierwszego wejrzenia to jest bujda, albo to, że ludzie mylą miłość z zauroczeniem. Jak się okaże, że osoba, którą jesteśmy zauroczeni całkiem nam odpowiada, to potem twierdzimy, że to miłość była od początku.
Ja się nie umiem zakochać w kimś, o kim nic nie wiem. Sam wygląd takich emocji we mnie nie wzbudzi. W ogóle ja dużo czasu potrzebuję żeby kogoś pokochać.

A mnie się kobiety podobają również w kontekście seksualnym i Candice w ogóle nie jest w moim typie. Po prostu kolejna ładna buzia ze zdjęcia.

16

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Kobieca atrakcyjność to przede wszystkim uroda; na męską składa się wygląd, pozycja społeczna i finansowa.Często mówi się, że ''charakter''.Można i tak, bo facet z określonymi cechami charakteru w sposób naturalny osiąga pozycję społeczną i finansową...
Co do względności urody- można się pocieszać, że gusta są różne, ale -w przypadku kobiet na pewno- powyżej pewnego ''pułapu urodowego'' są kobiety, które podobają się każdemu facetowi.

17

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
majka1986 napisał/a:

coteraz - co myslisz, widząc mój avatar? tongue

Zadałam to pytanie po to, żeby ci pokazać drogi autorze, że każdy ma inny gust, inne upodobania...
Dla jednego kobieta z mojego avataru może być ideałem, dla innego wręcz przeciwnie. O gustach się nie dyskutuje smile
Ja np. lubię mężczyzn dbających o sylwetkę, umięśnionych ale nie do przesady, facet musi mieć zgrabna pupcie i powalający uśmiech, i olej w głowie... No ale to ja smile

18

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
pitagoras napisał/a:

Kobieca atrakcyjność to przede wszystkim uroda; na męską składa się wygląd, pozycja społeczna i finansowa.Często mówi się, że ''charakter''.Można i tak, bo facet z określonymi cechami charakteru w sposób naturalny osiąga pozycję społeczną i finansową...
Co do względności urody- można się pocieszać, że gusta są różne, ale -w przypadku kobiet na pewno- powyżej pewnego ''pułapu urodowego'' są kobiety, które podobają się każdemu facetowi.

Oj pitagoras, mówimy tu o wyglądzie a nie stanie konta... to chyba nie jest ważne...
I raczej nie ma kobiet, które podobaja sie każdemu facetowi, bo każdy facet jest inny...

19

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
pitagoras napisał/a:

Kobieca atrakcyjność to przede wszystkim uroda; na męską składa się wygląd, pozycja społeczna i finansowa.Często mówi się, że ''charakter''.Można i tak, bo facet z określonymi cechami charakteru w sposób naturalny osiąga pozycję społeczną i finansową...
Co do względności urody- można się pocieszać, że gusta są różne, ale -w przypadku kobiet na pewno- powyżej pewnego ''pułapu urodowego'' są kobiety, które podobają się każdemu facetowi.

Chodzi o to zeby facet nie byl ciapa....
A kobieta zeby nie byla - jak to nasz prezydent z ktorym zreszta sympatyzuje mowil - kaszalotem wink

20

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

"ja uważam że nic szczególnego tamta dziewczyna."

I to jest jedno z tzw. istoty problemu. Sami wybieramy wg. jakis keryteriow ale rowniez sami siebie oceniamy i przez to oceniaja nas inni. Jesli autor sam zle siebie ocenia to swiadomie czy podswiadomie tak odbieraja nas inni bo gasnie w nas pewnosc siebie, i inne cechy porzadane ale "zgaszone" przez nasza wlasna samoocene. I od tego trzeba zaczac a potem "trafi swoj na swego".


Natomiast,


"Kobieca atrakcyjność to przede wszystkim uroda; na męską składa się wygląd, pozycja społeczna i finansowa.Często mówi się, że ''charakter''.Można i tak, bo facet z określonymi cechami charakteru w sposób naturalny osiąga pozycję społeczną i finansową...
Co do względności urody- można się pocieszać, że gusta są różne, ale -w przypadku kobiet na pewno- powyżej pewnego ''pułapu urodowego'' są kobiety, które podobają się każdemu facetowi."

powyzszy poglad jest zupelnie falszywy, chyba nie muze pisac dlaczego. Poniewaz jednak od czasu do czasu lubie przytaczac rozne przyklady, to nasunelo mi sie takie skojarzenie. A mianowicie, milosnik psow kupuje sobie rasowego psa. Psina jest piekna ale ma wyjatkowo zlosliwy charakter. Kasa, gryzie, nawet samookalecza sie. Czy mozna powiedziec ze jest ona atrakcyjna dla tego milosnika, ktory kieruje sie checia np. pokazania psa na wystawie czy dobrego ulozenia w domu. A przeciez urody psinie nie brakuje.

Po prostu jesli chcemy tworzyc cos glebokiego uroda ma drugorzedne znaczenie, z ta tylko poprawka ze ma pierszorzedne w tzw. pierwszym wyborze ktorym sie wogole kierujemy. Czyli mimo tego ze kierujemy sie w rzeczywistosci wygladem, sam wyglad w budowaniu zwiazku ma juz znaczenie drugorzedne (o ile odpowiada kryterium pierwszemu). Troche to moze zagmatwane ale tak to chyba jest.

21 Ostatnio edytowany przez Realista (2014-12-15 11:50:49)

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Popracuj nad swoją pewnością siebie i poczuciem własnej wartości jakieś sesje coachingowe, kurs etc. to naprawdę pomaga, bo to nie jest problem na poziomie głębszym i da się samemu lub za pomocą coacha, trenera ogarnąć to porządnie smile

Vivi24 napisał/a:

Wiesz, z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj niezbyt przystojni faceci mają bardzo ładne dziewczyny a bardzo przystojni faceci mają przeciętne dziewczyny. smile

Coś w tym jest smile



Niestety życie jest trochę niesprawiedliwe w tej materii. Dlaczego? Bo zgodnie z różnymi przeprowadzonymi badaniami ludzie piękni mają po prostu lepiej.
Gdy pokaże się komuś zdjęcia dwóch osób, z których jedna jest zgodnie z przyjętymi standardami uważana za piękną a druga brzydką, to okazuje się ze osoby o nieprzeciętnym wyglądzie wzbudzają nasze większe zaufanie. Jesteśmy chętniejsi do pomocy, uważamy taka osobę za dobrą (a wszystko to podświadomie). Nazywa się to efektem aureoli. Co piękne to dobre. Uroda niczym aureola opromienia człowieka. Ludzie bardziej atrakcyjni uważani są jako sympatyczniejsi, milsi itd.

Nic zatem dziwnego, że dzisiejszy świat tak bardzo szaleje za pięknem. Czymś normalnym stały się operacje plastyczne i wszelkie metody sztucznego podkreślania swojego wyglądu. Niestety prowadzi to coraz bardziej w złą stronę.

Od razu trzeba powiedzieć, że ta kwestia nie dotyczy tylko kobiet. Owszem przyjęło się, że kobiety bardziej są wyczulone na tym punkcie niż mężczyźni, a także częściej robią wszystko by "wypięknieć". Rzadko za to się słyszy o facecie który poddał się operacji plastycznej (no pomińmy Michaela Jacksona).

Jednak atrakcyjność dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Kobiety po prostu są bardziej wrażliwe na to jak wyglądają (chyba nie ma kobiety, która by w pełni siebie zaakceptowała. Zawsze znajdzie w sobie coś co je sie nie podoba).

22

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

"Nic zatem dziwnego, że dzisiejszy świat tak bardzo szaleje za pięknem. Czymś normalnym stały się operacje plastyczne i wszelkie metody sztucznego podkreślania swojego wyglądu. Niestety prowadzi to coraz bardziej w złą stronę."

Moze "ładność" to nie PIĘKNO?

Moze nastapilo tzw. zastapienie pojec czyli nasze rozmowy, def. sa przesycone chcialoby sie powiedziec zwykłą, ale w rzeczywistosci niezwykłą manipulacja?

23

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

"Wygląd, czyli przepustka do miłości" gdyby tak było w istocie, to tylko atrakcyjni zewnętrznie ludzie dostąpiliby zaszczytu bycia w związku. Oczywiście, wygląd ma znaczenie, osoby atrakcyjne fizycznie przykuwają uwagę i z pewnością mają większy wybór w doborze partnera. Niestety, powodzenie nie zawsze idzie parze ze szczęściem osobistym.
To tak tytułem wstępu. Mówi się, że facet musi być tylko trochę ładniejszy od diabła:) i coś w tym jest. W tym względzie kobiety mają znacznie gorzej. Z Twojego postu wyziera brak pewności siebie spowodowany kompleksami i z pewnością widać to na kilometr. Być może Twoja negatywna opinia na temat własnego wyglądu jest mocno przesadzona. Często zdarza się że wyimaginowane defekty urody widoczne są tylko dla ich właścicieli.  Przyjrzyj się osobom ze swojego otoczenia. Czy wszyscy bez wyjątku są tacy idealni? Z pewnością nie. Zwróć uwagę jak się zachowują; pewność siebie, otwartość i uśmiech na twarzy, to ogromne atuty. Piszesz, że masz zainteresowania, czytasz książki, więc masz o czym rozmawiać, dobrze jest też poznawać nowych ludzi, poszerzać grono znajomych. Może też wysyłasz sygnały do niewłaściwych dziewczyn.

24 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-12-15 13:02:41)

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Facet przede wszystkim musi mieć to coś! Choć moim zdaniem wygląd ma duże znaczenie! Ale mi się podoba taki mężczyzna a komuś innemu inny. Najpierw mimo wszystko oceniamy wygląd osoby przeciwnej płci, ale nie równa się to z miłością, żeby się zakochać musimy poznać tą osobę, charakter. Co nie zawsze idzie w parze smile Ja na widok mojego obecnego męża tez dostałam jakieś 7,8 lat temu "głupawki" i nadal za nim szaleje, mimo że się postarzał o kilka lat big_smile

25

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.
josz napisał/a:

"Wygląd, czyli przepustka do miłości" gdyby tak było w istocie, to tylko atrakcyjni zewnętrznie ludzie dostąpiliby zaszczytu bycia w związku. Oczywiście, wygląd ma znaczenie, osoby atrakcyjne fizycznie przykuwają uwagę i z pewnością mają większy wybór w doborze partnera. Niestety, powodzenie nie zawsze idzie parze ze szczęściem osobistym.
To tak tytułem wstępu. Mówi się, że facet musi być tylko trochę ładniejszy od diabła:) i coś w tym jest. W tym względzie kobiety mają znacznie gorzej. Z Twojego postu wyziera brak pewności siebie spowodowany kompleksami i z pewnością widać to na kilometr. Być może Twoja negatywna opinia na temat własnego wyglądu jest mocno przesadzona. Często zdarza się że wyimaginowane defekty urody widoczne są tylko dla ich właścicieli.  Przyjrzyj się osobom ze swojego otoczenia. Czy wszyscy bez wyjątku są tacy idealni? Z pewnością nie. Zwróć uwagę jak się zachowują; pewność siebie, otwartość i uśmiech na twarzy, to ogromne atuty. Piszesz, że masz zainteresowania, czytasz książki, więc masz o czym rozmawiać, dobrze jest też poznawać nowych ludzi, poszerzać grono znajomych. Może też wysyłasz sygnały do niewłaściwych dziewczyn.

Po co będę pisał, skoro już zostało to napisane?
Podpisuję się rękami i nogami.
Gdybym wciąż zwracał uwagę na swój wygląd, i wrodzoną nieśmiałość, też miałbym kłopoty ze zwróceniem uwagi kobiet na moją osobę.
Ważne jest pierwsze wrażenie, niekoniecznie związane z obiektywnie atrakcyjnym wyglądem zewnętrznym. To szczegół, który przyciąga uwagę, ale często tylko do czasu pierwszego otwarcia ust. smile

26 Ostatnio edytowany przez Mazar (2014-12-15 15:29:16)

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Prawda jest taka, że nie pobzykasz teraz bo dziewczęta w twoim wieku szukają chłopców atrakcyjnych. Trzeba się pokazać w towarzystwie z ładnym chłopakiem a nie z brzydalem.
Masz dwa wyjścia.
1. Zostaje jak jest, jesteś brzydal bez szans na "snu snu" a za parę lat może znajdziesz kogoś do "snu snu" kto nie będzie szczytem twoich aspiracji ale z braku laku i rak ryba big_smile na ogół to przychodzi jak kobitki widzą że pojawiają się pierwsze oznaki starzenia. ( to właśnie ta szeroko opisywana uczuciowość i subtelność naszych kochanych kobiet)

Masz jeszcze opcję nr 2. ( czuje się jak murzyn z matrixa - masz chłopie dwie pigułki smile )

2. zacznij robić COŚ z sobą.
Jeśli np zaczniesz teraz ganiać na siłownię to za parę lat tym pięknym chłopcom urosną brzuchy i już nie będą tacy "och i ach" a Ty będziesz mógł przebierać w panienkach.
Możesz również zainwestować w coś innego - języki, wiedza.... nie słyszałem jeszcze żeby ktoś bogaty umarł w samotności.

Wszystko sprowadza się do tego czy zaczniesz działać, czy załamiesz się jak typowy lamus i będziesz pisał na forach jak Ci źle i w ogóle że masz małego i nikt Cię nie chce.

no chyba że szukasz prawdziwej miłości.... to żeby coś porobić w oczekiwaniu na nią możesz wyjść polować na smoki.

27

Odp: Wygląd, czyli przepustka do miłości.

kiedyś zakochałam się z brzydkim facecie. Dlaczego ?? Bo emanował tryskał pewnością siebie i humorem. ta jego pewność siebie siła okazała się mega męska

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wygląd, czyli przepustka do miłości.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026