Witam serdecznie,
Nurtuje mnie pewne pytanie, a mianowicie czy mężczyźni jeszcze się oświadczają?
Bardzo chciałabym być zaręczona ale tracę już nadzieję. Mój ostatni związek trwał 8 lat..czekałam, czekałam i się nie doczekałam bo ostatecznie postanowiłam zakończyć ten etap mojego życia, oczywiście nie z powodu braku zaręczyn
Podczas tych wspólnych lat mój chłopak zawsze powtarzał mi że legalizacja związku w naszym przypadku to zbędna bzdura bo i tak żyjemy jak stare dobre małżeństwo, a ja nie jestem osobą, która będzie się o coś prosiła lub naciskała.
Od półtora roku jestem w nowym związku, mieliśmy bardzo złe chwile ale też bardzo dużo tych dobrych. Wiem, że te 18 miesięcy to nie jest rekord w długości trwania związku ale myślę, że jest to czas kiedy już można stwierdzić czy chcesz być z kimś do końca życia lub nie. Mój partner nie jest "małym chłopcem" ma już 35 lat i stałą dobrą pracę. Prawie codziennie powtarza mi, że jestem miłością jego życia...że chce być ze mną na zawsze i codziennie pyta mnie o to samo itp. Fajnie..tylko zamiast tak codziennie mówić mi że chce być ze mną na zawsze i pytać mnie o to samo codziennie, ja wolałabym żeby zapytał raz i z dziewczyny zmienił mnie w narzeczoną.. czasami nieśmiało coś tam mu sugeruję ale nie wiem czy on odbiera to w taki sposób jak ja bym chciała. Nie chcę nikogo do niczego przymuszać ale powoli tracę nadzieję, że moje małe marzenie kiedyś się spełni..Wiem, że to nie argument ale moje wszystkie przyjaciółki, koleżanki są już zaręczone/ lub po ślubie tylko ja taka na kocią łapę żyjąca..
1 2014-12-12 16:36:57 Ostatnio edytowany przez wieczna_optymistka (2014-12-12 16:37:24)
Podobne tematy
Rozmawialiście kiedyś o wspólnej przyszłości, jak on ją widzi?
Nie każdemu małżeństwo jest do życia niezbędnie potrzebne, a odpowiadając na pytanie w temacie, tak mężczyznom zdarza się oświadczać, mnie się ostatnio przydarzyło w poprzednie święta ![]()
a na ile chcesz wyjść za niego? a na ile po prostu wyjść za mąż? wiem, jest takie etap w życiu, w którym chcesz być czegoś pewna, mieć stabilizację i móc założyć rodzinę.
Bardzo zabawna książka w tym temacie to dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy. przeczytaj - ale tylko z przymrużeniem oka:-)
autorka podaje tam np ciekawe stwierdzenie, że należy sobie samej dać jakiś konkretny czas, np 12 miesięcy na to, żeby ukochany mógł się oświadczyć (nie mówiąc mu o tym). a jeśli ten okres upłynie, po prostu odejść. z pewnością rozmowami w stylu: do czego zmierzamy, czy mamy przyszłość, chcę się ustatkować - nic nie osiągniesz.
Ale możesz mu powiedzieć, że go kochasz, ze uwielbiasz być z nim, ale chcesz czegoś więcej od ich związku. I że rozumiesz, że to może być moment w którym wasze drogi się rozejdą.
Będę trzymać za Was kciuki.
4 2014-12-12 16:51:11 Ostatnio edytowany przez wieczna_optymistka (2014-12-12 17:16:49)
Witaj ![]()
Tak, bardzo często rozmawiamy o wspólnej przyszłości... o domu, pieniądzach, pracy, rodzinie itp. ale nigdy o ślubie czy zaręczynach.
Raz powiedział że jest pewien, że będę piękną panną młodą..raz jak przechodziliśmy koło sklepu z sukniami ślubnymi zapytał " czy wyobrażam sobie jego poślubić?" ale na tym koniec tematu.
A tobie serdecznie gratuluję i życzę dużo szczęścia ![]()
5 2014-12-12 16:56:02 Ostatnio edytowany przez wieczna_optymistka (2014-12-12 16:59:57)
Kamann, książkę czytałam
Bardzo chcę wyjść za mąż i bardzo za niego
Nie będę męczyła go rozmowami na ten temat bo taka nie jestem. Nie chcę tez naciskać ani mówić za dużo na ten temat ponieważ znając siebie jeśli doszło by do zaręczyn to dręczyło by mnie pytanie czy on naprawdę tego chciał czy zrobił to dla świętego spokoju
taka już jestem..więc znając życie będę czekała..czekała..aż się nie doczekam ![]()