Witam postanowiłam napisac na tym forum, otóż mam pewien problem, czasami nie mogę sobie z nim poradzic. Chodzi o pewnego chłopaka, którego widuje na uczelni.Już jakiś czas temu zainteresowałam się nim, wygladało, że on też się mną interesuje, pewnego razu czekał aż wyjde z uczelni po zajęciach, gdy mnie zauważył, skończył palic papierosa i razem z kolegami szedł za mną, wiedział że jadę tym samym busem.Nie chcę tutaj spisywac całej tej mojej historii. Głównym problemem jest to, że jego zachowanie było dwuznaczne,niby chciał żebym go zauważyła, ale czasem jak mnie zobaczył to uciekał. To dla mnie dziwna sytuacja,i przykre jest to,że na mój widok reagował jakbym miała jakiegoś wirusa.Były takie sytuacje,że np ja szłam korytarzem, on mnie zauważył i przeszedł z jednego kraja korytarza na drugi,póki nie przeszłam stał z twarzą odwróconą do okna. Albo pamiętam też , ze raz wyszłam z sali on akurat stał zaraz za drzwiami ja się popatrzyłam na niego a on nie chciał się popatrzyc i jak porażony odsunął się na bok. Nie wiem co myślec o takim zachowaniu, ja rozumiem, że jak dziewczyna nie interesuje chłopaka to raczej normalnie ją mija...Ostatnio przez tą sytuacje jestem zdołowana, moja samoocena się też trochę zmalała.Nie wiem co o tym myślec. Chciałam dodac ,że kiedys jak mijalismy się na schodach to nawet nie zeszedł mi z drogi[Dodam,że to przez moją minę na jego widok].Najgorsze jest to, że napisałam do niego list z pytaniem o co mu chodzi i wręczyłam w busie. Napisał, ja się zapytałam po paru dniach pisania ze wydawało mi się ze chciał mnie poznał,że tak że przeprasza , ze to nie miało tak wyglądac, na drugi dzień rzekomo zepsuł mu się internet. Chciałabym się zapytac co takie zachowanie może oznaczac , co w tej sytuacji powinnam? Zostawic to, czy starac się pogadac. Przez ta sytuacje zaniedbuje studia. Mam nadzieje,że będzie się komuś chciało to wszystko przeczytac i ktoś odpisze...
Podobne tematy
2 2014-12-11 00:15:59 Ostatnio edytowany przez ladyinblack22 (2014-12-11 00:18:37)
Wiem ,że ten problem może wydawac się błachy z boku, ale czy spotkał się ktoś kiedyś z taką sytuacją, chodzi o ,,uciekanie''?
Zostaw sprawę albo coś z tego wyniknie albo nie. Desperacko do tematu podeszłaś zostawiając mu tą karteczkę.
Ale taka sytuacja trwała prawie rok,chciałam się w końcu dowiedziec o co chodzi, przed wakacjami postanowiłam dac tą kartkę...
Moja propozycja: zrobiłaś dużo, żeby dowiedzieć się o co mu chodzi. Jednak dalej nic nie wiesz. Przestań zwracać na niego uwagę bo nie jest niej wart. To człowiek z jakimiś psychicznymi problemami. Zignoruj go i nie zawracaj sobie nim głowy. Tak będzie najlepiej.
Podobasz mu się, ale jest chorobliwie nieśmiały.
7 2014-12-11 19:10:49 Ostatnio edytowany przez ladyinblack22 (2014-12-11 19:30:02)
Czarna Kotka:Podobasz mu się, ale jest chorobliwie nieśmiały.
Nie wygląda na nieśmiałego, tylko raczej takiego aspołecznego.Wczoraj jak zobaczył, że idę,przeszedł na drugą stronę ulicy, czuje się okropnie... Już mniejsza z tym czy mu się podobam czy nie, ale to unikanie, przechodzenie na drugą stronę jak idę, czy to nie przesadne zachowanie,przecież mógłby w ogóle nie zwracac na mnie uwagi
Zwał jak zwał ![]()
Zupełnie aspołeczny nie jest, skoro chodzi na uczelnię i ma kolegów.
Ale może mieć problem z radzeniem sobie z uczuciem do dziewczyny. Nie brałabym jego zachowania za złe, nie doszukiwałabym się chęci obrażenia Cię, albo zlekceważenia. Jeśli Ci się podoba, możesz próbować go ośmielić, uśmiechnąć się, zagadać, może pomoże, jeśli chłopak zobaczy że go nie odrzucasz (lęk przed odrzuceniem i negatywną oceną są często przyczynami takiego zachowania). Jeśli nie pomoże, to trudno.
Chłopak ma problem. Do niego należy praca nad tym problemem, Ty możesz spróbować mu trochę pomóc, ale nie rozwiążesz go za niego. Dwa, czy chcesz angażować się w relację z facetem, który ma taki problem, Twoja decyzja.
Do: Czarna Kotka
Cały czas się zastanawiam właśnie nad tym czy jest sens go zaczepiac jeszcze. Dzięki za rady, postanowiłam poczekac, poobserwowac, nie działac pochopnie. Tak myśle ,że przyczyną jago zachowania jest może zbyt zaniżona samoocena.., nie wiem, albo po prostu nie chce żadnej relacji. W sumie to nigdy nie widziałam by gadał z jakąś dziewczyną.
Dzięki za odpowiedzi, to zawsze jakieś obiektywne spostrzeżenia,które pomagają nabrac dystansu do sprawy, jakby jeszcze ktoś chciał coś dodac to piszcie. Myśle, że najlepiej jak zignoruje go narazie...
No właśnie może chłopak w przeszłości miał złe doświadczenia z płcią przeciwną i ma teraz problem przed otwarciem się
. Najczęściej to mężczyźni gorzej sobie radzą z odtrąceniem/negatywnymi komentarzami na tle intymnym, ze względu na silniejsze u nich oddziaływanie ego w tych aspektach, niż u kobiet (takie moje spostrzeżenia).
Tutaj pomocą mogą okazać się Jego koledzy
. Może należy się właśnie ich podpytać, czy np. ma dziewczynę, wówczas po ich odpowiedzi powinnaś trochę domyślić się o Jego stosunku do dziewczyn.