czy to jest normalne>?
Podobne tematy
ogłoszenia
to chyba nie ten dział ![]()
A co w seksie do tej pory uważałeś/aś za "normalne"? ![]()
A niech to, piszę bo poważnie się zastanawiam czy nie jestem staroświecki w swoich preferencjach.
Ale ,że odpowiedzieli sami mężczyźni i to po przejściach to się zastanawiam co was tu przyciągnęło, świntuchy ![]()
Jestem facetem wątek chyba można skasować. Raczej nikt tu nie popisze o tolerancji.;)
W jakich odmianach?
Pytam tak sobie...
Ale ,że odpowiedzieli sami mężczyźni i to po przejściach to się zastanawiam co was tu przyciągnęło, świntuchy
Zgadnij?
Werona, w każdym (no dobra bez kupy), gdzie jest relacja tylko dwojga ludzi przeciwnych płci, ewentualnie wchodzą w grę, dwie obce, bez związku emocjonalnego z nimi kobiety,(związek emocjonalny między nimi jak najbardziej)i całą resztę... mogę opisać tylko na priv ![]()
Tak sobie tylko odpowiadam ![]()
Excop
nie muszę .
Pytanie ukryte w tym wątku to jest czy lubicie sex?
Czy wam go brakuje po rozstaniach i czy nie oddajecie części wartości wypracowanych poprzez rozstanie dla kompromisu by jednak sobie ulżyć w tych pragnieniach ?
Ja uwielbiam sex, ale widzę ile człowiek jest wart bez tego. Ale i tak go lubię
Co z sex sem tylko dla przyjemności? ma rację bytu? W sensie nie jestem z nikim, a robię to tak naprawdę by zadowolić siebie, nie myślę o partnerce w sensie jakieś dalszej przyszłości, ale robię to by odczuć to co troglodyta czuje. Czy to jest normalne.?
A wy myślicie o sex sie w kategoriach tylko z tą jedyną>? czy raczej niezłe spełnienie mych pragnień?
Faceci chyba właśnie tak podchodzą do seksu jak ty spanowany... Więc to może być norma.
Jedną z przyczyn, z powodu których jestem zła na eksa jest to, że pozbawił mnie seksu /na razie nie wyobrażam sobie, żeby dotykał mnie inny facet/ mam przerąbane
Werona, w każdym (no dobra bez kupy), gdzie jest relacja tylko dwojga ludzi przeciwnych płci, ewentualnie wchodzą w grę, dwie obce, bez związku emocjonalnego z nimi kobiety,(związek emocjonalny między nimi jak najbardziej)i całą resztę... mogę opisać tylko na priv
Tak sobie tylko odpowiadamExcop
nie muszę .
Pytanie ukryte w tym wątku to jest czy lubicie sex?
Czy wam go brakuje po rozstaniach i czy nie oddajecie części wartości wypracowanych poprzez rozstanie dla kompromisu by jednak sobie ulżyć w tych pragnieniach ?Ja uwielbiam sex, ale widzę ile człowiek jest wart bez tego. Ale i tak go lubię
![]()
Co z sex sem tylko dla przyjemności? ma rację bytu? W sensie nie jestem z nikim, a robię to tak naprawdę by zadowolić siebie, nie myślę o partnerce w sensie jakieś dalszej przyszłości, ale robię to by odczuć to co troglodyta czuje. Czy to jest normalne.?
A wy myślicie o sex sie w kategoriach tylko z tą jedyną>? czy raczej niezłe spełnienie mych pragnień?
No, to czemu chodzisz opłotkami?
Seks to seks.
Już dawno w obyczajowości utracił wyłączny (rzekomo) cel prokreacyjny.
Moim zdaniem, jeśli nic nie dzieje się bez zgody uczestników (ilu by ich jednocześnie nie było) i nie podlega ściganiu, nie może być uznane za "nienormalne".
To jedynie kwestia, której roztrząsanie publiczne może narażać na pręgierz niektórych uczestników dyskusji.
Co do mnie, seks bez uczuć obcy nie jest.
W trójkącie nie brałem udziału, co nie znaczy, że nie zamierzałem.
Tak, na poważnie, to chyba tyle.
Pozdrawiam.
...
Moim zdaniem, jeśli nic nie dzieje się bez zgody uczestników (ilu by ich jednocześnie nie było) i nie podlega ściganiu...
Boże! Co Ty mówisz człowieku?!
Excop napisał/a:...
Moim zdaniem, jeśli nic nie dzieje się bez zgody uczestników (ilu by ich jednocześnie nie było) i nie podlega ściganiu...Boże! Co Ty mówisz człowieku?!
Chyba źle się wyraziłem.
Chodziło mi o to, że takich kontaktów dorosłych ludzi, w świetle prawa, nie można uznać za niedopuszczalne.
Moralna ocena tego rodzaju zachowań to inna sprawa.
Werona, w każdym (no dobra bez kupy), gdzie jest relacja tylko dwojga ludzi przeciwnych płci, ewentualnie wchodzą w grę, dwie obce, bez związku emocjonalnego z nimi kobiety,(związek emocjonalny między nimi jak najbardziej)i całą resztę... mogę opisać tylko na priv
Tak sobie tylko odpowiadamExcop
nie muszę .
Pytanie ukryte w tym wątku to jest czy lubicie sex?
Czy wam go brakuje po rozstaniach i czy nie oddajecie części wartości wypracowanych poprzez rozstanie dla kompromisu by jednak sobie ulżyć w tych pragnieniach ?Ja uwielbiam sex, ale widzę ile człowiek jest wart bez tego. Ale i tak go lubię
![]()
Co z sex sem tylko dla przyjemności? ma rację bytu? W sensie nie jestem z nikim, a robię to tak naprawdę by zadowolić siebie, nie myślę o partnerce w sensie jakieś dalszej przyszłości, ale robię to by odczuć to co troglodyta czuje. Czy to jest normalne.?
A wy myślicie o sex sie w kategoriach tylko z tą jedyną>? czy raczej niezłe spełnienie mych pragnień?
Uważam że to jest jak najbardziej normalne. Sex z jedynym/jedyną...hmm wydaje mi się że ta opcja na dłuższą metę może być nużąca.
Jeżeli partnerzy lubią trójkąty bądź wielokąty ;p i nie mają żadnych przeciwwskazań by będąc w związku uprawiać grupowy sex jest to normalne.
Nie uważam również by takie myśli towarzyszyły tylko facetom ![]()