Ostatnio zastanawiałam się nad podejściem ludzi z mojego otoczenia do czarnoskórych mężczyzn. Wciąż słyszę podłe określenia: aslfalt, podludzie, gorsza kategoria. Te słowa padaja z ust meżczyzn i chciałabym poprosić Was o opinię z czego to właściwie wynika. To są ich głębokie przekonania i właściwie nie wiem skąd się biorą, skoro nigdy nie mieli kontaktu z tą nacją. Dlaczego randka Polki z czarnoskórym jest tak hańbiącym zachowaniem? Jestem bardzo ciekawa opinii Panów, spojrzenia z ich punktu widzenia. Kieruje mną czysta ciekawość, czekam na Wasze opinie.
Podobne tematy
Trudno mi w ogóle zrozumieć rasistowskie, ksenofobiczne i antysemickie postawy takich i podobnych im ludzi.
Tobie chodzi zapewne konkretnie o dyskredytowanie czarnoskórych mężczyzn, jako partnerów seksualnych dla Polek.
No, cóż.
Część takich postaw może wynikać z powielanego mitu szczególnie hojnego obdarzenia ich przez naturę tym, o czym ja wiem, a Ty się domyślasz.
Naoglądali się porno międzyrasowego i zawiść d..ę ściska.
Pewne znaczenie może mieć głośna sprawa zarażania polskich kobiet wirusem HIV przez Nigeryjczyka bodajże.
Ile w tym wszystkim rasizmu, a ile głupoty, Bóg raczy wiedzieć.
Zwłaszcza, że ludzie, o których mówisz, nie mieli kontaktów z rasą czarną.
Mam kilku znajomych Afrykanów z pochodzenia
Są to ludzie, którzy żyją tymi samymi problemami, co ja i nasze białe otoczenie.
I nikomu, o ile wiem, to nie przeszkadza.
Ja mam natomiast znajomych, którym czarni byli obojętni, a zaczęli mieć zdanie negatywne właśnie po zetknięciu z nimi.
Moze powodem tego jest fakt, ze nie obserwuje sie mieszanych malzenstw i konkubinatow w Polsce, natomiast typowym widokiem jest widok samotnej matki spacerujacej z ciemnoskorym dzieckiem wychowujacym sie bez ojca.
Z tego co opowiadają chodzi o podejście. Murzynowi nie można zwrócić uwagi bo to rasizm. Jest to nagminnie wykorzystywane tam gdzie jest ich dużo. Oczywiście nie przez wszystkich ale problem nie jest też marginalny, jeśli człowiek, który nie miał nic przeciwko czarnym staje się ich przeciwnikiem razem z nimi pracując.
Moze powodem tego jest fakt, ze nie obserwuje sie mieszanych malzenstw i konkubinatow w Polsce, natomiast typowym widokiem jest widok samotnej matki spacerujacej z ciemnoskorym dzieckiem wychowujacym sie bez ojca.
Typowy widok? ![]()
Może w wiekszych miastach mozna spotkać jakieś dzieci z mieszanych rasowo rodzin, ale twierdzenie, ze to "typowy widok" to znaczna przesada. ZNACZNA.
Poza tym ten widok samotnej matki (a propos - po czym poznajesz mijając przypadkową matkę z dzieckiem na ulicy czy to samotna matka, czy nie?) jest własnie po częsci skutkiem rasizmu i ostracyzmu - niejeden czarnoskóry wyjedzie z Pl nawet zostawiając rodzinę skoro jest przez wszystkich wytykany palcem.
Mimo wszystko w PL w wielu miejscach panuje jeszcze bardzo małomiasteczkowa mentalność i każdy innytraktowany jest jako dziwoląg.
maniek_z_maniek napisał/a:Moze powodem tego jest fakt, ze nie obserwuje sie mieszanych malzenstw i konkubinatow w Polsce, natomiast typowym widokiem jest widok samotnej matki spacerujacej z ciemnoskorym dzieckiem wychowujacym sie bez ojca.
Typowy widok?
Może w wiekszych miastach mozna spotkać jakieś dzieci z mieszanych rasowo rodzin, ale twierdzenie, ze to "typowy widok" to znaczna przesada. ZNACZNA.Poza tym ten widok samotnej matki (a propos - po czym poznajesz mijając przypadkową matkę z dzieckiem na ulicy czy to samotna matka, czy nie?) jest własnie po częsci skutkiem rasizmu i ostracyzmu - niejeden czarnoskóry wyjedzie z Pl nawet zostawiając rodzinę skoro jest przez wszystkich wytykany palcem.
Mimo wszystko w PL w wielu miejscach panuje jeszcze bardzo małomiasteczkowa mentalność i każdy innytraktowany jest jako dziwoląg.
Piszesz do mnie? Otoz akurat mieszkam w jednym z wiekszych miast ale chetnie przenioslbym sie na wiec bo wielkomiejska mentalnosc, brak wiezi juz mnie meczy. Co to mojej wypowiedzi to nie zrozumialas zartu ale faktem jest ze w swoim zyciu ani razu nie widzialem takiej pary na ulicy za to w szkole (bo na ulicy trudno to ocenic) spotkalem same takie samotne matki.
Jest jeszcze jedna rzecz. Otoz z racji moich kontaktow zawodowych rozmawialem osobiscie z koordynatorka szpitala, ktora w moim miescie zajmowala sie kobietami zarazonymi przez Moola, Bylo ich 5. To kobiety, ktorym trzeba bylo uswiadomic, ze nie moga juz nigdy wspolzyc z mezczyznami jesli nie wezma pod uwage mozliwosci zarazenia ich, miedzy innymi. Facet mial takich kobiet w Polsce kilkadziesiat.
Druga sprawa jest mentalnosc danej kultury. W przypadku arabow problem jest znany w przypadku ludzi z Afryki nie. Tam czesto mamy do czynienia z kultura plemienna, gdzie kobieta jest w glebokim powazaniu. Wpradzie z Afryki latwo uciec i oni raczej tam nie wracaja ale kultura nakazuje im traktowac kobiete jak krowe (dosc czesta sytuacja) i wiezi malznestkie nie sa takie wazne. Ot takie zderzenie kulturowe, nie majace nic wspolnego z rasizmem.
A ze Polki leca na odmiennosc to juz zupelnie inna sprawa.
Takze nie dajmy sobie wmowic nietolerancji i rasizmu a to ze ludzie z Afryki sa postrzegani tak a nie inaczej, to niestety zasluga tego ze na to sobie zasluzyli od dawien dawna. Nie sa raczej synonimem wiernosci.
A ja nie lubię kolorowych choć są mi obojętni jak powietrze.Okropnie śmierdzą i zawsze chce aby wytarto stolik po kolorowym nic do nich nie mam ale lepiej jak trzymają się z daleka.
9 2014-12-14 01:57:56 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-14 01:59:48)
Wynika to z debilizmu, a z czego?
Glupoty nie ma co sobie tlumaczyc.
Duzo slyszalam takich wyzwisk na kobiety biale zadajace sie z czarnymi. Bardzo duzo.
A co do przewrazliwienia niektorych na punkcie rasizmu (nie mozna im nic powiedziec, bo zaraz rasizm) to znam to. Mi czasami ktos mowi 'jestes rasistka', a to brzmi strasznie glupio w stosunku do mnie - bo moj maz jest czarny.
słodko-kwaśny, czy Ty cierpisz na rozdwojenie osobowosci?
10 2014-12-14 02:19:12 Ostatnio edytowany przez Johny z Arizony (2014-12-14 02:38:44)
Duzo slyszalam takich wyzwisk na kobiety biale zadajace sie z czarnymi. Bardzo duzo.
?
to prawda. Ale to wynnika raczej z zazdrosci ,ze polscy faceci nie maja takiego powodzenia u kobiet z innych krajow,jak polki u obcokrajowcow
jakby polscy faceci mieli takie powodzenie bardzo by korzystali,a jak nie maja az takiego ,to wyzywaja biale-polki
Wyzywaja krytykuja,koproituja specjalnie kazda polke ktora zwiaze sie,spotyka sie chocby z brazowy,arabem,hidusem,szczegolnie ich to drazni.A sami jakby mogli mieli by szanse ,to skorzystali by
stad zlosliwosc.
Ale jesli chodzi o RASIZM - to najwiekszymi wbrew pozorom rasistami sa brazowiaki ,jak cos nie jest po ich mysli (brazowych) to wmawiaja bialemu czlowiekowi (chcac wzbudzic wine w bialemu ,zaklopotanie ),ze rasista jest a bialy nie chcac byc posadzoym o rasizm ,robi tak jak chce brazowy
wszystko na temat ,zbyt czesto brazowi wykorzystuja "rasizm"
nie chcesz sie z nim umowic wyzwie cie ,ze jestes rasistka itp itd.
NinaLafairy napisał/a:Duzo slyszalam takich wyzwisk na kobiety biale zadajace sie z czarnymi. Bardzo duzo.
?to prawda. Ale to wynnika raczej z zazdrosci ,ze polscy faceci nie maja takiego powodzenia u kobiet z innych krajow,jak polki u obcokrajowcow
jaki polscy faceci mieli takie powodzenie bardzo by korzystali,a jak nie maja az takiego ,to wyzywaja biale-polki
Ale jesli chodzi o RASIZM - to najwiekszymi wbrew pozorom rasistami sa brazowiaki ,jak cos nie jest po ich mysli (brazowych) to wmawiaja bialemu czlowiekowi (chcac wzbudzic wine bialemu),ze rasista jest a bialy nie chcac byc posadzoym o rasizm ,robi tak jak chce brazowy
wszystko na temat ,zbyt czesto brazowi wykorzystuja "rasizm"
nie chcesz sie z nim umowic wyzwie cie ,ze jestes rasistka itp itd.
To prawda. No ale dzieki nim ja i moj maz mamy wiecej powodow do zartow i smiechu.
Przy tym moja kolezanka, ktora jest jest mieszanej rasy doswiadczyla okropnego rasizmu ze stronych czarnych ludzi.
słodko-kwaśny, czy Ty cierpisz na rozdwojenie osobowosci?
Nie po prostu ich nie lubię ale nie przeszkadzają mi gdyby mi przeszkadzali to prawdopodobnie,bym ich tępił a nie robię tego niech sobie żyją obok nas ptaszki fruwają,pieski biegają niech wiec i będą kolorowi.
Pracuję na codzień w naprawdę mieszanym towarzystwie- Afrykańczycy, Hindusi, Europa Wschodnia jak i Południowa, Stany itd (wiadomo jak to w UK, mix z całego świata i trzeba się właśnie pilnować by nikogo nie urazić). Wszyscy pracujemy w szpitalu, a więc kulturka mimo wszystko jest, każdy z nas musi przestrzegać poszczególnych zasad, bardzo łatwo jest zostać zreportowanym, za np. nieprzestrzeganie danych zasad itd.
Mimo to, bardzo łatwo zauważyć ogromne różnice kulturowe. Przede wszystkim to, jak odnoszą się do pacjentów Hindusi i Afrykańczycy. Zupełnie mi się to nie podoba i nie boję się tego powiedzieć. Większość moich pacjentów to ludzie starsi. Wymienione wyżej nacje podchodzą do ludzi przedmiotowo. Mając wykonać jakąs procedurę z pacjentem- należy go o tym poinformować. Cóż, Hindusi się nie pieprzą- odtrąbią formułkę w swoim slangu i biorą się za robotę, nie patrząc że pacjent nie wie co się z nim dzieje. Poza tym zwykłe ludzkie podejście i zainteresowanie- oni mają inne podejście. Zrobić, odejść. Poza tym czują się nieco "ponad" innymi pracownikami. Afrykańczycy są podobni- jeśli mają coś zrobić, nie myślą dużo, robią, nie informując, nie przygotowując pacjenta.
Z moich obserwacji wynika, że większość osób, którym zwrócono uwagę o jakość wykonywanych procedur to właśnie te nacje.
Oczywiście nie zależy to od koloru skóry, tylko od kultury z jakiej się wywodzą. Jeśli ktoś spędził już w danej kulturze (mam na myśli tej nowej) np. 5-10 lat to się odnajdzie. Ale ktoś po roku...
Moim zdaniem, bedąc w związku z mężczyzną z zupełnie inną kulturą, gdzie podejście do kobiet, związków, małżeństwa jest naprawdę odwrotne niż nasze- może być baaardzo trudne. Osobiście nie chciałabym się z tym zmierzyć. Jakoś nie życze komuś by zbijać te wszystkie różnice, poglądy (pół biedy, kiedy ta druga strona ma tego świadomość).
A co myślę na temat ludzi, którzy nigdy nie mieli styczności z innymi nacjami, a odnoszą się do nich rasistowsko (opisana sytuacja?). Wydaje mi się że oni boją się nieznanego, i boją się o :siebie:, że taki murzyn jeden z drugim im polskie kobiety wykradnie. ![]()
Ostatnio zastanawiałam się nad podejściem ludzi z mojego otoczenia do czarnoskórych mężczyzn. Wciąż słyszę podłe określenia: aslfalt, podludzie, gorsza kategoria. Te słowa padaja z ust meżczyzn i chciałabym poprosić Was o opinię z czego to właściwie wynika. To są ich głębokie przekonania...
Nigdy nie rozumiałam i raczej nie zrozumiem skąd to przekonanie rasy białej o swojej wyższości nad innymi rasami. Nie przekonują mnie też w tym względzie, żadne wysuwane przez niektóre osoby argumenty natury genetycznej, czy psychologicznej...
bela4444 napisał/a:Ostatnio zastanawiałam się nad podejściem ludzi z mojego otoczenia do czarnoskórych mężczyzn. Wciąż słyszę podłe określenia: aslfalt, podludzie, gorsza kategoria. Te słowa padaja z ust meżczyzn i chciałabym poprosić Was o opinię z czego to właściwie wynika. To są ich głębokie przekonania...
Nigdy nie rozumiałam i raczej nie zrozumiem skąd to przekonanie rasy białej o swojej wyższości nad innymi rasami. Nie przekonują mnie też w tym względzie, żadne wysuwane przez niektóre osoby argumenty natury genetycznej, czy psychologicznej...
A to jest akurat proste jeśli pokażesz mi kolorowego(wyłączając może żółtych w dziedzinie techniki i tylko w tym) ,żeby wymyślił coś wartościowego to ok zmienię zdanie.Nie mam natomiast ciśnień,że coś mi tam wykradną.
A to jest akurat proste jeśli pokażesz mi kolorowego(wyłączając może żółtych w dziedzinie techniki i tylko w tym) ,żeby wymyślił coś wartościowego to ok zmienię zdanie.Nie mam natomiast ciśnień,że coś mi tam wykradną.
Nie no stary, jasne, bo stulecia arabskiej matematyki i astronomii, chińskiej myśli strategiczno- wojskowej, azteckiego budownictwa, sztuki wszystkich tych kultur to są goofno warte...
Przykro się robi, jak się czyta takie ignoranckie posty, pisane przez współczesnego Polaka.
...IQ Murzyna z USA jest mniejsze od średniego IQ Białego (tzw. rasy Kaukaskiej).....
.......34% społeczeństwa to Murzyni ze średnim ilorazem inteligencji na poziomie 92 punkty, w Europie taki poziom to upośledzenie umysłowe, dodam, że również Latynosi w USA niewiele są lepsi od Murzynów.....takie są fakty.....
...IQ Murzyna z USA jest mniejsze od średniego IQ Białego (tzw. rasy Kaukaskiej).....
.......34% społeczeństwa to Murzyni ze średnim ilorazem inteligencji na poziomie 92 punkty, w Europie taki poziom to upośledzenie umysłowe, dodam, że również Latynosi w USA niewiele są lepsi od Murzynów.....takie są fakty.....
Wg badań Prof X z Wólki Małej? Czy może Twoich, domorosły eugeniku?
Poza tym IQ w zakresie 91-100 jest zupełnie normalne, pomijając fakt, że samo mierzenie IQ już dawno zostało zdyskredytowane jako jedyny miernik inteligencji.
....przerost formy nad treścią....
...IQ Murzyna z USA jest mniejsze od średniego IQ Białego (tzw. rasy Kaukaskiej).....
.......34% społeczeństwa to Murzyni ze średnim ilorazem inteligencji na poziomie 92 punkty, w Europie taki poziom to upośledzenie umysłowe, dodam, że również Latynosi w USA niewiele są lepsi od Murzynów.....takie są fakty.....
Mam rozumieć, że Twoim zdaniem owe niższe IQ Murzyna z USA jest uwarunkowane genetycznie, a nie np. społecznie ... ?
Zastanawia mnie skąd bierze się taki poziom ksenofobii i rasizmu jaki niektórzy prezentują? Chyba ze zwykłej ignorancji i własnych kompleksów
, bo szczerze, to jeszcze nie spotkałam osoby wykształconej, obeznanej ze światem i szczęśliwej we własnej skórze, która by uważała, że można kogoś oceniać na podstawie koloru skóry.
Ja mam natomiast znajomych, którym czarni byli obojętni, a zaczęli mieć zdanie negatywne właśnie po zetknięciu z nimi.
Należę do tej właśnie grupy...
Dopóki mieszkałem w Polsce, wszelkich ''kolorowych'' uważałem za ciekawy folklor.Jak większość.
W moim miasteczku jest jeden murzyn- lekarz ożeniony z Polką.Na prowincji wzbudza oczywiste zainteresowanie, ale żadnych rasistowskich ataków na niego-z tego co wiem- nigdy nie było.
Po wyjechaniu do kraju, gdzie murzynów jest dużo, zacząłem żywić do nich niechęć, do której się przyznaję.
Nie wiem jak jest w innych krajach, ale w Irlandii ta grupa w ogóle nie przestrzega tzw. ''ogólnych norm''.
W autobusach, miejscach publicznych są odpowiednikiem polskiej gimbazy- niezależnie od wieku.Są głośni i chamscy.
Stanowią absolutną większość we wszystkich urzędach, ciągle się czegoś domagają.Przy pracy fizycznej murzyna nie widziałem.Serio.
Nie twierdzę że chodzi o kolor skóry, zapewne o to, że emigruje specyficzny mentalnie typ ludzi, co nie zmienia faktu, że są to entuzjaści życia z socjalu i nicnierobienia.
I dodatkowo w kwestii zapachu- ich pot naprawdę ma inną woń...Dla wielu osób dużo bardziej nieprzyjemną, to nie tylko moje spostrzeżenie.
....teoria która się spodoba zostaje uznana za słuszną ale taka która nie pasuje do odczuć większości ludzi jest potępiana..... choćby była jak najbardziej naukowa....lepiej przyjąć do wiadomości to co jest popularne i powszechnie akceptowalne....tutaj nauka nie pasuje do fali walki o równość czarnych i białych....czyli co rasizm....żółci się inteligentniejsi od białych, większość przyzna mi rację...wszystko o tym świadczy...jednak że czarni są głupsi od białych to co to to nie....nie jestem rasistką.... można tłumaczyć że to wina dobrobytu...nie...czarni sami tworzą sobie getta zamiast integrować się ze społecznością, co dodatkowo hamuje wzrost IQ...czarni są lepsi w sportach biegowych i oczywiście koszykówce...mają inną strukturę włókien mięśniowych.... badania wykazały, że statystycznie czarni mają niższe IQ to przecież dla ogółu społeczeństwa to nic nie znaczy....tak jest..w i tak wybitne jednostki zdarzają się w obrębie każdej populacji, po prostu średnia zdolności intelektualnych tej rasy jest niższa...Murzynów zdolnych i inteligentnych też widać i słychać....co wpływa na inteligencję geny czy środowisko?...geny wyznaczają limit czyli maksymalne IQ, jakie człowiek jest w stanie osiągnąć, o tyle środowisko wyznaczają realny poziom...na ile ten dany nam w genach potencjał wykorzystamy...
....teoria która się spodoba zostaje uznana za słuszną ale taka która nie pasuje do odczuć większości ludzi jest potępiana..... choćby była jak najbardziej naukowa....lepiej przyjąć do wiadomości to co jest popularne i powszechnie akceptowalne....tutaj nauka nie pasuje do fali walki o równość czarnych i białych....czyli co rasizm....
Z tego co wiem, aby jakikolwiek co najmniej artykuł został zaakceptowany jako naukowy musi zostać pozytywnie rozpatrzony przez recenzenta/ów oraz zespół redakcji (m.in. profesorów), którzy obiektywnie spojrzą na sposób prowadzenia badań (metodykę, tzw. próbę badanych i wyciągnięte wnioski). Dlatego lubię, jak ktoś powołując się na literaturę naukową poda artykuł + co najmniej dwóch autorów.
Jeśli chodzi o artykuły pisane przez redaktorów czy dziennikarzy, bardzo sceptycznie podchodziłabym do ich naukowych wartości. Bo jak to się mówi "jeśli się chce to znajdzie się na każdego paragraf" lub "odwróci się kota ogonem".
Z tego co zauważyłam to nie uwarunkowania koloru skóry, a kultura mają zdecydowanie większy wpływ na ludzi. Dlaczego w USA jest wysoka przestępczość wśród czarnoskórych, a w Polsce jest wysyp białoskórych złodziei samochodów?
Niestety ludzie są osobnikami, którzy lubią Sobie upraszczać procesy myślowe i tym samym wykorzystywać słowo rasizm dla indywidualnego celu.
alcybiades nie wiem jakie poglądy w tym temacie są popularne i powszechnie akceptowane ale wyrabiając sobie zdanie na jakiś temat, często używam własnego rozumu i opinie nawet autorytetów weryfikuję pod kątem własnych doświadczeń. Wybacz ale zbyt często w realnym życiu spotykam ćwierć inteligentów z jasnym odcieniem skóry, żeby warunkować poziom IQ od tego czynnika...
Założycielka wątku zadała dziwne dla mnie pytanie i zniknęła.
Jeśli ma ochotę na czarnego jegomościa-to daj jej panie Boże-amen!
Nie "zazdraszczam";)
Pitagoras, nie przeczę, że mogłeś się spotkać z ludźmi czarnymi, którzy byli chamscy, roszczeniowi i leniwi. Dokładnie podobnie jak z białymi
Jeżeli mieszkałeś w dzielnicy, gdzie większość stanowili ludzie ubodzy, niewykształceni i z pokolenia na pokolenie na garnuszku państwa, to mnie to wcale nie dziwi. Tylko, że to nie ma związku z czyimś kolorem skóry, a jest wynikiem ubóstwa i ciemnoty.
Takie uogólnienia na temat grup ludzi są zawsze niesprawiedliwe. To, że istnieje mit Polaka- złodzieja- kombinatora, oznacza, że każdy Polak to kradnący samochody dres? Chciałbyś, żeby ludzie tak o Tobie myśleli?
Zaczynajac od zapachu - nie kazdy ma ten charakterystyczny zapach. Ani moj kumpel ani moj maz nie maja - nie ma roznicy miedzy zwyklym facetem z ulicy bialym. Wiem, bo mnie ten zapach o ktorym mowa tez nie odpowiada i drazni.
Tak samo nie kazdy jest jakis glupi, cala rodzina mojego meza pokonczyla prestizowe uczelnie.
Pitagoras, nie przeczę, że mogłeś się spotkać z ludźmi czarnymi, którzy byli chamscy, roszczeniowi i leniwi. Dokładnie podobnie jak z białymi
Jeżeli mieszkałeś w dzielnicy, gdzie większość stanowili ludzie ubodzy, niewykształceni i z pokolenia na pokolenie na garnuszku państwa, to mnie to wcale nie dziwi. Tylko, że to nie ma związku z czyimś kolorem skóry, a jest wynikiem ubóstwa i ciemnoty.
Takie uogólnienia na temat grup ludzi są zawsze niesprawiedliwe. To, że istnieje mit Polaka- złodzieja- kombinatora, oznacza, że każdy Polak to kradnący samochody dres? Chciałbyś, żeby ludzie tak o Tobie myśleli?
Kilka lat mieszkałem w dużym mieście.Czarni we wszystkich dzielnicach- niezależnie od ich bogactwa czy biedy- byli tacy sami.Sęk w tym, że margines wśród białych stanowi..margines.A wśród czarnych opisywane zachowania stanowią standard ze sporadycznymi wyjątkami, na które zdarzało mi się natknąć sporadycznie.
Tak samo jest w Stanach, tak samo jest w innych krajach Europy, gdzie istnieją duże zgrupowania imigrantów.
Nie mnie oceniać dlaczego tak jest i czy przypadkiem winy za to nie ponoszą źli biali, którzy handlowali niewolnikami 300 lat temu.Być może.
Co nie zmienia faktu, że jest jak jest i rasizm nie jest zjawiskiem irracjonalnym tylko stanowi reakcję na rzeczywistość.
Pitagoras, a to bardzo interesujące, bo jakoś spotkałam w życiu kilka ciemnoskórych osób, które nic a nic nie odpowiadają Twojemu opisowi: dwie koleżanki z mojej pierwszej pracy w UK- ciężko pracujące, solidne, przyjemne kobiety, kolega ze studiów- erudyta, miłośnik opery, sąsiad- zadbany, kulturalny facet.
Co wcale nie znaczy, że nie widzę na codzień jakiś szemranych wyrostków czy chamów, ale podobną ich populację obserwuję w białej populacji.
Co skłania mnie do stwierdzenia, że może widzisz TYLKO to, co chcesz widzieć.
Co skłania mnie do stwierdzenia, że może widzisz TYLKO to, co chcesz widzieć.
Sęk w tym, że nie tylko ja.
I problem rasizmu tkwi właśnie w tym, że na siłę próbuje się udowadniać, że problemu nie ma.Że przestępczość wśród czarnych jest zdecydowanie większa niż wśród białych.Że są bardziej skorzy do wyciągania socjalu...
Oczywiście, że nie wszyscy, ale potężna grupa.
Jednak w myśl politycznej poprawności tworzy się sielankową fikcję, że wszystko jest cacy.
Za samo nazwanie problemu sypią się gromy, że rasizm i koniec dyskusji.
Co było niedawno w Ferguson, czy jak tam się zwie ta wiocha?Gliniarz zastrzelił bandytę, ale nie, skąd- bandyta był czarny więc rasizm i czarna ludność dla fanu sobie zdemolowała całe miasto.Bo oni tacy biedni i dyskryminowani.
32 2014-12-14 21:24:18 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-14 21:27:01)
Nie znam ani jednego czarnego czlowieka na socjalu. Za to znam mase Arabow i jeszcze wiecej Anglikow.
Nie znam ani jednego czarnego czlowieka na socjalu.
Pojedź do USA ![]()
A ja nie lubię kolorowych choć są mi obojętni jak powietrze.Okropnie śmierdzą i zawsze chce aby wytarto stolik po kolorowym nic do nich nie mam ale lepiej jak trzymają się z daleka.
Sam sobie właśnie zaprzeczyłeś... I to dwa razy. Albo nie lubisz, albo jesteś obojętny. Albo nic do nich nie masz, możesz z nimi przebywać, albo chcesz być z daleka. Nie widzisz tego? Zastanów się, co mówisz.
NinaLafairy napisał/a:Nie znam ani jednego czarnego czlowieka na socjalu.
Pojedź do USA
Hahha, nie no ja sobie zdaje sprawe z roznych takich problemow. Ja po prostu nie lubie jak ludzie oceniaja wszystkich zaraz i staja sie rastistami bez powodu.
Ja uwazam, ze jest problem pewien i ja nie ukrywam tego tez.
Moj maz jest podobnego zdania do mnie - a sam jest czarny. No ale on jest nazywany przez nich whore-monger, bo ma biala zone.
takze rasizm naprawde nie idzie w jedna strone
Rasizm pewnie, że nie idzie tylko w jedną stronę, ale wcale nie jest dowodem na to, że albo biali albo czarni albo żółci to jakieś dna i marginesy, ale, że w każdej społeczności isnieją ludzie uprzedzeni, nienawistni i zwyczajni ignoranci.
Ja nie zaprzeczam, że w UK jest duża populacja czarnych ludzi, żyjących w ubóstwie i z wysokim współczynnikiem kryminalności, ale jest to skomplikowane zjawisko socjo-ekonomiczne, a nie kwestia tego, że jak ciemnoskóry, to już genetycznie rodzi się głupim osiłkiem, któremu nie chce się pracować i diluje narkotyki. Podobna sytuacja jest na dominująco białych council estate-ach, i jak to wytłumaczyć?- kopiują czarnych?
37 2014-12-14 23:20:29 Ostatnio edytowany przez Leliana (2014-12-14 23:22:49)
Nie jestem facetem, ale też mam troszkę w tej sprawie do powiedzenia. Kiedyś mieszkałam na Wyspach Brytyjskich, gdzie kontakt z czarnoskórymi miałam bardzo często. Nigdy nie byłam rasistką i nadal nie jestem. Co zauważyłam jednak to fakt, że przynajmniej na Wyspach i w Stanach, gdzie teraz mieszkam, czarnoskórzy to ludzie, którym ręka nie pali się do pracy. Bardzo często skupiają się na małżeństwie i dzieciach, na które dostają dodatkowe pieniądze. Czarnoskóre dzieci noszą drogie ciuchy, pomimo tego, że obydwoje rodziców nie pracuje.
W Stanach, czarnoskórzy najczęściej żyją w dzielnicach tzw. ghetto, gdzie bardzo popularnym sposobem na życie jest sprzedawanie narkotyków lub handel kradzionymi samochodami. Co ciekawe, tutaj to Murzyni są przekonania, że wszyscy są przeciwko nim, kiedy tak naprawdę to oni bardzo często oskarżają białych lub każdą inną rasę, o rasizm. Przez cały swój pobyt, zarówno na Wyspach jak i w USA, spotkałam się może z dwoma Murzynami, którzy byli dla mnie mili. Inni okazywali albo agresję, albo sprzedawali mi tanie komplementy. Tak, jak powiedziałam, nie jestem rasistką, ale nie pali mi się do spędzania czasu w ich towarzystwie. Przynajmniej nie po swoich doświadczeniach.
Dobrze wiec jestem rasistą.
Zastanawia mnie skąd bierze się taki poziom ksenofobii i rasizmu jaki niektórzy prezentują? Chyba ze zwykłej ignorancji i własnych kompleksów
, bo szczerze, to jeszcze nie spotkałam osoby wykształconej, obeznanej ze światem i szczęśliwej we własnej skórze, która by uważała, że można kogoś oceniać na podstawie koloru skóry.
A zdarzają się tacy. Ba, nawet potrafią człowieka sprowadzić do poziomu, jeśli jest z małżeństwa mieszanego, ale wciąż słowiańskiego. Jestem w połowie Bułgarką, urodzoną i wychowaną w Polsce. Zdarzają się ludzie, tacy, o których mówisz, że potrafią skomentować moje pochodzenie. A nie różnie się znacząco od Polaków. Widać, że mam południowe pochodzenie, jestem dosyć podobna do moich dziadków - rodowitych Bułgarów. Ale nie mam zbyt ciemnej karnacji, tyle tylko, że bardzo szybko opalam się na ciemny i oliwkowy brąz. I nie raz usłyszałam od państwa obeznanych ze światem, że jak ma ojca z Bułgarii to pewnie jestem złodziejką, cwaniarą albo mam kontakty z mafią czarnomorską(która mocno podupadła). Albo, że mam problem z higieną, bo do Rumunii niedaleko. Sorry, taki mamy klimat. ;-)
Jeśli chodzi o główny temat wątku - nie mam zbyt wielu znajomych czy osób z otoczenia, którzy są innej nacji. Nie mam więc jakiegoś szczególnie wyrobionego zdania o osobach czarnych czy innego koloru skóry.
Jednak bardzo często, przynajmniej moim zdaniem, głównym problemem są zwykłe stereotypy. Albo wychowanie. Ja w Polsce nauczyłam się szanowania osób innej narodowości, wiem jakie to milutkie, kiedy strzela się niezbyt taktownymi komentarzami na temat koloru skóry czy pochodzenia.
I nie raz usłyszałam od państwa obeznanych ze światem, że jak ma ojca z Bułgarii to pewnie jestem złodziejką, cwaniarą albo mam kontakty z mafią czarnomorską(która mocno podupadła). Albo, że mam problem z higieną, bo do Rumunii niedaleko. Sorry, taki mamy klimat. ;-)
Ja mam dla takich ludzi prywatne określenie: wyedukowany burak. To taki człowiek, co może i na uniwersytet poszedł, niby w świat pojechał, ale wioskowe uprzedzenia i zabobony zabrał ze sobą i chyba je sobie wewnątrz czaszki wytatuował. I nie wierzę, że takie osoby są do końca ze sobą szczęśliwe, bo jakby były, to by nie szukały kozłów ofiarnych w społeczeństwie by lokować w nich wszystko co uważają za złe.
Prawda jest taka, ze zwlaszcza w Polsce, gdzie tradycje wielokulturowe i wielorasowe sa tysiacletnie, nie ma ani zjawiska powszechnego rasizmy ani nietoleracji. Zawsze sie cos nam narzuca co nie jest zgodne z nasza natura bo jestesmy jednym z najbardziej tolerancyjnych nacji. Jednak tolerancja nie oznacza PRZYZWOLENIA na cos, a te dwa odrebne pojecia sa dzis mieszane ze soba. Poprzez slowo toleracja zmusza sie ludzi do przyzwolenia na cos. To jest manipulacja.
Natomiast poruszany problem lezy wlasnie w kwestii kultury. Istota kultury afryki jest plemiennosc i nie ma tam takich wiezi rodzinnych jakie sa u nas. Dlatego spotkanie trwalego, wieloletniego zwiazku z taka osoba jest czyms wyjatkowym. Rowniez z innych wzgledow. Natomiast wychowanie sie w naszej kulturze, lub podbnej osoby z kolejnego pokolenia np. urodzonego tutaj, zmienia juz diametralnie zachowanie sie takiej osoby. Jest tzw. "autochtonem" wychowanym w naszej kulturze, czyli swojakiem ![]()
Maniek, tolerancja NIE ROWNA SIE przyzwoleniu? Co Ty za bzdury pleciesz. W takim razie jeżeli nawet tolerujesz inne wyznania niż katolicyzm, to co, nie przyzwalasz im na praktykowanie?
Tolerancja to umiejętność szanowania czyjejś odrębności, dawania mu żyć w spokoju, podczas kiedy niekoniecznie musimy się zgadzać z jego przekonaniami czy sposobem życia. Ty mylisz przyzwolenie/ tolerancję z brakiem własnego zdania. To, że mój sąsiad jest buddystą, przy kompletnej tolerancji i poszanowaniu jego przekonań, nie oznacza, że sama zaraz polecę i się na buddyzm przekabacę. Ani nawet, że zgodzę się, że ma rację w swoich religijnych przekonaniach. Ja po prostu się nie wtrącam do tego jak on żyje.
Jeżeli twierdzisz, że w Polsce nie ma rasizmu, to ciekawa jestem, co obserwowałam lata temu na studiach, jak mieliśmy, słownie, jednego czarnego studenta na roku, i wielu "niby" inteligentów, przyszłych lekarzy, traktowało go jak trędowatego? To nie był rasizm?
Mysle ze raczej Tobie (z calym szacunkiem) pomylily sie pojecia. Ale wlasnie brak dialogu miedzy ludzmi, prowadzi do takich prawdziwych ale niepotrzbnych nieporozumien.
Otoz, w kategorii tych pojeci mamy 3 stopnie, sa nimi zabronienie czegos na jednym biedunie, toleracja po srodku, i przyzwolenie na cos na drugim biegunie.
Toleracja, wg. mnie oznacza swiadome pogodzenie sie z odrebnoscia innych i jesli ktos wyznaje inna wiare, ale spolecznie mnie to nie dotyczy to moze ja praktykowac. Tolerancja nie oznacza wiec mojego przyzwolenia czy zabronienia na dzialanie kogos, ale jest to (przyzwolenie w Twojej wersji definicji) ze ktos moze cos robic jako odrebna samostanowiaca jednostka. Tutaj jasno widac ze pomylono nietoleracje z tzw. dyktatem. Poza tym w tej sferze jest tak wiele dzialan, ktorych nie jestem w stanie ogarnac wiec z reguly wychodzimy do nich z pozycji toleracji.
Natomiast przyzwolenie oznacza pozwolenie na konretne dzialanie ktore nas dotyczy, nie jest toleracja (przyzwolenie moze byc narzucone).
Dobrym przykladem jest tutaj kwestia homoseksualizmu i tzw. kultury homoseksualnej. Otoz w Polsce chciano zarzucic nam "nietolerancyjnosc" poprzez fakt nieakceptowania spoleczenstwa dla tzw. kultury homoseksualnej stawiac to jako problem braku toleracji dla zachowan homoseksulanych. Po kilku latach dyskuscji (byl to rowniez jakies 5-7 lat temu) spoleczenstwo wychwycilo te manipulacje. Otoz,
zachowanie homoseksualne to zachowanie w postaci parnera seksualnego tej samej plci, to zachowanie jest w Polsce powszechnie akceptowalne czyli jest toleracja dla homoseksualizmu
kultura homoseksualna czyli eksponowanie pewnych "wyuzdanych zachowan", udzial w wychowaniu dzieci, inne zmiany to zachowane w Polsce jest w duzej czesci nieakceptowalne
W tym ujecie nieakceptacja tzw. kultury homoseksualnej (ktora ma wplyw na mnie przez media, na moje dzieci, w szkole, otoczeniu, mediach, edukacji) na ktora nie ma przyzwolenia nie ma nic wspolnego z nietoleracja zachowania homoseksualnego
I inaczej, toleracja zachowania homoseksulanego nie oznacza przyzwolenia na tzw. kulture homoseksualna
CZY WIDZISZ TE ROZNICE?
Otoz, ten sam mechanizm manipulacji jest ciagle wykorzystywany a ludzie sa ciagle "glupi". I poprzez fakt nieakceptacji, czyli braku przyzwolenia na cos wmawia sie nam nietoleracje, oraz przez fakt rzeczywistej toleracji czegos wmawia sie nam koniecznosc przyzwolenia na cos co nie jest w 100% tozsame z tym co tolerujemy ale nie mamy czasu, checi czy umiejetnosci zeby to wychwycic.
Co do afrykanczykow to przeciez zwrocilem uwage na roznice miedzy tolerancja drugiego czlowieka posiadajacego odmienny kolor skory ( i tutaj co wiecej inna budowe miesni, inne proporcje ciala) a kwestia kultury i ew. zderzenia kultur, oczekiwan odnosnie np. trwalosci zwiazku, poszanowania parnera.
Otoz smiem twierdzic ze nie ma czegos takiego jak powszechnie narzucana koniecznosci przyzwolenia na wszystko. Takze tak samo jak jest pelna akceptacja tego ze afrykanczycy moga u nas studiowac, byc wspanialymi fachowcami, kolegami, kochankami (to dla kobiet
) to tak samo nie ma akceptacji dla wykorzystywania kobiet (przyklad Mola to tylko wierzcholek gory lodowej) i nietrwalosci zwiazkow, wynikajacej ze zderzenia kultur i z tym zwiazanych roznych efektow.
44 2014-12-15 12:13:16 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-12-15 12:42:33)
Tolerancja, za "Słownikiem języka polskiego" oznacza: "poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych".
Czyli na Twoim przykładzie homoseksualizmu, Maniek, jeżeli tolerujesz homoseksualizm, to tolerujesz nie tylko to, że pan mieszka z panem, ale że ten pan ma prawo do robienia parad, całowania się w miejscu publicznym, robienia filmów, zakładania organizacji i pisania książek- tą są wszystko prawa do wolnego wyrażania poglądów, zapisanych w Konstytucji.
Natomiast jeżeli uważasz, iż "kultura homoseksualna" jest niedopuszczalna, to Twoja tolerancja jest taka sama jak ateisty, który mówi, że toleruje chrześćjan, pod warunkiem, że nie robią procesji, nie obnoszą się ze swoją wiarą, nie organizują pielgrzymek... To, jednym słowem, nie jest żadna tolerancja, ale protekcjonalna dyktatura.
I naprawdę nie rozumiem, jak ktoś Ci może "kulturę homoseksualną" narzucić; zmuszają Cię do brania udziału w paradach równości? siłą ciągną do klubów gejowskich? każą literaturę homo czytać??? Sorry, ale sprawa jest prosta: nie chcesz brać w tym udziału, to nie bierzesz.
45 2014-12-15 12:41:03 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-12-15 12:42:02)
Wiesz, takie dyskusje dlugo odbywaly sie i w TV i roznych forach i moge podsumowac Twoja wypowiedz jedynie tym, ze piszesz po prostu glupoty.
Otoz, jesli np. toleruje homoseksualistow (tak bylo zawsze) i "pozwalam im" na parnerow seksualnych tej samej plci (tak naprawde moje przyzwolenie na to jest gowno warte), tak samo jak innym ludziom na wyznawanie swoje wlasnej religii, to jednoczenie nie wyrazam zgody na "robienie parad" ale na calowanie sie juz tak, czy pisanie ksiazek, ale nie na robienie filmow ktore obejrza dzieci (jesli propaguja kulture homoseksualna) czyli NIE na przyzwolenie na to co bezposrednio dotyka moich zasad i nawet calej wczesniej akceptowalnej kultury w moim kraju.
Takze zgodnie z cytowana def. mamy poszanowanie pogladow, wierzen rozniacych sie od wlasnych ale nie ma w tej def. zgody na eksponowanie, wchodzenie z butami do domu, lansowanie w edukacji zachowan, ktore sa desktrukcyjne, prowadza do problemow z tozsamoscia, ucza zachowan wyuzdanai seksualnego czy wplywaja w istotny sposbo na samowybor zachowania seksualnego w przyszlosci.
Kazde z tych slow moge rozwinac ale nie ma to sensu poniewaz tego typu dyskusje toczyly sie juz lata temu i wiekszosc widzi roznice miedzy poszanowaniem czyis pogladow a narzucaniem nieakceptowalnych dla kogos zachowan i zmuszania do przyzwolenia na cos co dotyka jego sfery osobistej i spolecznej.
Widze ze masz jakis problem z kosciolem KK w Polsce. Otoz w tym przypadku atakujesz wielowiekowa tradycje roznych zachowan chrzescijanskich obecnych w Polsce od lat. Zachowan ktore kulturowo bylo obecne "od zawsze". To troche jednak roznica miedzy czyms co jest ugruntowane w danej kulturze i powszechnie akceptowalne (nawet jesli w innych krajach jest inaczej) a czyms co jest nowe i nie jest powszechnie akceptowalne (co jest wtedy tzw. prowokacja). Jesli ktos urodzony w danej kulturze ma problem z jej akceptacja w wyniku zmiany swoich pogladow to ma problem ale to nie jest problem spoleczenstwa jakos calosci czy sfery innych ludzi.
Nie wiem co jest dla Ciebie takiego chwalebnego w eksponowaniu ekscybicjonistycznym tresci seksualnych? To jest np. typowe dla kultury japonskiej (np. manifestacje z penisem - maja nawet takie swoje swieto, ale tego nie eksponuja na zewnatrz, oraz inne zachowania, ktore znam z opowiadan np. domy przytulaczej, stosunki pokazowe w knajpach i to jest element ich kultury, ktorej sie wstydza na zewnatrz, trzeba tam zyc zeby to wiedziec) ale nie jest dla naszej. Mamy inna wrazliwosc na bodzce seksualne i wiekszosc ludzi razi wyuzdanie kultury homoseksulanej czy proby narzucania praw, ktorych nie akceptuja.
Maniek, a przepraszam, KTO Ci zabrania nie pokazywać swoim dzieciom treści, które uważasz za niemoralne?
Ja zawsze myślałam, że od tego właśnie są rodzice, jak i odpowiednie certyfikaty wydawane filmom. Jeżeli chcesz by Twoje dzieci były wychowane według Twojego standardu, to je sam wychowuj, a nie naginaj cały świat do własnych przekonań.
Podajcie mi nazwiska jakiś znanych czarnych filozofów, kompozytorów, naukowców tj. np. Konfucjusz, Da Vinci, Mozart, Sun Tzu???. Prawda jest taka, że tylko Biali i Żółci wnieśli swój wkład w rozwój cywilizacji. Pozostała reszta tylko z tego korzysta i żadna "tolerancja" czy inna polityczna poprawność tego nie zmienią.
48 2014-12-15 13:04:56 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-12-15 13:16:51)
Niestety ale sa sfery wspolne, takie jak wspolne ulice, media, szkoly, itp. Wydawalo mi sie ze o tym rozmawiamy a nie o swoim domu czy ogrodku?
Bo widzisz gdyby bylo tak jako mowisz nie byloby by sytuacji gdzie w tym samym kraju w jednym miejscu ludzie chodza nago po plazy (kazdy wie ze tam jest takie miejsce) i nikt nikogo za to nie karze, a jednoczenie karze sie za opalanie topless na plazy publicznej i ma to miejsce w Polsce, gdzie w innym kraju UE np. w Hiszpanii 90% kobiet tak sie opala i nikt za to nie karze. To sa wlasnie roznice kulturowe.
Inna roznica jest np. noszenie obraczki na lewej rece. W Polsce oznacza to osobe w zwiazku malzenskim a w krajach anglosaskich osobe rozwiedziona lub owdowiala (co naraza na zaczepki).
igla16 napisał/a:I nie raz usłyszałam od państwa obeznanych ze światem, że jak ma ojca z Bułgarii to pewnie jestem złodziejką, cwaniarą albo mam kontakty z mafią czarnomorską(która mocno podupadła). Albo, że mam problem z higieną, bo do Rumunii niedaleko. Sorry, taki mamy klimat. ;-)
Ja mam dla takich ludzi prywatne określenie: wyedukowany burak. To taki człowiek, co może i na uniwersytet poszedł, niby w świat pojechał, ale wioskowe uprzedzenia i zabobony zabrał ze sobą i chyba je sobie wewnątrz czaszki wytatuował. I nie wierzę, że takie osoby są do końca ze sobą szczęśliwe, bo jakby były, to by nie szukały kozłów ofiarnych w społeczeństwie by lokować w nich wszystko co uważają za złe.
Wyedukowany burak... Ładnie powiedziane. ;-)
I też mi się wydaje, że taka osoba musi mieć problem ze sobą, skoro wylewa swoje frustracje i niedoedukowanie na obcokrajowcu. Szkoda tylko, że u nas jest to niemalże powszechne. Co prawda moje otoczenie akceptuje nie-Polaków(czego sama jestem najlepszym przykładem), pytają się jak jest w danym kraju, są ciekawi języka i kultury. I to mi się podoba.
Ale jakiś czas temu, jadąc w autobusie, chłopak z Ukrainy miał problem z kupieniem biletu. Nie mógł się za bardzo dogadać, był trochę zagubiony. Kiedy podszedł do mnie i zaczęliśmy "rozmawiać" pan elegancik szybko zmienił miejsce i posadził pośladki na drugim końcu autobusu. Dresiki zaczęły gościa zaczepiać. Bo wszyscy usłyszeli, jak powiedział, że jest z Ukrainy.
Rasizm był, jest i będzie. Jedynym sposobem jego eliminowania jest pokazywanie dobrego obrazu danej rasy. Swoją drogą czarnoskórzy moim zdaniem są dużymi jeśli nie większymi rasistami niż biali. Znam ich sporo i nawet mam w rodzinie i takie mam spostrzeżenia.
"Tylko" czarni filozofowie: Malcolm x, Lewis Gordon, Steven Biko, Hubert Harrison, Martin Luther King Jr, Toni Morrison, Adrian Piper, Martin Delany, Marcus Garvey, Anna Julia Cooper. I to jest co pamiętam, a wiem, że jest ich o wielu więcej ![]()
A jak mi ktoś tu powie, że o żadnym z nich nie słyszał, no to cóż, nie moja wina, że jest niedouczony.
A ja jestem rasistą i nie będę mówił że jest inaczej.
Nie to że ubliżam innym czy coś ale podejście do osób o innym kolorze skóry biorę ze stereotypów i to się sprawdza. Zawsze.
Murzyni ( tylko niech mi nikt nie wyjeżdża że to obraźliwe bo nie jest! ) pomimo tego że stanowią mniejszość za równo W USA i Wlk Bryt są sprawcami 60% rozbojów / kradzieży... no z czegoś to musi wynikać mili Państwo.
Cyganie, chyba nic nie muszę pisać....
Muzułmanie - religia pokoju i miłości, yhyyyyyyyy
dajcie mi immunited i darmową amunicję ![]()
I proszę być tolerancyjny w stosunku do mojego braku tolerancji!
53 2014-12-15 15:38:21 Ostatnio edytowany przez Volver (2014-12-15 15:46:08)
"Tylko" czarni filozofowie: Malcolm x, Lewis Gordon, Steven Biko, Hubert Harrison, Martin Luther King Jr, Toni Morrison, Adrian Piper, Martin Delany, Marcus Garvey, Anna Julia Cooper. I to jest co pamiętam, a wiem, że jest ich o wielu więcej
A jak mi ktoś tu powie, że o żadnym z nich nie słyszał, no to cóż, nie moja wina, że jest niedouczony.
![]()
Aczkolwiek nie kojarzę większości z nich jako filozofów...
54 2014-12-15 23:27:32 Ostatnio edytowany przez Satysfaction (2014-12-15 23:44:21)
Ja mam dla takich ludzi prywatne określenie: wyedukowany burak. To taki człowiek, co może i na uniwersytet poszedł, niby w świat pojechał, ale wioskowe uprzedzenia i zabobony zabrał ze sobą i chyba je sobie wewnątrz czaszki wytatuował. I nie wierzę, że takie osoby są do końca ze sobą szczęśliwe, bo jakby były, to by nie szukały kozłów ofiarnych w społeczeństwie by lokować w nich wszystko co uważają za złe.
Doskonale ujete
Wiekszosc Polakow nie toleruje, nie akceptuje innosci,odmiennosci innych polakow(wyglad itp itd) a co dopiero obcokrajowcow ![]()
IDEALNIE PASUJACY TEKST
Polak zawsze patrzy na wyglad w pierwszej i drugiej kolejnosci. Ocenia czy masz kase czy nie,pozycję. Jak nie masz to nie jestes godzien z nim rozmawiac. Patrzy wtedy z pogarda i wyniosloscia. Czuja niesamowitą pokore i uleglosc wobec bogatszych od siebie. Garna sie do nich jak muchy do gówna , o czym to swiadczy ?
Dyskryminuja kazdego, zawsze znajda powod. Taka jest prawda a prawda boli. Spotkac naprawde szczerego bezinteresownego milego i usmiechnietego Polaka to jak spotkac Yeti.
Wstyd gdy stoję w kolejce w PL i nie tylkow pl w sklepie i słyszę jak obgadują innych.
Wstyd gdy po wyjściu z kościoła słyszę sąsiadkę która ogdaduje inną że do komunii nie poszła bo to rozwódka.
Wstyd gdy ludzie podają sobie rękę podczas mszy na znak pokoju, a potem klną na siebie, klną na swoje żony, dzieci, teścowe ...No końca nie ma! Chodza do koscioła ,a oceniaja innych nie znajac ich tak naprawdę,zachowuja sie jak ci ktorzy gnebili Chrystusa ,a chodza do kościoła...
Więc pytam się, o co Ci chodzi???
STRASZNIE zazdrosni,zeby czasami Jakis polak nie byl lepszy ,nie zarabiał lepiej ... to slowa wielu obcokrajowców opisujacych relacje polaków w stosunku do rodaków.
Obgaduja innych szczegolnie rodakow,zawsze wyszukuja wad w innych ,nie pozytywow ,wola bardziej być milszymi przypodobać sie obcokrajowcom,tylko nie rodakowi,rodaka-polaka wolą mu dowalić ,skompromitowac go ,wyśmiać,wtedy czuja sie tacy lepsi ,ważni
Kolor skóry ma dla mnie takie samo znaczenie jak kolor oczu. Muszę jednak przyznać, że czarni przeginają z tym rasizmem. W lipcu tego roku miałem okazję się przekonać o tym na własnej skórze. W wakacje, zaraz po sesji zazwyczaj wyjeżdżam za granicę żeby dorobić, no a w tym roku padło na Londyn. W robocie było dwóch białych, nie licząc mnie. Reszta czarni, Hindusi i Turcy. Często w przerwie wychodziliśmy na "fajkę". Podczas tego palenia poznałem tyle dowcipów o białych, że głowa mała, ale nie odzywałem się, bo to grząski grunt. Któregoś razu poprosili żebym opowiedział jakiś rasistowski dowcip, bo "przecież na pewno słyszałem ich wiele". Dałem się podpuścić i kilka wyrecytowałem. Ha! Ich miny to był widok:P No, ale w robocie przepieli mi łatkę rasisty, kilku nawet ręki nie chciało mi podać. Typowa mentalność Kalego.
56 2014-12-16 00:12:13 Ostatnio edytowany przez Satysfaction (2014-12-16 00:13:42)
Kolor skóry ma dla mnie takie samo znaczenie jak kolor oczu. Muszę jednak przyznać, że czarni przeginają z tym rasizmem.
Podczas tego palenia poznałem tyle dowcipów o białych, że głowa mała, ale nie odzywałem się, bo to grząski grunt. Któregoś razu poprosili żebym opowiedział jakiś rasistowski dowcip, bo "przecież na pewno słyszałem ich wiele". Dałem się podpuścić i kilka wyrecytowałem. Ha! Ich miny to był widok:P No, ale w robocie przepieli mi łatkę rasisty, kilku nawet ręki nie chciało mi podać. Typowa mentalność Kalego.
Mieszkam za granica juz ponad 20 lat i i nie raz bylam swiadkiem jak brazowi nabijaja sie wrecz z bialych ,mowia w brzydki sposob o naszej skorze jasnej ,uwazaja sie za lepszych ladniejszych ![]()
A nie daj Boze zebym Ja cos zle niemilego powiedziala o nich o ich skorze ...
Podajcie mi nazwiska jakiś znanych czarnych filozofów, kompozytorów, naukowców tj. np. Konfucjusz, Da Vinci, Mozart, Sun Tzu???. Prawda jest taka, że tylko Biali i Żółci wnieśli swój wkład w rozwój cywilizacji. Pozostała reszta tylko z tego korzysta i żadna "tolerancja" czy inna polityczna poprawność tego nie zmienią.
Zacznijmy od tego, ze przez wiele lat czarni byli zabijani i zniewoleni. I nie mieli prawa nic robic ani sie uczyc. A teraz masz:
Dr. Ben Carson
Brittney Exline
Dr. Ronald Mallet
Benjamin Banneker
Charles Drew
Dr. Daniel Hale Williams
Emmett Chappelle
Ernest Everett Just
Garrett Morgan
George Washington Carver
James West
Mae Jemison
Norbert Rillieux
Percy Lavon Julian
Philip Emeagwali
Frederick Douglass
Wangari Muta Maathai
Zacznijmy od tego, ze przez wiele lat czarni byli zabijani i zniewoleni. I nie mieli prawa nic robic ani sie uczyc.
Zniewoleni byli, owszem. Ale:
-nie wszyscy
-zniewalanie zaczęło się dopiero w XVI wieku
-odkąd Adam i Ewa zostali wygnani z Edenu, mieli tyle samo czasu na rozwijanie swojej kultury, co reszta świata
Coś w tym jest, że opierniczali się przez te stulecia. A może, to przez klimat, który podsuwał im wszystko gotowe pod nos. Nie musieli specjalnie niczego tworzyć, by przetrwać i dlatego niczym wielkim nie zasłynęli. "Sorry, taki mamy klimat" nabiera nowego znaczenia.
NinaLafairy napisał/a:Zacznijmy od tego, ze przez wiele lat czarni byli zabijani i zniewoleni. I nie mieli prawa nic robic ani sie uczyc.
Zniewoleni byli, owszem. Ale:
-nie wszyscy
-zniewalanie zaczęło się dopiero w XVI wieku
-odkąd Adam i Ewa zostali wygnani z Edenu, mieli tyle samo czasu na rozwijanie swojej kultury, co reszta świataCoś w tym jest, że opierniczali się przez te stulecia. A może, to przez klimat, który podsuwał im wszystko gotowe pod nos. Nie musieli specjalnie niczego tworzyć, by przetrwać i dlatego niczym wielkim nie zasłynęli. "Sorry, taki mamy klimat" nabiera nowego znaczenia.
Mysle, ze Ty czegos nie rozumiesz. Myslisz, ze Europejczycy wlezli do Afryki i nic nie zniszczyli?
Myslisz, ze to jest rozwoj? To, ze kradlismy inne kraje i wymyslilismy systemy wiecznej lapczywosci, ktore nie dzialaja i doprowadza do upadku naszej cywilizacji, bo sa nie zgodne z natura i nie maja wiele wspolnego z rzeczywistoscia?
Badales kiedys temat?
Czy tylko sluchasz co Ci nauczycielka w podstawowce mowila w szkole?
Zeby sie o czyms takim wypowiadac, to trzeba poczytac, poszukac, pogadac z naukowcami, poogladac rozne filmy dokumentalne. I wtedy mowic, a nie plesc o jakis legendach na temat Adama i Ewy.
Tak nawiasem :Egipt starozytny to tez Afryka.
One of the world's oldest known archeoastronomical devices is located in the Nabta Playa basin. About 1000 years older than Stonehenge, the device may have served as a prehistoric calendar, which accurately marked the summer solstice.
Thousands of books and manuscripts uncovered in what is now Mali, especially around Timbuktu, are just being studied, with stunning results: African scholars in an unfathomably wealthy civilization independently developing sophisticated math, astronomy, and other sciences, even while Europe was still crawling out of the Middle Ages...
"In just a handful of the documents translated so far they have overturned the
received wisdom about early African science and astronomy. The scholars of
Timbuktu, they have discovered, were way ahead of their time."
"In 1591, Moroccan invaders destroyed many documents and raided schools and universities in the city, mainly after their wealth. Much was lost, but there are still thousands of documents, many of them hidden in walls and tombs, which are only recently being restored and studied"
Alez niektorzy sa zmanipulowani i naiwni. Zero wlasnego myslenia.
....Chińczycy jako pierwsi juz kilka tysiecy lat temu, przed bialymi wynalezli czarny proch.... Europejczycy uzbrojeni w prostą broń i zbroje wykonane ze stopu metali, przybyli do Afryki gdzie mieszkańcy żyjący tam najdluzej ze wszystkich ludów świata nadal biegają z patykami i mieszkają w chatkach z patyczków i liści...
Beyondblackie napisał/a:"Tylko" czarni filozofowie: Malcolm x, Lewis Gordon, Steven Biko, Hubert Harrison, Martin Luther King Jr, Toni Morrison, Adrian Piper, Martin Delany, Marcus Garvey, Anna Julia Cooper. I to jest co pamiętam, a wiem, że jest ich o wielu więcej
A jak mi ktoś tu powie, że o żadnym z nich nie słyszał, no to cóż, nie moja wina, że jest niedouczony.
![]()
![]()
Aczkolwiek nie kojarzę większości z nich jako filozofów...
Myśl nacjonalistyczna i polityczna to też filozofia ![]()
Alcybiades, cieńki jesteś i niedouczony. Piramidy też biali wybudowali w Egipcie?
...starożytni Egipcjanie nie byli byli Murzynami...tak twierdzą ci, którym pasuje to do światopoglądu aby rasa czarna stworzyła jakąś wielką cywilizację...cała północna Afryka jest zamieszkała przez ludzi białej rasy....jest tak teraz było tak też przed najazdem Arabów....
...starożytni Egipcjanie nie byli byli Murzynami...tak twierdzą ci, którym pasuje to do światopoglądu aby rasa czarna stworzyła jakąś wielką cywilizację...cała północna Afryka jest zamieszkała przez ludzi białej rasy....jest tak teraz było tak też przed najazdem Arabów....
Stuart Tyson Smith writes in the 2001 Oxford Encyclopedia of Ancient Egypt that "Any characterization of race of the ancient Egyptians depends on modern cultural definitions, not on scientific study. Thus, by modern American standards it is reasonable to characterize the Egyptians as 'black', while acknowledging the scientific evidence for the physical diversity of Africans.? ( Stuart Tyson Smith pisze w Oxfordzkiej encyklopedii starożytnego Egiptu z 2001 roku: "Jakakolwiek kwalifikacja rasowa starożytnego Egiptu opiera się na współczesnych definicjach kulturowych, nie na naukowych badaniach. Jakkolwiek, w świetle współczesnych amerykańskich standardów, jest racjonalnym określić Egipcjan jako "czarnych", jednocześnie biorąc pod uwagę naukowe dowody na różnorodność w fizjonomii Afrykańczyków").
...starożytni Egipcjanie, Libijczycy, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, Hetyci, Ludy Morza, Sumerowie, Akadyjczycy, Asyryjczycy, Amonici, Chaldejczycy, Żydzi, Elamici, Turcy, Medowie, Persowie, Partowie, Scytowie, Indo-Arjanie i Tocharowie mieli wszyscy białą skórę...taki kolor skóry był charakterystyczny dla wszystkich ludów Kaukaskich ( Semitów, Turków i Indoeuropejczyków )
...starożytni Egipcjanie, Libijczycy, Kartagińczycy, Grecy, Rzymianie, Hetyci, Ludy Morza, Sumerowie, Akadyjczycy, Asyryjczycy, Amonici, Chaldejczycy, Żydzi, Elamici, Turcy, Medowie, Persowie, Partowie, Scytowie, Indo-Arjanie i Tocharowie mieli wszyscy białą skórę...taki kolor skóry był charakterystyczny dla wszystkich ludów Kaukaskich ( Semitów, Turków i Indoeuropejczyków )
...pisze Prof Dr Habilitowany Alcybiades ![]()
Stary, poczekaj z dziesięć lat, skończ archeologię, zrób jakiś doktorat, albo W OGOLE coś naukowo sprawdzonego poczytaj, a nie tylko rasistowkie ziny, to sobie wtedy będziemy mogli porozmawiać.