Witam wszystkich !
Piszę o swoim problemie na forum dla kobiet ponieważ chciałbym poznać kobiecy punkt widzenia na sprawę. Bardzo proszę o chwilę uwagi i pomoc.
Jestem żonaty z dziewczyną, którą bardzo kocham, mieszkamy razem, bardzo dobrze nam się układa. Jednak od dłuższego czasu męczy mnie pewien problem.
Razem mieszkamy od niedawna, kiedyś co zrozumiałe nie było tyle swobody i prywatności na wspólne zabawy erotyczne. Mimo tego uprawialiśmy sex dość często, po cichu ponieważ nie byliśmy sami w domu. Przy okazji jakiejś imprezy, wyjazdu czy ?wolnej chaty? zdarzało się zabawić ostrzej, ciekawiej, bardziej urozmaicając pożycie. Było to jednak ?od święta?.
Zwykle to ja byłem pomysłodawcą różnych urozmaiceń i zabaw, kupowałem różne gadżety, stroje itp. Teraz mamy masę swobody, dzieci jeszcze nie planujemy więc mój apetyt na różne eksperymenty dodatkowo wzrósł (bo jak nie teraz to kiedy?)
Jednak moja żona nie podziela chyba moich poglądów, niby wszystko ok. lubi sex w różnych pozycjach, nie ma lub rzadko są dni kiedy ?boli ją głowa? ale jednak widzę, że ma opory przed różnymi eksperymentami. Nie chcę się dłużej rozwodzić, zapytam wprost czy jestem jakimś dewiantem lub masochistą ( co kiedyś od niej usłyszałem)? Zaraz opiszę skąd to pytanie.
Od już około roku jeśli nie dalej pojawiły się u mnie nietypowe sny i fantazje seksualne dotyczące mojej żony. Jest to dziwna sprawa, fantazje są dość krępujące, próbowałem się ich pozbyć, ale nie da rady, podczas takiego snu mam ostry wzwód, czasem nawet chyba orgazm.
W moich snach jest ona najczęściej puszczalską laską zabawiającą się z kilkoma facetami naraz, striptizerką lub prostytutką. Nie wiem czemu tak mnie to podnieca, w rzeczywistości bym tego nie chciał nigdy. Mówiłem jej o tych fantazjach, ona też miewa różne np. że ją zdradzam. Ustaliliśmy, że fantazje fantazjami i to nic złego, ale chyba przez te myśli mam ochotę na urozmaicanie naszego pożycia na wiele dosyć perwersyjnych sposobów. Ona woli raczej tradycyjny sex, przytulanie i stosunek, zmiany pozycji, ewentualnie pomieszczenia. Ja mam ochotę na trochę ostrzejszą zabawę np. odgrywanie ról, przebieranki, wiązanie, sex przed kamerką na czyichś oczach, uwielbiam zabawę w modelkę i fotografa (niechętnie czasem się godzi),wulgarne określenia w łóżku, szeptanie sprośnych fantazji i tekstów, dominację w obie strony (gdy kupiłem obrożę okazało się, że jestem masochistą). Ona uważa to za sztuczne, ja z kolei za sztuczny i zawsze podobny uważam zwykły sex (jeśli jest zbyt często, wiadomo nie zawsze). Uważam że młode małżeństwo w łóżku powinno nie mieć oporów i zabawiać się na całego, próbować wszystkiego i być otwartym (wiadomo, że gdyby zaproponowała mi np. trójkąt z drugim facetem lub zdradę kontrolowaną nie zgodziłbym się ?choć w fantazjach jest to przyjemne- na pewno zgodziłbym się np. na sex przy kimś obcym)Jedyna zasada to być uczciwymi wobec siebie i nie kombinować na boku. Marzę żeby na każdy mój pomysł odpowiadała?czemu nie?, nie zwracam uwagi na inne kobiety, najwyżej na ubiór (również bezskutecznie namawiam ją na bardziej seksowne i prowokujące ciuchy okazyjnie na np. spacer czy wyjście gdzieś), nie marzę o trójkącie z dwiema kobietami jak każdy facet, po prostu chcę z własną żoną robić i sprawdzić wszystko (we dwoje, bez czynnego udziału osób trzecich). Dodatkowo z powodu jej nie chęci do eksperymentów zamykam się w sobie i tracę ochotę na normalny sex (mam wrażenie, że nie chce ze mną szaleć na sto procent i czasem wolę nic z nią nie robić- po co lizać tort, tylko smaka sobie narobisz)
Jak można temu zaradzić, nie wiem gdzie szukać pomocy rozmowa z żoną nie wiele daje, twierdzi, że takie rzeczy jej nie kręcą i już. A ja zostaje sam z problemem i myślami.
Zastanawiałem się nad wizytą u seksuologa, prosiłem nawet żonę byśmy poszli razem ale ona uważa, że nie ma sensu. Może udać się tam samemu po kryjomu?
Wszystkim dziękuję z góry za pomoc i poświęcony czas, serdecznie pozdrawiam.