Wypada się przywitać i z dobrego wychowania powiedzieć trochę o sobie (chociaż wydaje mi się, że nie ma o czym mówić)...
Od pewnego czasu śledzę różne fora kobiece, różne tematy jakie są poruszane. Powiem szczerze, że otwartość z jaką potraficie pisać jest naprawdę wspaniała! Wokół mnie nie ma ludzi z którymi mogę porozmawiać na każdy temat, a narzeczony? Przecież nie będzie ze mną rozmawiał na typowo kobiece sprawy tj. np. wizyta u ginekologa (jeśli oczywiście bezpośrednio go to nie dotyczy) hehe :-) Ten rok był dla mnie wyjątkowo trudny, a następny nie zapowiada się o wiele co lepszy, ale warto chociaż spróbować zauważyć wszystkie pozytywy! Jestem osobą silną, cierpliwą chociaż bardzo dużo milczę. Wolę czasem nie powiedzieć nic, niż rozkręcić się i powiedzieć za dużo. Niestety jeśli ktoś wyprowadzi mnie z równowagi (o co cholernie trudno, ale nie radzę) to naprawdę nie ma już dla niego ratunku. Potrafię być okropna, bezpośrednia i czasem nie zwracam uwagi (w takich sytuacjach) na uczucia drugiej osoby, ale muszę mieć ku temu żelazne podstawy. Przede wszystkim cenię sobie szczerość i zaufanie, nie wyobrażam sobie żyć bez tych dwóch aspektów. Za dużo w swoim życiu przeszłam porażek by teraz tolerować następne (te nie ze swojej winy, celowe - najbardziej bolesne). W obecnym swoim położeniu, co usłyszałam ostatnio "To cud dziewczyno, że nie masz depresji. Chyba zapierasz się czym tylko możesz.". Wiele razy słyszałam "Ja już bym nie dała rady." itp.. Ale cóż, zbyt długa historia by się w nią zagłębiać. Powiem tylko tyle NIE MAM WYJŚCIA, MUSZĘ BYĆ SILNA.
Czym się interesuję? Oj bardzo dużo mogłabym wymieniać. Uwielbiam czytać, kocham czytać. Mogłabym spędzić cały dzień zagłębiona w lekturze (ale niestety mam masę obowiązków)! Życie nastraja mnie na pomoc innym i właśnie tak kroczę w swoim kawałku świata. Organizacje, fundacje oraz masa różnych spotkań, które mogą pomóc chociaż odrobinkę. SIŁA TO PRZEDE WSZYSTKIM CHĘCI!
Jaka jestem? Na to pytanie chyba nie ja powinnam odpowiadać, bo najlepiej wie to osoba mi najbliższa. Nie chcę być posądzona o koloryzowanie swojej osoby, przecież nigdy nie wiadomo na jaką osobę się trafi ;-)
Czego słucham? Wszystkiego co pozwoli mi chociaż na chwilę zapomnieć o całym bożym świecie, jednak raczej stawiam na progressive oraz chillout.
Czego nie lubię, nie toleruję, nienawidzę? Zdecydowanie kłamstwa! Tak samo nie mogę przełknąć faktu poczucia całkowitej dominacji nad sobą (nie mówię tutaj o przyjemnościach łóżkowych ;-)). Jak każdy chyba nie lubię dostosowywać się pod czyjąś wymyśloną wolę (nie mylić z dostosowaniem się ogólnym). Za dwulicowość powinni wprowadzić karę śmierci!
Co lubię? Najbardziej lubię czasem pobyć samemu z wielkim kubkiem herbaty i po prostu czuć przez chwilę, że świat stoi w miejscu! Ale to chwile spędzone z moim mężczyzną są tym, co daje mi siłę, ogromną siłę :-)
A tak na marginesie to, na imię mi Kinga :-)
Pozdrawiam :-)