mam do Was pytanie moi drodzy jak reaguje zakochany facet facet, którego postraszyłam troche koncem związku ze względu na to, że (nie wiem czy to wynika z zadrości czy z braku pewności siebie) nie wierzy w moje uczucia do siebie, ja okazywalam mu uczucia ale nie jestem bardzo wylewna, on się czuje bardzo niepewny czuję, ze jest bardzo zakochany, obecnie postanowilam sie od niego odciąc, urwac kontakt,juz mam dosyć, zrobiłam to dlatego, że miałam ważenie, że on ucieka od rozmów o nas jedyne co udało mi się od niego wyciagnąć to, że męczy go zazdrośc o mojego byłego i to jest chyba główny powód tego dziwnego zachowania. Ja nie wiem co mam robić, zależy mi na nim, bardzo to przezywam ale odcięłam si,ę on tez milczy i teraz chwilami boję się, że on pomyśli, że mi nie zależy, a ja chciałam potrząsnąć nim,czy jezeli mnie kocha to zrozumie i zmieni zachowanie i schowa dumę ?? jak myślicie ???
Podobne tematy
Jego zazdrość to jego sprawa. Sam powinien sobie z nią poradzić, zwłaszcza że jak mniemam nie dajesz mu do niej powodu.
Stawianie ultimatum to kiepski pomysł. Na chwilę będzie spokój, a potem znowu się zacznie. Jeśli czujesz się osaczona i zmęczona ciągłym dopasowywaniem się do jego żądań to powiedz mu to prosto z mostu. Ciche dni to kompletna dziecinada. W dojrzałym związku nie ma miejsca na takie zagrania. Jest natomiast przestrzeń na rozmowę i kompromis. Warto wykorzystać tę sytuację i się po prostu tego rozmawiania nauczyć.
Mowienie o niewierze w Twoje uczucie jest bolesne dla Ciebie i pokazuje ogromna niedojrzalosc chlopaka, ktory jest skupiony tylko na sobie. Ten "egoizm" trzeba ocenic na ile ogolnie moze on wplynac na zwiazek zeby nie bylo tak ze za 20 lat bedzie Ci wypominal przy wszystkich ze nie bylas dziewica a jak zdradzi to jako powod poda Twoj zwiazek z bylym. Sa i tacy faceci i jak sie tego nie wyleczy to bedzie gorzej. Szantaz nie ale powazna rozmowa i jasne postawienie sprawy ze nie zyczysz sobie rozmow o bylym. Jesli Cie szanuje to nie bedzie wracal, jesli nie to wroci do tematu i pokaze ze bardziej kocha siebie. W sumie t odosc ciekawy test na pewne rzeczy. Wynika to jednak z niemonogamicznosci ludzi dzisiaj a sa ludzie, ktorzy chca miec dziewice za zone, i to nie jest wcale takie dziwne. Jesli sie nie uda to poszukac kogos kto ma inne podejscie do zycia bo takie "wypominanie" prawie na pewno kiedys w jakis sposob sie "zemsci".
Witam..
Piszesz , ze nie jesteś wylewna, może dla niego powinnaś się stać... ![]()
Dziwi mnie, ze nie potrafisz okażać mu swojej MILOŚCI, może zle to robisz?..
Odejście na "ożezwienie'' to nie najlepszy pomysl.. zmień taktyke. Twoj partner musi mieć ogromne kompleksy, trzeba nad nim popracować, a nie opuszczać.