Witam Kochane, chciałam zapytać czy któraś z was miała styczność z Castagnusem i czy pomógł wam zajść w ciąże? ja biorę go już jakieś 2 tyg, do tego tabl z oleju wiesiołka
jestem pełna nadziei choć nie wykluczone ,że na mnie nie podziała
ale cóż jesteśmy dobrej myśli. Myślałam jeszcze o kwasie foliowym,ale niewiem czy tak dużo tabletek można brać
a wy jak myślicie? Pozdrawiam cieplutko
Podobne tematy
Brałam Castagnus na obniżenie prolaktyny. Zaczął działać po jakichś 3 miesiącach. To są zioła, one potrzebują czasu. Miałam do wyboru to i Bromergon, wybrałam ziółka - zero skutków ubocznych. Daj sobie czas i nie nastawiaj się na "teraz i już".
A kwas foliowy jest wskazany, kiedy staramy się o dziecko. Jest odpowiedzialny za prawidłowe wykształcenie się cewy nerwowej u płodu - a to ma miejsce 2 tygodnie po zapłodnieniu. Wiele kobiet wtedy nie wie jeszcze, że są w ciąży. Zawsze możesz zamiast suplementu starać się jeść jak najwięcej produktów spożywczych bogatych w ten kwas (kalafior, szparagi, szpinak, rzepa, brokuły, awokado, banany, pomarańcze, jabłka,ryże, kasze, jajka, wątróbka, nabiał).
Gosiu, kwas foliowy jest obowiązkowy i przy staraniach i w ciąży. To możesz łykać bez zastanowienia ![]()
A co Castagnusa - tu zalecam konsultację z lekarzem o ile już takiej nie miałaś i doktorek nie zalecił. To niby zioła ale znam kobitki które sobie tym ogromną krzywdę wyrządziły, takie chwytanie w ślepo tego co innym pomogło nie zawsze kończy się dobrze.
Powodzenia ![]()
Castagnus obniża poziom prolaktyny, jeśli on jest za wysoki. Producent w ulotce nie podaje żadnych skutków ubocznych. Działanie leku opiera się na długofalowym podawaniu go. W związku z czym nie rozumiem, jak można twierdzić, że te zioła komukolwiek zaszkodziły. Niby w jaki sposób, skoro nawet producent twierdzi, że to niemożliwe?
Emilio choćby w ten sposób że kobita przeczyta w necie jakie to cudowne lekarstwo ( a akurat o Castagnusie jest tego multum ) i bezmyślnie zacznie sobie zapodawać co by ekspresem zajść w ciążę. Potem zonk - rozregulowany cykl, za wysoka bądź za niska prolaktyna, rewolucje ze śluzem....
Chyba nie zbyt mądre jest samoleczenie akurat tym specyfikiem no ale rozumieć tego nie musisz, wystarczy poczytać czy posłuchać paru takich "testerek".
Kochane moje akurat ten lek właśnie biorę bez konsultacji z lekarzem właśnie tak jak napisała jedna z Pań "w nadziei ze on mnie uzdrowi i cudem zajdę w ciążę:-) ponieważ na żadnego lekarza już liczyć nie można postanowiłam że spróbować można,nic mi się po nich nie dzieje, do stracenia nic nie mam bo okres i tak miałam nie regularny więc czemu nie? :-) zaczęłam właśnie drugie opakowanie :-)
Szkoda, że nie zrobiłaś wcześniej badań na określenie poziomu prolaktyny. Masz w ogóle jakiekolwiek objawy podwyższonego poziomu tego hormonu? PMS, bolące piersi przed okresem? Bo wiesz, od prolaktyny zależy czy w ogóle możesz zajść w ciążę i ją utrzymać.
Co to znaczy, że nie możesz liczyć na żadnego lekarza?
nie badałam prolaktyny, a piersi mnie przed okresem nie bolą jeśli już się zjawia
tzn ,że lekarz któremu zaufałam i powiedziałam ,że chciałabym mieć dziecko faszerował mnie tabletkami anty poza tym wg nie podszedł poważnie do sprawy,kiedy zlecił mi badania i przyszłam z wynikami to potrafił mi tylko z nich wyczytać "że moje jajniki produkują za mało hormonów" ,nic więcej ,żadnych dalszych badań tylko 2 m-ce przerwy od tabletek i potem ,że niby dalej mam brać i przepisał recepte po czym powiedział "do zobaczenia za pół roku"...No więc czy można jeszcze liczyć na takiego lekarza ?? bo moim zdaniem nie:( i póki co nie wybieram się do żadnego lekarza....smolę ich
albo wyleczę się sama albo i nie,,,trudno...badania prolaktyny planyje zrobić tylko jakoś teraz czasu brak;/ badałam tylko progesteron,estradiol i FSH
Zmień lekarza. Koniecznie na takiego, który specjalizuje się w leczeniu zaburzeń hormonalnych - czyli ginekologa ze specjalnością z endokrynologii. Masz rację, że tabletki hormonalne nie są rozwiązaniem w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości w wydzielaniu hormonów, ale to nie znaczy że masz leczyć się sama byle czym, bo możesz sobie tylko pogorszyć. A wiesz w ogóle czy masz owulację? Korzystasz z testów owulacyjnych? Badanie prolaktyny robi się rano w laboratorium. Wystarczy, że wyjdziesz wcześniej do pracy. Nie tłumacz się brakiem czasu. Jeśli chcesz być zdrowa i zajść w ciążę to podejdź do swojego zdrowia w sposób odpowiedzialny.
Emilio kiedyś,daawno temu kupiliśmy z narzeczonym testy owulacyjne i nigdy żaden nie pokazał ,żebym miała owulacje ;/ niewiem czy wg mam a sama tego nie potrafię stwierdzić po obserwacji śluzu bo on prawie zawsze jest taki jakby miał być w owulacje... już sama niewiem
brak mi sił już ![]()
Podejdź do swojego zdrowia w sposób odpowiedzialny. Czyli koniecznie poradź się innego lekarza. Castagnus i leczenie na własną rękę nic nie zdziała, jeśli nie wiadomo, co ci dokładnie jest. Lekarz ustali, czy masz owulację, czy nie, a jeśli nie - to wdroży odpowiednie leczenie hormonalne (nie tabletki anty). Jeśli testy wyszły negatywne, to znaczy, że prawdopodobnie z jakiegoś powodu do jajeczkowania nie dochodzi.
Mam wrażenie, że cała ta sprawa cię dobija. Że zawiodłaś się na medycynie. Ale nie wykorzystałaś jej możliwości do końca. Poza tym masz dopiero 24 lata. Ja mam 10 więcej i mam prawo się martwić, że nie zachodzę w ciążę pomimo regularnych cykli i owulacji. Gdybym 10 lat temu była w twojej sytuacji, to chodziłabym od lekarza do lekarza tak długo, aż znalazłabym odpowiedniego. Masz jeszcze czas na zajście w ciążę, ale on ucieka, kiedy leczysz się sama "na czuja".
12 2014-12-02 00:01:03 Ostatnio edytowany przez Gosia22 (2014-12-02 00:01:33)
wiem to straszne
tak dobija mnie ta sprawa i martwie się ,że żaden lekarz nie podejdzie do sprawy poważnie:( poza tym niechce też zawieźć narzeczonego,tak bardzo go Kocham i bardzo chciałabym dać mu dziecko,a a martwie się ,że z biegiem czasu on przestraszy się ,że ja mu dziecka nie dam i znajdzie sobie inną kobiete:( to by mnie chyba kompletnie załamało,,, dziś dostałam dziwnego plamienia o zabarwieniu brązowym w dodatku 14 dni po okresie
czy któraś z was doświadczyła czegoś podobnego w trakcie zażywania castagnusa? Martwie się ![]()
Jeśli facet naciska na dziecko i jest gotów zostawić cię w razie problemów z poczęciem to znaczy, że cię nie kocha. Ja sobie nie wyobrażam zostawić mojego partnera gdyby się okazało, że ma jakieś problemy tego typu. Związek na całe życie polega na byciu ze sobą na dobre i na złe, a nie na wyrzucaniu kogoś jak popsutą zabawkę, bo nie spełnia naszych oczekiwań. Zawsze można adoptować dziecko, wiadomo, że to ostateczność, ale jednak jakieś rozwiązanie to jest. A rozmawiałaś z nim w ogóle na ten temat? Może warto porozmawiać, żeby rozwiać obawy i wątpliwości?
Chcesz mieć dziecko tylko dlatego, żeby uszczęśliwić narzeczonego? A o sobie pomyślałaś? Dziecko to nie rzecz. Wychowanie to ogrom obowiązków, nierzadko całe dnie przesiadywania w domu, niedospanie, ciągłe wrzaski, tysiące odpowiedzialnych decyzji, np. o szczepieniu bądź ich zaniechaniu, choroby, gorączki, dylematy, troski i lęki. A to wszystko na co dzień na głowie głównie matki. Zdajesz sobie z tego sprawę? Bo warto by było wziąć pod uwagę też drugą stronę medalu, jakim jest macierzyństwo. Tą ciemną.
Skoro 14 dni po miesiączce to może krwawienie owulacyjne? Idź rano do apteki, kup te testy, powinny pokazać, jeśli to będzie owu.
Biorę te ziółka drugi miesiąc i na razie nic ![]()
wiem to straszne
tak dobija mnie ta sprawa i martwie się ,że żaden lekarz nie podejdzie do sprawy poważnie:( poza tym niechce też zawieźć narzeczonego,tak bardzo go Kocham i bardzo chciałabym dać mu dziecko,a a martwie się ,że z biegiem czasu on przestraszy się ,że ja mu dziecka nie dam i znajdzie sobie inną kobiete:( to by mnie chyba kompletnie załamało,,, dziś dostałam dziwnego plamienia o zabarwieniu brązowym w dodatku 14 dni po okresie
czy któraś z was doświadczyła czegoś podobnego w trakcie zażywania castagnusa? Martwie się
Ilu lekarzy do tej pory odwiedziłaś? Jak dawno przeszłaś s z c z e g ó ł o w e badania - hormonalne, usg itp? czy byłaś u specjalisty zajmujacego się niepłodnościa, czy ograniczyłaś się do lekarza z przychodzni? Od jak dawna jesteś pod opieką lekarza, który próbuje zdiagnozować twoją niepłodnośc?
Bo jak na razie to wygladasz na osobę, której jest szkoda zainwestować czas i pieniądze i konkretnie wziąc sie za swoje zdrowie a zamiast tego próbuje się wyleczyć cudownymi ziołami za kilkadziesiat złotych...
16 2014-12-02 15:05:51 Ostatnio edytowany przez Gosia22 (2014-12-02 15:15:30)
Iceni szkoda mi zainwestować ??? !! chodzi tylko o to ,że wiem ,że nie stać mnie na takiego lekarza prywatnego a nie ,że szkoda! Przesadziłaś teraz. Gdybym tylko miała kasę to odrazu bez zastanowienia poszłabym do prywatnego lekarza,tylko ,że nie dość ,że wizyta kosztuje to potem każde badanie kolejne także,a co do leczenia się ziółkami to moja sprawa,dziękuje Ci za wyrażenie swojego zdania. Emilio krwawienie owulacujne???
17 2014-12-02 15:15:23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-02 15:15:59)
Iceni szkoda mi zainwestować ??? !! chodzi tylko o to ,że wiem ,że nie stać mnie na takiego lekarza prywatnego a nie ,że szkoda! Przesadziłaś teraz. Gdybym tylko miała kasę to odrazu bez zastanowienia poszłabym do prywatnego lekarza,tylko ,że nie dość ,że wizyta kosztuje to potem każde badanie kolejne także,a co do leczenia się ziółkami to moja sprawa,dziękuje Ci za wyrażenie swojego zdania. Emilio krwawienie owulacujne? ja myślałam że w owulacje jest tylko śluz...co jeżeli to owulacja??
Bez przesady. Prywatna wizyta to koszt jakichś 100-150 zł.
Jeżeli nie stać cię na wydatek kilku stów, czy tego tysiąca czy dwóch w ciągu roku, to jakim sposobem chcesz wychować dziecko? To koszt o wiele wiekszy niż seria wizyt lekarskich.
Poza tym rzecz nie w tym, zeby zajśc w ciażę, ale zeby tę ciążę donosić i urodzić zdrowe dziecko.
A jak już urodzisz to dziecko i zachoruje, to też stwierdzisz, że cię nie stać na dobrego lekarza, tylko je będziesz leczyć na własną rękę jakimiś syropkami poleconymi w necie?
Kobieto! Bądź odpowiedzialna - nie stać cię na lekarza, to zacznij oszczędzać, weź kredyt, poszukaj dobrego, sprawdzonego lekarza s p e c j a l i s t e i zacznij coś robić.
Bo to, co teraz robisz to jest jak przyklejanie plasterka na złamaną nogę.
A potem będzie płacz i rozpacz jak w wieku lat 30 się okaże, że na leczenie już za późno...
aaaccchhhh zero zrozumienia.
19 2014-12-02 15:20:20 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-02 15:27:59)
Zero zrozumienia? No nie mam zrozumienia dla nieodpowiedzialności i łatania problemów półsrodkami.
Jezeli nie stać cię na lekarza, to pozostan bezdzietna. To jest absurd, zeby usprawiedliwiać się brakiem srodków na lekarza - na kilka wizyt stać każdego! Mogłabym zrozumieć, gdybyś napisała, ze nie stac cię na długotrwałe leczenie, bo faktycznie leczenie w specjalistycznej klinice moze być kosztowne - ale ty się chcesz leczyć jakimś ziółkiem chociaż nawet nie wiesz co ci dolega. To nie jest brak pieniędzy, to jest lenistwo, bo połowwę badań mozna zrobić na NFZ i specjalistę też mozna znaleźć, tylko czasem trzeba ruszyć tyłek dalej niż do najbliższej przychodni.
Pisalas gdzieś wyżej, ze nie badałaś prolaktyny - koszt takiego badania to jakieś 30 - 40 zl - więc "nie stać mnie" w tym przypadku = "jestem zbyt leniwa by poszukać dobrego lekarza i czekam na cud"
Iceni ma rację. Skoro nie masz pieniędzy na prywatne wizyty, to nie będziesz ich miała tez na dziecko. Wózek 800 pln, łóżeczko 300, do tego pieluchy, laktator, wyprawka, wanienka. To kosztuje więcej niż kilka wizyt u prywatnego lekarza. Tu nie chodzi o zrozumienie, ale o dojrzałość. Chcesz być matką, a oszczędzasz na własnym zdrowiu, a do tego eksperymentujesz z ziołami.
Ja za badanie prolaktyny płaciłam 26 zł. Wystarczy podzwonić po laboratoriach i popytać o cenę.
I tak, może wystąpić lekkie krwawienie podczas owulacji. Ale jego przyczyną może być równie dobrze nadżerka, dlatego naprawdę warto, żebyś załatwiła tę kwestię z lekarzem.
ale na mnie usiadłyście ;/ nie mam 15 lat tylko 25 i przecież logiczną dla mnie sprawą jest ,że dziecko kosztuje także dużo i ,że nie będzie wymówek ,że nie mam pieniędzy czy coś w tym rodzaju...ale nie musicie odrazu na mnie buczeć, bo nie znacie mnie dokładnie i mojej sytuacji finansowej itd ja tylko napisałam ,że lekarz prywatny dużo kosztuje itd... to nieprawda ,że mnie się niechce czy tłumaczę sie brakiem czasu... zrobiłam badania prolaktyny,więc wypraszam sobie,czekam na wynik:) następną rzeczą jest znaleźć dobrego lekarza może się uda z nfz.zobaczymy...a ziółka nic nie przeszkadzają mi w tym ,może uda się wcześniej,tylko zadziwia mnie to krwawienie, chyba nie powinno tak być,a owulacyjne krwawienia chyba tak nie wyglądają, to bardziej przypomina okres tylko trochę skąpy...i czasem pobolewa mnie lewy jajnik;/
Ależ nie usiadłyśmy. Po prostu wysunęłam takie wnioski na podstawie tego, co napisałaś. To brzmiało jakbyś była trochę nieodpowiedzialna i lekko rozhisteryzowana. Jeśli tak nie jest i poczułaś się urażona - przepraszam. Chciałam jedynie ci pomóc.
bez przesady,daleko mi do histerii,poprostu się martwie ,tylko tyle,,,nie zamierzam jeszcze histeryzować,odpowiedzialna też jestem i nie traktuje tego jak zachcianki i rozumiem ,że dziecko to nie zabawka...same takie zdanie o mnie sobie wyrobiłyście...nie znając mnie ani mojej sytuacji rodzinnej czy finansowiej...;( no cóż. Przykro mi.
Nieodpowiedzialne było konkretnie to:
Kochane moje akurat ten lek właśnie biorę bez konsultacji z lekarzem
ponieważ na żadnego lekarza już liczyć nie można postanowiłam że spróbować można,nic mi się po nich nie dzieje, do stracenia nic nie mam bo okres i tak miałam nie regularny
- u lekarza byłaś jednego, wyciągasz więc błędne wnioski; każdy lek jest na coś konkretnego, ty bierzesz go w ciemno
nie badałam prolaktyny
- teraz piszesz, że zrobiłaś badania, ok., ale wcześniej pisałaś, że nie robiłaś - czyli bierzesz lek w ciemno
poza tym niechce też zawieźć narzeczonego,tak bardzo go Kocham i bardzo chciałabym dać mu dziecko,a a martwie się ,że z biegiem czasu on przestraszy się ,że ja mu dziecka nie dam i znajdzie sobie inną kobiete:(
- tu podałaś przyczynę starań o dziecko
Gdybym tylko miała kasę to odrazu bez zastanowienia poszłabym do prywatnego lekarza,tylko ,że nie dość ,że wizyta kosztuje to potem każde badanie kolejne także
- teraz piszesz, że na dziecko cię stać i oskarżasz nas o niezrozumienie. A co tu jest do zrozumienia? Wyciągamy proste wnioski wyłącznie na podstawie tego, co piszesz. Ty jednak twierdzisz, że jest inaczej niż napisałaś, to trzeba było w pierwszym poście wszystko wyjaśnić, a nie kłócić się. Może rzeczywiście masz za dużo prolaktyny, bo wahania nastrojów to jeden z objawów. Uspokój się i ogarnij. Pisałyśmy w wątku, bo oczekiwałaś pomocy, a nie pisałyśmy tego, co chciałabyś przeczytać, to się denerwujesz.
Witam Kochane, chciałam zapytać czy któraś z was miała styczność z Castagnusem i czy pomógł wam zajść w ciąże? ja biorę go już jakieś 2 tyg, do tego tabl z oleju wiesiołka
jestem pełna nadziei choć nie wykluczone ,że na mnie nie podziała
ale cóż jesteśmy dobrej myśli. Myślałam jeszcze o kwasie foliowym,ale niewiem czy tak dużo tabletek można brać
a wy jak myślicie? Pozdrawiam cieplutko
Witajcie moje drogie po dłuugiej nieobecności. Na mnie Castagnus nie podziałał a wyrządził jeszcze więcej szkody niż było. Starania o dziecko ciągle trwają. tylko tak już jakoś bez zapału,ech. tak szczerze to jestem załamana.
Hej. Nie dziewczyno Ty nie miej pretensji ze ktoś na Ciebie wsiadł. Nie ma cud leku co sam Ci pomoże. Przeszłam wiele przykrych przeżyć bo leczenie nie pomagało bo poronienia ale nic na własną rękę nie robiłam. Skoro mierzyć chcesz każdego lekarza jedną miarą to odpuść sobie Ty starania o dziecko i ciążę. Myślisz ze łatwo ciążę utrzymać i ze bez konsultacji lekarskiej będzie ok to nie wiem na jakim Ty świecie żyjesz. Na NFZ jest pełno bardzo dobrych lekarzy. Ja mam dwóch ginekologów przyjmują prywatnie i na NFZ i jeden to ordynator drugi zastępca mi się udało trafić na super ale trafialam tez na tych tzw be i jakoś nie wpadł mi beznadziejny pomysł leczyć się na własną rękę i olewac lekarzy. W jak przy dziecku będzie jakiś be to innych też olejesz no weź się zastanów dziewczyno nim do tragedii dojdzie jak nie masz kasy prywatnie iść idź na NFZ tylko żeby znaleźć dobrego lekarza trzeba się ruszyć sam nie przyjdzie skoro nie zgadzasz się z diagnoza jednego idziesz do drugiego.
Promyk, wrzuc na luz:) Gosia wrocila do swojego tematu z 2014 roku (!), zeby napisac, zapewne ku przestrodze, ze jednak leczenie sie na wlasna reke to nie faktycznie nie byl sposob.
Gosiu, nieudane starania to bardzo ciezki temat. Tu na forum sa dwa watki, jeden tzw nadziejki, starszy, drugi mlodszy, staraczek, gdzie pisza dziewczyny wlasnie z takimi problemami, jak ty - starajace sie o dziecko. Zartujemy, obgadujemy facetow i tesciowe, piszemy co u nas, dzielimy radosci dwoch kreseczek i smutki niepowodzen. W mysl zasady: razem razniej. Zapraszam, moze znajdziesz tam swoja mala stabilizacje emocjonalna.
28 2016-04-12 08:34:37 Ostatnio edytowany przez Promyk1914 (2016-04-12 08:35:52)
Księżniczka wrzucilabym gdybym na nadziejami nie przeczytała jej postu niestety do giną nie chodzi co sama tam napisała. Pierw tam pisałam potem tu i wstrząs ze po dwóch latach zero postępu i lekarze dalej be a dziecko się chce.
29 2016-04-12 13:54:20 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-04-12 13:55:26)
Doczytalam. Promyczku, zwracam honor. Naprawde po tym jednym poscie az sie ucieszylam, ze późno bo późno, ale sie ogarnela. Okazuje sie, ze autorka postu niczego sie tak naprawde nie nauczyla, przez ponad rok wypielegnowala w sobie tylko niechec do lekarzy: wszyscy sa ble i wszystko co robia jest ble no i wszystko jest za drogie.
Gosiu, mam jedna rade. Skoro odrzucasz medycynę, to mam nadzieje, ze jestes wierzaca i praktykujaca. Bo w takiej sytuacji to chyba tylko lezenie krzyzem ci pozostaje i na koniec pogodzenie sie z bezdzietnoscia, bo Bóg tak chcial. Zycze powodzenia.
Nie odrzucam medycyny! Broń Boże ! Kurde człowiek wraca tutaj , żeby właśnie przestrzec , że to nie tędy droga itd. miałam nadzieję na kilka słów otuchy, a dostaje kolejny opieprz...:( przecież nikomu nie zaszkodziłam a jeśli już to wyłącznie sobie a Wy znowu na mnie "usiadłyście"...jestem świadoma , że trzeba ruszyć tyłek i wziąść się do roboty, żeby cokolwiek osiągnąć. Może faktycznie słabo się starałam ale wkrótce to się zmieni, planuje znaleźć lekarza takiego który mi pomoże ale bez Waszego wsparcia to będzie strasznie trudne. Mam nadzieję, że mogę jeszcze liczyć na słowa otuchy. Niestety nikt nie wie o moich problemach oprócz partnera ale mam wrażenie, że on gdzieś jest ponad to.
31 2016-04-12 19:05:29 Ostatnio edytowany przez ksiezniczkaola (2016-04-12 19:34:40)
Gosia, to sie ogarnij. Wez sie w garsc.
Po tym, co czytam, to wygladasz mi na masochistke z deprecha.
Umiesz liczyc, licz na siebie.
Klinika leczenia nieplodnosci to nie wyrok, to najlepsze, co moze cie w takiej sytuacji spotkac.
Skad jestes? Moze warto zapytac o polecanego lekarza dziewczyny ktore cos o tym wiedza?
Ginekolog to nie cudotwórca, jedna wizyta cie nie uleczy, na to potrzeba czasu. Im dluzej to odwlekasz, tym pozniej zobaczysz efekty. Amen.
Gosiu chciałaś słów otuchy ale wybacz.
Zachowujesz się jak pusta małolata.
Albo jeszcze gorzej.
Jeśli kobieta chce mieć dziecko to robi wszystko żeby było zdrowe i żeby się udało, a Ty?
Uniosłaś się dumą bo lekarz dał Ci skierowanie do kliniki niepłodności? Jaja! To co on ma Ci dziecko wyczarować?
Starasz się kilka lat więc pewnie coś jest nie tak ( albo coś poważnego albo jedynie jakaś malutka przeszkoda).
Albo się idzie do lekarza i mówi " od kilku lat staram się o dziecko chciałabym wykonać podstawowe badania bo trwa to już zbyt długo " albo lekarz sam decyduje gdzie Cie wyślę.
Wydaje mi się, że jedynym problemem jest u Ciebie to, że chcesz zajść w ciążę byle jak byle nie wydawać pieniędzy na leczenie, badania itp.
Bo nie mogę inaczej sobie ułożyć jak dorosła kobieta może sama stosować " leki" nie zważając na konsekwencje.
Jak można brać coś na obniżenie prolaktyny nie znając jej wartości? Może wstydzisz się leczenia?
Choć nie wiadomo czy w ogóle jest Ci potrzebne.
To tak jakby ktoś z kamica nerkową nie leczył się tylko pił piwo bo to pomaga ale guzik chodzi o działanie chmielu, którego.w.dzisiejszych piwach jest jedynie esencja. Także bierz się w garść idź na badania, zrób sobie podstawowe badanie hormonów w różnych dniach cyklu, umów się z ginekologiem na usg żeby sprawdzić cykl czy prawidłowo owulujesz itp, bo idąc takim tokiem myślenia będziesz stać w miejscu
Trzymam kciuki żeby Ci się udało.
Będę Ci kibicować i wspierać jeśli zaczniesz myśleć i postępować jak dorosła odpowiedzialna kobieta, bo do tej pory słabo.
Jedyne co możesz robić sama to zdrowo się odżywiać, uprawiać sport ( i nie tylko
) brać kwas foliowy.
I możesz śledzić swój cykl np codziennie mierzyć temperaturę, sprawdzać śluz itp.
Twój partner/ mąż też może brać kwas foliowy witaminy, ruszyć się sporo. No i może też zrobić badanie nasienia.
33 2016-04-14 01:51:28 Ostatnio edytowany przez Gosia22 (2016-04-14 01:54:01)
ksiezniczkaola jestem z Katowic i bardzo by mi pomogło gdyby któraś z Was poradziła jakiegoś dobrego ginekologa. ilo27 poryczałam się ,to głupie bo mam 27 lat i zdałam sobie sprawę jaka ze mnie egoistka. :'( Nie nie jestem pustą małolatą tylko nie pewną siebie kobietą, co być może też w dużej mierze zaważyło na tym ,że poprostu wstydziłam się kolejnemu z kolei lekarzowi opowiadać co mi jest
poza tym tych rzeczy,problemów (nieregularny okres, tabletki anty które brałam wcześniej krótko ale brałam,potem ten cholerny catagnus...) było sporo i bałam się ,że lekarz nie zrozumie mnie i po raz kolejny oleje. A przecież jestem już dorosła kobietą. Macie wszystkie rację ale do tego nie tylko przysłużyło się moje lenistwo jak to nazwałyście czy niepewność,strach jak ja to wcześniej napisałam ale też inne problemy, Śmierć Mamy,kłopoty z ojcem, kłopoty z pracą -właściwie jej brak, kupno mieszkania... To nie jest tak ,że wiodłam sobie spokojnie życie ,że bez problemu mogłabym sobie biegać po lekarzach. Chociaż jak to mówią dla chcącego nic trudnego...Myślcie sobie co chcecie. Ale byłabym wdzięczna za wsparcie. Jestem zupełnie sama z tym wszystkim. Dobrej Nocy. Jeszcze jedno ilo27 dziękuje Ci zwłaszcza za te słowa :
''Trzymam kciuki żeby Ci się udało.
Będę Ci kibicować i wspierać jeśli zaczniesz myśleć i postępować jak dorosła odpowiedzialna kobieta, bo do tej pory słabo.'' :*
Gosiu ja wiem, że strasznie chciałaś zostać mama ale jak narazie robisz wszystko na opak.
Lekarz jest.od.tego jak.du.. od wiesz.czego żeby Cię wysłuchać i pomóc.
Także weź się w garść i maszeruj do lekarza
Każdy człowiek przeszedł tez, te złe rzeczy.
Ale weź sobie do serca to, że takich rzeczy nie bierze się / nie robi od tak.
Jeśli czegoś nie wiesz obawiasz się itp pytaj i słuchaj rad
Ilo27 Dziękuje :*