netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy to zdrada?

22 odpowiedzi3 922 wyświetleniazałożony przez natalia9292, 24.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Czy to zdrada?

Witam smile

Mam problem i nie potrafię go rozwiązać sama jak i też sobie z tym nie radzę .. dlatego też zwracam się do Was o pomoc.

Mam przyjaciela.. i on kiedyś wyznał mi, że mnie kocha natomiast wie, że nie będzie ze mną, ponieważ jestem w związku już prawie 4 lata.
Spotykamy się często i utrzymujemy kontakt telefoniczny .. i teraz zaczyna się problem, ponieważ on często pisał mi, że chciałby ze mną być, że chciałby się ze mną kochać .. zdarza się, że złapie mnie za tyłek, stara się zajrzeć mi w dekolt, raz przypadkiem niby pocałował mnie w usta(zwykły buziak), dotyka mnie po brzuchu, czy złapie za nogi.

Czy to jest zdrada? Ja mu się nie odpłacam podobnymi rzeczami ani nigdy nie dawałam nadziei na bycie ze sobą. Nigdy między nami nie doszło do pocałunku jakiegoś bardziej intymnego czy też nie poszliśmy do łóżka. Staram się jakoś przemówić mu do rozsądku bo zaczynam się czuć nie w porządku, a nie chcę też go stracić, ponieważ mogę z nim zawsze porozmawiać o wszystkim i zależy mi na nim (jak na przyjacielu).

Z góry dziękuję za pomoc !
Pozdrawiam

2

Odp: Czy to zdrada?

To nie żaden przyjaciel, a zwykły sku...syn, tak to jest zdrada, ponadto gość powinien dostać w pysk, a Twój facet powinien się o tym dowiedzieć i sobie z nim "pogadać".

Wg mnie to Troll

3 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-11-24 21:31:00)

Odp: Czy to zdrada?
natalia9292 napisał/a:

...zależy mi na nim (jak na przyjacielu)

Dobre, dobre... Może zamiast tyłować tego napalonego glusia "przyjacielem" opisz jego zachowania i gesty swojemu partnerowi. On należycie to oceni, zwłaszcza, ze Ty sama tego nie umiesz smile
I jest to formą zdrady. Już za pierwszym "złapaniem za tyłek" powinien dostać w ryło i zostać wykreślony przez Ciebie. Skoro dalej potrafisz z nim sie zadawać i pozwalać na takie prostackie zagrania (Twój facet pewnie mysli, ze to "dobry przyjaciel" smile ) - nie jesteś fair wobec swojego partnera.

4

Odp: Czy to zdrada?

Przyjaciel... Ktoś gdzieś na forum podał definicję przyjaźni. Zawsze możesz wklepać: wikipedia albo sciaga.pl...

Chyba jesteś bardzo młoda. I podoba się Tobie takie jego traktowanie Ciebie. Przepraszam, ale on właśnie pracuje nad tym, żeby Cię zaciągnąć do łóżka. Paskudnie...

5

Odp: Czy to zdrada?

Nie wiem czy to zdrada ale na pewno nie chciałabym by mój mąż a wcześniek chłopak miał taką ,,przyjaciółke'' jak Ty ,, przyjaciela''.

Dziwie się tylko że pozwalasz na takie zachowania w stosunku do swojej osoby i że Twój facet nic nie zauważa.

6

Odp: Czy to zdrada?

Imponuje Ci ten koles bo jak zlapie Cie za dupe to Twoje poczucie wartosci zwrasta.

"Staram się jakoś przemówić mu do rozsądku bo zaczynam się czuć nie w porządku, a nie chcę też go stracić, ponieważ mogę z nim zawsze porozmawiać o wszystkim i zależy mi na nim (jak na przyjacielu). "

Skonczy sie jak dostanie bo mordzie od chlopaka.

A tak serio, byc moze jako przyjaciel jest cos warty z Twojej strony ale z jego to nie jest "milosc" tylko porzadanie. Przyjdzie kryzys i wyladujesz z nim w lozku bo facet nie ma zasad. Co daje Ci ta przyjazn? Czy tylko to ze mozesz pogadac i ktos Cie wyslucha?

7

Odp: Czy to zdrada?

On zawsze jak mam jakiś problem mnie wysłucha, doradzi. Potrafi mi coś na spokojnie wytłumaczyć i nie krytykuje jak większość osób, które mam obok siebie. Tylko to mnie trzyma jeszcze przy tym żeby mieć z nim kontakt ...

8

Odp: Czy to zdrada?
natalia9292 napisał/a:

Spotykamy się często i utrzymujemy kontakt telefoniczny .. i teraz zaczyna się problem, ponieważ on często pisał mi, że chciałby ze mną być, że chciałby się ze mną kochać .. zdarza się, że złapie mnie za tyłek, stara się zajrzeć mi w dekolt, raz przypadkiem niby pocałował mnie w usta(zwykły buziak), dotyka mnie po brzuchu, czy złapie za nogi.

Koleś narusza barierę intymności, Ty nie protestując dajesz przyzwolenie na takie zachowanie.

9

Odp: Czy to zdrada?

Mówię mu, że ma tak nie robić ale nie przynosi to efektu .. za mało stanowcza jestem ..

10

Odp: Czy to zdrada?

Hahaha. Niedlugo bedziesz za malo stanowcza jak Cie bedzie bzykal.

11

Odp: Czy to zdrada?

Odpowiedz sama sobie, czy Twoim zdaniem akceptowalne by było dla Ciebie gdyby jakaś kobieta tak zachowywała się wobec Twojego mężczyzny ? Klepanie po tyłku, i np łapanie w kroku a on by na to zezwlalał ? Czy to byłaby zdrada gdyby dopuszczał ją do miejsc i czynności, do których powinnaś mieć dostęp wyłącznie Ty ?

12

Odp: Czy to zdrada?

Tak, to zdrada, ponieważ Ci to zupełnie nie przeszkadza. Myślę, że Ci to schlebia, bo nic z tym nie robisz.

13

Odp: Czy to zdrada?

Przeszkadza i źle się z tym czuję.

14

Odp: Czy to zdrada?

A gdybyś miała 10 takich przyjacieli i każdy by klepał  cie po tyłku dotykał po brzuchu...Uznałabyś że wszystko jest ok? Moim zdaniem to jest jakaś forma zdrady
trzeba cenić i chronić swoją intymność. Czujesz że zachowanie twojego przyjaciela nie jest w porządku bo nie jest...

15

Odp: Czy to zdrada?

Przeszkadzałoby i przeszkadza w tym przypadku, nie wiem jak mam z nim porozmawiać by to w końcu do niego dotarło

16

Odp: Czy to zdrada?
natalia9292 napisał/a:

Przeszkadzałoby i przeszkadza w tym przypadku, nie wiem jak mam z nim porozmawiać by to w końcu do niego dotarło

Powiedz o tym swojemu partnerowi.. niech on tu zadziala, skoro Ty nie potrafisz..

17 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-11-25 15:58:54)

Odp: Czy to zdrada?

Pozwalasz bezkarnie na naruszanie swoich granic intymnych więc kolega "sobie pozwala"

18

Odp: Czy to zdrada?

Mi sie wydaje że Ci sie to podoba i nie widzisz w tym nic złego a napisałaś tutaj bo szukasz przyzwolenia i że wszyscy napiszemy że to nic złego.Gdyby naprawde Ci to przeszkadzało to postąpiła byś w zupełnie inny sposób.To nie tylko jest zdrada,pozwalasz sie obmacywać i nic sobie z tego nie robisz.Co swiadczy takie zachowanie przez kobiete?Każdy chyba zna odpowiedz.
Ja wiem jedno,przyjaciele sie nie obmacuja a jeśli Ty coś z tym nie zrobisz to za jakiś czas napiszesz tutaj że zdradziłaś i straciłaś męża i bedziesz nas prosić o rady jak go odzyskać itp.

19

Odp: Czy to zdrada?

Koniec na dniach się z nim spotkam i kategorycznie zabronię jakiegokolwiek gestu w moim kierunku

20 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-11-25 16:19:36)

Odp: Czy to zdrada?

Niestety ale czesto w zyciu jest tak, ze nie mozna miec dwoch rzeczy rownoczesnie. Nie mozna np. wypic 0,5 l wodki bo sie lubi i nie byc pijanym. Nie mozna kogos obrazic obelga i zaraz liczyc ze Cie przytuli. Podobnie z przyjaznia. Z jednej strony nie ma nic nagannego w tym ze masz przyjaciela, z ktorym lubisz rozmawiac (choc pewnie przeszkadzalo by Ci jakby Twoj chlopak mial przyjaciolke), natomiast z drugiej jest obecny tutaj podktekst seksualny w tej relacji, ktory Ty "zamiatasz pod dywan" jakby go nie bylo. Ale on jest faktem. To tak jakby isc sama ciemna noca w niebezpiecznej okolicy i liczyc na lut szczescia ze nic sie nie zdarzy. Albo isc polem pokrzyw i byc zlym na to ze parza. Jesli celem Twojej relacji jest przyjazn to stawiasz wyrazne granice. Jesli te granice sa przekraczane oznacza to brak szacunku z drugiej strony i jedynym wyjsciem jest calkowite zerwanie kontaktu z taka osoba nawet jesli ta osoba bedzie udawac ze sie zmieni, to obiecywac to kryterium jest zawsze to czy po postawieniu sprawy jasno sie do tego dostosowala czy nie "za pierwszym razem" bo inaczej po prostu jakby bedzie sie ukrywac pod wplywem "szantazu". Takie sa fakty i taki jest sluszny kierunek postepowania. Dlatego ze to jest sprzecznosc. np. ludzie tutaj pisza o relacjach z kochankiem ze kocha, poswieca czas. Drudzy odpowiadaja ze to jest tylko dla seksu, bo wraca do zony, bo nie bierze rozwodu, bo sie wymiguje z decyzja. A prawda jest taka, ze ludzie dla seksu zrobia wszystko. Beda wiernym przyjacielem, poswieca lata czasu, beda Cie wysluchiwac, schlebiac, pocieszac, rozmawiac. A w momencie kiedy stracisz czujnosc (bo nie wiem jakbys sie zarzekala to taki moment przyjdzie) wtedy stanie sie cos czego moze bedziesz zalowac. Dlaczego tak jest to mozna sie zastanawiac latami ale jest tez tak bo tak dzialaja ludzie. Ta wiedza nie wynika z doswiadczenia zrozumienia dlaczego tak postepuja ale z obserwacji ze tak wlasnie postepuja. Skoro tego nie rozumiesz, a mysle ze tak jest, to pomimo tego ze nie lubie niczego narzucac, Tobie zrobie wyjatek i powiem ze przyjmij to jako fakt od kogos bardziej doswiadczonego, kto jest w relacji z kims, kto jest na Twoim miejscu lata wczesniej kiedy bylo "slodzone" na takim samym etapie jak Tobie obecnie a w momencie "kryzysu" stalo sie cos. Dziwie sie tez Twojemu chlopakowi bo przeciez "w imie zazdrosci" moglby Ci zabronic 100% kontaktu z tamtym i mialby do tego prawo. Widac nie ma doswiadczenia, jest naiwny i latwowierny Tobie. Poza tym oszukujesz chlopaka zatajac przed nim prawdziwe oblicze Twoich relacji z tamtym. A wiesz klamstwo to nie jest dobry fundament do budowania z kims relacji opartych na szczerosci i zaufaniu. Na usta az sie cisnie znane przyslowie "Mile zlego poczatki".

"Koniec na dniach się z nim spotkam i kategorycznie zabronię jakiegokolwiek gestu w moim kierunku" - zupelnie nic nie zrozumialas, to smutne, Ty juz warunki postawilas, zostaly one przekroczone, dalej wiec chcesz miec rzeczy ze soba sprzeczne mimo tego ze pewne "fakty juz zapadly", dalej "oszukiwac" swojego faceta, naiwnego w swojej niewiedzy a wiec tez bezbronnego wobec niebezpieczenstwa kogos nieszczerego, kto wykorzysta bez skrupulow nadarzajaca sie sytuacje, uwazasz ze masz do czynienia z debilem (mam na mysli Twojego "przyjaciela") bo chyba debilem nie jest, a skoro nie jest to... jakies wnioski?

Sprawa jest prosta. Skoro ktos kogos nie szanuje to ze tego wynikna jedynie zle rzeczy w przyszlosci. To fakt ktory potwierdza sie niemal w 100% w zyciu. Chodzi o to ze obecnosc takich osob wokol nas to kuszenie losu wobec sytuacji, ktore sie kazdemu zdarzaja w zyciu. "Okazja czyni zlodzieja" ale jesli ktos juz jest tym "zlodziejem" to okazja to prawie 100% pewnosc ze sie zdarzy co sie zdarzy w okreslonej sytuacji.

Niestety ale naiwnosc, glupota ludzka nie maja granic.

21

Odp: Czy to zdrada?

maniek_z_maniek masz rację, stu procentową rację. Będę musiała zerwać kontakt z tym człowiekiem, ponieważ naprawdę bardzo kocham mojego faceta i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Dziękuję za pomoc. wyciągnęłam odpowiednie wnioski do których teraz się zastosuje .

22

Odp: Czy to zdrada?

na twoim miejscu nie dała bym się tak dotykać i splaw go bo na złe to wyjdzie

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026