netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

O co biega... ?

13 odpowiedzi3 080 wyświetleńzałożony przez nietuzinkowa123, 23.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: O co biega... ?

SiemQ.


Poznałam końcem czerwca fajnego faceta ... I nie wiem o co mu chodzi ! Pomóżcie.
Poznaliśmy się przez znajomego ... Wydał mi się na pierwszy rzut oka taki beztroski , pełny nadziei , wiary , szczery...
Na początku nie zwracałam na niego uwagi "imprezowicz" bajeruje dla seksu...
On dzwonił codziennie , wtrącał się w każdą rzecz w moim życiu ... ( Z jakich przyczyn ? Nie prosiłam go o to.)
Ale ukierunkował mnie , żebym nie zadawała się z pewnymi osobami (i dobrze , zerwałam kontakt).
Uświadomił mi , że bycie singlem nie ma tak na prawdę nie ma sensu ... (zawsze byłam przeciwniczką związków,(nie jestem sfrustrowaną feministką tylko zawsze mi było żal czasu na facetów) ) I uświadomił mi , że to właśnie jego chce.
Problem w tym ,że zaczął się rok akademicki i na prawdę nie miałam czasu się z nim spotkać , pisaliśmy ze sobą , dzwoniliśmy ale to coś zaczęło się powoli wykruszać (może dlatego że zrobiłam mu feliatio?)... Proponował mi milion spotkań nie miałam czasu spałam bardzo mało... i byłam zmęczona . odmawiałam (żałuję)
Najpierw był zły, że mieszkam daleko (bo nie miałam czym na uczelnie jeździć) i w dodatku z qmplem w jednym mieszkaniu (mieliśmy osobne pokoje).
Jego znajomi ciągle mu powtarzali ( jak do mnie dzwonił) że go w ch**a robię ... Bo taka dziewczyna jak ja może mieć każdego ...
No fakt że dużo facetów się koło mnie kręciło , nawet jego qmpel jak mu dał mój nr coś ode mnie chciał , ale kazałam mu spadać ...
Ostatnio chciałam się z nim spotkać i odebrał jego kolega powiedział że się kąpie ... (był fałszywie milusi-nie lubię tego)
Po godzinie zadzwoniła z jego nr jakaś dziewczyna (nie wiem kto to był) i powiedziała że on ma mnie zapisaną w tel "złotko" i ją to martwi ... Powiedziałam że się kolegujemy tylko , a ona "aha to już wszystko wiem"(tez byla mila-dziwne)...
I od tamtego czasu on sie zachowuje jak ja  przedtem obiecuje mi spotkanie i go nie ma ...
No ja nie wiem co mam zrobić ... Napisał  mi że jestem fajna i że musimy poważnie porozmawiać w 4 oczy i że chciałby później się ze mną kochać (ja też mam na niego ochotę ) ... Nie wiem co mam myśleć , walczyć? Odpuścić  ? O co mu chodzi...?

2

Odp: O co biega... ?

Pewnie zachowywał się tak jak Ty, by dać Ci nauczkę, pokazać jak to jest miło czekać na kogoś,
a później doszedł do wniosku, że czas odpuścić, ale i tak chce o tym pogadać, byś nie zachowywała się tak.
Ja tak uważam, ale nie wiem, czy mam rację smile
Tak szczerze, to ogarnij się dziewczyno troszkę.
Ja studiuję dziennie, pracuję w dni robocze, ale znajduję czas dla chłopaka.
Związek też do czegoś zobowiązuje. smile

3

Odp: O co biega... ?
natkap napisał/a:

Pewnie zachowywał się tak jak Ty, by dać Ci nauczkę, pokazać jak to jest miło czekać na kogoś,
a później doszedł do wniosku, że czas odpuścić, ale i tak chce o tym pogadać, byś nie zachowywała się tak.
Ja tak uważam, ale nie wiem, czy mam rację smile
Tak szczerze, to ogarnij się dziewczyno troszkę.
Ja studiuję dziennie, pracuję w dni robocze, ale znajduję czas dla chłopaka.
Związek też do czegoś zobowiązuje. smile

Nie jesteśmy w związku ... Piszesz że odpuścił a chciał dzisiaj do mnie przyjechać ... Tylko że ja mu napisałam że przyjadę. Ale on się miał odewać i nic ... Nie bd się narzucać. Ostatnio się wkurzyłam na niego ... I napisałam mu żeby dał mi spokój ... (chciałam go wkurzyć ) i napisał mi że udało mi się . Tęsknie za nim ... Ale nie wiem co mam robić .

4

Odp: O co biega... ?

i tak się będziecie bawić w kotka i myszkę... Ja się mu nie dziwię- olewałaś go praktycznie na całej linii,a teraz się obudziłaś zdziwiona, o co mu chodzi tongue
A jaka jest różnica, kto do kogo przyjedzie?

5

Odp: O co biega... ?
McMiodek napisał/a:

w kotka i myszkę...

W żurawia i czaplę. Bardzo nietuzinkowe wink

narQ

6

Odp: O co biega... ?
nietuzinkowa123 napisał/a:

SiemQ.


Poznałam końcem czerwca fajnego faceta ... I nie wiem o co mu chodzi ! Pomóżcie.
Poznaliśmy się przez znajomego ... Wydał mi się na pierwszy rzut oka taki beztroski , pełny nadziei , wiary , szczery...
Na początku nie zwracałam na niego uwagi "imprezowicz" bajeruje dla seksu...
On dzwonił codziennie , wtrącał się w każdą rzecz w moim życiu ... ( Z jakich przyczyn ? Nie prosiłam go o to.)
Ale ukierunkował mnie , żebym nie zadawała się z pewnymi osobami (i dobrze , zerwałam kontakt).
Uświadomił mi , że bycie singlem nie ma tak na prawdę nie ma sensu ... (zawsze byłam przeciwniczką związków,(nie jestem sfrustrowaną feministką tylko zawsze mi było żal czasu na facetów) ) I uświadomił mi , że to właśnie jego chce.
Problem w tym ,że zaczął się rok akademicki i na prawdę nie miałam czasu się z nim spotkać , pisaliśmy ze sobą , dzwoniliśmy ale to coś zaczęło się powoli wykruszać (może dlatego że zrobiłam mu feliatio?)... Proponował mi milion spotkań nie miałam czasu spałam bardzo mało... i byłam zmęczona . odmawiałam (żałuję)
Najpierw był zły, że mieszkam daleko (bo nie miałam czym na uczelnie jeździć) i w dodatku z qmplem w jednym mieszkaniu (mieliśmy osobne pokoje).
Jego znajomi ciągle mu powtarzali ( jak do mnie dzwonił) że go w ch**a robię ... Bo taka dziewczyna jak ja może mieć każdego ...
No fakt że dużo facetów się koło mnie kręciło , nawet jego qmpel jak mu dał mój nr coś ode mnie chciał , ale kazałam mu spadać ...
Ostatnio chciałam się z nim spotkać i odebrał jego kolega powiedział że się kąpie ... (był fałszywie milusi-nie lubię tego)
Po godzinie zadzwoniła z jego nr jakaś dziewczyna (nie wiem kto to był) i powiedziała że on ma mnie zapisaną w tel "złotko" i ją to martwi ... Powiedziałam że się kolegujemy tylko , a ona "aha to już wszystko wiem"(tez byla mila-dziwne)...
I od tamtego czasu on sie zachowuje jak ja  przedtem obiecuje mi spotkanie i go nie ma ...
No ja nie wiem co mam zrobić ... Napisał  mi że jestem fajna i że musimy poważnie porozmawiać w 4 oczy i że chciałby później się ze mną kochać (ja też mam na niego ochotę ) ... Nie wiem co mam myśleć , walczyć? Odpuścić  ? O co mu chodzi...?

Manipulant i tyle.Typ zdobywcy.Bajerowal Cie ,bo -jak sama piszesz-jestes ladna-fajnie by miec taka dziewczynke do kolekcji.Byc moze moje slowa Cie bola,ale po prostu sporo doswiadczylam,napatrzylam sie na kolezanki -wiem o co chodzi.Juz z tym byl nie fair,ze narzucal Ci swoje zdanie,na tak wczesnym etapie znajomosci probowal Cie zdominowac.A te intrygi z odbieraniem tel przez inne osoby ,to juz w ogole nie do przyjecia.Nakrecil Cie ,a potem kpil z Twojej naiwnosci-okropny typ.Niech sie dalej bawi,tyle,ze juz bez Ciebie...pzdr

7

Odp: O co biega... ?

Ostatnio się z nim przespałam... A i tak mnie chciał wyciągnąć do siebie do domu ... Najpierw mi kazał gadać ze swoją mamą..  A później mnie chciał wyciągnąć do siebie. Nie wiem o co chodzi pamięta wszystkie smsy. Ostatnio mi powiedział że  jestem jedyną dziewczyną która traktuje na poważnie i że na mnie nie zasługuje... Nie wiem co myśleć

8

Odp: O co biega... ?

To jakas telenowela? Zart? Wyglupy? Czemu sie nie szanujesz i idziesz do lozka z pierwszym lepszym facetem, ktory na dodatek Cie wychowuje jakbys byla jego corka. Czy to powazne? Wolne zarty. Brak szacunku do siebie zawsze sie zemsci.

9

Odp: O co biega... ?

Ale jaki brak szacunku? Przecież napisala, że też ma na niego ochotę. Oboje chcieli, przespali się i tyle.

10

Odp: O co biega... ?

A potem to:

"http://www.netkobiety.pl/t78292.html"

Ludzie jednak sa "madrzy inaczej"

11

Odp: O co biega... ?
nietuzinkowa123 napisał/a:

Ostatnio się z nim przespałam... A i tak mnie chciał wyciągnąć do siebie do domu ... Najpierw mi kazał gadać ze swoją mamą..  A później mnie chciał wyciągnąć do siebie. Nie wiem o co chodzi pamięta wszystkie smsy. Ostatnio mi powiedział że  jestem jedyną dziewczyną która traktuje na poważnie i że na mnie nie zasługuje... Nie wiem co myśleć

To masz myslec,ze jest bezczelnym typem i jaja sobie z Ciebie robi.Pzdr.

12

Odp: O co biega... ?
maniek_z_maniek napisał/a:

To jakas telenowela? Zart? Wyglupy? Czemu sie nie szanujesz i idziesz do lozka z pierwszym lepszym facetem, ktory na dodatek Cie wychowuje jakbys byla jego corka. Czy to powazne? Wolne zarty. Brak szacunku do siebie zawsze sie zemsci.

Jaki brak szacunku? Chyba nie wiesz co piszesz... On się pobił z kolegą o mnie i podejrzewam że nie jeden raz... I nie jest pierwszym lepszym bo spotykam się z nim od czerwca i z nikim innym...
Telenowela to raczej nie jest . Nie rozumiem tylko czemu kilkukrotnie się mnie pyta kiedy będę u niego spała, albo czy pogadam z jego mama ... Czuję presję z jednej strony a z drugiej strach...
Powiedział mi po seksie że chciałby żeby coś się we mnie klóło ... Bylam tak zrozpaczona ze zrobilam test dzisiaj który wyszedł negatywnie na szczęście.

13

Odp: O co biega... ?
maniek_z_maniek napisał/a:

To jakas telenowela? Zart? Wyglupy? Czemu sie nie szanujesz i idziesz do lozka z pierwszym lepszym facetem, ktory na dodatek Cie wychowuje jakbys byla jego corka. Czy to powazne? Wolne zarty. Brak szacunku do siebie zawsze sie zemsci.

Jaki brak szacunku? Chyba nie wiesz co piszesz... On się pobił z kolegą o mnie i podejrzewam że nie jeden raz... I nie jest pierwszym lepszym bo spotykam się z nim od czerwca i z nikim innym...
Telenowela to raczej nie jest . Nie rozumiem tylko czemu kilkukrotnie się mnie pyta kiedy będę u niego spała, albo czy pogadam z jego mama ... Czuję presję z jednej strony a z drugiej strach...
Powiedział mi po seksie że chciałby żeby coś się we mnie klóło ... Bylam tak zrozpaczona ze zrobilam test dzisiaj który wyszedł negatywnie na szczęście.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026