samotność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: samotność

hej... jestem ponad 2 lata po ślubie... ogólnie jest ok, ale często czuję się samotnie, mąż często wychodzi ze znajomymi, piwkuje, obraża się, nie odzywa, zachowuje się jak małolat... kurdę,... mieszkamy sami, przeprowadziliśmy się do małej miejscowości- jego rodzinnej, gdzie on ma rodzinę, znajomych i w ogóle.. a ja ja mam wielkie g...obydwoje pracujemy, ja dojeżdżam, on pracuje na miejscu. gdy wracam do domu to jego albo nie ma bo do domu mu się nie spieszy, albo jest i czeka na kanapie aż ja wrócę z pracy i zrobię obiad. pracujemy do tej samej godziny. no nic przyjeżdżam usługuje, robię, podaję, sprzątam... a on nic nawet dziękuję było smaczne nie potrafi mi powiedzieć. a szkoda, wystarczyło by mi nawet dziękuję,,,, ale to chyba za wiele. po ogarnięciu teoretycznie mamy czas dla siebie... ale tylko teoretycznie. on woli siedzieć przed telewizorem i nawet się nie odezwie, a gdy go zagaduję to nawet nie raczy odpowiedzieć. jestem w szoku. nadchodzi wieczór, on sobie gdzieś wychodzi nie mówi gdzie, po co z kim... po prostu zamyka drzwi za tyłkiem i go nie ma... a ja mam jak ten pies czekać pod drzwiami. a jak już się zdarzy że mnie zapyta czy idę z nim, to idziemy a i tak  ze mną nie gada tylko skupia się na innych tak jakby mnie z nim nie było. no i jeszcze to jego obrażam nie się... jak małe dziecko. nie wiadomo o co, za co.. a gdy pytam to nawet nie raczy odpowiedzieć,... aktualnie nie odzywa się od dni, nawet śpi osobno... a ogólnie nic sie nie zdarzyło co mogło by spowodować taki zachowanie,... nie mam nikogo do kogo mogłabym się odezwać... czuję sie samotnie jak cholera i coraz częściej żałuję , że w ogóle się spotkaliśmy kiedyś... tych złych chwil jest zdecydowanie za dużo, za dużo... ja już nie wiem co mam robić,,,, nie wiem... on sie nie odzywa... ja jak cos mówię to jak grochem o ścianę... czuję się okropnie... okropnie... czasami jak tak sobie jadę do pracy to myślę o puszczeniu kierownicy bo może to załatwiło by sprawę... jestem z tym wszystkim sama....  rodzicom nic nie powiem, bo jest mi wstyd że nie potrafię tego a=sama załatwić, wstyd mi też przed kolezankami... proszę pomóżcie... pogadajcie ze mną

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: samotność

hej ja chetnie z toba pogadam mam podobnie tylko ze z chlopakiem
jak chcesz pogadac to pisz moje gg 52133490

3

Odp: samotność

KOMORNIK84 puszczenie kierownicy nie załatwia sprawy!!! Wybij sobie z głowy takie myślenie. Na Twoim miejscu spróbowałabym porozmawiać szczerze z mężem. Z tego, co piszesz wynika, że on zachowuje się jak za dobrych kawalerskich czasów, czyli uprawia totalną samowolkę. Zapytaj go, gdzie w tym wszystkim jesteś Ty. Bo żona to nie synonim kucharki, sprzątaczki i służącej w jednym.

"Życie to jest to, co nam się przytrafia, gdy planujemy coś innego..."

4

Odp: samotność

tylko gorzej jak on nie chce rozmawiac i udaje ze jest wszystko ok

5

Odp: samotność

To chyba jednak nie wszystko jest ok
Ja też czuję się podobnie jak Ty gdyż mój partner często się obraża.Nie ma o co bo podobnie jak Ty dla swojego jestem jak służąca, a może w tym jest problem,może trzeba być jedzą. Ciężko ich zadowolić. Mój partner też wychodzi i nie powinnam pytać gdzie bo i po co. Rozumiem Cię doskonale tylko że ja nie mam nawet koleżanek bo żeby spędzać z nim więcej czasu odcięłam się od nich
Chętnie porozmawiam bo to pomaga

6

Odp: samotność

Hej dziewczyny. Nie martwicie sie. Ja mam to samo sad tyle o mine zabiegal a terai jestem sama jak pies w domu hmm

7

Odp: samotność

ja miałam podobnie. pozniej doszły do kłótni wyzwiska...
odeszłam i jeste mi o niebo lepiej. długo sie nie zastanawialam, jak jest źle to trzeba szukać gdzie indziej a nie komplikowac sobie życie.

8 Ostatnio edytowany przez izka284 (2014-11-24 08:18:30)

Odp: samotność

Tylko tak to dziwnie się dzieje ze trwimy w czymś co jest beznadziejne. Ja jestem już po rozwodzie, mam dzieci i chyba myślę że już mnie nic w tym życiu lepszego nie spotka

9

Odp: samotność

Witaj czytajac pomyslalam ze to samo mam Ja niby jestesmy razem a osobno ja mam dziecko 5 lat siedze z nia w domu moj partner rok nie pracuje i w niczym i nie pomaga chodzi na piwo a nie wiem skad wg na nie ma mysle ze mu matka daje na papierosy to i na piwo zawsze sie znajdzie nie mam dokad pojsc bo sama nie pracuje. Juz nie mam sil:(

10

Odp: samotność

Trzeba było lepiej szukać panie. Tak to już jest że pierwsze wrażenie bywa mylne. A później tyle samotnych matek szuka kogoś na tyle naiwnego że przygarnie i zaopiekuje finansowo.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018