siedzę w domu od kilku lat i bardzo kiepsko się z tym czuję;
nie znoszę gotować, ze sprzątaniem jeszcze nie jest aż tak źle, ale ogólnie to codzienne obowiązki domowe i opieka nad dwójką małych dzieci wykańcza mnie psychicznie, jest to takie jakieś bezproduktywne dla mnie;
zawsze chciałam mieć swoją działalność, ale z dziećmi w domu nie da rady nic zrobić; w tej chwili są w tym wieku, że mogłyby pójść do przedszkola, ale w miejscu, którym jestem jest z tym bardzo kiepsko (drogo a jakość wątpliwa, no ale koniec końców pójdą, nie ma wyjścia);
ogólnie popadłam w pewnego rodzaju apatię i mało co robię, poza tym brakuje mi przyjaciół, w miejscu gdzie jestem dogaduję się tylko z facetem, mieszkam na wsi za granicą i jestem otoczona dziewczynami/kobietami, które potrafią gadać jedynie o ciuchach i kosmetykach, nie wiem, może one są normalne, a ja nie; tylko że jakoś nigdy nie potrafiłam rozwodzić się na tematy czysto kobiece, nie znoszę też plotek i komerchy, której jest wokół pełno;
mój facet twierdzi, że moim problemem jest to, że jestem zbyt inteligentna; generalnie oboje uchodzimy za niezłych dziwaków, przynajmniej w otoczeniu;
chętnie nawiązałabym kontakt internetowy z kimś, bo samotność mnie dobija
Podobne tematy
hej ja chetnie z tobą popisze nie tylko o ciuchach jak masz ochote to pisz na maila