netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zazdrośc ale zaufanie...

15 odpowiedzi2 712 wyświetleńzałożony przez szeralen, 16.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrośc ale zaufanie...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez szeralen (2014-11-16 19:06:23)

Temat: Zazdrośc ale zaufanie...

Witam, mam taki mały problemik... nie wiem czy mam go ze sobą...
Mam dziewczynę od jakiegoś czasu...
dzisiaj się zapytała czy nie będę miał nic przeciwko jak przyjedzie do niej jakoś znajomy się po wyżalać...
odpowiedziałem, że mam coś przeciwko (wiadomo że dużo osób by sobie nie życzyło takiego czegoś)...
Powiedziała, że jak jej ufam nie mam czego się bać...
tyle, że ja jej ufam ale nie jemu... ale i dalej mam coś przeciwko temu aby ktoś tam do niej przyjechał kogo kompletnie nie znam...
Po prostu boję się o nią ale jej ufam...
Szlak mnie trafia po prostu...
Na pewno są osoby które mają takie zdanie co i ja

Wiem, że dla niektórych to nie jest problem... ale dla mnie jest dlatego proszę o wasze opinie

2

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Mam takie samo zdanie wink Jestem z chłopakiem od dwóch lat, gdyby mi napisał coś takiego to para poszłaby uszami. Ale mam swoje powody, byłam już w podobnie długim związku, pełne zaufanie, on latał po klubach, szaleństwo z "chłopakami". A później napisał do mnie jeden z tych jego "kolegów", że ma na imię Magda i nie może znieść tego, jak on mnie oszukuje, wysłała mi skany tego, co do niej wypisywał. I czar prysnął wink Teraz jestem rozważniejsza, chcesz szaleć, to szalej, ale często dzwonię i sprawdzam. Chociaż z czasem widzę, że nie ma czego się bać, nawet jego mama mówi, że on nie widzi poza mną świata, to mnie uspokaja i buduje zaufanie, tak samo, jak jego czyny. Nie wolno ograniczać ukochanych, bo "związek to nie więzienie", ale bez przesady ;d ale ludzie są różni, znam parę, która raz na jakiś czas za wzajemną zgodą robi skoki w boki.. Tego bym nie przetrawiła ;o Opowiedz jej o swoich obawach, jeżeli jej na Tobie zależy, to zrozumie, a czy jest jakiś problem w tym, żebyś był przy tym "wyżalaniu"? Jako, że jesteś facetem, może mógłbyś pomóc big_smile

3 Ostatnio edytowany przez szeralen (2014-11-16 19:10:56)

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

@Agniecha19 Tak, on ma problem jeśli przy tym będę a ona "chce uszanować jego decyzje"

4 Ostatnio edytowany przez Agniecha19 (2014-11-16 19:26:14)

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

JEGO chce uszanować, a Twoją? Wiesz co, może ktoś Ci zaraz powie, że nie potrafię Ci doradzić, bo jesteśmy podobni, bo dla niego to normalne, itp, itp, ale jeżeli ktoś, kto ze mną jest, bo chce, nie bo musi, stawiałby nade mną inną osobę, to byłoby to dla mnie dziwne. Po prostu przykre. Choć może kierują mną przykre doświadczenia, ale kurcze, po co pytać, czy masz coś przeciwko, skoro i tak nie liczy się z Twoim zdaniem, bo chce uszanować jego decyzję? Równie dobrze mogłaby Cię poinormować: jutro o 12 przyjeżdża do mnie Franek, chce ze mną pogadać. Mów co chcesz, i tak przyjedzie. Boli Cię to? No trudno, nie ufasz mi więc pewnie mnie nie kochasz.
EDIT: " nie ufasz mi więc pewnie mnie nie kochasz. " wiem, że jej ufasz, ale jeśli napiszesz "Tobie ufam, jemu nie" odbierze to tak samo.

5 Ostatnio edytowany przez szeralen (2014-11-16 19:33:43)

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Teraz kiedy już się pokłóciliśmy (po około godzinie)  napisała mi: "ale nikt już nie przyjedzie bo powiedziałam, że nie mogę... nie rozumieim twojego zachowania" i co ja mam jej teraz powiedzieć?

6

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Najlepiej jej to wytłumaczyć na spokojnie. Napisać, czego się bałeś i dlaczego, co Cię zdenerwowało w jej postępowaniu. Myślę jednak, że kłótnia nie jest dobrym pomysłem, ja staram się zawsze pogadać na spokojnie, choć nie zawsze taki temat ze spokojem idzie w parze.. Być może ona w związku miała zawsze luz, w sensie bezgraniczne zaufanie itd. Wytłumacz jej, że u Ciebie to przychodzi z czasem, że ciężko Ci znieść to, że liczy się z jego zdaniem, a z Twoim nie, a to Ty powinieneś być jej bliższy. Takie jest moje zdanie.

7

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

A przede wszystkim to, że go nie znasz. Czy jej pasowałoby, że do Ciebie przyjedzie jakaś obca dziewczyna żalić się? I to jeszcze która nie chce, żeby ona przy tym była? Bo nie? a Ty chcesz uszanować jej zdanie.

8

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...
Agniecha19 napisał/a:

Najlepiej jej to wytłumaczyć na spokojnie. Napisać, czego się bałeś i dlaczego, co Cię zdenerwowało w jej postępowaniu. Myślę jednak, że kłótnia nie jest dobrym pomysłem, ja staram się zawsze pogadać na spokojnie, choć nie zawsze taki temat ze spokojem idzie w parze.. Być może ona w związku miała zawsze luz, w sensie bezgraniczne zaufanie itd. Wytłumacz jej, że u Ciebie to przychodzi z czasem, że ciężko Ci znieść to, że liczy się z jego zdaniem, a z Twoim nie, a to Ty powinieneś być jej bliższy. Takie jest moje zdanie.

Hmm ja też próbuję na spokojnie... dosłownie co drugie słowo "kotek spokojnie" ale nie zawsze się tak da sad dziękuję ci za rady, bardzo dziękuję

9

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Staram się jak mogę ;-)

10

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

A gdyby ten znajomy spotkał się celem wyżalenia z Twoją kobietą na mieście, w jakimś pubie czy kawiarni, nadal miałbyś coś przeciwko?

11

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Powiedziała, że jak jej ufam nie mam czego się bać...
tyle, że ja jej ufam ale nie jemu... ale i dalej mam coś przeciwko temu aby ktoś tam do niej przyjechał kogo kompletnie nie znam...
Po prostu boję się o nią ale jej ufam...

Czyli, rozumiem, boisz się, że ją zgwałci.
To jest jakiś chyba bliższy znajomy jej, skoro się żalić chce. Może popytaj o niego. W ostateczności, jeśli się słabo znają, niech się spotykają na początek przynajmniej w publicznym miejscu, to od napaści będzie bezpieczna.

12

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Najlepiej by było gdybyś najpierw poznał tą osobę. Np. skoczyć gdzieś na miasto we trójke. Zobaczysz kim on jest, jak się  zachwouje.  Jak go poznasz, to przynajmniej będziesz wiedział co i jak. A Twoja dziewczyna powinna to uszanować, a nie wyjedżać z tekstami typu:  "powinieneś mi ufać", bo to normalne, że chłopak boi się o dziewczynę, zwłaszcza gdy jakiś xx "chce się wyżalić". Co dla mnie jest rzeczą dziwną. Nie mówi tutaj by być zazdrosnym o wszystkich, chce iść na miasto z grupą znajomych- nie ma problemu, bo ufasz jej, że nic głupiego nie zrobi.  Ona powinna to zrozumieć, bo chyba też by się bała gdybyś jej napisał, że koleżanka przyjedzie się "wyżalić"... A całkiem inaczej jest gdy znasz osobę z którą idzie. A jak ten znajomy we trojke nie będzie chciał się spotkać, to jest to jego sprawa, nie Twojej dziewczyny.

13

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Dla mnie tez to byloby problemem, przedewszystkim dlatego że nie znam tego faceta i nic o nim nie wiem.

14

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Nie zgodziłbym się i tyle w temacie sorry. Szczególnie jeśli nie znam.

15

Odp: Zazdrośc ale zaufanie...

Sprawa jest prosta. bylo pytanie, byla odpowiedz. Poza tym Twoja dziewczyna by sobie chyba nie zyczyla podobnej sytuacja w druga strone zebys sie spotykal z innymi kobietami. teraz tylko trzeba byc konsekwentnym. dziewczyna wybierze czy chce byc z facetem z zasadami czy woli byc latawica. sorry ale wlasnie tak to wyglada.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zazdrośc ale zaufanie...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026