Z takiego założenia wychodzę widząc zachowanie mojej babci która od zawsze faworyzowała nierób dla którego zawsze były pieniądze a on przyjeżdżał tylko po to. Nawet gorzej bo swojej siostrze opowiedział że nie dostał pieniędzy mojej matce tak samo i potrafił raz(więcej już mu się to nie udało) zagrabić całą rodzinę. On mieszka na wsi i wydął już z 14 na malucha którego remontuje od wieków zamiast kupić nowego. Miał uprawnienia technika budowlańca to bał się odpowiedzialności i wolał tyrać jak wół. Gdy zarabiał dobrze w Niemczech tow wydał cała kasę na alkohol wiadomo koledzy..
U znajomych widzę podobny trend synalek wandal, babiarz i nie wiadomo jeszcze co a oczko w głowie, córka jeden błąd życiowy i awantura. Przykład zdradziła męża, jej rodzice przepraszają go mówiąc że we łbie jej się poprzewracało, owszem słusznie ale pół roku wcześniej to samo zrobił synalek(został na ty złapany bo wszyscy wiedzą że to recydywa) to był broniony przez obydwoje rodziców. Oni mi się tłumaczyli jak pytałem z ciekawości że uczą się na błędach już to widzę... Spytam za rok gdy znów odkryją kolejne przewinienie synalka.
Znam mnóstwo takich przypadków w jednym z nich ekstremalnym matka prawie wyrzekła się córki bo ta wzięła żonatego.Napisałem prawie bo to nie przeszkadzało jej po 8 latach prosić o pomoc finansową oraz opieki bo w końcu dzieci mają obowiązki wobec rodziców nie ważne jacy by nie byli. Wracając do mojej babci ona traktuje córki instrumentalnie, bo córki są od opieki. A że jej syn zostawił kobietę z dziećmi to można przecież wybaczyć.
Podobne tematy
Bo ludzie są ślepi i mają kulturalne uprzedzenia: syn musi się wyszaleć, taki chojrak z niego, ma fantazję- i mu popuszczają, nawet jak jest mega dupkiem.
Bo ludzie są ślepi i mają kulturalne uprzedzenia: syn musi się wyszaleć, taki chojrak z niego, ma fantazję- i mu popuszczają, nawet jak jest mega dupkiem.
Nie ludzie, tylko ta babcia. Możesz w pusty sposób nie szufladkować ludzi? W mojej rodzinie jakoś nie byliśmy wywyższani ze względu na płeć.
Tak samo widzę po wielu rodzinach moich znajomych, widzę to u siebie w domu, gdzie i syn i córka to moje oczka w głowie. Jak obojętnie które nabroi, to nie gloryfikuje lub nie umniejszam winy ze względu na płeć. Powiem nawet odwrotnie, to córka potrafi szybciej mnie ujarzmić. I co, szowiniści mają mnie za to zatłuc?
To że ktoś ciebie krzywdził w dzieciństwie i masz spaczone pojęcie o takich sprawach, nie oznacza że wszędzie tak było. U ty mówisz że jesteś szczęśliwa w swoim związku. A twój facet ma prawo do samotnego, godzinnego spaceru bez kontroli?
Śmieszne dziewczę ![]()
Zazwyczaj...no może nie zazwyczaj, ale często jest tak, że matki hołubią synów, a ojcowie córki.
Zazwyczaj...no może nie zazwyczaj, ale często jest tak, że matki hołubią synów, a ojcowie córki.
To że córka potrafi mnie ujarzmiać, nie oznacza że ma fory i pozwalam jej na więcej. Nie pozwalam.
Facet, Ty masz jakąś obsesję na moim punkcie. Odpuść se i nie zaśmiecaj wątku.
Facet, Ty masz jakąś obsesję na moim punkcie. Odpuść se i nie zaśmiecaj wątku.
Żadnych obsesji, bawią mnie tylko histeryczki
I punktuję ich bzdury. Odnoszę się głównie do tego co piszesz. I na tym wysnuwam swoje wnioski. A moje wpisy są w temacie wątku. Oprócz tego ![]()
8 2014-11-13 10:00:03 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-13 10:06:32)
Z takiego założenia wychodzę widząc zachowanie mojej babci która od zawsze faworyzowała nierób dla którego zawsze były pieniądze a on przyjeżdżał tylko po to. Nawet gorzej bo swojej siostrze opowiedział że nie dostał pieniędzy mojej matce tak samo i potrafił raz(więcej już mu się to nie udało) zagrabić całą rodzinę. On mieszka na wsi i wydął już z 14 na malucha którego remontuje od wieków zamiast kupić nowego. Miał uprawnienia technika budowlańca to bał się odpowiedzialności i wolał tyrać jak wół. Gdy zarabiał dobrze w Niemczech tow wydał cała kasę na alkohol wiadomo koledzy..
U znajomych widzę podobny trend synalek wandal, babiarz i nie wiadomo jeszcze co a oczko w głowie, córka jeden błąd życiowy i awantura. Przykład zdradziła męża, jej rodzice przepraszają go mówiąc że we łbie jej się poprzewracało, owszem słusznie ale pół roku wcześniej to samo zrobił synalek(został na ty złapany bo wszyscy wiedzą że to recydywa) to był broniony przez obydwoje rodziców. Oni mi się tłumaczyli jak pytałem z ciekawości że uczą się na błędach już to widzę... Spytam za rok gdy znów odkryją kolejne przewinienie synalka.
Znam mnóstwo takich przypadków w jednym z nich ekstremalnym matka prawie wyrzekła się córki bo ta wzięła żonatego.Napisałem prawie bo to nie przeszkadzało jej po 8 latach prosić o pomoc finansową oraz opieki bo w końcu dzieci mają obowiązki wobec rodziców nie ważne jacy by nie byli. Wracając do mojej babci ona traktuje córki instrumentalnie, bo córki są od opieki. A że jej syn zostawił kobietę z dziećmi to można przecież wybaczyć.
a może to niezupełnie o to chodzi,nasuwa mi się ze często ,,bardziej kocha się,, te TRUDNE DZIECI,,
i więcej im się wybacza ,na więcej im pozwala,bardziej się je tłumaczy .........
nie mowie ,ze wszyscy tak robia ,ale to czeste zjawisko,a już zwlaszcza u babc ,po glowce poglaszcze ,wytłumaczy przed swiatem,ze wnusio/wnusia bardzo nieszczęśliwy i caly swiat się przeciw niemu /niej sprzysiagl........
fakt-faktem,ze chyba czesciej nadopiekuńcze mamuśki tlumacza synkow-niedorostkow,niz ojcowie swoje córeczki,mowie o dorosłych dzieciach;
Bardzo drazni mnie zjawisko ,,durnomatkowania,,takiemu 30-to czy 40-tolatkowi,ktorego taka mamcia upewnia,ze jak zona nie spelnia jego oczekiwan to zawsze ma miejsce u mamusi,z czego on skwapliwie korzysta ,przy byle klotni,pakuje taki manatki i hyc w opiekuńcze objecia mamusi,a ta zamiast kazac mu rozwiazywac problemy(często blahe i smieszne) z radoscia drzwi mu otwiera i podstawia śniadanko ,w międzyczasie narzekając jaka to ,,ta Kryska czy Maryska wredna i jak zle traktuje jej synalka,,a przecież to takie dobre dziecko ,co nic tylko do peirsi tulic,niważne ze synalkowi się pracować nie chce,a jedynym jego zajeciem domowym jest gra w gierki i żłopanie piwska
9 2014-11-13 18:25:50 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-13 18:30:21)
Adikami nie tylko babcia w tekście wyraźnie to podkreśliłem. Znam naprawdę wiele takich rodzin.Nie czepiaj się tak jej.
lusilju to nie jest takie proste, znam rodzinę co córka lubi heavy metal kocha survival horrory Amnesia: The Dark Descent Codemned Outlast Doom Bad father itd... Bez tych gier nie wyobraża sobie życia. A gry tzw kobiece jak przygodówki przede wszystkim gry przeglądarkowe uważa za badziewie. Kto nie wierzy to podam mu jej gg. Tylko nie mówićie że dostaliście numergg a mówicie że trafiliście przypadkiem Nie jest idealną córką jest buntowniczką ale osobą wierzącą. I też rodzina traktuje ją jak zło konieczne. Pitagoras też nie masz racji ojciec tez ją źle traktuje. Ona ma praktycznie zero kontaktu z ojcem. Ojciec uważa że ona za bardzo wchodzi w spodnie i nie znajdzie męża. Raz próbowała skoczyć z 5 piętra ale na szczęście sama się powstrzymała, Poza tym chciałbym pomnażać więcej opinii kobiet co mają synka i wnuczkę.
Ktoś coś napisze z własnego doświadczenia.
11 2014-11-14 22:15:30 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-14 22:16:20)
Jak to się mówi "synek mamusi":-/. Mam starszego brata i młodszą siostrę. Ale to zawsze brat miał na więcej pozwalane. Bo właśnie jak to ktoś napisał - bo to chłopak, musi się wyszumieć itp.
No i wszystko w temacie
A jedno pytanie czy tez chciałaś się wyszumieć a było to piętnowane ?
13 2014-11-14 22:50:00 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2014-11-14 22:57:16)
No a nie?!:-) rodzice zawsze mówili, że chłopak to chłopak, a dziewczyna... dziewczynie niektórych rzeczy nie wypada:-) Zawsze dopytywali się kim są moi znajomi, gdzie wychodzę, o której wrócę itp. Braszka miał więcej wolności. Nie mówiąc już o moich partnerach:-)
Ps. Jak to się mówi, chłopak wyniesie, a dziewczyna przyniesie:-) czy jakoś tak:-D Więc co za tym idzie, córkę trzeba trzymać na krótszej smyczy:-D
Może któraś z was stałych komentatorek net-kobiet matek zaprzeczy bądź potwierdzi coś na swoim przykładzie. ma któraś z was piękne odwagę ![]()
Niestety tak głupio się przyjęło,że mężczyźni,chłopacy mogą więcej niż kobiety,bo one mają być tymi krystalicznie czystymi,a mężczyźni to muszą poszaleć wszystkiego spróbować.Ja sama się z tym oczywiście nie zgadzam i uważam,że jest to błąd w wychowywaniu.Za równo kobieta jak i mężczyzna powinni mieć takie samo prawo do błędów,do nie trafionych decyzji i jeśli rodzice potrafią zrozumieć syna(no przecież to facet,to musi się wyszaleć)to powinno to również w stronę córki...
Powinnaś wiec sama tak postąpić jeżeli oczywiście wychowujesz córkę i namawiać innych do takiego postępowania.