netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

10 odpowiedzi4 287 wyświetleńzałożony przez piesek17x, 05.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez piesek17x (2014-11-05 19:43:21)

Temat: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Parę miesięcy temu moja szwagierka zawładnęła sercem mojej nastoletniej córki. Nie wiem, co jej opowiadała przez telefon, ale podczas tych rozmów córka zamykała się w pokoju. Parę razy była też u niej w domu sama tylko z nią. Po powrotach córki do naszego domu, córka była jakby nieobecna, nadąsana, nie wychodziła ze swojego pokoju, nie rozmawiała z nami. Musiało minąć kilka dni, by stała się na nowo sobą.

Poza moimi plecami szwagierka ustaliła, że na wakacjach zabierze moje dziecko w góry. Dowiedziałam się o tym, jak już zarezerwowała nocleg, nie pytała mnie czy sie na to godzę i czy mi termin pasuje.

Nagle moje dziecko dostało ,,olśnienia". Zaczęło opowiadać, że u cioci dostało jakby ,,prania mózgu". Szwagierka wraz z teściową obrzydzały córce naszą rodzinę, mówiły, że jestem potworem, że jestem głupią, niedorozwiniętą matką, że córka powinna odejśc od nas do nich, bo tylko one dadzą jej wszystko co najlepsze (są mądre, wykształcone, bogate itp).

Doszło i do tego nieszczęsnego wyjazdu w gory w wakacje. Zawiozłam szwagierce córkę. Niezadowolona, bo... po co przyjechałam?
Potem, gdy juz zostały same, spojrzała na córkę i powiedziała do niej ,,po co i ty przyjechałas? Wolalabym pojechać w gory sama".

W gorach bylo juz tylko gorzej. Krytykowała mnie do mojej córki, że brzydka, głupia, niewykształcona, że wyglądam jak dziwka.
Krytykowała corkę, że chuda, nie ma piersi i bioder jak inne dziewczyny w jej wieku, że nie ma chłopaka, że długo spi, że lubi czasem napić sie coca-coli itp.
O sobie mowiła w samych superlatywach, że ona w wieku córki była najładniejsza w klasie, najmądrzejsza, że na studniówce tańczyła z najprzystojniejszym chłopakiem w szkole itp.

Po powrocie stwierdziła, że wydała mnostwo pieniędzy na moją córę a ta popsuła jej wakacje. I dodała, że to wszystko moja wina, bo pozwoliłam na ten wyjazd.

Na koniec wtrąciła się teściowa, że jesteśmy niewdzęczni, że przeciez tyle pieniędzy poszło, wakacje popsute i wszystkiemu winna moja córka.

Czy to ja jestem nienormalna, że sie obraziłam na rodzinę męża czy to one zawiniły? Kto powinien przeprosić, kto jest winien?

2

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Po co to znosisz???
Po co takiej psychopatce zawozisz swoje dziecko? Litości!
To Twoja córka i Ty decydujesz! Nie pozwalaj, by ktokolwiek oczerniał Cię w oczach Twojej córki!

3

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?
Collina napisał/a:

Po co to znosisz???
Po co takiej psychopatce zawozisz swoje dziecko? Litości!
To Twoja córka i Ty decydujesz! Nie pozwalaj, by ktokolwiek oczerniał Cię w oczach Twojej córki!

tez sobie tak pomyślałam,nie ogarniam dlaczego majac wiedze ,ze szwagierka pierze mozg dziecku ,mamusia wiezie je do niej ochoczo by ta spedzila z nia wakacje...........
o co w tym wszystkim chodzi?
już pomine ze trafila do jakiejś rodziny Adamsow,tesciowa -czub,szwagierka to już wogole brak slow,corka podatna na wpływy................

a na koniec pytania kto powinien przeprosić??kto zawinił?

piesek 17x

proszę cie ,zacznij być bardziej decyzyjna ,bo ani się nie obejrzysz a cie  do wariatkowa wsadza,
bo widze ze ty im nawet to za chwile ułatwisz...
po co się z nimi chcesz godzic,utnij kontakty,szanuj się,bo to smieszne ,żeby manipulować tak dorosla osoba,

a swoja droga co twój maz na ten caly cyrk?on ma jakiś glos w tej całej szopce?

4

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Dziwię się, że się w ogóle zastanawiasz.Co na to Twój mąż? To on powinien z nimi porozmawiać.

5

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Jesli to prawda co piszesz to problem niejako sam sie rozwiazal i szwagierka corki na kolejne wakacje nie zaprosi. Jednak to bezwzglednie rodzice decyduja o czasie dziecka i narzucanie przez innych (wchodzenie z butami) spraw dotyczacych czyjejsc rodziny jest manipulacja a cele, zwykle sa ukryte. Tutaj az prosi sie o zastanowienie sie co bylo celem manipulacji szwagierki. Bez odniesienia sie do caloksztaltu jest to chyba niemozliwe. Jest to wazne, poniewaz zeby bronic sie przed manipulacja trzeba trwardo postepowac wg. zasad (czego chyba nie potrafisz) lub obalic sens manipulacji poprzez jej obnazenie. Kolejne pytanie czy kontakty z rodzina meza sa az tak czeste? Bo jesli sa sporadyczne to po prostu unikac tamtych ludzi. Na szczescie corka chyba zobaczyla "syf" i powinna unikac tamtych ludzi na 100%. Wazne, ze jej stosunek do zycia i ew. przyszle tolerancje zlych postaw beda zdeterminowane przez Twoja obecna postawe. Jesli odetniesz sie (rowniez przez odciecie kontaktu a przeciez masz powod, slowa szwagierki to wielka potwarz dla Ciebie) to jest duza szansa ze w podobnej sytuacji corka odetnie sie jesli beda ja obrazac. Jesli jednak bedziesz tolerowac takie zachowania (moim zdaniem obecnie tolerujesz) to i corka bedzie je tolerowac wobec Ciebie i wobec siebie.

6

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

To, że dziecko wracalo z pobytu u szwagierki takie ,,nie moje" przypisywałam okresowi dojrzewania, że humory, że to lub owo. Bo taki wiek. A o całej sprawie corka powiedziała mi na początku wakacji, więc po kilku miesiącach.

Tak, macie Panie rację, dawałam sie manipulować i to tylko moja wina, teraz to wiem. Ale to juz przeszłość, wygarnęlam wczoraj teściowej co mysle o niej i o jej córeczce (tak, tak, zdecydowałam się wreszcie). A Wy mnie umocniłyscie w tym co zrobiłam, bo miałam jeszcze wątpliwości (niestety co złego - to sobie zawsze przypisuje winę, taka już jestem beznadziejna i zawsze chcę by wszyscy mieli dobrze i byli zadowoleni, dlatego najczęściej ustępuję).

Mąż jest za granicą. Kontakt mamy mizerny. Niby wie o całej sprawie i niby nas popiera, ale stanowczo nie sprzeciwił się swojej rodzinie. Czekam tylko aż wróci (jeszcze 2 miesiące) i będe nalegała, by zrobił z tym porządek.

maniek_z_maniek, odpowiadam na Twoje pytanie. Szwagierka jest osobą, którą zostawił mąż, dzieci nie mieli, ,,zachciało" jej się dziecka, już takiego odchowanego, bo do małych zawsze czuła wstręt i obrzydzenie, dlatego ich nie ma. Moja córka spełniała jej oczekiwania, bo jest już w sensownym wieku, można z nia porozmawiać, można gdzieś pojechać, można wiele. Uszykowała nawet pokój w swoim domu, opowiadała jej, jak to będzie tu się córce wspaniale zyło na tych kilkuset metrach kwadratowych, nie to co w klitce w bloku, gimnazjum też może zmienić, będzie nawet bliżej niż to obecne. A teściowa zrobi dla swojej coreczki wszystko, maczała w tym knuciu swoje paluchy. O tym własnie zaczęła opowiadać mi córka. Włosy mi sie zjeżyły na głowie.

Niestety, w koncowym efekcie corka moja popadła w skrajne kompleksy, chciała wymusić na mnie badania hormonów, oglądała zdjęcia swojej, pożal sie Panie Boże, ciotki, czy rzeczywiście ona była taka piękna... Pracuję nad nią...

Kontakty zerwę, już zerwałam wczoraj, nie bedę na pewno odnawiać. Nie chcę. Dziekuję Wam, że pomogłyscie, bo bardzo, naprawdę. Już wiem na 1000%, że zero przeprosin, zero watpliwości z mojej strony.

A teściowa - zarzuciła mi we wczorajszej rozmowie telefonicznej, że przeze mnie nie ma wnuków i żebym się nie bała, bo one mi corki nie odbiorą. To jest dla mnie zdanie kluczowe. Był taki cel, była manipulacja.

7

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?
piesek17x napisał/a:

To, że dziecko wracalo z pobytu u szwagierki takie ,,nie moje" przypisywałam okresowi dojrzewania, że humory, że to lub owo. Bo taki wiek. A o całej sprawie corka powiedziała mi na początku wakacji, więc po kilku miesiącach.

Tak, macie Panie rację, dawałam sie manipulować i to tylko moja wina, teraz to wiem. Ale to juz przeszłość, wygarnęlam wczoraj teściowej co mysle o niej i o jej córeczce (tak, tak, zdecydowałam się wreszcie). A Wy mnie umocniłyscie w tym co zrobiłam, bo miałam jeszcze wątpliwości (niestety co złego - to sobie zawsze przypisuje winę, taka już jestem beznadziejna i zawsze chcę by wszyscy mieli dobrze i byli zadowoleni, dlatego najczęściej ustępuję).

Mąż jest za granicą. Kontakt mamy mizerny. Niby wie o całej sprawie i niby nas popiera, ale stanowczo nie sprzeciwił się swojej rodzinie. Czekam tylko aż wróci (jeszcze 2 miesiące) i będe nalegała, by zrobił z tym porządek.

maniek_z_maniek, odpowiadam na Twoje pytanie. Szwagierka jest osobą, którą zostawił mąż, dzieci nie mieli, ,,zachciało" jej się dziecka, już takiego odchowanego, bo do małych zawsze czuła wstręt i obrzydzenie, dlatego ich nie ma. Moja córka spełniała jej oczekiwania, bo jest już w sensownym wieku, można z nia porozmawiać, można gdzieś pojechać, można wiele. Uszykowała nawet pokój w swoim domu, opowiadała jej, jak to będzie tu się córce wspaniale zyło na tych kilkuset metrach kwadratowych, nie to co w klitce w bloku, gimnazjum też może zmienić, będzie nawet bliżej niż to obecne. A teściowa zrobi dla swojej coreczki wszystko, maczała w tym knuciu swoje paluchy. O tym własnie zaczęła opowiadać mi córka. Włosy mi sie zjeżyły na głowie.

Niestety, w koncowym efekcie corka moja popadła w skrajne kompleksy, chciała wymusić na mnie badania hormonów, oglądała zdjęcia swojej, pożal sie Panie Boże, ciotki, czy rzeczywiście ona była taka piękna... Pracuję nad nią...

Kontakty zerwę, już zerwałam wczoraj, nie bedę na pewno odnawiać. Nie chcę. Dziekuję Wam, że pomogłyscie, bo bardzo, naprawdę. Już wiem na 1000%, że zero przeprosin, zero watpliwości z mojej strony.

A teściowa - zarzuciła mi we wczorajszej rozmowie telefonicznej, że przeze mnie nie ma wnuków i żebym się nie bała, bo one mi corki nie odbiorą. To jest dla mnie zdanie kluczowe. Był taki cel, była manipulacja.

trzeba by lo nagrac rozmowe,mezowi bys ,,puściła,, może by oprzytomniał
zawsze możesz to jakos sprowokować,chociaz jak on ma wszystko w tyle,to nie wiem czy jest sens


wlazłaś w chora rodzinke,im jest potrzebny i sąd(to nie żarty)  i lekarz ,psychiatra,bo to co robia to po pierwsze przestępstwo ,to co robia to zwyczajne znęcanie psychiczne ,po drugie oni kwalifikują się do leczenia ,stanowią zagrozenie ,wiec twoje postanowienie zerowego kontaktu jest jedynym wyjściem,odnosi się to zwłaszcza do corki

masz zero wsparcia w mezu,slabo to widze,bo nie wiem czy on się nie ugnie i jednak z rodzinka Adamsow kontakt bedzie

8

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Lusilju, cała ta ,,rodzina" jest nienormalna. Myslę, że po powrocie mąż zachowa się jak to wahadło, między młotem a kowadłem. Kiedys już mu jego mamusia powiedziała, by nie próbował się sprzeciwiać, bo nie wolno kalać swojego gniazda. Odparł, że jego gniazdem jestesmy teraz my. Ale dla mnie to było za mało i za delikatnie. Wiem, że kontaktu z nimi nie zerwie.

Nagrać rozmowy nie nagrałam, nie pomyslalam o tym, zresztą nie sądziłam, że przybierze taki obrót.

Dużo rozmawiam z córką, ze swoją mamą. Córka jest mądrą dziewczynką, szybko do niej dotarło to, że tamten dom jest chory. Ja jedynie miałam podejrzenia, że coś jest nie tak, myslalam, że szwagierka ma jedynie swoje humory, bo ma studia, kupę kasy, tylko gwiazdki z nieba jej brak, po prostu rozgrzeszałam jej zachowanie. Tym bardziej, że gdy narozrabiała, po kilku dniach przepraszała, kupowała mnóstwo rzeczy i tak to się to wszystko kręciło. Latami. Wiem, chore.

Sytuacja wyklarowała się tak naprawdę dopiero wtedy, gdy zabrała się za urabianie mojego dziecka. Ale o tym juz pisałam.
Niestety, córka była tak zafascynowana opowieściami swojej ciotki, że całkiem postradała zmysły na parę miesięcy. Ocknęła się i dalej potoczyło się wszystko szybko.

Do sądu nie pójdę, nie mam dowodów, świadków.

Z nimi po prostu koniec. I najważniejsze, że córka to wie, nie chce mieć z nimi nic wspolnego, nigdy.

9 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-06 10:22:36)

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?
piesek17x napisał/a:

Lusilju, cała ta ,,rodzina" jest nienormalna. Myslę, że po powrocie mąż zachowa się jak to wahadło, między młotem a kowadłem. Kiedys już mu jego mamusia powiedziała, by nie próbował się sprzeciwiać, bo nie wolno kalać swojego gniazda. Odparł, że jego gniazdem jestesmy teraz my. Ale dla mnie to było za mało i za delikatnie. Wiem, że kontaktu z nimi nie zerwie.

Nagrać rozmowy nie nagrałam, nie pomyslalam o tym, zresztą nie sądziłam, że przybierze taki obrót.

Dużo rozmawiam z córką, ze swoją mamą. Córka jest mądrą dziewczynką, szybko do niej dotarło to, że tamten dom jest chory. Ja jedynie miałam podejrzenia, że coś jest nie tak, myslalam, że szwagierka ma jedynie swoje humory, bo ma studia, kupę kasy, tylko gwiazdki z nieba jej brak, po prostu rozgrzeszałam jej zachowanie. Tym bardziej, że gdy narozrabiała, po kilku dniach przepraszała, kupowała mnóstwo rzeczy i tak to się to wszystko kręciło. Latami. Wiem, chore.

Sytuacja wyklarowała się tak naprawdę dopiero wtedy, gdy zabrała się za urabianie mojego dziecka. Ale o tym juz pisałam.
Niestety, córka była tak zafascynowana opowieściami swojej ciotki, że całkiem postradała zmysły na parę miesięcy. Ocknęła się i dalej potoczyło się wszystko szybko.

Do sądu nie pójdę, nie mam dowodów, świadków.

Z nimi po prostu koniec. I najważniejsze, że córka to wie, nie chce mieć z nimi nic wspolnego, nigdy.

no mam nadzieje ze wytrwacie w swoim postanowieniu,dobrze było by gdyby maz trzymal z toba wspólny front,bo niestety ale takie chore jednostki mogą bardzo ,,namieszać,,w zyciu

odizoluj się kompletnie od nich,bez zadnych wyjatkow,typu swieta czy inne urodziny,dla was oni nie istnieja  po prostu i będzie dobrze...

10

Odp: Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Dziękuję wszystkim Paniom za zaineresowanie i pomoc w mojej sprawie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Trudne relacje z rodziną męża, kto zawinił?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026