Groźba samobójstwem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Groźba samobójstwem

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Temat: Groźba samobójstwem

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Groźba samobójstwem

Uciekać, wyprowadzić się, urwać kontakt, zerwać, dać sobie z nim spokój.

3

Odp: Groźba samobójstwem

Tylko ogólnie to jest bardzo dobry człowiek. Miał bardzo źle życie. A mianowicie został kompletnie odrzucony przez rodziców. Urodził się przez przypadek, jako 5 dziecko i był od zawsze gardzony. Nie wiem już co mam o tym wszystkim myśleć...

4

Odp: Groźba samobójstwem

No i co z tego?

Chcesz to z nim zostań, bądź lekiem na całe zło, nie miej własnego życia i pilnuj, żeby sobie czegoś nie zrobil. Tyle, że nie na tym polega bycie w związku i partnerstwo.

5

Odp: Groźba samobójstwem

Ja bym zgłosiła ten fakt na policję a z panem zerwała kontakt.

6

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Tylko ogólnie to jest bardzo dobry człowiek. Miał bardzo źle życie. A mianowicie został kompletnie odrzucony przez rodziców. Urodził się przez przypadek, jako 5 dziecko i był od zawsze gardzony. Nie wiem już co mam o tym wszystkim myśleć...

Dlatego Ty też masz mieć złe życie?

7

Odp: Groźba samobójstwem

On wymaga pomocy specjalisty, bez tego czarno widze jego/wasze zycie

8

Odp: Groźba samobójstwem

To może jak go do tego nakłonić? Nie chodzi mi o to, by robić to na siłę, ale co mówić i robić, aby on sam zrozumiał, że tego psychologa potrzebuje? Ja też to widzę, ale on kompletnie nie. Według niego, to wszyscy mają go gdzieś nikt go nie rozumie, nikt nie słucha, że to wszyscy wokół są źli, a on żadnego specjalisty nie potrzebuje...

9

Odp: Groźba samobójstwem

Nijak. Nie dasz rady jeżeli on sam nie będzie chciał.

Jak grozi samobójstwem to dzwoń na 112 i niech po niego przyjadą. To nie Twoja odpowiedzialność.

10

Odp: Groźba samobójstwem

Ok, dzięki. W najgrszych snach nie myślałam, że mnie taki związek spotka. Mój facet potrafi nagle, z chwili na chwilę wybuchnąć, że ja go za wszystko obwiniam, a później płakać jak dziecko. Czy ogólnie ktoś miał podobną sytuację, podobne zachowania u partnera?

11

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Ok, dzięki. W najgrszych snach nie myślałam, że mnie taki związek spotka. Mój facet potrafi nagle, z chwili na chwilę wybuchnąć, że ja go za wszystko obwiniam, a później płakać jak dziecko. Czy ogólnie ktoś miał podobną sytuację, podobne zachowania u partnera?

Tak, ja mialam cos takiego.

12

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Zadzwonić na policję i zgłosić, że osoba o takim i takim imieniu, i nazwisku grozi samobójstwem. Podać adres, pod którym może się znajdować.
I to właściwie tyle.

13

Odp: Groźba samobójstwem
Winter.Kween napisał/a:
Judyta 235 napisał/a:

Ok, dzięki. W najgrszych snach nie myślałam, że mnie taki związek spotka. Mój facet potrafi nagle, z chwili na chwilę wybuchnąć, że ja go za wszystko obwiniam, a później płakać jak dziecko. Czy ogólnie ktoś miał podobną sytuację, podobne zachowania u partnera?

Tak, ja mialam cos takiego.

I jak to wyglądało dalej? Chcesz to opisać? Było lepiej, czy tylko gorzej?

14

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Judyta 235 napisał/a:

Ok, dzięki. W najgrszych snach nie myślałam, że mnie taki związek spotka. Mój facet potrafi nagle, z chwili na chwilę wybuchnąć, że ja go za wszystko obwiniam, a później płakać jak dziecko. Czy ogólnie ktoś miał podobną sytuację, podobne zachowania u partnera?

Tak, ja mialam cos takiego.

I jak to wyglądało dalej? Chcesz to opisać? Było lepiej, czy tylko gorzej?

Jasne, ze nie bylo lepiej. Skonczylo sie wiszeniem z jedna noga za oknem, a ja juz nie moglam powstrzymac smiechu z glupoty tej sytuacji.
Kopnelam w tylek i tyle. Nie umarl oczywiscie, nadal zyje.

15

Odp: Groźba samobójstwem

Problem w sumie polega na tym, że ja zawsze byłam pewna siebie i takich facetów też szybko potrafiłam pogonić. Teraz to nie jest takie łatwe...

16

Odp: Groźba samobójstwem

Rozmawialiscie o tym dlaczego chce sie zabic? Nieudane cdziecinstwo to nie powod. Moze w doroslym zyciu stworzyc rodzine, byc ojcem. Odrzucenie przez rodzicow tego nie przekresla. Jego wybuchy zlosci sa zapewne powodowane niska samoocena. Lata pracy przed Toba jesli chcesz n nim byc.

17

Odp: Groźba samobójstwem

Dużo bardziej bym się obawiał, gdyby nagle stał się wesoły i zaczął domykać wszystkie sprawy.

18

Odp: Groźba samobójstwem

Hej smile Kiedyś były groził mi dwa razy, że się zabije. Pierwszy raz wróciłam do niego, bo realnie przestraszyłam się, że sobie coś zrobi. Wpadł w histerię, ryczał jak opętany, klęczał, na okrągło powtarzał, że idzie się zabić.. Wariatkowo po prostu big_smile Drugi raz nie dałam żadnej szansy, a ponadto popukałam się w głowę i powiedziałam mu prosto w oczy, że to wstrętny szantaż i żadna miłość z jego strony.. Rozstaliśmy się z wielu innych powodów, choć myślę sobie, że już słysząc takie szantaże z jego strony powinnam go zostawić. Po czasie zrozumiałam, że człowiek, który szantażuje w ten sposób 2 osobę jest chory psychcznie... Drugą teoretycznie ukochaną osobę obciąża poczuciem winy i zastrasza po to, by z nią być. Serio chcesz być z kimś takim? W moim odczuciu taki człowiek jest skrajnie niedojrzały emocjonalnie i nie wiadomo co może mu odbić w przyszłosci, skoro teraz tak się zachowuje. Ja bym wiała gdzie pieprz rośnie w podskokach od takiego człowieka. Być może dlatego, że przekonałam się na własnej skórze co znaczy być z kimś takim. A i po czasie nie żałuje decyzji. Mam spokój psychiczny a nie jestem na okrągło męczona przez osobę, która nie rozumie, że druga osoba ma własne życie.. Ty zrobisz jak uważasz oczywiście smile

19

Odp: Groźba samobójstwem

A i co też jest ważne.. mało prawdopodobne, że gościu się zabije.. do tego potrzeba cholernej odwagi. Ja myślę, że facet po prostu jest cwany i myśli, że tanią zagrywką i szantażem zatrzyma przy sobie 2 osobę. A nawet gdyby to zrobił - przecież nie masz wpływu na to jakie decyzje podejmuje. Jest dorosły, jeśli życie mu niemiłe jego sprawa. Ty masz swoje i całe życie przed tobą. Nie możesz się obwiniać za czyjąś głupotę. Po prostu nie masz na to wpływu. Mi takie podejście pomogło właśnie wybić mu z głowy takie pomysły. Oczywiście ex żyje do tej pory i ma się dobrze ;p

20

Odp: Groźba samobójstwem

Witam. To co on robi to manipulacja. On chcę wzbudzić w Tobie poczucie winy i strach i tym samym zatrzymać Cię przy sobie. Gwarantuję Ci ze jeśli ktoś na prawdę chce popełnić samobójstwo to on to zrobi i wszyscy się dowiedzą po fakcie. Człowiek który to robi on nie ostrzega nikogo. Po drugie zapamiętaj i to bardzo ważne że nie masz żadnego wpływu na decyzje innych ludzi i nie ma to z Tobą nic wspólnego a to że ktoś Ci próbuje wmówić że to przez Ciebie jest ohydne i radzę Ci jak najszybciej uciekać przed takimi ludźmi. Powiedz mu : słuchaj ja nie mam wpływu na to co zrobisz ze swoim życiem i jeśli taka będzie Twoja decyzja to muszę ją uszanować bo to Twoje życie i Twoje decyzje. Ja nie mam zamiaru brać dłużej w tym udziału.

Odp: Groźba samobójstwem
Lady Loka napisał/a:

Uciekać, wyprowadzić się, urwać kontakt, zerwać, dać sobie z nim spokój.

No dokładnie, partner/ka ma problemy to trzeba uciekać, nie wolno pomagać ukochanej osobie w problemach, tylko ucieczka zostaje

22

Odp: Groźba samobójstwem

Witam po raz kolejny.
Ja nie potrafię od niego odejść. Czy też tak ktoś miał?
Wystarczy, że on przyjdzie, przytuli i ja mięknę, zaczynam go całować, przytulam... Jestem z nim naprawdę nieszczęśliwa, kłócimy się praktycznie zawsze, albo w ogóle nie gadamy. Jak zakończyć toksyczny związek i czemu tak trudno to zrobić?!

23 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-01-31 12:02:32)

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Witam po raz kolejny.
Ja nie potrafię od niego odejść. Czy też tak ktoś miał?
Wystarczy, że on przyjdzie, przytuli i ja mięknę, zaczynam go całować, przytulam... Jestem z nim naprawdę nieszczęśliwa, kłócimy się praktycznie zawsze, albo w ogóle nie gadamy. Jak zakończyć toksyczny związek i czemu tak trudno to zrobić?!

Bo nie umiesz zrobić jednego mocnego ucięcia. A bez tego to zawsze będziesz mięknąć i zawsze będziesz go przyjmować.
Musisz po prostu sama znaleźć w sobie siłę, zamknąć to raz a porządnie i nie pozwolić mu na to, żeby miał do Ciebie dostęp. Blokujesz kontakt. Nie wiem czy mieszkacie razem czy nie, jeżeli tak, to się wyprowadź, albo wyprowadź jego, jeżeli to Twoje mieszkanie i zmień zamki.
Blokujesz go w mediach społecznościowych, blokujesz w telefonie, mówisz mu jasno, że nie życzysz sobie kontaktu z jego strony i nie dajesz mu się więcej przytulać.

Na dokładkę idziesz na terapię, bo też Ci się przyda.

Nikt tego za Ciebie nie zakończy.

edit.
Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do wcześniejszego posta Rumuńskiego.
Każdy jest sam odpowiedzialny za swoje zdrowie psychiczne. Nie powinno się obciążać partnera swoimi groźbami samobójczymi. Ja jako partnerka mogę w takiej sytuacji zasugerować terapię czy zadzwonić na pogotowie, ale życie z kimś, kto co chwilę grozi samobójstwem jest tak obciążające, że praktycznie najlepiej uciekać, dopóki się nie ma wspólnych zobowiązań.

24

Odp: Groźba samobójstwem

Mieszkamy razem, to moje mieszkanie. On nie ma za bardzo dokąd wrócić. Tzn pewnie może do rodziców ale z nimi też jest pokłócony i teraz nie wiem już nawet czy faktycznie to oni byli tacy źli czy jednak on do tego doprowadził. Ja tak mocno się w tym pogubiłam...
Na codzien to on mnie w ogóle nie całuje, nie rozmawia ze mną, wiecznie robię coś źle, albo mu wiecznie wstyd przynoszę. Ale jak tylko chcę zerwać to on od razu walczy i nie pozwala mi odejść.

25

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Mieszkamy razem, to moje mieszkanie. On nie ma za bardzo dokąd wrócić. Tzn pewnie może do rodziców ale z nimi też jest pokłócony i teraz nie wiem już nawet czy faktycznie to oni byli tacy źli czy jednak on do tego doprowadził. Ja tak mocno się w tym pogubiłam...
Na codzien to on mnie w ogóle nie całuje, nie rozmawia ze mną, wiecznie robię coś źle, albo mu wiecznie wstyd przynoszę. Ale jak tylko chcę zerwać to on od razu walczy i nie pozwala mi odejść.

Może wynająć sobie coś innego.
Jak go nie wyprowadzisz to nie masz szans na to, żeby się z nim rozstać, bo jak sobie to inaczej wyobrażasz?

Powiedz mu po prostu, że ma się wyprowadzić i podaj konkretny termin. Jak do tego terminu się nie wyprowadzi, to pod jego nieobecność wystawiasz mu rzeczy za drzwi i wymieniasz zamki.

26

Odp: Groźba samobójstwem

Dzięki wielkie! Już się bałam, że naprawdę jest ze mną coś bardzo mocno nie tak, skoro nie potrafię tak łatwo od niego odejść.
Kiedyś myślałam, że wystarczy tylko stanowczo powiedzieć NIE! Dzisiaj wiem, że to nie jest takie proste i że czasem właśnie trzeba sobie pomóc, np zerwaniem do siebie dostępu, blokadą w mediach społecznościowych i w telefonie.

Mocno się załamałam właśnie tym, że kiedyś byłam bardzo silna i zawsze myślałam, że ja to nigdy w życiu się w taki związek nie wpakuje i nikt nie sprawi, że zrobię coś wbrew sobie...

27

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Dzięki wielkie! Już się bałam, że naprawdę jest ze mną coś bardzo mocno nie tak, skoro nie potrafię tak łatwo od niego odejść.
Kiedyś myślałam, że wystarczy tylko stanowczo powiedzieć NIE! Dzisiaj wiem, że to nie jest takie proste i że czasem właśnie trzeba sobie pomóc, np zerwaniem do siebie dostępu, blokadą w mediach społecznościowych i w telefonie.

Mocno się załamałam właśnie tym, że kiedyś byłam bardzo silna i zawsze myślałam, że ja to nigdy w życiu się w taki związek nie wpakuje i nikt nie sprawi, że zrobię coś wbrew sobie...

Ja uważam, że blokada ex faceta wszędzie jest najlepszą drogą do wyzdrowienia po nieudanym związku wink i wszystkim gorąco polecam, bo to po pierwsze zamknięcie jemu drogi do kontaktu, a po drugie otworzenie sobie drogi do zdrowienia smile

28

Odp: Groźba samobójstwem

Mnie dziś wręcz sparaliżował fakt, że wystarczyło, że on przyszedł (z pracy się na chwilę urwał), a ja po chwili już byłam w jego ramionach i już byłam gotowa na naprawę...
Tak łatwo mu to przyszło...
Prawda też jest taka, że teraz, w tym momencie boję się tak definitywnie z nim zerwać. Nie wiem czemu! Wiem, że to jedyne słuszne wyjście, bo to naprawdę jest toksyczny związek. Ale boje się chyba tego, że to będzie bardzo trudne rozstanie i że on naprawdę nie da mi tak łatwo odejść...

29

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Mnie dziś wręcz sparaliżował fakt, że wystarczyło, że on przyszedł (z pracy się na chwilę urwał), a ja po chwili już byłam w jego ramionach i już byłam gotowa na naprawę...
Tak łatwo mu to przyszło...
Prawda też jest taka, że teraz, w tym momencie boję się tak definitywnie z nim zerwać. Nie wiem czemu! Wiem, że to jedyne słuszne wyjście, bo to naprawdę jest toksyczny związek. Ale boje się chyba tego, że to będzie bardzo trudne rozstanie i że on naprawdę nie da mi tak łatwo odejść...

Terapia smile Tobie przyda się po prostu przegadanie tego na terapii.

30 Ostatnio edytowany przez Judyta 235 (2023-03-03 22:38:53)

Odp: Groźba samobójstwem

Witam. Problem mam nadal z tym samym chłopakiem, więc dlatego tutaj opisuje nową sytuację, nowy problem, ale partner nadal ten sam.
Poznałam w pracy wspaniałego kolegę, przyjaciela. Nigdy w życiu nie rozmawialiśmy, że coś do siebie czujemy, że podobamy się sobie. On jest sam, ja nadal w tym samym związku. Dopuściłam go do siebie przede wszystkim dlatego, że z obecnym facetem nie mam nawet pierwiastka tego co mam z przyjacielem, którego nawet nie złapałam porządnie za rękę. Za to naprawdę potrafimy godzinami ze sobą rozmawiać, mamy mega podobne poglądy, spojrzenia na świat, na związki, na filmy, seriale.Ja dużo gadam i on i naprawdę się lubimy słuchać.
Ostatnio we trójkę poszliśmy na żeberka ja, on i jeszcze jeden znajomy z pracy. I mój facet zrobił mi o to awanturę. Taką okropną. Całodniowa i znów byłam absolutnie gotowa odejść mimo że to moja chata. Kumpela była chętna mnie przenocować a on dostał czas sobie coś znaleźć. Ale oczywiście znów wróciłam. A dziś ten mój przyjaciel mi wyznał miłość.

Ja się tak strasznie pogubiłam. Tak nie wiem co robić. Tak bardzo nie wiem.
Proszę poradźcie.

31 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-03-03 22:19:55)

Odp: Groźba samobójstwem

.

32 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-03-03 22:20:22)

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Witam.
Poznałam w pracy wspaniałego kolegę, przyjaciela. Nigdy w życiu nie rozmawialiśmy, że coś do siebie czujemy, że podobamy się sobie. On jest sam, ja nadal w tym samym związku. Dopuściłam go do siebie przede wszystkim dlatego, że z obecnym facetem nie mam nawet pierwiastka tego co mam z przyjacielem, którego nawet nie złapałam porządnie za rękę. Za to naprawdę potrafimy godzinami ze sobą rozmawiać, mamy mega podobne poglądy, spojrzenia na świat, na związki, na filmy, seriale.Ja dużo gadam i on i naprawdę się lubimy słuchać.
Ostatnio we trójkę poszliśmy na żeberka ja, on i jeszcze jeden znajomy z pracy. I mój facet zrobił mi o to awanturę. Taką okropną. Całodniowa i znów byłam absolutnie gotowa odejść mimo że to moja chata. Kumpela była chętna mnie przenocować a on dostał czas sobie coś znaleźć. Ale oczywiście znów wróciłam. A dziś ten mój przyjaciel mi wyznał miłość.

Ja się tak strasznie pogubiłam. Tak nie wiem co robić. Tak bardzo nie wiem.
Proszę poradźcie.

Tylko dlaczego napisałaś w tym wątku, a nie założyłaś swojego, do tego w wątku o tytule nieadekwatnym do swojego problemu.
Skopiuj ten post do nowego wątku.

33

Odp: Groźba samobójstwem
wieka napisał/a:

Tylko dlaczego napisałaś w tym wątku, a nie założyłaś swojego, do tego w wątku o tytule nieadekwatnym do swojego problemu.
Skopiuj ten post do nowego wątku.

Bo to mój wątek i ten sam facet z którym jestem. I jego dotyczy.

34

Odp: Groźba samobójstwem

Brzmi, jakbyś potrzebowała wsparcia i potwierdzenia, że decyzja, którą już podjęłaś, jest słuszna:)
Co cię trzyma przy prawie już byłym partnerze? Czy czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna?

35

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:
wieka napisał/a:

Tylko dlaczego napisałaś w tym wątku, a nie założyłaś swojego, do tego w wątku o tytule nieadekwatnym do swojego problemu.
Skopiuj ten post do nowego wątku.

Bo to mój wątek i ten sam facet z którym jestem. I jego dotyczy.

Sorry, nie sprawdziłam kto założył wątek.

Byłaś na terapii, żeby uwolnić się z toksycznego związku?

36

Odp: Groźba samobójstwem
Husky napisał/a:

Brzmi, jakbyś potrzebowała wsparcia i potwierdzenia, że decyzja, którą już podjęłaś, jest słuszna:)
Co cię trzyma przy prawie już byłym partnerze? Czy czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna?

Tak, dokładnie cały czas czuję odpowiedzialność za jego miłość do mnie, która jest tylko wtedy gdy ja chcę odejść. W ogóle może mi ktoś to wytłumaczyć dlaczego tak jest? Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

37

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Tak, dokładnie cały czas czuję odpowiedzialność za jego miłość do mnie, która jest tylko wtedy gdy ja chcę odejść. W ogóle może mi ktoś to wytłumaczyć dlaczego tak jest? Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

Nie znam Was na tyle, by potrafić odpowiedzieć na pytanie, dlaczego on zachowuje się w tak wylewny, żeby nie napisać histeryczny, sposób dopiero wówczas, kiedy grozisz rozstaniem, a nawet nie czuję się kompetentna, ale przypuszczam, że za każdym razem działa to na niego jak terapia szokowa i być może przez chwilę naprawdę wierzy w to, co mówi. Kiedy jednak "zagrożenie" minie, to wraca na właściwe sobie tory. On boi się być sam i wziąć odpowiedzialność za swoje życie, dlatego tak kurczowo się Ciebie trzyma. Nie ma to jednak NIC wspólnego ze zdrową miłością. On jest niewątpliwie emocjonalnie rozchwiany, przejawia zachowania przemocowe, a przy tym sama widzisz, że czas mija i sytuacja ani trochę nie zmienia się na lepsze.

Jeśli chcesz się ratować, musisz zakończyć tę niewątpliwie toksyczną relację, w przeciwnym razie do końca życia będziesz poddawana manipulacji i szantażom emocjonalnym. Jeżeli sama nie potrafisz tego zrobić, to skorzystaj z pomocy, psychoterapia między innymi pozwala znaleźć w sobie siły do zakończenia wyniszczającego związku.

38

Odp: Groźba samobójstwem

Weź duży rozbieg i jeb o ścianę. Super sprawa mówię ci xD może klepki ci wskoczą  na miejsce

39

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:
Husky napisał/a:

Brzmi, jakbyś potrzebowała wsparcia i potwierdzenia, że decyzja, którą już podjęłaś, jest słuszna:)
Co cię trzyma przy prawie już byłym partnerze? Czy czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna?

Tak, dokładnie cały czas czuję odpowiedzialność za jego miłość do mnie, która jest tylko wtedy gdy ja chcę odejść. W ogóle może mi ktoś to wytłumaczyć dlaczego tak jest? Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

Nie da się zrozumieć zachowań irracjonalnych, które towarzyszą różnym zaburzeniom osobowości.
Dlatego sama pójdź na terapię, żeby się od niego uwolnić, bo jesteś uzależniona od niego/toksycznej relacji i bujasz się razem z nim na tej huśtawce, bo też zmieniasz front.

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Ostatnio we trójkę poszliśmy na żeberka ja, on i jeszcze jeden znajomy z pracy. I mój facet zrobił mi o to awanturę. Taką okropną.


Jakbym miał kobietę, która spotykałaby się z jakimiś fagasami w czasie wolnym to jeszcze tego samego dnia z mojego mieszkania wszystkie jej ubrania i rzeczy leciałyby z 12 piętra prosto na ulicę.

41

Odp: Groźba samobójstwem

Judyta 235 - wyjątkowo kochliwa jesteś
Żyjesz w toksycznym związku z facetem o zjebanej osobowości.
Narzekasz, ale nic z tym nie robisz.

Teraz znalazłaś sobie kochasia na boku i chodzisz z obcymi facetami na żeberka.
I naprawdę dziwisz się, że zazdrośnik robi sceny ... (?!?)

Judyta 235 napisał/a:

Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

To, że on tak walczy, to twoje działanie/manipulacja.
Zauważ, że łatwo jest tobie przyciągać osoby.
Sama masz prawdopodobnie jakieś zaburzenia osobowości (typuję BPD).

42

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:
Husky napisał/a:

Brzmi, jakbyś potrzebowała wsparcia i potwierdzenia, że decyzja, którą już podjęłaś, jest słuszna:)
Co cię trzyma przy prawie już byłym partnerze? Czy czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna?

Tak, dokładnie cały czas czuję odpowiedzialność za jego miłość do mnie, która jest tylko wtedy gdy ja chcę odejść. W ogóle może mi ktoś to wytłumaczyć dlaczego tak jest? Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

A ja nie mogę zrozumieć, że jest ci źle i nie rozstałaś się pomimo tego. To buduje siłę partnera, bo nie odeszłaś, znaczy nie było aż tak bardzo źle.

43

Odp: Groźba samobójstwem
Tamiraa napisał/a:
Judyta 235 napisał/a:
Husky napisał/a:

Brzmi, jakbyś potrzebowała wsparcia i potwierdzenia, że decyzja, którą już podjęłaś, jest słuszna:)
Co cię trzyma przy prawie już byłym partnerze? Czy czujesz się za niego w jakiś sposób odpowiedzialna?

Tak, dokładnie cały czas czuję odpowiedzialność za jego miłość do mnie, która jest tylko wtedy gdy ja chcę odejść. W ogóle może mi ktoś to wytłumaczyć dlaczego tak jest? Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? Ma ktoś jakieś sugestie? Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

A ja nie mogę zrozumieć, że jest ci źle i nie rozstałaś się pomimo tego. To buduje siłę partnera, bo nie odeszłaś, znaczy nie było aż tak bardzo źle.

W toksycznej relacji jest silne uzależnienie, że ciężko się wyrwać bez terapii, stąd takie zachowanie autorki.

44

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakbym miał kobietę, która spotykałaby się z jakimiś fagasami w czasie wolnym to jeszcze tego samego dnia z mojego mieszkania wszystkie jej ubrania i rzeczy leciałyby z 12 piętra prosto na ulicę.

A zrobiłbyś tak, bo? Uważasz, że partnerka to Twoja własność???
Tutaj co prawda wygląda to nieco inaczej, ale wyobraź sobie, że dla higieny psychicznej oprócz wspólnego normalni ludzie mają też po kawałku odrębnego życia. Nie każdy znajomy to potencjalny kandydat na kochanka. Co więcej, to nie była randka we dwoje, żeby z automatu robić takie karczemne awantury.

45

Odp: Groźba samobójstwem
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakbym miał kobietę, która spotykałaby się z jakimiś fagasami w czasie wolnym to jeszcze tego samego dnia z mojego mieszkania wszystkie jej ubrania i rzeczy leciałyby z 12 piętra prosto na ulicę.

A zrobiłbyś tak, bo? Uważasz, że partnerka to Twoja własność???
Tutaj co prawda wygląda to nieco inaczej, ale wyobraź sobie, że dla higieny psychicznej oprócz wspólnego normalni ludzie mają też po kawałku odrębnego życia. Nie każdy znajomy to potencjalny kandydat na kochanka. Co więcej, to nie była randka we dwoje, żeby z automatu robić takie karczemne awantury.

Dokładnie. Nie zrobiłam niczego złego. Poszłam po pracy na spotkanie ze znajomymi z pracy. I tylko i wyłącznie byliśmy na mieście. A tu taka reakcja.

Ale ogólnie też macie mega dużo racji. A najbardziej w tym, że łatwo przyciągam ludzi, facetów, wzbudzam zaufanie i często się we mnie zakochują. A ja chyba na to pozwalam, bo chyba nieświadomie sama przekraczam granicę, nawet jeśli nic nie robię tego celowo. Sama się pakuje w te kłopoty.

46

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

(...) Dlaczego toksyczny człowiek potrafi multum uczuć pokazać gdy odchodzi od niego osoba? Płakać, prosić, mówić że kocha, całować, przytulać, chcieć być blisko??? Naprawiać relacje z moimi znajomymi??
A gdy już jest normalnie, jest szara codzienność to nie ma nic?? Wytłumaczcie mi to proszę co takiej osobie siedzi w głowie? Czemu tak robi? (...)

Trzeba zrobić wszystko, by zachować stan posiadania, by wszystko to, co jest własnością toksyka dalej do niego należało. By zachować status quo można użyć wszelkich dostępnych sposobów, gdy zagrożenie utraty znika, można wrócić do starego schematu i zdjąć maskę.

47

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Dlaczego się o niego boisz? Dlaczego czujesz się za niego odpowiedzialna? Ile macie lat?

Gróźb samobójczych nigdy nie należy lekceważyć, bo dowodzą one choroby psychicznej tego, kto nimi straszy.

48

Odp: Groźba samobójstwem
Salomonka napisał/a:
Judyta 235 napisał/a:

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Dlaczego się o niego boisz? Dlaczego czujesz się za niego odpowiedzialna? Ile macie lat?

Gróźb samobójczych nigdy nie należy lekceważyć, bo dowodzą one choroby psychicznej tego, kto nimi straszy.

No z groźbami już problem się skończył. Był tylko tamten raz, parę miesięcy temu jak nie dalej. Po prostu kontynuuje ten temat aby nie zaczynać nowego wątku o tym samym facecie.

49

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Judyta 235 napisał/a:

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Dlaczego się o niego boisz? Dlaczego czujesz się za niego odpowiedzialna? Ile macie lat?

Gróźb samobójczych nigdy nie należy lekceważyć, bo dowodzą one choroby psychicznej tego, kto nimi straszy.

No z groźbami już problem się skończył. Był tylko tamten raz, parę miesięcy temu jak nie dalej..

A dlaczego nie boisz się o siebie? Tyle się słyszy o samobójstwach rozszerzonych.

Odp: Groźba samobójstwem
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakbym miał kobietę, która spotykałaby się z jakimiś fagasami w czasie wolnym to jeszcze tego samego dnia z mojego mieszkania wszystkie jej ubrania i rzeczy leciałyby z 12 piętra prosto na ulicę.

A zrobiłbyś tak, bo? Uważasz, że partnerka to Twoja własność???


Albo kobieta spotyka się ze mną albo z innymi fagasami.
Innych opcji nie widzę bo to już nazywałoby się kukoldztwem.

Jak chce się spotykać z kimś innym to wypad.

51

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakbym miał kobietę, która spotykałaby się z jakimiś fagasami w czasie wolnym to jeszcze tego samego dnia z mojego mieszkania wszystkie jej ubrania i rzeczy leciałyby z 12 piętra prosto na ulicę.

A zrobiłbyś tak, bo? Uważasz, że partnerka to Twoja własność???


Albo kobieta spotyka się ze mną albo z innymi fagasami.
Innych opcji nie widzę bo to już nazywałoby się kukoldztwem.

Jak chce się spotykać z kimś innym to wypad.

No tak, bo kawa ze znajomym to zdrada.

Odp: Groźba samobójstwem

Słyszałaś o czymś takim jak zdrada emocjonalna?

53

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Słyszałaś o czymś takim jak zdrada emocjonalna?

I niby ta kawa wypita ze znajomym już nią jest, tak z automatu? big_smile

54

Odp: Groźba samobójstwem
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Priscilla napisał/a:

A zrobiłbyś tak, bo? Uważasz, że partnerka to Twoja własność???


Albo kobieta spotyka się ze mną albo z innymi fagasami.
Innych opcji nie widzę bo to już nazywałoby się kukoldztwem.

Jak chce się spotykać z kimś innym to wypad.

No tak, bo kawa ze znajomym to zdrada.


Nie karm trolla. Ten osobnik może tylko gdybać co by zrobił bo kobiety nie ma i nie będzie miał nigdy.

Odp: Groźba samobójstwem
display napisał/a:

Nie karm trolla. Ten osobnik może tylko gdybać co by zrobił bo kobiety nie ma i nie będzie miał nigdy.


Nie jestem trollem a ty jesteś zwykłą poduszką do dupczenia przez swojego faceta, fajnie ci z tym?

56

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
display napisał/a:

Nie karm trolla. Ten osobnik może tylko gdybać co by zrobił bo kobiety nie ma i nie będzie miał nigdy.


Nie jestem trollem a ty jesteś zwykłą poduszką do dupczenia przez swojego faceta, fajnie ci z tym?

Rumuński, a co on ma wyrzucać jak to nie jego mieszkamie?

57

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Ok, dzięki. W najgrszych snach nie myślałam, że mnie taki związek spotka. Mój facet potrafi nagle, z chwili na chwilę wybuchnąć, że ja go za wszystko obwiniam, a później płakać jak dziecko. Czy ogólnie ktoś miał podobną sytuację, podobne zachowania u partnera?

Ja jestem w podobnej sytuacji, tez tkwię w związku, bo już raz ki groził, ze sobie coś zrobi. On tez jest w ciężkiej sytaucji i miał, jako dziecko tez duze problemy w domu. Boje się zerwać ostatecznie, bo czuję się wtedy podle, bo zaczyna płakać i mówi, ze się powiesi.

58

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Słyszałaś o czymś takim jak zdrada emocjonalna?

A ty slyszales kiedykolwiek o czyms takim jak zaufanie w zwiazku Rumun? Bo kwestie tego, ze nazywanie wypadu ze znajomymi na zeberka po pracy zdrada emocjonalna jest kompletnym absurdem to juz pomine.

Priscilla napisał/a:

No tak, bo kawa ze znajomym to zdrada.

Sama kawa zapewne nie, podobnie jak wspomniane zeberka. Nie mniej jednak z tego co autorka pisze znajomy przestaje chyba byc zwyklym znajomym wiec jej partner chyba jednak jakies tam powody do niezadowolenia jednak ma.

Judyta 235 napisał/a:

Bo ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem czemu osoba toksyczna w takiej sytuacji aż tak walczy, tak prosi, tak się wręcz poniża bym tylko wróciła?? Przecież ten schemat powtarza się u wielu osób. Tylko dlaczego? Bo tego najbardziej nie potrafię zrozumieć, a lubię rozumieć jak najwięcej.

Moze po prostu dlatego, ze po prostu Cie kocha. Tylko i tyle i az tyle. Oczywiscie na swoj chory sposob co nie wyklucza, ze szczerze. Jezeli ma problemy natury psychicznej to moze nawet nie byc swiadom, ze Cie krzywdzi.

59

Odp: Groźba samobójstwem
Elena1301 napisał/a:

Ja jestem w podobnej sytuacji, tez tkwię w związku, bo już raz ki groził, ze sobie coś zrobi. On tez jest w ciężkiej sytaucji i miał, jako dziecko tez duze problemy w domu. Boje się zerwać ostatecznie, bo czuję się wtedy podle, bo zaczyna płakać i mówi, ze się powiesi.

To jest toksyczna zależność. Kiedy tak mówi, natychmiast zadzwoń na 112 i zobaczysz, co będzie. Mogę Ci niemal zagwarantować, że zaraz otrzeźwieje i mu przejdzie. Przecież to nie jest nic innego, jak emocjonalny szantaż, czyli zwykła manipulacja, a że widzi, że działa skutecznie, to nie ma żadnego powodu, by go zaniechać.

60

Odp: Groźba samobójstwem

Ustal kto jest jego dzielnicowym.
Na stronie konkretnej komendy będziesz miała rozpiskę.
I przedstaw mu sytuacje.
nie doczytałem czy mieszkacie razem, jeżeli tak, to poproś dzielnicowego o interwencje w monecie kiedy będziesz chciała się wyprowadzić, bo w tedy będzie mógł odwalać najgorsze jazdy, z goleniem żył włącznie.
Następnie zapomnij o tym człowieku, bo nikt kto kocha, nie straszy partnera samobójem

61

Odp: Groźba samobójstwem
Thomas29 napisał/a:

Moze po prostu dlatego, ze po prostu Cie kocha. Tylko i tyle i az tyle. Oczywiscie na swoj chory sposob co nie wyklucza, ze szczerze. Jezeli ma problemy natury psychicznej to moze nawet nie byc swiadom, ze Cie krzywdzi.

Osoba emocjonalnie zdrowa nie zachowuje się w taki sposób, więc rozumie się samo przez się, że mamy tu do czynienia z kimś zaburzonym. Pozostaje kwestia jak bardzo.

Odp: Groźba samobójstwem
Thomas29 napisał/a:

A ty slyszales kiedykolwiek o czyms takim jak zaufanie w zwiazku Rumun?


Nie ufam nikomu, kocham tylko tych, którzy na to zasłużyli.


Teufel napisał/a:

Rumuński, a co on ma wyrzucać jak to nie jego mieszkamie?


Dlatego tak ważne jest, aby mieć własne mieszkanie, bez tego tak naprawdę człowiek jest jak taka piłeczka puszczona po ulicy, gdzie poleci tam wyląduje.

63 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2023-03-06 23:14:59)

Odp: Groźba samobójstwem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie ufam nikomu, kocham tylko tych, którzy na to zasłużyli.

Ała... To nie wróżę Ci powodzenia, jeśli na zaufanie, którym powinno się ludzi obdarzać dopóki Cię nie zawiodą, u Ciebie trzeba zasłużyć. A czymże, łaskawco, można je sobie wypracować i co w Tobie jest takiego, że warto aż tak się starać? big_smile

Odp: Groźba samobójstwem
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie ufam nikomu, kocham tylko tych, którzy na to zasłużyli.

Ała... To nie wróżę Ci powodzenia, jeśli na zaufanie, którym powinno się ludzi obdarzać dopóki Cię nie zawiodą, u Ciebie trzeba zasłużyć. A czymże, łaskawco, można je sobie wypracować i co w Tobie jest takiego, że warto aż tak się starać? big_smile


Nie zrozumiałeś.

Kocham tych, którzy na to zasłużyli

A nie ufam nikomu.

Więc nie można sobie zasłużyć u mnie na zaufanie, przeczytaj mój wpis jeszcze raz, na spokojnie.

65

Odp: Groźba samobójstwem
Judyta 235 napisał/a:

Witam. Co mam zrobić, jeśli mój facet grozi mi że się zabije? Bardzo się o niego boje, ale nie wiem, czy reagować na to, czy nie. Boje się, że on mnie tylko tak straszy i jeśli będę reagować to dam mu tylko powód aby robił coś więcej. Ale z drugiej strony boje się, że to nie są tylko jego groźby...

Rozmowa pomaga - dojście do "dlaczego" po pierwsze.
Ucieczka, może być powodem samobójstwa, które z kolei będzie nad Tobą wisiało do końca życia, jeśli posiadsz empatię.

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Groźba samobójstwem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024