netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

przemoc domowa

4 odpowiedzi2 299 wyświetleńzałożony przez pandora_, 02.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: przemoc domowa

nie chcę się rozpisywać, zaczęłam pisać historię mojego związku, żeby nakreślić sytuację, ale wyszło tego bardzo dużo i stwierdziłam, że nikt tego nie przeczyta; także spróbuję bardzo krótko (mam nadzieję, że się uda)
jestem z facetem 10 lat, mamy dwójkę dzieci, nie jesteśmy małżeństwem;
w przemoc psychiczną w stosunku do mnie uwikłana jest jego rodzina obok której żyjemy; on sam mam wrażenie jest niedojrzałym narcyzem, który nie jest w stanie odciąć pępowiny; on sam, wydaje mi się, nie stosuje przemocy, chociaż może ktoś z boku tak by stwierdził, może po prostu umie mną (a właściwie umiał, bo miałam klapki na oczach, no i nadzieję, że się zmieni) tak zmanipulować, że wybaczałam wszystko - głupie docinki, żarciki pod moim adresem, delikatne nabijanie się, nietraktowanie na serio, traktowanie jakbym była dzieckiem;
chciałam od niego odejść po 4,5 roku, bo miałam dość i stwierdziłam, że jednak nic się nie zmieni ale zaszłam w ciążę, postanowiłam wrócić i dać mu kolejną szansę, on oczywiście strasznie się cieszył i obiecywał, jak zresztą zawsze, że tym razem to na pewno się zmieni;
po urodzeniu dziecka, oprócz problemów z nim zaczęłam mieć jeszcze problem z rodziną (wcześniej też istniał, ale ze względu na to, że nie było dzieci, było łatwiej);
to co robiła rodzina faceta, przerasta ludzkie pojęcie, sama nie wiem dlaczego nie odeszłam wcześniej, oszczędziłabym mojej córce emocjonalnego bagna, oni są przebiegli, fałszywi, prostaccy; wiem, że próbowali nastawiać moje dziecko przeciwko mnie, bo jestem zła, facet nic z tym nie robił a właściwie zawsze bronił ich; wiem, że zupełnie im nie pasuję a to z tego względu, że nie chcę żyć razem z nimi, pod względem emocjonalnym;
nie chcę się więcej rozpisywać, chodzi o to, że nie mam pracy i jestem w takim stanie, że nie wiem czy bym dała radę pracować; chcę odejść od tych gnoji, bo to nie jest tylko mój facet ale i jego rodzina, nie chcę aby moje dzieci miały jakikolwiek kontakt z tymi ludźmi przez to co robili i jak się wobec mnie zachowywali; potrzebuję wsparcia, rozmowy z innymi dziewczynami w podobnej sytuacji, bo sama stanąć na nogi nie jestem w stanie; boję się również, że jeśli będę próbowała odejść będzie ciężko, bo z nim i jego rodziną się nie wygrywa, bo to są bezwzględni despoci, boję się, że będą próbować odebrać mi dzieci, tego obawiam się najbardziej, mam nadzieję, że się ktoś odezwie

2

Odp: przemoc domowa

Hej Pandora

Przeczytałam Twoją historię i ona uświadomiła mi, że nie powinnam się pchać w coś co chyba za wszelką cenę chciałam nazywać "związkiem". Ale wracając do Twojej sytuacji. Mam koleżankę która była w bardzo podobnej sytuacji jak TY. Dziecko, nieformalny związek z facetem który po prostu niszczył ją psychicznie - do tego jego apodyktyczna mamusia dla której wszystko było źle. Czuła się osaczona - nie pracowała bo jej wybranek twierdził, że lepiej będzie jak ona zostanie w domu - przy dziecku . I tak pewnego dnia zdała sobie sprawę z tego jak dała się omamić - znałam ją zanim związała się z tym mężczyzną - to była radosna, przebojowa dziewczyna z marzeniami i planami na przyszłość - po kilku latach związku stała się cichą, zagubioną i zakompleksioną kobietką. Wpadła w depresję ale dzięki pomocy innych ludzi wyszła na prostą - wierz mi da się to zrobić. Kosztowało ją to sporo pracy, cierpienia ale opłaciło się. Bardzo pomogła jej rodzina - nie wiem jak to wygląda u Ciebie ale na pewno jest ktoś komu zależy na tym abyś wyszła z tego bagna - rodzina, przyjaciele ?? Musisz przestać mówić - nie uda mi się - musisz zacząć myśleć - dam radę bo jestem tego warta - moje dzieci są tego warte. Pamiętaj  - im dłużej tkwisz w tej chorej sytuacji tym trudniej będzie Ci się z niej wyrwać. Napisz z jakiego miasta jesteś - może mogła bym Ci jakoś pomóc ?

3 Ostatnio edytowany przez renatafbm (2014-11-02 12:30:45)

Odp: przemoc domowa

Przemoc domowa z czasem sie tylko pogłębia-wiej póki czas.WYSŁAŁAM Ci cos na maila.

4 Ostatnio edytowany przez pandora_ (2014-11-02 15:59:25)

Odp: przemoc domowa

dzięki dziewczyny, wiem o tym i czuję się coraz silniejsza, wiem, że to się nigdy nie zmieni, że on się nie zmieni; on wie, na czym stoi w tym momencie i mnie nieustannie przeprasza za to, co się stało i gdyby tylko mógł cofnąć czas, ale ja wiem, że to jest na 5 minut, póki czuje się zagrożony, gdybym mu wybaczyła, zaczęło by znowu być to samo; nie znoszę jego obecności, nie znoszę jak jest w domu; rozmawiam z coraz większą ilością ludzi i zaczynam czuć wsparcie; wiem, że będzie mi ciężko, ale podejrzewam, że nie ciężej niż teraz, że właśnie poczuję ulgę; tylko nie bardzo wiem jak to wszystko zorganizować jeszcze, dzieci są bardzo małe a ja mam problem z pójściem do pracy;
renatafbm, dzięki, zaraz przeczytam
poziomka, im wcześniej tym lepiej uciekać od takich facetów, ja byłam głupia, naiwna i zbyt dobra

renatafbm, byłam już na tej stronie kiedyś, dzięki, czy jesteś współtwórczynią, czy może zaglądającą; słyszałam też o książce 'moje dwie głowy', czy coś takiego zamierzałam sobie kupić, ale wiem, że mi potrzeba wsparcia kobiet, które przechodzą, przeszły przez to samo, bo tylko one wiedzą jak to jest i jak trudno zrobić ten pierwszy krok, że potrzeba czasu, nie zawsze da się zrobić to tak, od razu, że taki facet nie daje łatwo za wygraną;
i jeszcze jedno, zauważyłam, że ja nawet nie mam czasu zupełnie dla siebie i na to by sobie pomóc, on robi wszystko, żebym tego czasu miała jak najmniej

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026