netkobietyWszystkie działy
Psychologia

"Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

11 odpowiedzi3 723 wyświetleniazałożony przez bbasia, 28.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

"Stawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiży,
Od królewskich piramid sięgający wyżej;
Ani go deszcz trawiący, ani Akwilony
Nie pożyją bezsilne, ni lat niezliczony

Szereg, ni czas lecący w wieczności otchłanie.
Nie wszystek umrę, wiele ze mnie tu zostanie
Poza grobem."

Horacy, Oda III

Jaki "pomnik" zostawili po sobie Wasi bliscy już nieobecni. Co chcielibyście Wy po sobie zostawić?

2

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Nie tak dawno byłam na pogrzebie mojego krewnego.  Na cmentarzu ksiądz wygłaszał mowę na temat zmarłego. Usłyszałam takie słowa: to człowiek, o którym nic złego nikt nie może powiedzieć. Chciałabym, żeby kiedyś to samo ludzie mogli powiedzieć o mnie.

3

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Właśnie zastanowiłam się, co chciałabym po sobie pozostawić i... doprawdy nie wiem. Nasze życie jest tak ulotne, pamięć ludzka także, raczej nie pozostawię ani wielkiego dzieła, ani niczego, co będzie na tyle trwałe, że przetrwa całe pokolenia.

To dlatego jestem bliska stwierdzeniu, podobnemu zresztą do Summerki, że chciałabym pozostać we wspomnieniach tych, którzy są dla mnie ważni, ale aby te wspomnienia były dobre, radosne, ciepłe. Chciałabym również, aby mój syn, dzięki temu w jaki sposób go wychowuję i co staram się przekazać, miał dobre, szczęśliwe życie, przepełnione wartościami i uniwersalnymi zasadami, które pozwalają żyć w zgodzie z samym sobą i z innymi ludźmi.

4

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Chciałbym, aby mój przysposobiony syn wspominając mnie wiedział, że zrobiłem wszystko, by nie dać mu odczuć, że mogłem kochać go mniej niż moją rodzoną córkę, zwłaszcza po śmierci mojej żony a ich matki.
Teraz, gdy oboje są dorośli i syn dał mi już dwóch wnuków chciałbym, aby nigdy nie przestali być kochającym się rodzeństwem i wzajemnie wspierać, gdy mnie już nie będzie.
To mi wystarczy.

5

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Pragnąłbym po sobie pozostawić miłość do Chorwacji, muzyki i zwierząt.

6

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Ja tam nie mam specjalnych przemyśleń z okazji tego święta, bo o śmierci myślę nieprzerwanie od 20 lat, to co mam teraz robić to intensywniej big_smile? Żyję tak jakby każdy dzień był ostatni więc staram się często okazywać uczucia dzieciom, a co będą o mnie myśleć jak mnie już nie będzie? No cóż, wtedy będę miał trochę inne zmartwienia...

7

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Dla mnie takim "nie całą śmiercią" są drobne rzeczy, które zauważam u siebie, a które widywałam u Taty - kształt paznokci, takie dwa wgłębienia na dolnej wardze, zdjęcie Taty z młodości gdzie widzę jak bardzo jest do niego podobny mój młodszy syn...

8

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe
Snake napisał/a:

(...) a co będą o mnie myśleć jak mnie już nie będzie? No cóż, wtedy będę miał trochę inne zmartwienia...

Istotnie wiedzieć tego nie będziemy, ale jeśli czyjeś związane z nami wspomnienia będą dobre, to znak, że nasze życie też takim było, stanowiło jakąś wartość i przyczyniło się do czyjejś radości. Bo czy nie o to chodzi, aby to nasze życie przeżyć po prostu dobrze?

9

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Żyję tak by nikogo nie krzywdzić i nie przechodzić obojętnie wobec cierpienia i ludzi i zwierząt. To moja podstawowa zasada, nie chcę umrzeć jako ktoś kto robił komuś krzywdę lub był obojętny.

Reszta. Nie wiem co po mnie zostanie, mam tylko nadzieję że ludzie po mojej śmierci nie będą cierpieć, nie chcę tego. Trochę malowałam, trochę rysowałam, gdzieś na ścianach będą wisieć moje obrazy, niewiele, ale zawsze coś tongue

10

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Kilka lat temu żegnaliśmy naszą ukochaną babcię Felicję. Żadne z wnucząt nie płakało (ale to było raczej wynikiem świadomości, że po wieloletniej chorobie i niepełnosprawności babcia przestała cierpieć), a na spotkaniu rodzinnym, stypie, wszystkie wnuki usiadły obok siebie i wspominały babcię. Każdy pamiętał jej ciepło, serdeczność i słynne zupki babci Felci. W wakacje u babci gościło kilkoro wnucząt jednocześnie. Dla wszystkich razem i każdego z osobna miała ciepłą herbatę i słowo. Nigdy nie krzyczała, ani nie faworyzowała żadnego z nas.
Chciałabym pozostawić po sobie równie ciepłe wspomnienia słońca, beztroski, lata, jakie podarowała swoim wnukom nasza babcia.

A naszym dzieciom pragnęłabym pozostawić kilka wartości i życiowych rad, podobnie jak to zrobił mój ojciec.

11

Odp: "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

"Jeżeli myślisz że jesteś w sytuacji bez wyjścia to się ze mną zamień".

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Nie wszystek umrę" - refleksje listopadowe

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026