Nazywam się Beata , bardzo proszę o jakąś rade.
Kilka dni temu w telefonie męża przeczytałam sms od jakieś dziewczyny treści niby normalne "przecież wiem
" wściekłam się i zapytałam go co to jest i o co chodzi. (skojarzyłam też że wcześnie kasował sms , nie chciał pokazać telefonu...) Poprosiłam a właściwie po nieziemskiej awanturze domagałam się wyjaśnień.
Mąż powiedział mi ż e ze dwa miesiące temu ktoś napisał do niego sms "Kto ty jesteś< co robisz" i tak kilka razy za trezcim odpisał i zapytał sie, z kolei kto ty jesteś na to ona "Teraz znajoma numer mam od kogoś" i tak raz na jakiś czas ona pisała a właściwie pytała a on odpowiadał co robi, że ma żonę jak to nazwała" O dupie marynie" zapytałam go o co chodziło w tym smsie co przeczytałam to powiedział, że napiasł jej"że to tylko zabawa"
A na pytanie dlaczego kasował każdy sms i mi nie powiedział to na to , że wiedział jak zareaguje to po co. Tak się wściekłam nawyzywałam go od najgorszych i tak dalej. Napisał jej że koniec pisania wykasował numer i dla niego po sprawie. Mam ogromny żal za kasowanie tych wiadomości, za to że mi nie powiedział i nie mogę sobie z tym poradzić . Powiedzcie czy przesadzam czy mam rację?Mąż mówi że to banał, wogóle nie pamieta co pisał a ja mówię mu że mnie zdradził. Jak sobie poradzić??
Podobne tematy
Skoro wykasowal i nie ma innych symptomow to dac sobie spokoj.
Może uspokojenie się i okazanie szacunku drugiej osobie będzie tutaj dobrym rozwiązaniem. Nie ładnie jest oskarżać partnera o zdradę, na podstawie tak wątłych poszlak. Chyba, że rzeczywiście "coś jest na rzeczy" od dłuższego czasu.
Nie dziwię się, że mąż je kasował jak wiedział, że taką awanturę będzie miał. Czy w waszym związku jest jakieś zaufanie? Czemu jesteś do niego taka agresywna, robisz mu awantury i żądasz wyjaśnień? Czy potrafisz z nim normalnie rozmawiać?
Nazywam się Beata , bardzo proszę o jakąś rade.
Kilka dni temu w telefonie męża przeczytałam sms od jakieś dziewczyny treści niby normalne "przecież wiem" wściekłam się i zapytałam go co to jest i o co chodzi. (skojarzyłam też że wcześnie kasował sms , nie chciał pokazać telefonu...) Poprosiłam a właściwie po nieziemskiej awanturze domagałam się wyjaśnień.
Mąż powiedział mi ż e ze dwa miesiące temu ktoś napisał do niego sms "Kto ty jesteś< co robisz" i tak kilka razy za trezcim odpisał i zapytał sie, z kolei kto ty jesteś na to ona "Teraz znajoma numer mam od kogoś" i tak raz na jakiś czas ona pisała a właściwie pytała a on odpowiadał co robi, że ma żonę jak to nazwała" O dupie marynie" zapytałam go o co chodziło w tym smsie co przeczytałam to powiedział, że napiasł jej"że to tylko zabawa"
A na pytanie dlaczego kasował każdy sms i mi nie powiedział to na to , że wiedział jak zareaguje to po co. Tak się wściekłam nawyzywałam go od najgorszych i tak dalej. Napisał jej że koniec pisania wykasował numer i dla niego po sprawie. Mam ogromny żal za kasowanie tych wiadomości, za to że mi nie powiedział i nie mogę sobie z tym poradzić . Powiedzcie czy przesadzam czy mam rację?Mąż mówi że to banał, wogóle nie pamieta co pisał a ja mówię mu że mnie zdradził. Jak sobie poradzić??
teraz możesz się nie dowiedzieć już prawdy, ale radzę zastosować "domniemanie niewinności", kłamstwa zawsze zdążą wypłynąć, lepiej zaufać, niż fałszywie oskarżyć, a życie i tak pokaże prawdę
6 2014-10-27 19:12:01 Ostatnio edytowany przez Badas (2014-10-27 19:13:02)
Dziewczyny dziękuję za.
Jesteśmy małżeństwem 14. Jesteśmy normalną zgodną parą. Faktycznie od jakiegoś czasu często się kłócimy, może ze zmęczenia. ale nigdy nie miałam powodów żeby podejrzewać go o jakiś romans, nawet flirt. Dlatego teraz jestem tak zaskoczona że mógł pisać z kimś kogo jak mówi nie zna.Wygląda jakby mówił prawdę. Wiem że moja reakcja była zła, teraz rozegrałabym to inaczej ale cóż impuls. Zawsze sobie ufaliśmy , nie było kłamstw, niedomówień, tajemnic, dlatego teraz nie mogę zrozumieć tego zachowania, kasowania i w ogóle pisania do kogoś nieznajomego.Mówił że pisał o niczym ot tak. Normalnie nie rozumiem, Czy faktycznie mówi prawdę czy może wiedział z kim pisał i teraz to ukrywa. Jak go pytam to strasznie się denerwuje i od początku tej sytuacji wścieka , że mu nie wierzę, robię aferę z niczego. Dla niego nie ma tematu i sprawy. Co zrobić odpuścić, dowiedzieć się kto to był- tylko jak? Czy może coś innego? Jest mi bardzo smutno i przykro.A może naprawdę przesadzam i to on ma rację?
Badas, tego na obecnym etapie nie da się stwierdzić. Może być tak, że mąż się tylko głupio bawił, a może mieć romans.
Jeśli niepokoją Cię Wasze konflikty, usiądź do wyjaśnień, ale zadaj sobie wpierw pytanie: czy naprawdę chciałabyś dowiedzieć się, że on Cię zdradza/zdradził? I odpowiedz na nie uczciwie.
ja swojemu M. uwierzyłam i dostałam po dooooopie
ale to nie znaczy, że Twój coś kombinuje.
Czas, czas i czas - co ma wisieć nie utonie - czy jakoś tak
Żyj spokojnie, teraz się nie dowiesz, ale jeżeli rzeczywiście coś było/ jest - będziesz wiedziała, zaufaj swojej intuicji
i na przyszłość- reaguj mniej emocjonalnie, przemyśl kilka razy i dopiero zdobądź się na rozmowę .
ja w tym temacie poległam na całej linii - także wiem że uratuje nas tylko spokój ![]()
życzę Ci oby wersja Twojego męża była prawdziwa
ściskam ![]()
Wiesz jak ja słyszę sms to włos mi się jeży na głowie, ale w twoim przypadku to chyba za ostro zareagowałaś. Często gęsto naprawdę ludzie robią sobie jaja z drugiego człowieka wiedząc że robią to anonimowo.Poczekaj nie rób już z tego afery ale trzymaj rękę na pulsie.
Wierzę że to czyjś głupi żart !!!
rumpel
10 2014-10-27 21:41:55 Ostatnio edytowany przez Badas (2014-10-27 21:43:34)
Czuję, że mnie nie zdradził i tylko się wygłupił, zaimponowało mu to, że ktoś do niego napisał. A mnie wkurza to, że w ogóle to zrobił. Chyba jednak przesadzam. Intuicja mi mówi, że faktycznie mówi prawdę. Tylko dlaczego tak mnie to boli i chce mi się płakać????
I to BARDZO ...Opowiem Ci pewną historię z mego życia związaną z komórką.Jestem facetem jak zdążyłaś się zorientować.Praca moja rozpoczyna się o godzinie 1.00.w związku z tym chodzę trochę wcześniej spać niż zwykli śmiertelnicy (21.00). Niestety komórka musi być zemną i to nie wyciszona.Pewnego pięknego wieczoru z dokładnością do 30 minut ktoś zaczął posyłać na mój numer sygnały. Do 24.00 się bawiła (jak się później okazało jakaś dziewczyna).Zdzierżyłem jeden wieczór ale drugi to już była leka przesada.....i w drodze do pracy zjechałem na stację benzynową kupiłem starter simplusa i rozpoczołem zabawę ......dzwoniąc do rana na numer który mi nie dał spać.Dwa tygodnie męczyłem delikwętkę a to sms em a to dzwonieniem (nie zawsze pamiętała aby wyłączyć telefon) a jak dobrze się spi o 1.30 to Ci nie będe mówił. Przyznam się że wtedy strasznie mnie rajcowała ta historia,aż nakryła mnie żona i...... musiałem dać spokój delikwentce.....Tak że nie dopatruj się zaraz zdrady w używaniu komórki .Ale prawdą też jest że gdybym wcześniej zareagował na smsy mej żony do "kolegi z pracy" to może bym zapobiegł zdradzeniu mnie przez żonę.
rumpel
.Ale prawdą też jest że gdybym wcześniej zareagował na smsy mej żony do "kolegi z pracy" to może bym zapobiegł zdradzeniu mnie przez żonę.
rumpel
To w końcu przesadzam a rację ma mój mąż mówiąc że nic złego nie robił i nie ma z czego się tłumaczyć i mówi , że już nie ma siły i nerwów na moje powracanie do głupiej sprawy. Czy też faktycznie dobrze że zareagowałam. Znowu się nakręciłam całą sytuacją.
13 2014-10-27 22:58:52 Ostatnio edytowany przez rumpel (2014-10-27 23:06:40)
To poczujesz instynktownie .....ja to spieprzyłem!!!! Dziś wiem że nie zwróciłem uwagi na zmianę zachowania zony, straciłem czujność ,ty tej czujności nie straciłaś więc nie martw się !!!
rumpel
A tak na marginesie ....jeżeli sprawa była by błaha i głupia zachowałbym się dokładnie tak samo jak twój mąż i też nerwowo bym reagował na podejrzenia o zdradę.
14 2014-10-27 23:06:50 Ostatnio edytowany przez Badas (2014-10-27 23:07:17)
to poczujesz instynktownie .....ja to spieprzyłem dziś wiem że nie zwróciłem uwagi na zmianę zachowania zony, straciłem czujność ,ty tej czujności nie straciłaś więc nie martw się !!!
rumpelA tak na marginesie jezeli sprawa była by błaha zachowałbym się tak samo jak twój mąż i też nerwowo bym reagował na podejrzenia o zdradę.
To co piszesz jest dla mnie bardzo ważne . Powiedz mi jako mężczyzna po co odpisywał na smsy od kogoś nieznanego? Odpuścić sobie i jemu?
15 2014-10-27 23:15:17 Ostatnio edytowany przez rumpel (2014-10-27 23:18:46)
Wiesz powodów może być wiele (twój mąż je zna) ale mogą być tak głupie ze wstyd się mu przyznać np.nuda, ciekawość treści następnego smsa lub inne bardziej lub mniej idiotyczne powody.
ODPUŚĆ ! Ale nie trać czujności. I MIEJ ZAUFANIE DO NIEGO.
rumpel
Dziewczyno: weź wyluzuj! Po pierwsze to dlatego, że takie podejrzenia mogą ranić Twojego faceta, po drugie dlatego, że jeśli faktycznie ma coś za uszami to będzie się bardziej pilnować. Jak zauważy, że odpuściłaś to też zrezygnuje z tak dużej ostrożności i gdzieś popełni błąd. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Tylko spokój Cię uratuje.:)
Witaj Beato.Ja na twoim miejscu nie wierzyła bym .Ja też przez przypadek dowiedziałam się o telefonie i mu to powiedziałam .Tym samym otworzyłam puszkę pandory.(tu musisz przeczytać moją historię)Mi intuicja też coś podpowiadała i tak zmusiłam go wyznania prawdy .Tak zdradził mnie .Nie będę Cię dobijać ale bądź czujna nasza intuicja rzadko się myli.Ale pamiętaj szukaj faktów.Ja jak wyznał wszystko rozsypałam się i wiem jak to strasznie boli .Nie mówię że Twój M jest taki jak Mój.Mój to dawno skończył ale ja mimo że powiedziałam że wybaczam i wypominam wszystko i sama się tego wstydzę tak mnie zranił to bardzo boli.Pozdrawiam
Wczoraj jak wyjmował z jego dokumentów pieniądze to na paragonie zapisany był ten telefon który wykasował z komórki. zapytałam po co to mówi, że jakby coś przyszło to będzie wiedział że od kogo. Mówię że wyrzucam, powiedział pewnie. Więc myślę, że gdyby coś było więcej to chyba by nie pisał numeru na kartce tylko go znał, ale czy faktycznie zapisał tylko po to żeby wiedzieć i wykasować?? Nie chcę już drążyć z nim tego bo się wścieka i mówi że nie ma z czego się tłumaczyć.
Zachowuje się normalnie nie zauważyła jakiś odchyleń ani ani jest bardziej czuły ani oschły. więc może faktycznie pisał tylko dla zabawy. Głowa mnie boli z tego myślenia.
Wczoraj jak wyjmował z jego dokumentów pieniądze to na paragonie zapisany był ten telefon który wykasował z komórki. zapytałam po co to mówi, że jakby coś przyszło to będzie wiedział że od kogo. Mówię że wyrzucam, powiedział pewnie. Więc myślę, że gdyby coś było więcej to chyba by nie pisał numeru na kartce tylko go znał, ale czy faktycznie zapisał tylko po to żeby wiedzieć i wykasować?? Nie chcę już drążyć z nim tego bo się wścieka i mówi że nie ma z czego się tłumaczyć.
Zachowuje się normalnie nie zauważyła jakiś odchyleń ani ani jest bardziej czuły ani oschły. więc może faktycznie pisał tylko dla zabawy. Głowa mnie boli z tego myślenia.
![]()
przykro mi, ale uważam, że kłamie i zdradza Cię - jeśli nie fizycznie to z pewnością emocjonalnie.
Głupie tłumaczenie - mój M. też się tak tłumaczył : perfidnie kłamiąc w żywe oczy - do tego stopnia mu wierzyłam, że tłumaczyłam go przed mężem jego kochanki ...
miłość jest ślepa - czasami to przekleństwo
będź ostrożna, i dopóki nie zrozumie, że robi źle : na nic Twoje awantury, płacze czy prośby ![]()
Może i nie zdradza, ale po co ściema, że gdyby coś przyszło....pfff...to aż z tylu numerów dostaje smsy o dziwnej treści?
Jakoś się to kupy nie trzyma.
Pogadaj z nim. Wierzę że będzie dobrze, xx
Może i nie zdradza, ale po co ściema, że gdyby coś przyszło....pfff...to aż z tylu numerów dostaje smsy o dziwnej treści?
Jakoś się to kupy nie trzyma.
Pogadaj z nim. Wierzę że będzie dobrze, xx
Może nie aż tyle, ale ja po tym wszystkim kupiłam sobie starter i napisałam do niego kilka sms udając inną osobę. Powiedział mi o tym ,więc stwierdził, że pewnie tamta kupiła sobie inną kartę i się teraz wygłupia. ( chciałam ,żeby tak wyszło z tych sms) Zasugerowałam również że teraz mogła dać twój numer innym i będą do ciebie pisały. Po jego minie widziałam , że tej możliwości nie brał pod uwagę i chyba zrozumiał że zrobił głupio odpisując do kogoś kogo nie zna. Mam taką nadzieję że tak jest.
Błagam nie denerwujcie mnie tekstami, że ten facet od razu zdradza. Jeszcze doradźcie jej by odeszła od niego, serio!
Robicie wszyscy z igły widły. Nie wierzysz mu to bądź czujna i tyle w tym temacie! Dziękuję.:)
Nazywam się Beata , bardzo proszę o jakąś rade.
Kilka dni temu w telefonie męża przeczytałam sms od jakieś dziewczyny treści niby normalne "przecież wiem" wściekłam się i zapytałam go co to jest i o co chodzi. (skojarzyłam też że wcześnie kasował sms , nie chciał pokazać telefonu...) Poprosiłam a właściwie po nieziemskiej awanturze domagałam się wyjaśnień.
Mąż powiedział mi ż e ze dwa miesiące temu ktoś napisał do niego sms "Kto ty jesteś< co robisz" i tak kilka razy za trezcim odpisał i zapytał sie, z kolei kto ty jesteś na to ona "Teraz znajoma numer mam od kogoś" i tak raz na jakiś czas ona pisała a właściwie pytała a on odpowiadał co robi, że ma żonę jak to nazwała" O dupie marynie" zapytałam go o co chodziło w tym smsie co przeczytałam to powiedział, że napiasł jej"że to tylko zabawa"
A na pytanie dlaczego kasował każdy sms i mi nie powiedział to na to , że wiedział jak zareaguje to po co. Tak się wściekłam nawyzywałam go od najgorszych i tak dalej. Napisał jej że koniec pisania wykasował numer i dla niego po sprawie. Mam ogromny żal za kasowanie tych wiadomości, za to że mi nie powiedział i nie mogę sobie z tym poradzić . Powiedzcie czy przesadzam czy mam rację?Mąż mówi że to banał, wogóle nie pamieta co pisał a ja mówię mu że mnie zdradził. Jak sobie poradzić??
Ja nie uważam, że zrobiłaś źle. Ja bym u kobiety też takich smsików nie tolerował. Proponuję zabrać mu telefon na dwa tygodnie. Jak ta wywłoka napisze znów to rozprawić się z obojgiem jak należy. Porządek musi być.
No pewnie: konfiskacja przede wszystkim! Zabrać telefon na miesiąc najlepiej, zakazać wychodzenia z domu i koniecznie po każdym (wyjątkowym i tylko bardzo koniecznym) powrocie do domu mąż w progu musi być dokładnie przesłuchany gdzie był, ile sekund, z kim rozmawiał, na kogo patrzył, ile sekund patrzył itd... i dokładnie przeszukany.
Nie wierzysz mu to bądź czujna i tyle w tym temacie! Dziękuję.:)
Może jestem głupia, ale...wierzę. Tylko mam żal o to kasowanie i robienie czegoś za moimi plecami.
Myszeczka23 napisał/a:Nie wierzysz mu to bądź czujna i tyle w tym temacie! Dziękuję.:)
Może jestem głupia, ale...wierzę. Tylko mam żal o to kasowanie i robienie czegoś za moimi plecami.
Nie zawracaj sobie już tym głowy, życie samo zweryfikuje, jeśli coś jest na rzeczy, a teraz po prostu żyj, a nie zadręczaj się czy aby na pewno jest fair
No dokładnie. W ten sposób możesz niszczyć swoje małżeństwo. Po prostu poproś go, by już tego więcej nie robił. Skasował to skasował, na chusteczkę drążysz temat?