netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nieszczęśliwe zauroczenie prowadzące do szaleństwa

1 odpowiedź2 872 wyświetleniazałożony przez #infinitytriangle, 26.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieszczęśliwe zauroczenie prowadzące do szaleństwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: nieszczęśliwe zauroczenie prowadzące do szaleństwa

Witam wszystkich , chciałbym opisać tutaj swoją sytuację która mnie ostatnio meczy i chciałbym poznać opinię bardziej doświadczonych.  Tak więc chodzi o kobietę,  jest ona moją koleżanka z klasy,  poznaliśmy się we wrześniu , od razu zauważyłem że fajnie nam się razem rozmawia ( częste rozmowy na Facebooku i w szkole) ale traktowałem ją jako koleżankę.  Pewnego dnia kiedy przyjechałem do klubu spytałem się jej czy też w nim będzie,  odpisala że nie ale na następny dzień idzie na jakąś imprezę i zaprosiła mnie na nią jako 'jej towarzystwo' oczywiście zgodziłem się bo bardzo ją polubilem,  przyszedł następny dzień przyjechałem na tą imprezę i wraz z kolegą zapoznawalismy kolejno uczestników,  kiedy przyszła przywitalem się z nią poczym ciągle ze mną rozmawiała (dodam że przez traktowanie ją jako przyjaciółkę powiedziałem jej o pewnej dziewczynie która mi się spodobała,  nie było jej na imprezie i ona nie wiedziała jak ona się konkretnie nazywa więc nie było długiej rozmowy o niej)  pomimo tego że nie pali i nie lubi przebywać  obok kogoś palacego ( tak mi się wydaje) nawet gdy palilem nie odstepowala mnie na krok.  Impreza się rozkrecala ludzi ciągle przychodziło i było przyjemnie,  nie zwracałem na nią jakiejś większej uwagi no bo po co skoro to była TYLKO koleżanka. Wieczorem w kilka osób wybraliśmy się na spacer razem z nią poszliśmy nad rzeczke gdzie trochę wypilismy i odprowadzilismy kolegów do klubu,  podczas tego spaceru jeden z kolegów zaczął do niej kręcić a ja wtedy poczułem się lekko zazdrosny nie wiem z jakiego powodu i ucichlem na chwilę,  po odprowadzeniu wróciliśmy taksówką bo nie chciało nam się iść,  było już dość późno a impreza zaczęła się spuszczac i rozmawiałem wtedy z moim kolega gdy ona nagle położyła się mi na plecy,  jednak miałem wyjebane na to zdawajac sobie sprawę z tego że jesteśmy razem w klasie i ona  tak się tylko bawi.  Kiedy byliśmy senni wybrałem sobie łóżko na które się położyłem,  ona pod pretekstem że to miało być jej łóżko położyła się obok . Trochę poswirowalismy jednak nie próbowałem nic robić bo to moja koleżanka jednak wtedy coś do niej poczułem i zdałem sobie sprawę z tego że się hamuje nie dlatego że jest moja koleżanką lecz dlatego że miałem nie miłe przeżycia z ostatnią dziewczyną która zraniłem i zostawiłem i nie chciałem żeby z nią tak było bo bym stracił z nią kontakt tak jak z tamtą.  Taki paradoks uważałem że tak będzie dla niej najlepiej. Na następny dzień jak gdyby nic się nie działo pojechałem do domu i zacząłem rozmyslac o tym wszystkim. Mijały dni a ja zmniejszalem z nią  kontakt i zachowywalem się jak kretyn po to żeby ona zobaczyła że nie jestem dla niej i żeby mnie zostawiła,  robiłem to po to żeby nie zranić jej uczuć ( wyjaśnione wyżej)i żeby się nie zakochać bo wiedziałem że to zły pomysł jednak mnie wyczaila i zobaczyła co się dzieje więc musiałem jej jakoś wytłumaczyć co ze mną nie tak,  powiedziałem że nie jest mi obojętna ( w ogóle najgorsza rzeczą było to że zanim na spotkaniu jej to powiedziałem mieliśmy niemiła rozmowę na Facebooku gdzie powiedziałem jej ze mi się spodobała) i na spotkaniu i na Facebooku powiedziała mi że nie chce klasowego związku bo już raz tak miała i była lipa i że chce żebyśmy się przyjaźnili z bólem to przyjąłem i powoli tracilem nadzieję dlatego że mi się spodobała i chciałem być dla niej kimś więcej niż tylko przyjacielem ale wtedy poradziłem się koleżanki i ona pomagała mi naprawić to,  postanowiliśmy ze przestanę się nią interesować i sama będzie pisać,  tak się działo,  próbowała jakoś to złagodzić milutkumi tekscikami ale mimo to musiałem twardo stawiać opór,  było gorzej,  krecila z moim kolega w sumie to kręci do dziś ale on nie jest zainteresowany,  straciliśmy kontakt,  nie byłem dla niej miły jak wcześniej,  było źle,  kumpel podrzucil mi pomysł żeby ją zaprosić wtedy kiedy mieliśmy słaby kontakt,  zaprosić po to żeby wyjaśnić jej cała historię z tą byłą i żeby powiedzieć że mi na niej zależy, umówilem się z nią w piątek,  i szczerze mówiąc to spędziliśmy razem świetnie czas i w trakcie spotkania zaproponowala wyjście do kina w nast piątek i się zgodziłem,  wybrała jakiś maraton na Halloween 2 filmy 4 godziny w kinie niby wszystko super ale chce wziąć kogoś do tego kina i ja też miałem kogoś wziąć żebyśmy chyba nie byli sami,  niewiem... Wczoraj pisałem z nią chwilę ale potem gdzieś uciekła i nie było jej cały dzień,  przypomniałem sobie że kolega zapraszał ją i jeszcze kogoś gdzieś i może to było to ale staram się nie piszę do niej gdzie jest i co robi bo jej zaufalem jak kiedyś mówiła mi że jej się nie da zbajerowac (kiedy koledzy z klasy coś o niej pisali)  zanim uciekła napisałem do niej czy mogę liczyć na rewanżyk z jej strony za spotkanie powiedziała że pójdziemy na kawę a ja zartujac napisałem że musimy jakoś razem wytrzymać te 4 godzinki w kinie wink ona Ahaaaa. Z mojej strony to wygląda trochę tak jakby ona miała mnie teraz gdzieś,  nie wiem co mam robić,  czy o nią walczyć czy zachować się jak ona,  z góry przepraszam za chujowa składanie zdań itd ale zakochałem się w niej i ciężko mi opisać całą tą sytuację,  kilku rzeczy napewno nie dopisalem ale mam nadzieję że to wystarczy,  liczę na waszą pomoc bo nie chce odpuścić,  zależy mi na niej i ona o tym wie,  może dlatego że myśli ze ma mnie w garści sobie odpuszcza?  . Długo to pisałem więc proszę o miłe potraktowanie tego,  naprawdę liczę na waszą pomoc bo ona jest dla mnie bardzo ważną osobą. smile

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieszczęśliwe zauroczenie prowadzące do szaleństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026