netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Boję się, że mnie zostawi.

6 odpowiedzi2 305 wyświetleńzałożony przez _BabyDoll_, 26.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się, że mnie zostawi.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez _BabyDoll_ (2014-10-26 18:01:54)

Temat: Boję się, że mnie zostawi.

Witam. Nie byłam pewna jak nazwać ten temat i w jakim dziale powinnam go umieścić dlatego też postanowiłam zrobić to tutaj.
Jeżeli Temat lub dział jest nieodpowiedni, przepraszam.

Nie jestem pewna jak opisać mój problem.
   Może zacznę od tego, że w moim życiu nie miałam nigdy dobrego męskiego modelu, który obudził by we mnie zaufanie do mężczyzn, więc i takiego nie mam, boję się mężczyzn, oczywiście jest parę wyjątków, ale to ludzie których długo znam. Tak samo jest z moim, mężczyzną, ale właśnie jest pewne ale.
   Moi rodzice są razem, ale ja większość życia spędziłam w szpitalach, a jak już byłam w domu to mój ojciec cały czas pracował po 12 godzin, a później chodził odwiedzać moją siostrę, jej męża i wnuczka, więc kiedy wracał ja już spałam, później kilka lat pracował za granicą, a później jak ponownie zaczęliśmy mieszkać razem on jak był w domu, siedzi cały dzień przed telewizorem, a ja unikam kontaktu, bo pije, nie upija się rzadko, ale pije codziennie. Nauczył wszystkich, że musimy chodzić koło niego na paluszkach i przytakiwać mu dla świętego spokoju, bo inaczej będzie się na nas darł, rzucał rzeczami i strzelał fochy. W pracy obrabia nam dupę. Jak jest pijany jest gorzej. raz porozwalał mi wszystko w pokoju: zrzucił wieżę stereo, książki,
   Nigdy nie opowiedziałam o tym mojemu chłopakowi, jedyne co mówiłam to, że nie mogę się doczekać, aż się wyprowadzę. I, że mój ojciec jest okropny. Teraz od ok. 3 miesięcy mieszka z nami, uważa że mój ojciec jest spoko. I nie dziwię się, bo jak to moja siostra mówi, kto go nie zna to go kupi, na początku ludzie go lubią, bo nie wiedzą jaki jest - Tak było z jej znajomymi i jest z moimi. Nie widzi problemu. A ja przez stres choruję i jestem tym wszystkim już naprawdę zmęczona.
   Ale przechodząc do meritum, bardzo boję się, że mój chłopak mnie zostawi lub nie będzie spędzał ze mnie czasu. Boję się też zacząć z nim współżyć, ponieważ boję się, że coś się zmieni na gorsze? Że seks zniszczy nasz związek, bo aktualnie nie jesteśmy na swoim, a u mnie w pokoju drzwi się nie zamykają i nie będziemy mogli tego robić kiedy tylko chcemy, a i tego, że mnie zostawi, a nie chcę mieć nie wiadomo ilu partnerów. Co jakiś czas zastanawiam się, czy nie planuje mnie zostać. Dla mnie końcem tego lęku, będzie konkretny krok z jego strony w tym przypadku zaręczyny. To mi pokażę, że zamierza ze mną być i chce wziąć odpowiedzialność za ten związek i jego konsekwencje. Nie mówię, że od razu mamy brać ślub, ale to da mi pewność, że jak coś będzie nie tak to nie spakuje się i nie wyjdzie, tylko zamierza nawet wtedy nad tym ze mną pracować.
   Kiedyś rozmowa o ślubie na zasadzie moich opowieści przerodziła się w kłótnie i powiedziałam, że dobrze w takim razie nigdy już nie podejmę tematu ślubu, ani zaręczyn, chociaż mnie to męczy. Od tamtej pory mam problemy z mówieniem o przyszłości w temacie nas. Np. nasze dzieci, nasz dom, będziemy mieli to, tamto, siamto. I w jakiejś części mojego mózgu włączyła się lampka awaryjna z napisem: "on Cię nie chce" i chociaż staram się ją wyłączyć, gdzieś z tyłu głowy wciąż to mam.
   Nie wiem co mam zrobić, troszkę się męczę. Czy jest jakiś sposób, abym mogła pokonać lęki i w pełni mu zaufać? Boję się opowiedzieć mu o tym jaki naprawdę jest mój ojciec i dlaczego tak bardzo zależy mi na zaczęciu wspólnego życia na własną rękę. Nie wiem już co robić. Dlatego też proszę o jakieś porady i wasze spojrzenie w tej sprawie. Będę naprawdę wdzięczna.


P.S. Jeszcze dodam, że mój chłopak nie daje mi jakiś szczególnych powodów do lęków i czuję się przy nim bezpieczna i szczęśliwa. W jego obecności te lęki pojawiają się bardzo rzadko, ewentualnie w nocy. Gorzej jest jak go nie ma obok np. jest w pracy.

2

Odp: Boję się, że mnie zostawi.

A odpowiedziałaś sobie kiedyś na pytanie, czego, tak naprawdę się boisz i dlaczego? Jesteś już dorosła i możesz być samodzielna?
Dlaczego nie zaczniesz siebie i swoich potrzeb stawiać na pierwszym miejscu, dlaczego wciąż mieszkasz u rodziców i jeszcze chłopaka przyprowadziłaś. Dlaczego nie możesz sobie dać oddechu i luzu od tego wszystkiego?

Zdajesz sobie sprawę, że wszystko, tak naprawdę siedzi w Twojej głowie? Czy wiesz, że nic nie musisz, tak naprawdę? Czy wiesz, że Twoje życie oraz jego komfort zależy TYLKO i wyłącznie od Ciebie?

3 Ostatnio edytowany przez _BabyDoll_ (2014-10-26 18:34:48)

Odp: Boję się, że mnie zostawi.
Teo napisał/a:

A odpowiedziałaś sobie kiedyś na pytanie, czego, tak naprawdę się boisz i dlaczego? Jesteś już dorosła i możesz być samodzielna?
Dlaczego nie zaczniesz siebie i swoich potrzeb stawiać na pierwszym miejscu, dlaczego wciąż mieszkasz u rodziców i jeszcze chłopaka przyprowadziłaś. Dlaczego nie możesz sobie dać oddechu i luzu od tego wszystkiego?

Zdajesz sobie sprawę, że wszystko, tak naprawdę siedzi w Twojej głowie? Czy wiesz, że nic nie musisz, tak naprawdę? Czy wiesz, że Twoje życie oraz jego komfort zależy TYLKO i wyłącznie od Ciebie?

To czego się boję opisałam i nie wydaje, aby było w tym coś głębiej.
Ależ siebie i moje potrzeby stawiam na pierwszym miejscu, ale właśnie niestety na tą chwilę wszystkiego osiągnąć nie mogę.
U rodziców wciąż mieszkam dlatego, że wciąż się uczę i pełnoetatowej pracy mieć nie mogę, a tak jest łatwiej i nam, i im. A druga sprawa to, to, że po ostatniej operacji zamiast być lepiej jest gorzej i prawie w ogóle nie mogę jej na tą chwilę używać, więc i większej pomocy potrzebuję. To kolejne co mnie trzyma, bo pewnie gdybym była mobilna, nie siedziałabym w tym domu. A chłopak przyjechał do mnie na sezonową pracę i przypadkiem wyszło tak, że postanowił zostać, zapisał się na studia, a ponieważ sezon się nie skończył jeszcze nie ma stałej pracy, jest w trakcie poszukiwań i dopiero wtedy może poszukać jakiegoś lokum. I to mnie przeraża, bo nie wiem, kiedy mój tato zacznie robić numery i jemu.
Ależ oczywiście, że zdaję sobie z tego sprawę. Wszystkiego jestem świadoma, ale jakby nie patrzeć na tą chwilę jestem w kropce, nawet jak mój chłopak się wyprowadzi, ja będę musiała zostać w domu.

4

Odp: Boję się, że mnie zostawi.
_BabyDoll_ napisał/a:
Teo napisał/a:

A odpowiedziałaś sobie kiedyś na pytanie, czego, tak naprawdę się boisz i dlaczego? Jesteś już dorosła i możesz być samodzielna?
Dlaczego nie zaczniesz siebie i swoich potrzeb stawiać na pierwszym miejscu, dlaczego wciąż mieszkasz u rodziców i jeszcze chłopaka przyprowadziłaś. Dlaczego nie możesz sobie dać oddechu i luzu od tego wszystkiego?

Zdajesz sobie sprawę, że wszystko, tak naprawdę siedzi w Twojej głowie? Czy wiesz, że nic nie musisz, tak naprawdę? Czy wiesz, że Twoje życie oraz jego komfort zależy TYLKO i wyłącznie od Ciebie?

To czego się boję opisałam i nie wydaje, aby było w tym coś głębiej.
Ależ siebie i moje potrzeby stawiam na pierwszym miejscu, ale właśnie niestety na tą chwilę wszystkiego osiągnąć nie mogę.
U rodziców wciąż mieszkam dlatego, że wciąż się uczę i pełnoetatowej pracy mieć nie mogę, a tak jest łatwiej i nam, i im. A druga sprawa to, to, że po ostatniej operacji zamiast być lepiej jest gorzej i prawie w ogóle nie mogę jej na tą chwilę używać, więc i większej pomocy potrzebuję. To kolejne co mnie trzyma, bo pewnie gdybym była mobilna, nie siedziałabym w tym domu. A chłopak przyjechał do mnie na sezonową pracę i przypadkiem wyszło tak, że postanowił zostać, zapisał się na studia, a ponieważ sezon się nie skończył jeszcze nie ma stałej pracy, jest w trakcie poszukiwań i dopiero wtedy może poszukać jakiegoś lokum. I to mnie przeraża, bo nie wiem, kiedy mój tato zacznie robić numery i jemu.
Ależ oczywiście, że zdaję sobie z tego sprawę. Wszystkiego jestem świadoma, ale jakby nie patrzeć na tą chwilę jestem w kropce, nawet jak mój chłopak się wyprowadzi, ja będę musiała zostać w domu.

BabyDoll, a jakie masz plany na przyszłość? Kiedy skończysz szkołę, a zdrowie się ustabilizuje? Jak na moje oko nie masz co panikować, bo źle nie masz. Pytanie moje, czy jesteś dorosła, czy tylko pełnoletnia?

5

Odp: Boję się, że mnie zostawi.
Teo napisał/a:
_BabyDoll_ napisał/a:
Teo napisał/a:

A odpowiedziałaś sobie kiedyś na pytanie, czego, tak naprawdę się boisz i dlaczego? Jesteś już dorosła i możesz być samodzielna?
Dlaczego nie zaczniesz siebie i swoich potrzeb stawiać na pierwszym miejscu, dlaczego wciąż mieszkasz u rodziców i jeszcze chłopaka przyprowadziłaś. Dlaczego nie możesz sobie dać oddechu i luzu od tego wszystkiego?

Zdajesz sobie sprawę, że wszystko, tak naprawdę siedzi w Twojej głowie? Czy wiesz, że nic nie musisz, tak naprawdę? Czy wiesz, że Twoje życie oraz jego komfort zależy TYLKO i wyłącznie od Ciebie?

To czego się boję opisałam i nie wydaje, aby było w tym coś głębiej.
Ależ siebie i moje potrzeby stawiam na pierwszym miejscu, ale właśnie niestety na tą chwilę wszystkiego osiągnąć nie mogę.
U rodziców wciąż mieszkam dlatego, że wciąż się uczę i pełnoetatowej pracy mieć nie mogę, a tak jest łatwiej i nam, i im. A druga sprawa to, to, że po ostatniej operacji zamiast być lepiej jest gorzej i prawie w ogóle nie mogę jej na tą chwilę używać, więc i większej pomocy potrzebuję. To kolejne co mnie trzyma, bo pewnie gdybym była mobilna, nie siedziałabym w tym domu. A chłopak przyjechał do mnie na sezonową pracę i przypadkiem wyszło tak, że postanowił zostać, zapisał się na studia, a ponieważ sezon się nie skończył jeszcze nie ma stałej pracy, jest w trakcie poszukiwań i dopiero wtedy może poszukać jakiegoś lokum. I to mnie przeraża, bo nie wiem, kiedy mój tato zacznie robić numery i jemu.
Ależ oczywiście, że zdaję sobie z tego sprawę. Wszystkiego jestem świadoma, ale jakby nie patrzeć na tą chwilę jestem w kropce, nawet jak mój chłopak się wyprowadzi, ja będę musiała zostać w domu.

BabyDoll, a jakie masz plany na przyszłość? Kiedy skończysz szkołę, a zdrowie się ustabilizuje? Jak na moje oko nie masz co panikować, bo źle nie masz. Pytanie moje, czy jesteś dorosła, czy tylko pełnoletnia?

Planuję iść na studia, a i pracować wieczorami w wolne dni, kiedy będę mogła. Ale i aktualnie szukam już pracy, chociaż na parę godzin.  Może się wydawać, że źle nie mam, ale psychicznie jestem wymęczona i ja, i moja mama, która poważnie myśli nad rozwodem, bo jest coraz gorzej. Oczywiście nie będę tutaj opisywała wszystkich szczegółów.
Pełnoletia jestem, a i wydaje mi się, że dorosła, patrząc na definicję tego słowa. Chociaż nie wiem co przez to rozumiesz.

6

Odp: Boję się, że mnie zostawi.
_BabyDoll_ napisał/a:
Teo napisał/a:
_BabyDoll_ napisał/a:

To czego się boję opisałam i nie wydaje, aby było w tym coś głębiej.
Ależ siebie i moje potrzeby stawiam na pierwszym miejscu, ale właśnie niestety na tą chwilę wszystkiego osiągnąć nie mogę.
U rodziców wciąż mieszkam dlatego, że wciąż się uczę i pełnoetatowej pracy mieć nie mogę, a tak jest łatwiej i nam, i im. A druga sprawa to, to, że po ostatniej operacji zamiast być lepiej jest gorzej i prawie w ogóle nie mogę jej na tą chwilę używać, więc i większej pomocy potrzebuję. To kolejne co mnie trzyma, bo pewnie gdybym była mobilna, nie siedziałabym w tym domu. A chłopak przyjechał do mnie na sezonową pracę i przypadkiem wyszło tak, że postanowił zostać, zapisał się na studia, a ponieważ sezon się nie skończył jeszcze nie ma stałej pracy, jest w trakcie poszukiwań i dopiero wtedy może poszukać jakiegoś lokum. I to mnie przeraża, bo nie wiem, kiedy mój tato zacznie robić numery i jemu.
Ależ oczywiście, że zdaję sobie z tego sprawę. Wszystkiego jestem świadoma, ale jakby nie patrzeć na tą chwilę jestem w kropce, nawet jak mój chłopak się wyprowadzi, ja będę musiała zostać w domu.

BabyDoll, a jakie masz plany na przyszłość? Kiedy skończysz szkołę, a zdrowie się ustabilizuje? Jak na moje oko nie masz co panikować, bo źle nie masz. Pytanie moje, czy jesteś dorosła, czy tylko pełnoletnia?

Planuję iść na studia, a i pracować wieczorami w wolne dni, kiedy będę mogła. Ale i aktualnie szukam już pracy, chociaż na parę godzin.  Może się wydawać, że źle nie mam, ale psychicznie jestem wymęczona i ja, i moja mama, która poważnie myśli nad rozwodem, bo jest coraz gorzej. Oczywiście nie będę tutaj opisywała wszystkich szczegółów.
Pełnoletia jestem, a i wydaje mi się, że dorosła, patrząc na definicję tego słowa. Chociaż nie wiem co przez to rozumiesz.

Dorosła osoba patrzy na siebie, podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje. Dorosła osoba wie, że jeśli sama czegoś nie zrobi, to to się nie stanie. Dorosła osoba potrafi spojrzeć na siebie z boku. Dorosła osoba wie, że dziecinne lęki i wyobrażenia to nic innego jak przeszłość i ułuda. Boisz się ojca, bo on Ci wmówił, że masz się go bać, a co by się stało, gdybyś przestała się bać? Jego i w ogóle facetów? Jak byś się poczuła, gdybyś nie musiała chodzić na paluszkach?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się, że mnie zostawi.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026