Witam, jakiś miesiac temu poznalem fajna dziewczyne, spotkalismy się 2x tylko, a już o niej myślę codziennie chociaż tego nie pokazuję.
Poznalismy sie na fb, zaczepka itp, pozniej sie umowilismy na spotkanie za pierwszym razem pogadalismy sympatycznie bardzo i sie rozeszlismy, za drugim razem po spacerze w parku pocalowalem ja, byla dosyc zaskoczona i nie chciala za bardzo tego robic tlumaczac sie ze tak wczesnie na 2randce sie nie caluje, no to ja ok, pozniej ja objalem, nie protestowala, sama sie przytulala.
no i milo bardzo bylo. w koncu trafil mi sie wyjazd do niemiec na miesiac, wracam niedlugo, juz 3 tygodnie gadamy sobie na skype i wymieniamy wiadomosci. i teraz tak wiem, że narzucanie z mojej strony nie bedzie dobre, nigdy praktycznie tak nie robilem, chociaz mnie tak wzięło ze nie wiem, strasznie mi sie podoba i pewnie dobre będzie jak postaram sie minimalnie ograniczyc kontakt czy zachowywac sie calkowicie naturalnie? przyznam, że ona ma o mnie zdanie kobieciarza i podrywacza i mysli że ją po prostu bajeruję, a tak nie jest naprawdę coś mi się w głowe stało
jak nigdy..