netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

5 odpowiedzi3 188 wyświetleńzałożony przez Buszująca w zbożu, 20.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Witam, miałam w tym roku trochę problemów ginekologicznych. Co wynik i co badanie to nowe fakty, zaprzeczenie poprzednich, nie wiem w co wierzyć, a nie chcę bez końca się denerwować. Wizytę u ginekologa mam dopiero za tydzień, a dziś odebrałam taki oto wynik wycinka z szyjki macicy:

Ectropion (Erosio glandularis cum epidermisatione).
W materiale widoczne są cechy świadczące o infekcji wirusowej HPV, jednak bez ewidentnych wykładników dysplazji.

Wspomnę, że ok miesiąc przed tym badaniem miałam jeszcze jeden wycinek, z którego wyszła neoplazjia śródnabłonkowa CIN1. Czy to to samo, czy może mój stan się poprawił? Jedni mnie straszą, inni pocieszają, a ja nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, chcę po prostu wiedzieć, na czym stoję. Proszę zorientowanych o pomoc.

2

Odp: Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Ktoś odpowie? :<

3

Odp: Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Ektropion to zmiany łagodne przechodzące najczęściej samoistnie. Lepiej jednak, żeby wypowiedział się Twój lekarz.  Co do CIN1 to badanie powinno być powtórzone przynajmniej dwukrotnie.

4

Odp: Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Dzięki. Ale co robić z tym wirusem? Moja ginekolog to okropna panikara, nastraszyła mnie niemal śmiertelnie, a w szpitalu podczas kolposkopii dowiedziałam się, że nie jest aż tak źle, ale wiadomo, że wycinek będzie zawierał więcej informacji. Lekarka w szpitalu w ogóle była zdziwiona, czemu moja ginekolog sama zrobiła mi wycinek miesiąc wcześniej, pomimo tego, że dała mi skierowanie na kolposkopię (a przy kolposkopii wycinek brany jest zawsze ponoć). Nie mogła też zrozumieć, czemu został mi przepisany Heviran zarówno dopochwowo jak i doustnie

Martwię się trochę, nikt nie mówi mi konkretnie, co mam robić, a czego nie, dłuższy czas przez to miałam obrzydzenie do seksu i chociaż mam bardzo cierpliwego, wspierającego partnera. Powstrzymywaliśmy się od seksu 2 miesiące w czasie leczenia, aż dowiedziałam się po kolposkopii, że już nie ma takich wskazań, tylko mam poczekać do końca krwawienia. Jednak uraz został, mam pewne obrzydzenie do siebie, chociaż tak naprawdę to nie moja wina, bo mógł mnie zarazić nawet mój pierwszy partner sprzed laty. Nie mam żadnych kłykcin kończystych ani brodawek zewnętrznych - ani ja, ani partner, mimo to HPV jest. Czyli co, mam się bać, że to ten typ wysokoonkogenny? Niskoonkogenne dają objawy zewnętrzne.

Partner także się przejmuje, poszliśmy razem do urologa, ale lekarz nie chciał go obejrzeć, skoro nie ma widocznych objawów i okazał nawet zdziwienie, kiedy mój mężczyzna powiedział mu, że przychodzi się zbadać profilaktycznie, bo ja jestem chora. Partner wyprosił chociaż badanie z krwi pod kątem chlamydii, wynik w normie. Jak dla mnie to podejście tego lekarza jest wysoce nieprofesjonalne, bo od tego jest lekarz, by obejrzeć pacjenta i rozwiać jego wątpliwości, nawet gdy nie są one uzasadnione.

Drugą sprawą jest to, że ja też nie mam ochoty wiecznie żyć w celibacie, a nikt nas nie poinformował, co oboje powinniśmy zrobić (bo wychodzimy z założenia, że jeśli ja mam problem, to mamy go wspólnie). Nie wiem, czy jest sens robić test HPV i szczepić się. Jedni mówią, że szczepionka to superrozwiązanie, a przed chwilą obejrzałam dokument pewnego lekarza ginekologa, który szczerze odradza szczepienia przeciw HPV, jako że jest zbyt wiele jego typów, które ulegają ciągłym mutacjom i notuje się mnóstwo powikłań, które doprowadziły do długotrwałego uszczerbku na zdrowiu pacjentek, a w skrajnych przypadkach nawet doprowadziły do śmierci.

Jestem rozgoryczona, bo od początku sierpnia nie wiem, na czym stoję, w jednym miejscu słyszę, że wszystko super, chociaż spora nadżerka (czy to się w ogóle nie wyklucza?), w drugim, że fatalnie, a ja serio nie chcę fałszywego pocieszania, tylko po prostu prawdy. I konkretnych wskazówek, a nie metody prób i błędów. Też nie jest dla mnie miłą perspektywą wydawanie kasy na prawo i na lewo na leki i badania na oślep. Czy typowanie DNA HPV i szczepienie ma sens? Czy partner powinien razem ze mną to zrobić? Nie chcę go w to wciągać jeszcze bardziej, chociaż on bardzo się poczuwa do dzielenia ze mną tego wszystkiego, ale to nie on mnie zaraził i chcę mu oszczędzić przynajmniej wydawania pieniędzy, jeśli nie stresu i zmartwień.

5

Odp: Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Nie jestem ginekologiem, a tym bardziej nie znam historii Twojej choroby żeby stawiać diagnozę, ale ektropion nie jest zmianą którą trzeba się specjalnie przejmować. Być może jest efektem HPV, ale jeśli tak to znaczy, że zakażenie przechodzi. Jeśli ginekolog jest panikarzem to ja bym zmienił ginekologa.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Prośba o pomoc w interpretacji wyniku badania patomorfologicznego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026