Czuje sie podle.Kochalem Ja.Ona mnie.Ale rozstalismy sie.Nie widziala swiata poza mna.Znow jestesmy razem.Teraz?Woli toksyczna Przyjaciolke.Co o tym myslicie?
Podobne tematy
Co o tym myslicie?
Że bardziej lakonicznie chyba już się nie dało tego opisać...
A uważasz przyjaciółkę za toksyczną, bo..?
Kto ma zrozumieć, zrozumie.
Przyjaciółka jest toksyczna - to nie jest jedynie moje zdanie.
Moja Kobieta chciała zerwać z Nią znajomość już rok temu.
Nie zrobiła jednak tego. Czemu toksyczna? Muszę odpowiadać?
Zaborcza, zawistna. Zazdrości wszystkiego. Robi wszystko,
by moja Kobieta czuła się od Niej gorsza. Czemu? Jest ..
bardzo atrakcyjna. Tak, moja Kobieta to .. chodzący ..
ideał .. z urody. A Jej Przyjaciółka? Ma dziewczęcą urodę.
Dodawać do pierwszego postu? Nie ma co.
Czuję się podle. Bo mam powody. Kochaliśmy się do szaleństwa. Rok temu..
Było.. idealnie. Coś się stało, że musieliśmy podjąć wspólną decyzję o rozstaniu.
Nie potrafiliśmy zapomnieć o sobie. Wróciliśmy do siebie .. 2 tygodnie temu.
Wtedy nie widziała świata poza mną. Przyjaciółka miała ciągle do Niej pretensje,
że Jej już nie zauważa. Byłem w centrum Jej zainteresowania. Toksyczna..
robiła wszystko, by .. Nas rozdzielić. Nie udało się Jej. Gdy się rozstaliśmy..
robiła wszystko, bym .. nie wrócił do swojej Kobiety.
A jednak .. jesteśmy razem.
Trzymają moją Kobietę z Nią .. tajemnice. Niestety nie mogę opowiadać tu
o szczegółach, z różnych powodów. Piszę o tym, co mogę napisać.
Moja Kobieta? Kocha mnie nie mniej, niż ja Ją..
Ale .. robi wszystko, by unikać spotkań.
Tłumaczy się, by dać Jej czas. By mogła się oswoić.
Ale .. brakuje mi już sił.
Przykład? Czekałem miesiącami na jeden film.
Chciałem Ją zabrać do kina. Wymyśliła, że .. nie może..
ZROZUMIAŁEM.
Bardzo Jej wtedy potrzebowałem.
Więc.. do kina poszedłem sam.
A Ona w tym czasie.. spotkała się z Przyjaciółką.
Piły .. i .. paliły .. trawkę. (Przyjaciółka paliła pierwszy raz).
Tego dnia.. miałem Ją wziąć..
do Restauracji, do kina..
i też.. miałem z Nią zapalić (też pierwszy raz).
Czuje się.. lipnie..
bo Przyjaciółka, którą w ukryciu moja Kobieta nienawidzi..
jest na pierwszym miejscu.. a ja.. jak tylko.. przedmiot w torebce.
Wczoraj.. "rozmawialiśmy". Nie wytrzymałem. Pękłem. W SMS.
Potrzebuje czasu.. by zrobić kolejny krok.. i kolejny..
by się zbliżyć..
Chodzi zdołowana. Nie mam jak Jej dać.. szczęścia,
bo .. w te miejsce .. przychodzi .. Przyjaciółka.
A ja przecież.. nie będę.. zaborczy .. i .. zazdrosny.
Bo o co?
Ale martwię się.
Moja Kobieta ma problem z asertywnością.
Jej Przyjaciółka już nie raz wpłynęła na Jej nastrój,
tak, że musiałem męczyć się z Jej dystansem.
Cóż.
Nadzieja jest malutka - po wczorajszej .. wymianie zdań.
Pierwszy raz.. w całej Naszej znajomości .. prawie, jak kłótnia.
Zobaczymy, co będzie dalej..
BTW. Więcej mogę napisać, ale prywatnie. Jak ktoś zechce, napisze maila.