W zeszłym roku przeprowadziłam się do innej miejscowości i chociaż mam sporo obowiązków, gdyż mam 8-letniego syna(jestem mężatką) to nie mam koleżanki z którą mogłabym wyjść na spacer, porozmawiać , wypić kawę itp. Zdaję sobie sprawę z tego,że większość ludzi w moim wieku ma poukładane życie, wspaniałych sąsiadów, czy też znajomych. Może ktoś z okolic Poznania(Chodzież, Margonin) chciałby na początek popisać.
Podobne tematy
ww0403 Ani nie jestem koleżanką ani z okolic Poznania. Mieszkam trochę bliżej bieguna
Jedno z najpowszechniejszych źródeł cierpienia to samotność.
Od czasu do czasu jest ona udziałem każdego z nas,
ale niektórzy doświadczają jej przez całe życie.
Samotność to bolesna świadomość, że brak nam
znaczących kontaktów z innymi ludźmi.
Pociąga ona za sobą wrażenie wewnętrznej pustki połączonej ze smutkiem, zniechęceniem, poczuciem oddzielenia, niepokojem, któremu towarzyszy silne pragnienie, by być chcianym, komuś potrzebnym.
Ludzie samotni czują się często porzuceni, niechciani, odrzuceni, nawet gdy są w wśród ludzi.
Ogarnia ich poczucie braku nadziei i silne pragnienie jakiejkolwiek relacji, która uśmierzyłaby straszny ból osamotnienia nie z własnego wyboru.
Nic dziwnego, że ludzie osamotnieni mają niskie poczucie własnej wartości i często żywią przekonanie: "chyba nie jestem nic wart, bo nikt nie chce ze mną być".
Chrześcijański psycholog, Craig Ellison, wyróżnił trzy typy samotności: emocjonalną, społeczną i egzystencjalną.
Samotność emocjonalna wiąże się z brakiem albo utratą Intymnej więzi psychologicznej z drugą osobą.
Osoba osamotniona emocjonalnie czuje się całkowicie sama i może wrócić do normalnego życia przez nawiązanie nowych, głębokich związków z ludźmi.
Samotności społecznej towarzyszy poczucie braku celu,
niepokoju, pustki. Człowiek odczuwa, że znajduje się na marginesie życia. Potrzebuje wtedy nie tyle głębokiego związku z jedną osobą, ile grupy akceptujących ją przyjaciół i umiejętności współżycia w grupie. Samotność egzystencjalna łączy się z poczuciem izolacji, która pojawia się wtedy, gdy człowiek oddzielony jest od Boga. Życie nie ma dla niego sensu ani celu. Taki człowiek potrzebuje głębokiej i rozwijającej się społeczności z Bogiem, najlepiej w obrębie społeczności ludzi wierzących. Zanim przejdziemy do dalszych rozważań, należałoby wyraźnie powiedzieć, czym różni się samotność od odosobnienia. Odosobnienie to dobrowolne usunięcie się ze społeczności ludzkiej; samotność przychodzi wówczas, gdy jesteśmy zmuszeni do egzystowania w pojedynkę. Odosobnienie może być doświadczeniem odświeżającym, regenerującym siły, przyjemnym; samotność jest bolesna, wyczerpująca i nieprzyjemna. Odosobnienie rozpoczyna się i kończy zależnie od woli człowieka; samotność ogarnia nas niezależnie od nas i pomimo naszych wysiłków, by ją przerwać.
Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa czasem jedyną formą protestu na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Życie ludzkie jest jak bieg po okręgu, człowiek uciekając przed samotnością, chroni się w ramiona ludzi, po czym poznając ich obłudę i zło, ucieka w samotność.
Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny.