netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Jestem w sytuacji bez wyjścia

4 odpowiedzi2 399 wyświetleńzałożony przez szpondergabrysia@wp.pl, 16.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jestem w sytuacji bez wyjścia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Jestem w sytuacji bez wyjścia

Witam ,mam na imę gabrysia jestem od 32lat mężatką,27 lat temu mąż zachorował na stwardnienie rozsiane przejełąm się tym bardzo ale myślałam że razem damy rade tej chorobie,ale z każdym rokiem mąż stawał się być złośliwym egoistą.Mamy dwuch synów którzy uciekli z domu gdy skończyli 18 lat bo nie mogli słuchac wydzierania się ojca na mnie i awantur ,brałąm pożyczki aby go leczyć wysyłałam do sanatorium w bornym aby się wzmocnił ,robiłam wszystko aby mu pomóc i nigdy nie usłyszałam dziękuje ani innego dobrego słowa wręcz na odwrót co bym zrobiła wszystko było zle,wiec zablokowałam sie odsunełam sie od przyjaciól tylko praca dom i on,aż synowie powiedzieli żebym się rozwiodła ale to nie możliwe bo on jest chory i moge nie dostać rozwodu on nie zgodzi się boje się zapytac go bo wtedy jak wpadnie w złośc rzuca czym popadnie i wyzywa mni.Mam 54 lata mam wnuka który urodził się 9miesięcy temu i nie widze go ani jego siostry bo nie moge pojechac do nich,nigdzie nie jezdze ,nigdzie nie chodze,od 15 lat śpimy osobno tylko tyle że opiekuje się nim.Chciała bym to zmienic uwolnić się od niego żyć jak człowiek ale nie wiem co mam zrobić jak powiedzieć mu że mam dość takiego życia,nawet jak zachorowałam na raka to poszłam do lekarza w ostatniej chwili nawet wtedy nie słyszałam dobrego słowa ani pociechy tylko że musze szybko byc zdrowa bo on jest chory,nie raz kolerzanka i dzieci widzieli jak reke na mnie podnosi ale jezdzi na wózku inwalidzkim to unikałam aby mnie nie udezył.Lekarze wszyscy którzy go znają i przyjeżdżają do niego mówią mu że powinien iśc do ośrodka aby mnie odciążyć a on się śmieje i mówi że ja jestem od tego aby nim się opiekować i nigdzie nie pójdzie.Jestem załamana cały czas chodze i płacze miałam nawet mysli samobujcze ale dostałąm leki i przeszło mi nie wiem co robic aby  się uwolnić i życ spokojnie.   Pozdrawiam Gbabrysia

2

Odp: Jestem w sytuacji bez wyjścia

faktycznie nie jest wesoło
ale chyba nigdy nie jest beznadziejnie...
konkretnie, jak chciałabyś się uwolnić? zawsze możesz wystąpić o rozwód i zobaczyć, co z tego wyniknie
nie jesteś niewolnicą

3

Odp: Jestem w sytuacji bez wyjścia
szpondergabrysia@wp.pl napisał/a:

nigdzie nie jezdze ,nigdzie nie chodze,od 15 lat śpimy osobno tylko tyle że opiekuje się nim.Chciała bym to zmienic uwolnić się od niego żyć jak człowiek ale nie wiem co mam zrobić  .Jestem załamana cały czas chodze i płacze miałam nawet mysli samobujcze ale dostałąm leki i przeszło mi nie wiem co robic

A moze by tak dochodzaca opiekunke dla meza zatrudnic?
Kiedy opiekunka bedzie z nim , ty mozesz i powinnas zrobic cos WYLACZNIE dla siebie.
Cos co pozwoli ci, choc na chwile sie z tego kieratu wyrwac i zatankowac troche mocnej dobrej energii.
A maz na pewno potrzebuje psychologa.Jak pozbedzie sie toksyn ktore w nim zalegaja, to i ciebie bedzie mniej zaruwal.
A co bedzie z mezem w przypadku rozwodu ?

4

Odp: Jestem w sytuacji bez wyjścia
pinkpiwonia napisał/a:

A co bedzie z mezem w przypadku rozwodu ?

To już jest najmniej istotna sprawa. Jest dorosły, sam się zatroszczy o siebie. To nie problem złożyć podanie o przyjęcie do domu opieki społecznej. Skoro podnosi rękę na żonę to znaczy, że nie jest aż tak bardzo chory. Wychował sobie niewolnicę, która jest na każde jego zawołanie, ograniczył jej wolność tak jakby była rzeczą.
Gabrysiu, nie ma sytuacji bez wyjścia. Jeśli mąż podniesie na ciebie rękę, to możesz zgłosić to na policję. Jest chory, ale nie niepoczytalny. Założą mu niebieską kartę i w razie rozwodu będziesz miała dowód przeciwko niemu. Możesz postarać się o opiekunkę z opieki społecznej, możesz w zależności od twoich finansów poszukać opiekunki prywatnej albo po prostu złożyć do sądu wniosek o separację lub rozwód. Przecież jesteś z tym człowiekiem z poczucia obowiązku i ze strachu.
Nie można nikogo zmusić do opieki. Zwłaszcza nad socjopatą. Nie ma czegoś takiego, że nie zgodzi się na rozwód i że sędzia cię zmusi, żebyś była z mężem. W najgorszym przypadku po prostu możesz się spakować i wynieść do dzieci lub poszukać sobie małego mieszkanka, byle by tylko odseparować się od tego starego toksyka. Nic was nie łączy, poza pieniędzmi i wspomnieniami. Dzieci dorosłe, miłości nie ma. Po co to dłużej ciągnąć? Chcesz się wykończyć przez tego typa?

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Jestem w sytuacji bez wyjścia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026